• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - modele lokomotyw serii ST44

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
#62
Wracając do ST44 Piko ...podobno jest to wersja nie dająca producentowi na cofnięcie czasowe poniżej epoki Va ... ????
Hrabio, dlaczego tak sądzisz? Przecież model PIKO jest produkowany zarówno w wersji z tłumikiem jak i bez, z żaluzjami dwudzielnymi jak i trójdzielnymi oraz wieloma innymi różnicami. Skąd więc pomysł, że PIKO ograniczałoby sobie możliwość produkowania modeli lokomotyw serii ST44 tylko do miniatur odwzorowujących pierwowzory z okresu począwszy od 1989 roku do czasów współczesnych?
 
#63
Wrócę na chwilę do tematu tych nieszczęsnych poręczy. Z niektórych, wpisów, również w wątkach dotyczących innych modeli np Ygreków wynika jakby to te cholernie poręcze były jednym z podstawowych kryteriów, wg jakich ocenianiacie precyzję wykonania modelu. Powiem szczerze. Wolę te delikatnie i precyzyjnie odlane razem z budą od tych nierzadko siermiężnych i przeskalowanych poręczy doklejanych, które później nie tylko sprawiają kłopot przy montażu ( trzeba powiększać otwory lub szlifować samą poręcz ) a potem jeszcze giną gdzieś na torach i ostatecznie stają się ofiarą odkurzacza. Przy obecnych technologii te odlewane razem zupełnie zaspokajają moje potrzeby. Rozumiem, że moje nie znaczy wszystkich, ale jak słyszę " model super tylko poręcze sa razem z budą" po raz setny, to patrząc na tego Gagarina nie wiem, czy jest o co toczyć boje.
 

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
#64
Spotkałem się już nieraz z opinią, że pewne detale lepiej uprościć i wykonać jako nieprzestrzenne, aniżeli wykonywać je jako osobno montowane, e przez to też przeskalowane - po prostu za duże. Oczywiście jest to kwestia upodobań - ktoś będzie wolał detal za duży, ale przestrzenny, kto inny prawidłowo przeskalowany, ale przez to odlany razem z resztą pudła. To pewien kompromis. Oczywiście nie zawsze odlanie detalu będzie dobrym rozwiązaniem - jeżeli pierwowzór ma płaskie pudło i "wystającą" poręcz to odlanie jej razem z pudłem będzie wyglądało kiepsko. Inaczej będzie w przypadku, gdy odwzorowywany pojazd posiada wnękę, w której jest umieszczona poręcz - w tym przypadku odlanie jej razem z pudłem nie będzie rażące po pomalowaniu jej krawędzi na kolor, który miała w oryginale. Uzyskuje się w ten sposób pewne złudzenie - odcięcie krawędzi w innym kolorze od wnęki w kolorze pudła powoduje efekt "przestrzenności" tego elementu, mimo iż jest "za nim" "reszta" poręczy łącząca ją z pudłem. Znam zwolenników modeli "pancernych", którzy wyznają zasadę, że lepszy jest model kompletny z prawidłowo przeskalowanymi detalami, aniżeli model, który będzie miał wiele przestrzennych detali, ale za to za dużych lub pogubionych w wyniku eksploatacji. Oczywiście to drugie wynika z nieprawidłowego obchodzenia się z modelem, dlatego taki model nie powinien być adresowany do szerokiego grona odbiorców. Tendencje w produkcji są różne - generalnie dla danego modelu część detali może być uproszczona i przez to dobrze przeskalowana oraz odporna na "mniej wyrafinowane" obchodzenie się z nim, a część detali, które ciężko byłoby uszkodzić może być przestrzenna, fototrawiona, itd. Ową tendencję dobrze widać w modelach firmy PIKO. Nie jest jednak tak, że producent sztywno trzyma się przyjętej przez siebie polityki. Modele lokomotyw zachodnioniemieckich w większości przypadków posiadają wycieraczki montowane osobno, ale przez to są większe, aniżeli wycieraczki odlane razem z szybą w modelach wschodnioniemieckich. Wspomniana różnica w wykonaniu tego detalu wynika z oczekiwań klientów dwóch części jednego wielkiego rynku modeli kolejowych w Niemczech. PIKO jest też otwarte na głos polskich klientów. Nie bez powodu w modelach lokomotyw serii SU46 pojawią się osobno montowane wycieraczki oraz lusterka, których nie było we wcześniej projektowanych modelach typowo polskich lokomotyw. Moim zdaniem będzie niosło to za sobą pewne wady, ale jeżeli większość klientów się tego domaga - niech tak się stanie.
 

