• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Nowości PKP 2019

1

12g

Gość
Tak sobie przyszedłem pomarudzić. Jak pewnie co niektórzy zauważyli w poniedziałek pojawiła się SM42 z nowym numerem. Wszystko było by super gdyby nie to że model jest niezgodny z oryginałem pod względem oznaczeń i pewnymi elementami ściany bocznej przedziału maszynowego.
Podstawowym błędem jest brak naniesionych numerów EVN na ścianach przedziału maszynowego. Drugim błędem są zderzaki które powinny być niebieskie tak jak na zdjęciu
https://ilostan.forumkolejowe.pl/index.php?nav=foto&id=13880
x13880.jpg.pagespeed.ic.HVD32vMQgQ.jpg

W ogóle rozmieszczenie oznaczeń odpowiada oryginałowi z przed rewizji w 2015 roku i jeszcze przed naniesieniem numerów EVN, po rewizji w 2015 schemat oznaczeń jest zupełnie inny, czyli taki jak na zdjęciu powyżej. A już takimi drobnostkami jest nieprawidłowa ilość kratek wentylacyjnych w drzwiach przedziału maszynowego. Nie powinno być pierwszej kratki wentylacyjnej w drzwiach po prawej stronie krótkiego przedziału maszynowego oraz trzeciej kratki na prawo od kabiny maszynisty w długiej części przedziału maszynowego. Forma do SM42 umożliwia wykonanie boków przedziału maszynowego bez tych kratek bo już były takie modele. Osłona tłumika wydechu też nie jest zgodna z oryginałem, powinien być jeden rząd kratek wentylacyjnych a są dwa. Prawidłowa forma do osłony tłumika też jest dostępna.
I dla porównania bok oryginału i bok modelu.
13495627_919632354811788_7840049909359500216_o.jpg

https://www.facebook.com/776306035811088/photos/a.776626945778997/919632354811788/?type=3&theater
 
Tak sobie przyszedłem pomarudzić. (...)
No właśnie, "przyszedł Pan sobie pomarudzić"...
Żeby wszystko było jasne, nie mam nic wspólnego z tym modelem firmy PIKO (i chyba będzie tak coraz częściej).

Ma Pan oczywiście rację, że model tej lokomotywy różni się od pierwowzoru tymi elementami wykonania i oznakowania, które Pan wymienił. Nie ma o czym dyskutować.
Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że dosłownie "poluje" Pan, albo ma Pan wyznaczone takie zadanie (?), żeby "polować" na wszelkie, nawet najdrobniejsze błędy, czy niedoskonałości wszystkich modeli firmy PIKO.
Oczywiście każdy ma do tego prawo, ale akurat w Pana przypadku jest to moim zdaniem, najdelikatniej mówiąc... mało eleganckie. Dla mnie osobiście wręcz niesmaczne.
Przecież jest Pan bezpośrednio związany z pewnym producentem polskich modeli i chyba nie chciałby Pan, żeby ktoś "polował" na błędy i niezgodności z oryginałem w jego modelach...?
Jeżeli jednak jest Pan innego zdania, to zapewniam Pana, że chociażby w imię zasad obiektywizmu, mogę to zrobić.
Do tej pory powstrzymywałem się z wszelkimi komentarzami na temat modeli wspomnianego producenta chociażby dlatego, że moim zdaniem byłoby to z mojej strony nieprofesjonalne.
Po prostu uważam, że modele powinni oceniać klienci, a nie producenci konkurencyjnych firm lub ich pracownicy...
 

DRACULA

Znany użytkownik
No właśnie, "przyszedł Pan sobie pomarudzić"...
Żeby wszystko było jasne, nie mam nic wspólnego z tym modelem firmy PIKO (i chyba będzie tak coraz częściej).

