• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

PIKO - modele lokomotyw serii SP45/SU45

EC45

Aktywny użytkownik
Czy ktoś się może pochwalić przeróbkami SP45/SU45 od PIKO przy użyciu elementów fototrawionych od Ostbahn'a? Chodzi mi o przeróbki ponad to co zostało już tu pokazane, czyli trąbki i obręcze reflektorów, a może inne serie lokomotyw też ubogaciliście zestawami od Ostbahn'a?
 

xxx

Aktywny użytkownik
Ja użyłem ramek reflektorów i lusterek od Ostbahna. Polecam w 100%. Uważam ramki za coś obowiązkowego bo model tylko zyskuje podobnie jak z lusterkami. Montaż bardzo łatwy a zadowolenie z modelu rośnie.
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:

J1974H0

Znany użytkownik
Pomyślałem, że jak ktoś pokazuje coś publicznie to oczekuje obiektywnej oceny. Moja jest taka jak napisałem.
Jeśli uważasz że za mało napisałem to doprecyzuję, że podoba mi się, iż zamiast dziamać na forum także działasz w temacie patynowania (stąd "doceniam").
Jest wiele aspektów jak i miejsc koniecznego brudzingu (dach, buda, wózki... itd...), ale z dwóch mocno rzucających się na początek w oczy spraw - ja bym inaczej przybrudził wyloty z krat wentylacyjnych - uważam, że w rzeczywistości tak się nie brudzą - inaczej się brudzą (obserwacja oryginałów) - nie chodzi o to, że zaciemniłeś je, ale o to jak je zaciemniłeś.... oraz nieco lepiej zamalował ten kawałek budy z żółtym polem, bo po pierwsze przejście pomiędzy zielonym i żółtym jest pofalowane (pewnie kiepską taśmę maskująca miałeś - polecam taśmy stricte modelarskie Tamyia), a poza tym przebija żółty z pod zielonego, a i na żółtym w okolicy przejścia są zabrudzenia z zielonego. Strzelam też, że pędzlem malowałeś. Nie sposób jest zrobić to "czysto" pędzlem, jak i w ogóle nie sposób zrobić taką miejscową przemalowankę na gotowym modelu - bo zawsze jednak widać nieco przejście kolorów pomiędzy farbą pierwotną, jak i tą domalowaną (odcień farby, faktura). Lepiej już malować od nowa cały model - ale to wyższa szkoła jazdy. Dach też inaczej się brudzi, ale nie chcę już nic pisać... Początki zawsze są trudne w patynowaniu i na pewne sprawy trzeba zawsze przymykać oko. Szkoda tylko, że szkolisz się na takim fajnym modelu. Ja bym raczej kupił jakiś złom i na nim poćwiczył. Trzeba by spatynować wiele modeli by powolutku dojść do wprawy by móc rzucić się z farbami i pigmentami na drogie i cenne lokomotywy. Pomijam konieczność obserwacji oryginałów - bo bez tego nigdy "na oko" się na początku dobrze nie spatynuje. Tak mogą (moim zdaniem) robić osoby, które już naoglądały się setki loków - patynowały je - i z pamięci mogą oblecieć w realny sposób (jak np kolega Telewizor11). Szczerze - to ja nie mając sprawdzonych umiejętności nigdy bym się nie zabrał za patynowanie mojej SP45. Zawsze lepiej poćwiczyć na jakimś złomie z allegro i uzbroić w miarę pełny warsztat (w tym koniecznie aerograf) bo szkoda niszczyć model, jak się nie ma pewności, że dobrze wyjdzie. No chyba, że ty jesteś zadowolony z efektów - a to najważniejsze. Powodzenia w dalszych poczynaniach.

PS. Ja też osobiście swego czasu podejmowałem próby patynowania ze średnim skutkiem pędzelkiem i spaprałem swego czasu nowiutką ST44-003, nie mając żadnych umiejętności i warsztatu (fachu w ręku jak i narzędzi) rzuciłem się na nią jak szczerbaty na suchary. Teraz żałuję, że nie ćwiczyłem na jakimś złomie - bo szkoda loka było - ale jak to w życiu, człowiek się na błędach uczy :) i czasem to trochę kosztuje (niestety).
 
Ostatnio edytowane:
Ja kiedyś wziąłem się za ambitne przemalowywanie na szczęście tylko Ikarusów. Nawet nie patynowanie, a samo przemalowanie. W efekcie... hmm... w efekcie po prostu nie mam tych Ikarusów. :) Wiadomo o co chodzi. :)
Dlatego też rozumiem i doceniam same próby każdego i oczywiście fajnie że jest coraz więcej modelarzy coraz bardziej zaangażowanych, nawet jeśli nie zawsze wychodzi. Z drugiej strony faktycznie, tak jak J1974H0 napisał, trochę szkoda tych Fiatów.
 

EC45

Aktywny użytkownik
OK. Wracając jeszcze na moment do SU45-165, mam takie pytanie. Jak wiadomo była ona delegowana do Wrocławia 2003 roku. Jak wyczytałem pełniła ona służbę głównie w ramach magistrali podsudeckiej (Nysa,Kędzierzyn Koźle, Kamieniec Ząbkowicki, Opole).

Na dostępnych z tego okresu zdjęciach często widać ją z wagonami piętrowymi (oliwki). Pytanie. Czy jest możliwe że tworzyła w tym "wrocławskim" okresie skład pociągu z wagonami Rivarossi z Rzeszowa lub Skarżyska Kamiennej czy te zestawy jednak jeśli już były w tamtym rejonie w delegacji to w innym okresie (pomijam daty rewizji, bo Skarżysko by się nie łapało) ?
Pytanie drugie. Czy lokomotywa ta zapuszczała się z jakimkolwiek składem do Wrocławia Głównego ?
 

EC45

Aktywny użytkownik
Tak, bardzo dziękuję ale znam już chyba wszystkie zdjęcia lokomotywy SU45-165 jakie zostały udostępnione w necie w czasie jej pracy na delegacji we Wrocławiu. Wiem, że prowadziła składy złożone z 4 członowych wagonów Bhp. Mnie bardziej chodziło o to, czy jej delegacja w tym rejonie nie zbiegła się z delegacją (o ile takowa była) wagonów Bhp ze stacji Rzeszów i Skarżysko-Kamienna i czy może (jeśli takowa delegacja tych zespołów miała faktycznie wówczas miejsce) były to zespoły o numerach takich jak modele wydane przez Rivarossi.

Swego czasu napisałem maila z zapytaniem do odpowiednich Oddziałów Przewozów Regionalnych z zapytaniem o delegacje tychże zespołów. Odpowiedź dostałem tylko z Oddziału Podkarpackiego w Rzeszowie. Zgodnie z tym co mi odpisali to w latach 1996-2002 nie było takich delegacji d Wrocławia. No ale teraz chodzi nam o rok 2003 więc może...

Pewną nadzieję daje post jaki udało mi się znaleźć na forum. Może jego autor ma jakieś bliższe informacje (i sprawdzone) ?


obiegowo Bhp ze Skarżyska czy Rzezowa się nie pojawiały we Wrocławiu, ale od ok 2002 roku następowały spore przesuniecia wagonów i w ten sposób często w delegacji wagony traiały do innych miejsc w Polsce. Tak tez było np. w przypadku kilku zestawów Bhp z Rzeszowa, które tam u siebie były nie potrzebne więć skierowano je do Wrocławia gdzie pracowały do końca czyli ok 2008-10 roku... i niektóre z nich nawet już po skreśleniu z inwenatarz nadal miały na pudle st.macierzystą np. Rzeszów, Chojnice czy Skarżysko...