• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Oznaczenia polskich parowozów i tendrów - tabliczki

OLF

Aktywny użytkownik
#1
Przeczesując czeluści internetu dotarłem do ciekawego cytatu:
"Zarówno w przypadku parowozów polskich, jak i konstrukcji obcych, oznaczenie serii - zarówno parowozu jak i tendra - było umieszczone na tabliczce metalowej. Nad nią umieszczano godło, pod nią numer kolejny parowozu. Pierwotnie tabliczki te były czarne z białymi literami, a w przypadku tabliczek mosiężnych - nie malowane. Parowozy Ok22 posiadały oryginalne tabliczki aluminiowe, stąd też w okresie przedwojennym eksploatowano je z tabliczkami w oryginalnym metalicznym kolorze. Zwyczaj malowania tabliczek na biało-czerwono (czerwone tło i białe litery) jest stosunkowo późny. Pojawił się dopiero w latach powojennych."
Ponieważ pochodzi on ze średnio wiarygodnego źródła, jakim jest Wikipedia , chciałbym poprosić znawców o weryfikację, ewentualnie jeśli jest skopiowana - o podanie z jakiej literatury pochodzi.
 

Robert

Znany użytkownik
#2
Masz rację. Tabliczki z godłem były malowane na czerwono, natomiast tabliczki z serią parowozu były malowane na czarno (ryflowane wgłębienie) natomiast cała reszta była oszlifowana i miała kolor metaliczny. Dowiedziałem sie o tym stosunkowo niedawno. Nie wiem jak w innych lokomotywach ale na pewno tak było np. w Pt47
 

Teigrek

Nowy użytkownik
#4
Tabliczki z oryginalnym przedwojennym malowaniem (tylko, że w miniaturze)
możemy zobaczyć na zdjęciach Dariusza:
http://ds5.agh.edu.pl/~qziou/viewtopic. ... ht=chicago
ciekawe jest to, że górna tabliczka ma czerwone tło tylko wokół orła, tło wokół skrótu P.K.P. jest czarne.
Wklejam też przedwojenną pocztówkę przedstawiającą Pt31 na której widać, że wszystkie tabliczki mają czerwone tło. Niewiem jednak, czy jest to autentyczne kolorowe zdjęcie, czy też kolorowane, bo w tym drugim przypadku barwy niekoniecznie muszą być zgodne z rzeczywistością. "Nienaturalnie" czyste torowisko przed lokomotywą wskazywałoby raczej na zdjęcie kolorowane tudzież idealizowane, ...ale może na przedwojennej pekapie było tak czysto ;)

Chciałbym też zwrócić Waszą uwagę na malowanie ostoi (zarówno w modelu, jak i na pocztówce), które niebardzo pasuje do ogólnie przyjętego schematu dla maszyn pośpiesznych.
 

Załączniki

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#5
Ciekawy temat, zwłaszcza dla zbieraczy epoki IIIa :)

Agfa Color wynaleziono kilka lat po zrobieniu zdjęć fabrycznych Pt31,
zresztą widać że typowe czarno-białe podkolorowywane zdjęcie.
Już raczej dałbym wiarę temu modelowi.
 

Teigrek

Nowy użytkownik
#6
ciekma napisał(a):
Agfa Color wynaleziono kilka lat po zrobieniu zdjęć fabrycznych Pt31,
Trochę odejdę od tematu, ale na technologii Agfa Color fotografia kolorowa się nie kończy, np. poniższe zdjęcie wykonano około 25 lat przed zdjęciem pety i bynajmniej nie jest kolorowane! Jeśli interesuje Cię fotografia -zwłaszcza dawna to polecam poszukać w sieci nazwiska Сергей Михайлович Прокудин-Горский (lub z angielska Sergei Mikhailovich Prokudin-Gorskii), myślę że będziesz zaskoczony prostotą i pomysłowością techniki, oraz oczarowany treścią zdjęć tego wybitnego fotografa :smile:
ciekma napisał(a):
zresztą widać że typowe czarno-białe podkolorowywane zdjęcie.
Już raczej dałbym wiarę temu modelowi.
Chyba masz rację. Malowanie modelu prawie napewno było odwzorowaniem rzeczywistośći.

