• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Model fabryczny PIKO - modele lokomotyw serii ET22

A-K

Użytkownik
Reakcje
95 0 0
Odpowiadając na pytanie na PW (może się jeszcze komuś przyda) dotyczące zgodności modeli PIKO ET22 nr 243,259,271 z oryginałem to w stosunku do lok który wyszedł z PAFAWAGu na podstawie zdjęć widać następujące różnice:
- Kondensator dachowy powinien być typu KT 3,6/4-1 czyli taki

z tym że podczas napraw jest wymieniany na KTa 3,6/4-1 więc jak na ostatni okres eksploatacji mógłby być pod warunkiem że zdjęcia to potwierdzą.
- Na dachu obok anteny radiotelefonu powinna być zaślepka po antenie 3085 czyli taka

- Fabrycznie i przez część okresu eksploatacji powinna mieć lusterka, jakie to zależy czy fabryczne czy własne maszynisty (były przypadki, że nosili własne i dokręcali).
Reszta wydaje się ok.
 

Załączniki

Bipa966

Aktywny użytkownik
Reakcje
349 58 31
U mnie już na służbie , razem z bratem pociągną niezły składzik. W realu modele wyglądają superancko, zdjęcia nie bardzo bo i nie ma czym .
Zamontowałem dekoder ESU , i mam pytanie .... czy da rady pojezdzić na Prodigy Advance ?
1a.jpg
2a.jpg
3a.jpg
4a.jpg
 

teigrekty2

Znany użytkownik
Reakcje
1.642 93 7

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Reakcje
1.775 44 1
A dla czego nie miały by rady pojeździć na Prodigy Advance. Ja używam Prodigy Express 2 i daje radę chociaż w trakcji podwójnej testowałem lokomotywy Athearna.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
Reakcje
1.642 93 7
Razem lepiej niech nie ciągną bo profanacja odwzorowania rzeczywistości nastąpi :giggle:
Teoretycznie możliwe było (przez bardzo krótki czas) że były na stanie PKP razem w tych malowaniach. Pomijam daty rewizji. Wszak malowanie żołtych czół trochę zajęło. Jeszcze w 1988r. nie widziałem ani jednej lokomotywy z żółtym czołem, chociaż jeśli dobrze pamiętam ustawa zatwierdzona była w 1987r.
 

Piter75

Aktywny użytkownik
Reakcje
129 13 0
Teoretycznie możliwe było (przez bardzo krótki czas) że były na stanie PKP razem w tych malowaniach. Pomijam daty rewizji. Wszak malowanie żołtych czół trochę zajęło. Jeszcze w 1988r. nie widziałem ani jednej lokomotywy z żółtym czołem, chociaż jeśli dobrze pamiętam ustawa zatwierdzona była w 1987r.
Decyzja o malowaniu żółtych czół weszła zarządzeniem dyrektowa generalnego PKP po katastrofie koło Bytomia Odrzańskiego w 1988 roku.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
5.860 141 20
No właśnie nie po tej katastrofie, tylko wcześniej.
No właśnie tak, zarządzenie Dyrekcji Generalnej PKP (a nie żadna ustawa, ustawy to tylko Sejm) jest z późnego lata/wczesnej jesieni (nie pamiętam dokładnie daty) 1988 roku. Jeżeli kolega @DieselPower ma inne informacje, to prosimy o szczegóły.
 

Piter75

Aktywny użytkownik
Reakcje
129 13 0
No właśnie nie po tej katastrofie, tylko wcześniej.
Katastrofa była w czerwcu 1988 a zarządzenie wydane było w lipcu 1988.
Tak mówi literatura i wikipedia. Jeśli znasz inne źródła to podaj, bo ja nie znam.
Obowiązek ten wprowadzono pismem Dyrekcji Centralnej PKP, Naczelnego Zarządu Trakcji, nr KH-7c-6511/24/88 z dnia 22 września 1988, w nawiązaniu do decyzji Dyrektora Generalnego PKP z dnia 21.07.1988.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
Reakcje
1.642 93 7
Pamiętam jak czytałem o tym zarządzeniu w "Sygnałach", tylko nie pamiętam daty. Co zapamiętałem to to że czytałem to z zapartym tchem, ponieważ bardzo mi się to nie podobało. W artykule było też wspomniane o nie malowaniu elektrowozów pasażerskich które są już pomalowane na pomarańczowo. Wspomniane było także o nie malowaniu spalinowozów manewrowych jako że te posiadały pomarańczowe pasy. Dochodząc do końca artykułu moje obawy zostały na szczęście rozwiane wiadomością o nie malowaniu czół parowozów ze względu na widoczny dym na przejazdach kolejowych. Sądząc po takiej treści można dojść do wniosku że jakiś "prezesik" domagał się malowania drzwi dymnicy parowozów na żółto, nie wiem jak bym to przeżył:mad:. Zastanawiam się jednak czy Kolega @DieselPowerma racje, wszak lokomotywy SP32 malowane fabrycznie były obecne na szlakach już wcześniej. Widziałem kilka razy w 1987r. na kultowej linii z Wałbrzycha do Kłodzka.
 