ed250

Aktywny użytkownik
#65
Nie bez powodu w modelach lokomotyw serii SU46 pojawią się osobno montowane wycieraczki oraz lusterka, których nie było we wcześniej projektowanych modelach typowo polskich lokomotyw. Moim zdaniem będzie niosło to za sobą pewne wady, ale jeżeli większość klientów się tego domaga - niech tak się stanie.
No i czas wielki. Nareszcie model z prawdziwego segmentu EXPERT, którego(patrząc na projekt)nie będzie wstyd postawić koło Schlesiena czy innych szczegółowych modeli. Długo to trwało, ale wreszcie zrozumieli, że oprócz "pancerności" jest jeszcze coś takiego jak estetyka, dodane małe pierdułki a jak wizualnie podnoszą odbiór modelu.
 

J1974H0

Znany użytkownik
#66
Wracając do ST44 Piko ...podobno jest to wersja nie dająca producentowi na cofnięcie czasowe poniżej epoki Va ... ????
W takim układzie mój jedyny Breżniew ST44 Roco ...będzie musiał zostać i czekać na ostrą patynizację albo czekać na inną wersję .
To i ja zapytam skąd to info? - kolega użył słowa "podobno"... czyli że gdzieś coś usłyszał/przeczytał....
Osobiście trudno mi w to uwierzyć gdyż to, co zaprezentowało PIKO (niepomalowane) spokojnie można było by 'ubrać' w sentymentalne barwy epoki IV... Lokomotywa zaprezentowana na targach nie miała niczego w konstrukcji budy, czego nie miały egzemplarze z epoki Gierka, Jaruzelskiego i saturatorów.... no przynajmniej ja nie zauważyłem niczego takiego, chyba, że ktoś coś widzi, to niech mnie oświeci.....
 
Ostatnio edytowane:

J1974H0

Znany użytkownik
#68
Ach ta epoka IV. Wszyscy psiacza na te czasy ale je wspominaja ;)
Ja tak wspominam bo to moje "młode" lata były. I wtedy też widziałem parowozy w normalnym ruchu. Działały parowozownie, czuć było specyficzny "zapach" i klimat kolei. Bez tego całego "korpo-burdelu" jaki jest teraz .... np. na stacji kolejowej (duży węzeł kolejowy) w Dęblinie działało kilka kas, a nie jedna jak teraz (i to tylko w określonych godzinach na dodatek).... z kranów wodnych lała się woda przy parowozowni, słychać było na okrągło gwizdałki czajników, wciąż coś się działo. ruch jak na "Marszałkowskiej".... ehhh.... to były czasy :) Stąd sentyment...

...a teraz .... cisza... kiła i mogiła, a w dole po obrotnicy drzewa rosną..... Nie ma na co patrzeć i w ogóle szkoda gadać... a wrażenia z przebywania tam są podobne do wrażeń odczuwanych z siedzenia na peronie w Dębach Wielkich w epoce VI....
 
