• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Nowości PKP 2019

Bipa966

Aktywny użytkownik
To NIE kupować !! I przestańcie w koncu już pisać takie pierdoły ! Jakikolwiek model by nie wyszedł, zaraz szukacie przyczynki ażeby obsmarować !
Ja jako kilku letni snopel w latach 70-tych wystawałem pod CSH godzinami ażeby
COKOLWIEK kupić i byłem zadowolony.
Modelarstwo ma sprawiać przyjemność i radość ze zbierania , a jak faktycznie coś jest nie tak to można samemu te niewielkie usterki poprawić .
Można też reklamować , można też w końcu jak pisałem powyżej nie kupować ! Bedziesz miał człowieku życie o wiele spokojniejsze !
 

DRACULA

Znany użytkownik
Bipa966 !
Lata 70 XXw . To było ponad 500 lat technologicznych temu ! ( 1 rok kalendarzowy =10 technolat )
Dla mnie odniesieniem jakości modelu danej firmy jest jakość aktualnie produkowanych modeli innych firm, głównie kwartetu Brawa/ESU/Exact Train/NME ...czy w tym wypadku Piko.

Po za tym od tego jest forum żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię .
 

CoCu

Znany użytkownik
Widać na zdjęciu od czoła. Po prostu otwory pod poręcze zrobiono nie bliżej rogów pomostu, ale za blisko reflektorów, przez co poręcz nie może być w pionowej pozycji, bo reflektor przeszkadza. A czemu tak? Bo pomosty z otworami pod uchwyty dla manewrowych opracowali już wcześniej, dla modeli ze zwykłymi reflektorami (znaczy małymi). Otwory zaprojektowano w złych miejscach, ale w modelach z małymi reflektorami nie miało to w ogóle znaczenia. Po użyciu tych pomostów w modelach polskich maszyn, czyli z dużymi reflektorami, poręcze wypadły pod reflektorami.
W tym przypadku lepiej jakby zastosowali pomost bez poręczy, niż z poręczami ale odgiętymi.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Widać na zdjęciu od czoła. Po prostu otwory pod poręcze zrobiono nie bliżej rogów pomostu, ale za blisko reflektorów, przez co poręcz nie może być w pionowej pozycji, bo reflektor przeszkadza. A czemu tak? Bo pomosty z otworami pod uchwyty dla manewrowych opracowali już wcześniej, dla modeli ze zwykłymi reflektorami (znaczy małymi). Otwory zaprojektowano w złych miejscach, ale w modelach z małymi reflektorami nie miało to w ogóle znaczenia. Po użyciu tych pomostów w modelach polskich maszyn, czyli z dużymi reflektorami, poręcze wypadły pod reflektorami.
W tym przypadku lepiej jakby zastosowali pomost bez poręczy, niż z poręczami ale odgiętymi.
OK. Rozumiem.... Ale jedno ale.... Skoro zamontowanie tych uchwytów w modelu z 'polskimi' reflektorami sprawia, że uchwyty się wyginają.... To po jaki kij je montować?... Przecież to beznadziejnie wygląda i tak naprawdę pogarsza odbiór modelu.... Ale widać majstry z Roco lepiej wiedzą. Cóż, nie wnikam. I tak Roco wysprzedałem. Uważam, że ST44 lepsze wyszło od PIKO.
 
Bipa966 !
Lata 70 XXw . To było ponad 500 lat technologicznych temu ! ( 1 rok kalendarzowy =10 technolat )
Dla mnie odniesieniem jakości modelu danej firmy jest jakość aktualnie produkowanych modeli innych firm, głównie kwartetu Brawa/ESU/Exact Train/NME ...czy w tym wypadku Piko.

Po za tym od tego jest forum żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię .
Exact Train?
Czy to nie przypadkiem ten producent który przeskalowywał wagony?
Brawa?
W Vioth Gravicie diody reflektorów prześwitują przez plastik,
w Traxxach dużo bardziej rażące "czarne dziury" reflektorów niż w krytykowanym na tym forum za to samo ST44 od Piko (z zapalonymi światłami da się przeżyć ale na wyłaczonych wygląda głupio. Traxx Roco o niebo ładniejsze ma "lampy") + nieprawidłowo (!) zrobiony dach w Traxxie SBB Cargo (Re 484)
 