Ostatnio edytowane:

DieselPower

Znany użytkownik
Reakcje
966 236 104
Co prawda nie pamiętam kto i w którym temacie, ale jestem pewien na 99% że było kiedyś pisane, że decyzja o żółtych czołach zapadła przed tym tragicznym wypadkiem. Ale niestety nie posiadam na to dowodów. Nie wiem czy to co przeczytałem było prawdą Ale na pewno takie coś tutaj czytałem.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
5.860 141 20
nie pamiętam kto i w którym temacie, ale jestem pewien na 99% że było kiedyś pisane, że decyzja o żółtych czołach zapadła przed tym tragicznym wypadkiem
Dużo różnych bzdur na tym forum pisano, a potem trzeba było to wyjaśniać i prostować. Tak, że powoływanie się na coś, co się pojawiło na forum bez wersyfikacji takiej informacji, w dodatku bez powołania się na konkretny wpis, za to jeszcze w tak kategorycznym tonie:
No właśnie nie po tej katastrofie, tylko wcześniej.
wydaje się mocno ryzykowne.
 

Rysiek

Znany użytkownik
FREMO Polska
KSK Wrocław
Reakcje
1.137 25 1
tu jest coś na temat żółtych czół:
https://www.bazakolejowa.pl/index.php?dzial=stacje&id=1800&okno=galeria&photoid=126585
" #16 Stanisław Stanisław (2019-01-06 10:44:55)
Obowiązek malowania żółtych czół zapadł decyzją Dyrekcji Centralnej PKP, Naczelnego Zarządu Trakcji, w piśmie KH-7c-6511/24/88 z dnia 22 września 1988, przy czym w piśmie tym cytuję "...w nawiązaniu do decyzji Dyrektora Generalnego PKP z dnia 21.07.1988 w sprawie realizacji wniosków Komisji Resortowej badającej przyczyny wypadku z dnia 4.06.1988 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym km. 116,730 linii Wrocław - Szczecin... ... ustalono, że każda lokomotywa liniowa, elektryczna i spalinowa (w piśmie wymienione są serie EU06, EU07, ET21, ET22, ET40, ET41, ET42, ST43, ST44, SP45, SU46 i SP47), będzie miała ścianę czołową pomalowaną w następujący sposób: ... - pas podokienny ... kolorem żółtym... itd". (pismo to jest zaprezentowane m.in. w artykule pana Bogdana Wagi "Schematy malowania "Siódemek"" (Koleje małe i duże nr 1/2003). Uściślając, decyzja malowania żółtych czół zapadła po tragicznym wypadku w Bytomiu Odrzańskim, w którym wojskowy Star wjechał na niestrzeżonym przejeździe pod nadjeżdżający pociąg prowadzony EU07-378 https://gazetalubusk… Komisja badająca wypadek działała do lipca 1988. Wiadomo też, że w lipcu 1988 pomalowano celem prób, zaledwie kilka lokomotyw (z różnych serii), w odmienne warianty żółtego czoła, celem ustalenia, jaki wariant zaakceptować dla całości taboru lokomotyw dwu-kabinowych. Dopiero od września 1988 ruszyła akcja przemalowywania czół, także w lokomotywowniach. Pod koniec 1989 spotkanie liniowej lokomotywy z zielonym czołem było już bardzo mało prawdopodobne. Cała akcja przebiegła w ekspresowym tempie, niecały rok, być może dlatego, że według niektórych informacji zginęli też żołnierze radzieccy - ekspresowa w porównaniu do 2002 roku kiedy przywrócono zielone czoła, bo wówczas przemalowywanie trwało niemal 4 lata, bo jeszcze w 2006 w służbie były lokomotywy z żółtymi czołami. "
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
5.860 141 20
Warto tu dodać, już trochę na marginesie, że moim zdaniem nie było żadnej "akcji" przywracania zielonych czół. Po prostu w związku z wprowadzeniem obowiązku jazdy całą dobę z włączonymi czołowymi światłami uznano, że malowanie czół na żółto przestało być konieczne i odwołano nakaz takiego malowania. Ale nie oznaczało to, że żółte czoła zostały zakazane, ani że wprowadzono obowiązek malowania czół lokomotyw na zielono. Na tym tle jest sporo nieporozumień, czego przykładem jest dla mnie cytowany wyżej przez kolegę @Rysiek tekst.
 

puszo

Aktywny użytkownik
Reakcje
198 3 2
To w takim razie dla odświeżenia tematu ET22 kilka słów ode mnie. Model dotarł do mnie z dekoderem Dźwiękowym DigiSound 5.5 ( od Karala z DCC24.eu . Sam model wyróżnia się kolorystyką , kolory są żywe i ostre. Numer inwentarzowy jak i sam napis PKP na boku lokomotywy jest bardziej czytelny niż w modelu ET22 259. Ogólne wrażenie bardzo dobre, nie ma się do czego przyczepić. Jeśli chodzi o dekoder to posiada 21 funkcji. Nie tak bogaty jak ESU ale jest taka jedna funkcja ( F21 jazda z ciężkim składem ) która wywarła na mnie piorunujące wrażenie. Lokomotywa rusza bardzo powoli z charakterystycznym narastającym wyciem. Coś pięknego. To tyle ode mnie. Pozdrawiam wszystkich i dorzucam kilka zdjęć ( Model ET22 259 patyna kolegi @Krzych374
1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg

5.jpg
 

Podobne wątki