• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta domowa Pierwszy tort 180x100

J1974H0

Znany użytkownik
Reakcje
2.144 221 89
#23
Cześć.

Na urlopie więcej przemyśleń niż zakupów. Oglądałem makietę w Świeradowie-Zdroju - dobra robota. Słusznie pisał ktoś, żeby najpierw pooglądać prace innych. Wnioski: H0 to "okropna" skala - wymaga dużo miejsca, oraz makieta ładnie wygląda wtedy, gdy zachowana jest przestrzeń a nie ścisk. Teraz oglądając przykładowe plany, także ten mój pierwotny z tego wątku, dostrzegam te niuanse.

Ponieważ jestem nadal na etapie planowania oraz szykuję nowe miejsce na makietę, przymierzam się do jej powiększenia (ze skali H0 nie zrezygnuję, bo mam już za dużo rzeczy i ważny jest dla nas tabor PKP). Mając na uwadze wnioski z pierwszego akapitu, przystąpiłem do pierwszej próby zrobienia własnego projektu. Założenia pozostają te same - głównie zabawa dla dzieci, musi być możliwość manewrowania oraz jakaś pętla. Niestety nawet po powiększeniu jest zmuszony pójść na kompromisy - skrócenie stacji, nie do końca podoba mi się układ rozjazdów, dosyć ostre łuki, albo czynny kamieniołom na wzgórzu z budynkiem (ze względu na oczekiwania dziecka). Jednak subiektywnie po tych zmianach całość wydaje się być estetyczniejsza. Tory Piko A-Gleis.

Będę wdzięczny za uwagi i sugestie. Jakby co załączam projekt w SCARM.

Zobacz załącznik 840818
Zobacz załącznik 840819
Moim zdaniem "realniej" by było bez tych bocznic przy tej górce po prawej stronie. Zostawił bym tam sam szlak. Za dużo tych bocznic i robi się trochę takie "nabździane"....
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
M

mrng

Nowy użytkownik
Reakcje
12 0 0
#24
Moim zdaniem "reealniej" by było bez tych bocznic przy tej górce po prawej stronie. Zostawił bym tam sam szlak.
Dzięki. To też niestety pewien kompromis. Dziecko bawi się przewożąc kamiory czy drewno z punktu do punktu. Obecnie na podłodze, ale na stole powinno być podobnie. Starałem się upchnąć punkty pozyskiwania surowców. Będzie to zwoził do tartaku (obiekt w lewym górnym rogu). Zakład kamieniarski pewnie też gdzieś się pojawi. Niestety nie urealnię tego na maxa na takiej przestrzeni...

Oczywiście biorę pod uwagę Twoją sugestię i pokombinuję z układem. Może jakoś wcisnę dwie niezależne bocznice - jedną od góry (ścinka drzew), drugą od dołu (do kamiorów).
 

J1974H0

Znany użytkownik
Reakcje
2.144 221 89
#25
Dzięki. To też niestety pewien kompromis. Dziecko bawi się przewożąc kamiory czy drewno z punktu do punktu. Obecnie na podłodze, ale na stole powinno być podobnie. Starałem się upchnąć punkty pozyskiwania surowców. Będzie to zwoził do tartaku (obiekt w lewym górnym rogu). Zakład kamieniarski pewnie też gdzieś się pojawi. Niestety nie urealnię tego na maxa na takiej przestrzeni...

Oczywiście biorę pod uwagę Twoją sugestię i pokombinuję z układem. Może jakoś wcisnę dwie niezależne bocznice - jedną od góry (ścinka drzew), drugą od dołu (do kamiorów).
Aaaaaa..... to skoro dziecko wozi drzewo z lasu, to rozumiem :) Ważne by ono dobrze się bawiło. W końcu tort od tego jest (y)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
M

mrng

Nowy użytkownik
Reakcje
12 0 0
#26
Aaaaaa..... to skoro dziecko wozi drzewo z lasu, to rozumiem :) Ważne by ono dobrze się bawiło.
Chcę przy tym wszystkim zachować może nie tyle realizm, co wykonanie na sensownym poziomie. A że się na modelarstwie praktycznie nie znam, to jeszcze nie jestem świadomy w co się dokładnie władowałem ;)

Tak, zabawa dzieciaków jest na priorytecie, do tego zaszczepienie hobby i umiejętności, także w projektowaniu, budowaniu czy podstawach elektryki. Chcę połączyć trochę nauki z przyjemnością, i zdaje się że to działa.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Reakcje
2.144 221 89
#27
Chcę przy tym wszystkim zachować może nie tyle realizm, co wykonanie na sensownym poziomie. A że się na modelarstwie praktycznie nie znam, to jeszcze nie jestem świadomy w co się dokładnie władowałem ;)

Tak, zabawa dzieciaków jest na priorytecie, do tego zaszczepienie hobby i umiejętności, także w projektowaniu, budowaniu czy podstawach elektryki. Chcę połączyć trochę nauki z przyjemnością, i zdaje się że to działa.
Zwróć uwagę głównie na to by tory były takie i tak ułożone (połączone) by potem nie było niespodzianek z wykolejaniem itd... bo młody będzie płakał, że się ciuchcia wykoleja albo zatrzymuje na rozjazdach....
 