pozdrawiam
/\/\
/\/\
 

Załączniki

  • 91,7 KB Wyświetleń: 1.210

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#7
Te rosyjskie zdjęcia znam, ale to był eksperyment, dość skomplikowany (niezależne 3 klisze)
i chyba dopiero po latach za pomocą obróbki komputerowej odtworzono rzeczywiste kolory.
Były też inne eksperymenty, ale dopiero Agfa zaczęła upowszechniać fotografię kolorową,
podejrzewam że pierwsze zdjęcia kolorowe tym parowozom zrobiono jeżeli już to dopiero gdy miały oznaczenie BR 19...
 
OP
OP
OLF

OLF

Aktywny użytkownik
#8
ciekma napisał(a):
Ciekawy temat, zwłaszcza dla zbieraczy epoki IIIa :)
Ja myślę że ciekawy dla wszystkich epok od II do V, w końcu takie 'smaczki' to cały urok - oczywiście dla znawców

ciekma napisał(a):
Agfa Color wynaleziono kilka lat po zrobieniu zdjęć fabrycznych Pt31,
zresztą widać że typowe czarno-białe podkolorowywane zdjęcie.
Już raczej dałbym wiarę temu modelowi.
Ekhm no ja bym taki pewien nie był: w Bufe "Eisenbahnen in Schlesien" jest reprodukcja zdjęcia zakładów Linke-Hofmann z 1922 r. w kolorze, jest to nawet specjalnie podkreślone w opisie!

W dalszym ciągu interesuje mnie skąd wziął się cytowany wpis w Wikipedii, bo styl jest bardzo książkowy: czy to nie z nowego Pokropińskiego może skopiowane?
 

Teigrek

Nowy użytkownik
#9
ciekma napisał(a):
Te rosyjskie zdjęcia znam, ale to był eksperyment, dość skomplikowany (niezależne 3 klisze)
Fakt, wykonanie takiego zdjęcia było nieco bardziej skomplikowane od normalnego. Ale prostota moim zdaniem polegała na tym, że autor nie uzyskiwał kolorów w procesie chemicznym (mimo iż był chemikiem z wykształcenia), tylko poprostu fizycznie rozdzielał światło na kolory podstawowe (RGB).
ciekma napisał(a):
i chyba dopiero po latach za pomocą obróbki komputerowej odtworzono rzeczywiste kolory.
Nie. W czasach współczesnych autorowi zdjęć, zasadniczo oglądano jego fotografie jako pokaz slajdów, wyświetlanych z trójobiektywowego rzutnika. Ten świetny fotograf opracował też sposób na chemiczne utrwalanie kolorowego obrazu na papierze, jednak pokazy slajdów były efektowniejsze, a proces wytwarzania odbitek skomplikowany. Prokudin-Gorski w ten sam sposób kręcił też kolorowe filmy, jednak niewiem czy jakieś zachowały się do dzisiejszych czasów. A jest prawdopodobne, że wśród jego filmów mogły znaleźć się motywy kolejowe, gdyż car Mikołaj II użyczył mu na kilka lat pociąg z lokomotywą, by podróżował po całym imperium i utrwalał wszystko na kliszy.
ciekma napisał(a):
podejrzewam że pierwsze zdjęcia kolorowe tym parowozom zrobiono jeżeli już to dopiero gdy miały oznaczenie BR 19...
Zgadzam się. Fotografowanie kolei w przedwojennej Polsce nie było zbyt popularne, choćby przez ograniczenia prawne, więc jest mało prawdopodobne że jakiś amator kolorowej fotografii -jeśli tacy w przedwojennej Polsce wogóle byli- fotografowałby właśnie parowozy.
OLF napisał(a):
Ekhm no ja bym taki pewien nie był: w Bufe "Eisenbahnen in Schlesien" jest reprodukcja zdjęcia zakładów Linke-Hofmann z 1922 r. w kolorze, jest to nawet specjalnie podkreślone w opisie!
I co ciekawe -na tym zdjęciu są widoczne parowozy G 8.1 (Tp4) wyprodukowane dla P.K.P.
 