Ostatnio edytowane:

DRACULA

Aktywny użytkownik
#69
Hrabio, dlaczego tak sądzisz? (...)Skąd więc pomysł, że PIKO ograniczałoby sobie możliwość produkowania modeli lokomotyw serii ST44 tylko do miniatur odwzorowujących pierwowzory z okresu począwszy od 1989 roku do czasów współczesnych?
... drogi Baronie w jednej z rozmów telefonicznych ktoś mi coś sugerował m.in z inną wersją elementów na dachu ?
Dlatego zapytałem na forum , czy ktoś coś wie w temacie wersji ST44 Piko czy ma ona ograniczenia czasowe ?
Nie wykluczone że chodziło może o czołownicę ? Patrz text poniżej ...

tak samo było w przypadku modelu "Gagarina" - rozważana była produkcja modelu ( Piko) z nową wersją czołownicy, ale w tzw. międzyczasie z niej zrezygnowano.
 

J1974H0

Znany użytkownik
#70
Z Facebook PIKO Polska...
Jak tam napisano jest to sesja modelu przedprodukcyjnego ST44-613
Element "napędu" prędkościomierza przy pierwszej osi nadal widzę (bo to chyba to jak ktoś gdzieś wspominał).
Oglądałem trochę zdjęć ST44 i tego nie było. Już szykować nożyk? :)

FB_IMG_1541759777910.jpg

FB_IMG_1541759785280.jpg

FB_IMG_1541759795913.jpg

FB_IMG_1541759801958.jpg

FB_IMG_1541759811932.jpg

FB_IMG_1541759819033.jpg
 
Ostatnio edytowane:
#73
Z Facebook PIKO Polska...
Jak tam napisano jest to sesja modelu przedprodukcyjnego ST44-613
Element "napędu" prędkościomierza przy pierwszej osi nadal widzę (bo to chyba to jak ktoś gdzieś wspominał).
Oglądałem trochę zdjęć ST44 i tego nie było. Już szykować nożyk? :)
Zważywszy, że ten konkretny egzemplarz tego elementu nie miał, jest on faktycznie do wycięcia.

http://www.ok-kolej.pl/details.php?image_id=7821
 

DRACULA

Aktywny użytkownik
#75
( rewizja ) 31.05.99, widać przecież na instrukcji ST44-613
Przydziały :
1977-07-04 MD Szczecinek PKP
1994-05-01 MT Szczecinek PKP
1997-07-01 MT Białogard PKP
1999-04-01 MZ Białogard PKP
1999-09-01 Zakład Taboru w SzczeciniePKP
2001-10-01 Zakład Taboru w SzczeciniePKP Cargo S.A.

Czyli co ? Będzie miał przydział do lokomotywowni Białogard ?
Właśnie w II poł. lat 90 grasowałem na Pomorzu , dwa razy na 3 miesięcznych wakacjach ...
Szczecinek i Białogard to miejsca kultowe ! :obcy:
Szkoda że ta rewizja nie jest trochę cofnięta byłby Szczecinek ! albo pełniejszy okres białogardzki... !
Co za pomysł z 1999r i praktycznie z okresem szczecińskim ...po co przydział do wielkomiejskiego qrvi-moto-molochu ... ?! :mad:
 

Kriz8

Aktywny użytkownik
#76
Będzie przydzielony do Zakładu Taboru w Białogardzie. Gagarin zapewne dalej sobie spokojnie "działał" w szczecineckiej sekcji MZ B-d (czyli dawnej MD/MT Szczecinek). Przełom wieków to liczne reorganizacje w słuzbie trakcji na PKP, aż dziwne, że o tym nie pamiętasz.
Szczecin, to też tylko czapka wierzchnia po kolejnych zmianach. Zapewne dalej w rejonie Szczecinka ta lokomotywa pracowała, więc nie rób zamieszania.

