• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Patynowanie lokomotyw

szprync3

Aktywny użytkownik
Lekko patynowany na pudle, na fotach prawie nie zobaczymy. Mieszanka H113 i H 33 i dużo benzyny ekstrakcyjnej. Wymieniłem na druciki 0,3mm poręcze i przy lampach. Dach i dół bardziej rude odcienie. Na podstawie fotek z internetu V epoki. Obręcze lamp biały humbrol.
 

mikl

Znany użytkownik
Ja po prośbie w szczególności do mistrzów. Oto moja wariacja nt Ty5.

20180113_204224-1008x756.jpg

20180113_203959-1008x756.jpg


Teraz pytania: gdzie dodać odblask oleju, gdzie matowić że względu na osady. W końcu gdzie (jeśli w ogóle) dam ślady rdzy..
 

mikl

Znany użytkownik
Proponuję czytać forum..., czytać forum..., czytać forum..., oglądać stare zdjęcia..., oglądać stare zdjęcia..., a potem próbować..., próbować... Sama teoria nic tu nie da.
Dd 2013 już się trochę naczytałem. Zdjęć już pare tez przeglądnąłem zanim zacząłem paćkać znaczy próbować - teraz czas nadszedł na ocenę. Nie będę dalej próbować jeśli cos fundamentalnie zle robię.

A ze lokomotywy parowe to zacne (oraz drogie) aczkolwiek skomplikowane bestie, to tez się zwróciłem "z prośbą" to doświadczonych kolegów jeśli by mogli się podzielić spostrzeżeniami w wątku do tego przeznaczonym.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
No to napisałem przecież, że trzeba próbować. Najlepiej na jakichś starych niewiele wartych modelach, bo pierwsze kroki w patynowaniu na drogich lokomotywach mogą skończyć się nieodwracalnym uszkodzeniem lokomotywy i dużą ekonomiczną stratą. Zawsze też możesz wysłać swoje lokomotywy do kolegów, którzy mają ogromne doświadczenie w patynowaniu i zapewne zrobią Ci waloryzację profesjonalną za "parę przysłowiowych srebrników". (Nie wiem tylko jaki dziś jest kurs srebrnika ;).)
 

Heniek_Star

Znany użytkownik
BGM
Jak na pierwszy raz poszło Ci bardzo dobrze. To co rzuca się w oczy to nieruszone koła. A to najważniejsze. Zawsze musisz zacząć od tego jak ma model wyglądać czyli mieć wzór z realu. Następnie zastanowić się (poćwiczyć) jak tam efekt uzyskać. Każda metoda jest dobra, jeśli prowadzi do zadowalających rezultatów. Trzeba dużo ćwiczyć. Jak obejrzysz wątki od początku wspomnianych wyżej modelarskich guru to okaże się, że nikt mistrzem się nie urodził. Każdy kolejny model jest lepszy i swoją technikę trzeba wypracować. Wracając do parowozu widziałeś film
Odpowie na Twoje pytania co, gdzie i jak brudzic. Zamiast śliny można użyć wody ☺ powodzenia.
 

mikl

Znany użytkownik
Dzieki wszystkim za porady.

Co do kół, to rzeczywiście ich jeszcze nie ruszałem. Ze zdjęć jakie przeglądnąłem doszedłem do wniosku (moze i nie do końca słusznego) ze:
- kocial w dużej mierze po bokach jest / pozostaje świecący ( czasami wiatrownice również, ale tutaj nie wiem na ile to reguła, gdyż niektóre chyba były specjalnie oliwione dla połysku),
- wszelkie górne części typu dach budki maszynisty i górne części kotła porobiłem matowe ze względu na popioły i wszelkiego rodzaju "syfy" wydobywające się z komina,
- co do tendra to skupiłem się na białych zaciekach przy klapach zbiornikach na wodę. Nie wiem czy tendry mogły rdzawiec czy pozostawały po prostu czarne od sadzy i węgla

Wciąż nie wiem gdzie "na rurach" mogą wystąpić białe osady, gdyż znawca od inżynierii i mechaniki parowozów jestem zadnym i nie odróżniam fajch i pokretl w mojej Ty5.

Z linku powyżej wygląda na to ze pomosty z reguły tez były bardziej błyszczące niż matowe - prawda to?

@Mafo- lokomotywy wysyłam i będę wysyłał do waloryzacji, ale postanowiłem spróbować swoich sil na powyżej. Bardziej dla zabawy i dla troszkę lepszego wyglądu. Aczkolwiek efekt jak dla mnie wyszedł na tyle fajny (czy zgodny ze sztuka - nie mnie osadzać)
Jak powyższa wersja jest ok, to moze to utrwalę moje dzieło fiksatyna, ale zanim to zrobię chciałem się spytać ekspertów o rade.

Chyba od tego wpisu powinienem zacząć dyskusje nt mojej waloryzacji:)
 

Telewizor11

Moderator Globalny
Zespół forum
No i cóż napisać, jakie dać porady ... ? Nie ma innej metody jak metoda prób i błędów, ja już wielokrotnie pisałem, że wyszedłem z chemii modelarskiej, wziąłem kilka lekcji warsztatów dla artystów plastyków, takich w plenerze z pędzlem i sztalugą, aby poznać ..ba poznać, liznąć chociaż ciut farby olejnej z tuby. Ciężko jest tak opisać, to trzeba zobaczyć i czuć na żywo, dla mnie np żadne filmiki nie są pomocne, muszę widzieć i sam ćwiczyć.

Co waloryzacji czajnika, to napiszę tak ...a Ty jak sam byś się ocenił, co byś poprawił? Pamiętaj, że nie ma dwóch takich samych patyn.
 

mikl

Znany użytkownik
Co waloryzacji czajnika, to napiszę tak ...a Ty jak sam byś się ocenił, co byś poprawił
No widzisz.. właśnie w tym tkwi szkopuł że nic oczywistego nie przychodzi mi do głowy.
Oprócz tych kół tak bym zostawił. Może bym przyciemnił te rdzawe kolory. Chyba że jak wspomniałem walnałem jakiegoś strasznego babola