Hoart

Znany użytkownik
#11
-kadr

z filmu
- wg mnie orzeł (legionowy) posiada koronę , film z pierwszej połowy lat 70-tych wykonany na terenie na stacji granicznej ówczesnego NRD i PRL
, a więc, to by był drugi przykład (pierwszy to zdjęcie T.Roszaka z Ty51-111 z Korsz ) oczywiście bardzo , bardzo rzadkiego (ale jednak )występowania orła z koroną w oznaczeniu parowozów na PKP B
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#13
Kupiłem kiedyś taką tablicę mosiężną, podobno oryginalna z II RP. Nie pytam, czy zostałem lub nie zostałem wpuszczony w maliny, tylko, czy jest szansa, że to oryginał, czy kopia? Chciałbym ją poddać renowacji, tzn. zmyć lakier bezbarwny do czystego metalu, pomalować na czarno i wypolerować orła do metalu.
blacha.jpg
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#14
Kupiłem kiedyś taką tablicę mosiężną, podobno oryginalna z II RP.
Oryginalny to był, ale ... sprzedający. :( Jakiś czas temu jeden parasol wystawiał na Allegro takie "oryginały" prawie z "certyfikatem";)
Nie pytam, czy zostałem lub nie zostałem wpuszczony w maliny,
Nawet nie pytając ... już wiesz. :(
czy jest szansa, że to oryginał, czy kopia?
Oczywiście, że jest szansa, może oceny dokona ktoś lepiej znający się na rzeczy.
 

Luck

Użytkownik
#15
Na oryg.to nie ma żadnych szans....
ponieważ ten wzór orła w oryg.wykonany był wyłącznie w tz.białym żeliwne ...a nie w mosiądzu.
osóby które od paru lat odlewają i sprzedaję kopię jako oryg.po prostu o tym nie wiedzą.
 

newermind

Łowca cech
ŁKMK
#16
Kupiłem kiedyś taką tablicę mosiężną, podobno oryginalna z II RP. Nie pytam, czy zostałem lub nie zostałem wpuszczony w maliny, tylko, czy jest szansa, że to oryginał, czy kopia? Chciałbym ją poddać renowacji, tzn. zmyć lakier bezbarwny do czystego metalu, pomalować na czarno i wypolerować orła do metalu.
Zobacz załącznik 651690
Jest na forum mój Przyjaciel Paweł R , który w tych sprawach potrafi naprawdę wiele!
Polecam podpytać !
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#17
Witam. Taki leszczu jak ja czekał na odpowiedź rekinów.
Czy jest możliwość pokazania tego przedwojennego orła dla porównania?
Z czegoś ten kopista ten odlew wykonał.
Nie ukrywam, że kupując tę tablice, płacąc w siusiak złotówek zaspakajalem swoją próżność. Po renowacji zawisnie w salonie wzbudzając szczerą zazdrość
 

Zbyszek

Zajebistość roku
#19
... w tym przypadku Ty powinieneś stać się ... kopistą i ... dokopać temu kanciarzowi. Chyba wiesz od kogo kupiłeś.
Zeżrą go wyrzuty sumienia :LOL: A moja Pani doktor powiedziała mi, że nie ma pigułek na przerost głupoty nad hobby.
Poważnie to czekam aż ktoś zamieści zdjęcie przedwojennego oryginału dla porównania.
 

thorgi

Nowy użytkownik
#20
Z tego co wiem, w tym wzorze oprócz egzemplarzy żeliwnych występowały również tabliczki odlane ze stopu cynku. Wklejam zdjęcie bardzo uszkodzonego orzełka, który zapewne w przeszłości był właśnie tabliczką w tym wzorze ...
orzełek1.jpg
 

Podobne wątki