PS. A od portowego miasta, to się proszę odszczepionkować! :)
 

DRACULA

Aktywny użytkownik
#77
Ja robię zamieszanie ?
Czy przydział wybrany do modelu robi zamieszanie ?
Poczytaj samego siebie :
Będzie przydzielony do Zakładu Taboru w Białogardzie. Gagarin zapewne dalej sobie spokojnie "działał" w szczecineckiej sekcji MZ B-d (czyli dawnej MD/MT Szczecinek). Przełom wieków to liczne reorganizacje w słuzbie trakcji na PKP, aż dziwne, że o tym nie pamiętasz.
Szczecin, to też tylko czapka wierzchnia po kolejnych zmianach. Zapewne dalej w rejonie Szczecinka ta lokomotywa pracowała, więc nie rób zamieszania.
PS. A od portowego miasta, to się proszę odszczepionkować! :)
Zapewne , zapewne , zapewne ...To założenia domniemane ... po co ? te zamieszanie o którym sam piszesz ?
Nie mógł być Szczecinek z połowy lat 90 ?
Tylko te domysły ... tu był , tam był , tu był przypisany , tam oddelegowany a później gdzie indziej przypisany i dalej oddelegowany ...
Po co nanosić oznaczenia takiego burdelu organizacyjnego ?!

Co do portowego miasta : taki sam qrvi-moto-moloch zalany setkami tysięcy aut wewnątrz i tysiącami tirów na przedmieściach pozbawiony klimatu jak każde wielkie miasto w tamtym i obecnym okresie... Obstawiony betonowymi blokowiskami .
( Wiem pewnie teraz się zmienił na lepsze jest już troszkę "kolorowych" twarzy na ulicach ... ;) )

Klimat i spokój obcowania z koleją dawała i jeszcze trochę daje prowincja ( np. Leszno,Szczecinek ) i głęboka prowincja ...Runowo Pomorskie , Korzybie ect ...

PS ...w Szczecinie po wojnie w jednej z peryferyjnych kamienic mieszkała z rodziną ( z matką i babcią ) moja matka w dziecięcym wieku...
Któregoś wieczoru na przełomie 1945/46 wskoczył na nieodległy mur jakiś facet ( zapewne Niemiec ) i pociągnął po oknach z broni maszynowej .
Do lat 90 przy każdym spotkaniu tej części rodziny która została w Szczecinie i w Międzyzdrojach wspominano te wydarzenie ...
 
Ostatnio edytowane:

Kriz8

Aktywny użytkownik
#79
Ja robię zamieszanie ?
Czy przydział wybrany do modelu robi zamieszanie ?
Poczytaj samego siebie [...]
Widocznie nie do końca zrozumieliśmy intencje swoich wypowiedzi. W okresie, w którym wykonany będzie model nie funkcjonowały już lokomotywownie jako jednostki organizacyjne. Nie było ani lokomotywowni Szczecinek, ani lokomotywowni Białogard. Przydziały do Zakładu Taboru w Białogardzie, a później do ZT w Szczecinie, to tylko wynik reorganizacji (łączenia jednostek), a nie fizycznego przeniesienia lokomotywy (Szczecinek -> Białogard -> Szczecin).
Lokomotywa na 99% stacjonowała dalej w sekcji w Szczecinku, zresztą świadczą o tym zdjęcia zamieszczone na poprzednich stronach wątku.
Stąd więc mój tekst o robieniu zamieszania ws. "okresów" białogardzkich i szczecińskich.
 
#80
Tak sobie porównałem dwa gagary PIKO i ROCO ze zdjęć po necie. Stwierdzam ,że gagar PIKO jest ,, buda " dokładniej zrobiona. Takie szczegóły: Wiadra są mniejsze, rynna nad oknami kabin ta po bokach idzie ku górze oraz okna boczne mają prawidłowe zaokrąglenia a nie jak w innych bardziej te łuki są ostrzejsze. Trochę mi nie leżą te zwierciadła w lampach. Tu ktoś celnie wskazał wcześniej wyglądają jak soczewki ale to może złudzenie optyczne a i jeszcze dach nad kabinami nie schodzi tak łagodnie jak w gagarach innych firm. Stawiam na PIKO. Nie wiem jak z napędem podejrzewam ,że ROCO jest lepsze pod tym względem ale to moje zdanie może się mylę.
 

Podobne wątki