OP
OP
M

mrng

Nowy użytkownik
Reakcje
12 0 0
#28
Zwróć uwagę głównie na to by tory były takie i tak ułożone (połączone) by potem nie było niespodzianek z wykolejaniem itd... bo młody będzie płakał, że się ciuchcia wykoleja albo zatrzymuje na rozjazdach....
Tak. Już teraz na podłogingu jest nie tyle płacz, co zdenerwowanie i rozczarowanie. W wątku o projekcie @Kempol przeczytałem wzmiankę o jakiejś innej metodzie łączeń - muszę doczytać. I mam obawy co do łuków. Oczywiście porobię próby.
 

melonowy

Aktywny użytkownik
Reakcje
241 6 1
#29
I mam obawy co do łuków. Oczywiście porobię próby.
Przez R2 to raczej prawie wszystko przejedzie.
Zauważyłem też jednak, że zjazd na bocznice przy wzgórzu jest na R1 i to już gorzej.
Tam może jakiś większy parowóz się "zakleszczyć".
Podzielam Twoje i dziecka zdanie o "punktach docelowych".
Na torcie musi być założony jakiś scenariusz.
Wożę coś z punktu A do punktu B, potem z punktu B do C. (na przykład drewno [nie drzewo jak ktoś napisał, bo drzewo to w lesie rośnie]);)
Jeżdżenie w kółko bez celu szybko się znudzi, a tak to praca na szlaku wre.
Pod wzgórzem na szlaku może jakiś mały przystanek osobowy żeby turyści mogli wysiąść i górę sobie pooglądać ,"czy cóś..."
Pomyślałbym też o lekkim poszerzeniu płyty u dołu z metra do może 1,3m. Dałoby się wówczas rozluźnić ten długi łuk R2.
Generalnie podoba mi się i kibicuję !!!(y)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
M

mrng

Nowy użytkownik
Reakcje
12 0 0
#30
Przez R2 to raczej prawie wszystko przejedzie.
Zauważyłem też jednak, że zjazd na bocznice przy wzgórzu jest na R1 i to już gorzej.
Tam może jakiś większy parowóz się "zakleszczyć".
SM42 puściłem po R2 i nawet łuku R1 - dała radę. Parowozy mam z ca. lat 70-tych i może z nimi być problem. Jednak nie na wiele się zdadzą, jak przejdę na DCC. Na razie młody zachorował na SU45/SP-45. Co ciekawe na egzemplarz w konkretnej kolorystyce, właściwie zwrócił mi na te różnice uwagę.

Podzielam Twoje i dziecka zdanie o "punktach docelowych". Na torcie musi być założony jakiś scenariusz.
Tak. Na pierwszym też był scenariusz, ale pierwszy jest ciasny.

Pod wzgórzem na szlaku może jakiś mały przystanek osobowy żeby turyści mogli wysiąść i górę sobie pooglądać ,"czy cóś..."
Spróbuję coś wcisnąć.

Pomyślałbym też o lekkim poszerzeniu płyty u dołu z metra do może 1,3m. Dałoby się wówczas rozluźnić ten długi łuk R2.
Będzie to możliwe.

Generalnie podoba mi się i kibicuję !!!(y)
Dzięki.

Jeszcze rok temu nie byłem świadomy, że budowa makiety zaczyna się od takich prac jak ocieplanie strychu czy robienie wylewki.
Pomieszczenie jeszcze nie jest gotowe, ale miejsce już wygospodarowane. Płyta na zdjęciu to bodaj 160x80. Nawet kółko się nie mieści. Czeka mnie jej powiększenie i usztywnienie.

Na zdjęciu próbki młodego na styropianie (na jednym tylko wysiałem trawę, żeby samemu wypróbować). Mam "problem" ;), bo chce je wkomponować w makietę, a nie zwraca jeszcze uwagę na skalę. Nie ingeruję, bo to jego praca. Wraca z przedszkola, siada do stolika i dłubie sobie. I to mi się podoba.

1633277094211.png


Na tę chwilę będę robił jeszcze wylewkę, dam wykładzinę i może obiję tę folię gk. Chodzi mi o to, żeby jak najmniej syfu było, a pomieszczenie było w miarę przyjemne. Może jeszcze ciut płytę powiększę, żeby uzyskać górny segment już o odpowiednich wymiarach. A młody będzie już miał plac do zabawy bez ciągłego proszenia się, żeby pozbierał tory z podłogi.

Następne prace będą z płytą. Raczej zrobię płaską, a na niej umieszczę podstawę pod podtorze już na odpowiednich wysokościach. Górę i teren planuję zrobić z zaciągniętego klejem styropianu, pewnie będzie trochę gipsu. Chcę wykorzystać materiały, jakie mi zostały z budowy.

To na razie tylko tyle :)
 

melonowy

Aktywny użytkownik
Reakcje
241 6 1
#31
Parowozy mam z ca. lat 70-tych i może z nimi być problem. Jednak nie na wiele się zdadzą, jak przejdę na DCC.
Tu Kolego nie masz racji, bo nawet analogowe stare "trupy" można bardzo łatwo przerobić na DCC.
Bardzo łatwo, to znaczy bardzo łatwo...;)
Nie trzeba się z nimi rozstawać, a sentyment którym się je darzy będzie śmigał razem z nimi w DCC.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
M

mrng

Nowy użytkownik
Reakcje
12 0 0
#32
Tu Kolego nie masz racji, bo nawet analogowe stare "trupy" można bardzo łatwo przerobić na DCC.
Bardzo łatwo, to znaczy bardzo łatwo...;)
Nie trzeba się z nimi rozstawać, a sentyment którym się je darzy będzie śmigał razem z nimi w DCC.
Nie planowałem się rozstawać, ale dać w gablotki. Wymagają też konserwacji. Rok temu porozkręcałem, czyściłem, ale to za mało. Ale skoro przeróbka nie jest trudna, to kiedyś się zainteresuję.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Planuję 2
Planuję 6
Planuję 5
Planuję 28
Planuję 43

Podobne wątki