DRACULA

Znany użytkownik
Exact Train?
Czy to nie przypadkiem ten producent który przeskalowywał wagony?
Brawa?
W Vioth Gravicie diody reflektorów prześwitują przez plastik,
w Traxxach dużo bardziej rażące "czarne dziury" reflektorów niż w krytykowanym na tym forum za to samo ST44 od Piko (z zapalonymi światłami da się przeżyć ale na wyłaczonych wygląda głupio. Traxx Roco o niebo ładniejsze ma "lampy") + nieprawidłowo (!) zrobiony dach w Traxxie SBB Cargo (Re 484)
...czy chociażby nie prawidłowe żółte napisy na wagonach sypialnych DSG DB Eilzug Brawa .
Ale nie zmienia to faktu co do technologii wysokiej precyzji części w modelach tych firm czy także LS Models.
Oczywiście najnowsze opracowania Roco i Piko nie odstają od wagonów w.w. producentów.
 

jack_flash

Aktywny użytkownik
OK. Rozumiem.... Ale jedno ale.... Skoro zamontowanie tych uchwytów w modelu z 'polskimi' reflektorami sprawia, że uchwyty się wyginają.... To po jaki kij je montować?... Przecież to beznadziejnie wygląda i tak naprawdę pogarsza odbiór modelu.... Ale widać majstry z Roco lepiej wiedzą. Cóż, nie wnikam. I tak Roco wysprzedałem. Uważam, że ST44 lepsze wyszło od PIKO.
Pomost to osobny odlew, kosztuje ich zbyt drogo by to poprawić. Będzie zajęcie na długie zimowe wieczory.
Czy w tym modelu światła czerwone to w dalszym ciągu atrapy, jak w poprzednim PKP Cargo?
 

michu88

Aktywny użytkownik
W modeli ST44-190 Roco światła czerwone były zamontowane na płytce (diody smd), nie zostały natomiast doprowadzone światłowody do reflektorów, więc czerwonych świateł w modelu Roco brak. Na oficjalnej stronie Roco w przypadku 324 jest informacja oświetlenie czołowe trzypunktowe. Brak informacji o światłach czerwonych
 

CoCu

Znany użytkownik
No i jest to informacja zgodna z prawdą.
Co do czerwonych, to z tego co pamiętam jak kiedyś rozbierałem model w wersji z dużymi reflektorami PKP, to w miejscu w jakim mogłyby znaleźć się światłowody świateł czerwonych, znajduje się "pręcik" jaki jest częścią wnętrza reflektorów. A zatem wygląda to dla mnie tak, że nie można tam wstawić światłowodu, bo by przeszkadzał ten "pręcik". Zresztą, gdyby producent przewidział tam światłowód, to go by tam zrobił i by czerwone światła były. Nie przewidziano tego jednak. Czyli z jednej strony specjalnie dla modeli polskich "Gagarinów" opracowano czoło z dużymi reflektorami, a z drugiej strony zrobiono to najprościej jak się dało, bez opracowywania elementów potrzebnych by i czerwone świeciły.
Póki Roco ze swoją miniaturą ST44 było jedyne na rynku, jakoś to wielu z nas przebolało. Gdy pojawił się model konkurencyjny z czerwonymi światłami, już to wygląda inaczej. A Roco przez to, jak i inne detale, będzie na tym modelu traciło klientów na rzecz Piko.
 

jack_flash

Aktywny użytkownik
W modeli ST44-190 Roco światła czerwone były zamontowane na płytce (diody smd), nie zostały natomiast doprowadzone światłowody do reflektorów, więc czerwonych świateł w modelu Roco brak. Na oficjalnej stronie Roco w przypadku 324 jest informacja oświetlenie czołowe trzypunktowe. Brak informacji o światłach czerwonych
ST44-717 PKP Cargo nabyłem tu na giełdzie jakiś czas temu. Do tego nową płytkę, dekoder ZIMO, odbłyśniki, ramki. Może będą z niej ludzie.
 

DarekW

Znany użytkownik
Marudzicie jak stare baby, zrobienie czerwonych świateł w Gagarinie Roco to jedno popołudnie pracy. Trzeba tylko wypiłować w reflektorze imitację światłowodu w dolnej części i wsadzić tam zwykły światłowód. Potem podgrzewając go ukształtować i włożyć w dolny otwór tyłu kabiny. Dociąć by nie wystawał, założyć budę i cieszyć się czerwonymi światłami. Jak ktoś chce mieć pełny zestaw oświetlenia zgodny z orginałem to trzeba pogadać z Karolem lub Elvisem. Mają płytki które można zamontować i cieszyć się możliwością włączania i wyłączania do woli światełek.
G5.JPG
W sumie to brak czerwonych świateł jest pozytywną cechą modelu, bo która to prawdziwa lokomotywa ciągnąc wagony ma zapalone tylne światła?
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
W sumie to brak czerwonych świateł jest pozytywną cechą modelu, bo która to prawdziwa lokomotywa ciągnąc wagony ma zapalone tylne światła?
No właśnie, z dwojga złego wolę, jak nie ma w ogóle czerwonych świateł, niż gdyby miały się świecić cały czas razem z białymi, jak do niedawna było w większości modeli. W końcu bawimy się najczęściej w ciągnięcie składu przez lokomotywę, a nie w jazdy luzem.
 

CoCu

Znany użytkownik
Bo tak w zasadzie, to jest dziwne, że przy obecnym poziomie elektroniki, w modelach wciąż zazwyczaj stosuje się najprostszy możliwy układ, gdzie niezależnie czy w sterowaniu analogowym czy cyfrowym, włączenie przednich świateł białych powoduje jednoczesne zapalenie tylnych czerwonych. A można by to rozwiązać inaczej. W systemie cyfrowym działanie czerwonych zawsze uzależnić od włączenia dodatkowej funkcji, a w analogowym domyślnie wyłączone czerwone z ewentualną możliwością włączenia mikro przełącznikiem na podwoziu lub zbliżeniem gdzieś magnesu. To nie jest technika kosmiczna.
Ale... Podobnie jest z projektowaniem wózków w modelach i ich przekładni, w sposób uniemożliwiający wykonanie wnętrza kabiny z podłogą na prawidłowej wysokości. A da się to zrobić lepiej.
 
Bo tak w zasadzie, to jest dziwne, że przy obecnym poziomie elektroniki, w modelach wciąż zazwyczaj stosuje się najprostszy możliwy układ, gdzie niezależnie czy w sterowaniu analogowym czy cyfrowym, włączenie przednich świateł białych powoduje jednoczesne zapalenie tylnych czerwonych.
W lokomotywach SBB od Roco (Re4/4, Re 6/6, Re 420, Re 620) są dostępne wszystkie schematy oświetlenia jak w rzeczywistości. i jest to zrobione tak jak mówisz np. przez jednoczesne załączenie dwóch funkcji. Generalnie cały wachlarz kombinacji. Jeśli chodzi więc o ST44 Roco to sposób załączania światełek w modelu wynika raczej z ich lenistwa/niechciejstwa niż braku możliwości.
(Nie pamiętam już jak jest w modelu Re425 BLS... tu chyba już tak rozbudowanych możliwości nie ma)
 

OLF

Aktywny użytkownik
Dotarł do mnie Roco 74417 i niestety wróci na wymianę: zmontowany jest tak, że oba końce wygięte, brak jednego ze zderzaków, instalacja hamulca odpadła/nie była dobrze zamontowana. Innych szczęśliwców poproszę o informację czy cała partia tak ma, czy też tylko ja wygrałem w wietnamskiej loterii? Poza tym (bez wyjmowania z pudełka) ok, oznaczenia czytelne.
Zaciekawił mnie woreczek z cięgnami i klockami hamulcowymi: nie jestem pewien, czy da się go łatwo użyć, bo model jest z baardzo starej formy (poręcze odlane z pudłem bez prześwitów, na czołownicach wielka szpara po sprzęgu hakowym), kinematyka krótkiego sprzegu jest elementem dodatkowym, właśnie między zestawem kołowym a podłogą.
Roco 74417 0151521.jpg
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
To jeszcze stary projekt przejęty od firmy Rowa. Klocki hamulcowe zwyczajnie przykleja się do płyty podwozia. Przy mechanizmie kkk jeśli są dostarczone jako 4 sztuki w jednym elemencie na jeden zestaw kołowy to trzeba odciąć środkowy element żeby pozostały 2 pary z trójkątem.
 
Szkoda... przecież to nie jest poziom obecnych czasów, nawet Roco sprzed 10 - 15 lat, niestety. No cóż... jeśli kupować, to oryginalne poręcze do cięcia i wstawiamy bardziej filigranowe.
Tak czy inaczej, rozczarowanie niestety... (i tu przypomina się opinia Kolegi Draculi o poziomie technologicznym części wyrobów, wyrażana wprawdzie dosyć ekspresyjnie, za to nie bez racji...).
 

Podobne wątki