Ma Pan oczywiście rację, że model tej lokomotywy różni się od pierwowzoru tymi elementami wykonania i oznakowania, które Pan wymienił. Nie ma o czym dyskutować.
Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że dosłownie "poluje" Pan, albo ma Pan wyznaczone takie zadanie (?), żeby "polować" na wszelkie, nawet najdrobniejsze błędy, czy niedoskonałości wszystkich modeli firmy PIKO.
Oczywiście każdy ma do tego prawo, ale akurat w Pana przypadku jest to moim zdaniem, najdelikatniej mówiąc... mało eleganckie. Dla mnie osobiście wręcz niesmaczne.
Przecież jest Pan bezpośrednio związany z pewnym producentem polskich modeli i chyba nie chciałby Pan, żeby ktoś "polował" na błędy i niezgodności z oryginałem w jego modelach...?
Jeżeli jednak jest Pan innego zdania, to zapewniam Pana, że chociażby w imię zasad obiektywizmu, mogę to zrobić.
Do tej pory powstrzymywałem się z wszelkimi komentarzami na temat modeli wspomnianego producenta chociażby dlatego, że moim zdaniem byłoby to z mojej strony nieprofesjonalne.
Po prostu uważam, że modele powinni oceniać klienci, a nie producenci konkurencyjnych firm lub ich pracownicy...
Teraz wszystko JASNE ! ;)
Użytkownik "12 groszy" od pewnego czasu wystawia mi ( wystawił chyba z 50 ! ) złośliwych emotikonów - uśmieszków pod postami w moim wątku . Olałem to ! :D
Bo jestem "zaprawiony" i uodporniony prawie od 20 lat na forum modelarskim i swego czasu na innym forum o nieporównywalnie wyższym stopniu stresu . . .

Ale że za "dwunastoma groszami" chowa się nakręcana małpa w cudzym interesie ! Tego się nie domyślałem ... :D
 
Ostatnio edytowane:
1

12g

Gość
Żeby wszystko było jasne, nie mam nic wspólnego z tym modelem firmy PIKO (i chyba będzie tak coraz częściej).
Smutna to wiadomość. Niestety ucierpi na tym wierność odtworzenia modeli, co zresztą już widać.
Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że dosłownie "poluje" Pan, albo ma Pan wyznaczone takie zadanie (?), żeby "polować" na wszelkie, nawet najdrobniejsze błędy, czy niedoskonałości wszystkich modeli firmy PIKO.
Nic na to nie poradzę że PIKO jest obecnie największym producentem polskiego taboru. Co sprawia że staje się też największym obiektem krytyki.
Przecież jest Pan bezpośrednio związany z pewnym producentem polskich modeli i chyba nie chciałby Pan, żeby ktoś "polował" na błędy i niezgodności z oryginałem w jego modelach...?
Od prawie dwóch lat nie jestem związany umową o prace z tym pewnym producentem polskich modeli. Co więcej podczas pracy w rzeczonej formie głównie zajmowałem się budową modeli prezentacyjnych dla różnych producentów taboru kolejowego. Mój wkład w modele seryjne ograniczył się co najwyżej do dostarczenia paru zdjęć.
Jest mi całkowicie obojętne czy ktoś poluje na błędy czy też nie, ale niech to polowanie będzie podparte rzetelnymi dowodami.
Po prostu uważam, że modele powinni oceniać klienci, a nie producenci konkurencyjnych firm lub ich pracownicy...
Ja też jestem klientem Piko i uważam że mam prawo oceniać ich modele. I jak widzę że model jest niezgodny z oryginałem i jestem w stanie to udowodnić to czemu miałbym nie napisać o błędach. W przypadku SM42-1023 zapewne bym nie zwrócił uwagi na błędy gdybym nie sprawdził daty rewizji i nie znał daty wejścia w życie obecnych przepisów co do oznakowania taboru kolejowego.
 

Bipa966

Aktywny użytkownik
To NIE kupować !! I przestańcie w koncu już pisać takie pierdoły ! Jakikolwiek model by nie wyszedł, zaraz szukacie przyczynki ażeby obsmarować !
Ja jako kilku letni snopel w latach 70-tych wystawałem pod CSH godzinami ażeby
COKOLWIEK kupić i byłem zadowolony.
Modelarstwo ma sprawiać przyjemność i radość ze zbierania , a jak faktycznie coś jest nie tak to można samemu te niewielkie usterki poprawić .
Można też reklamować , można też w końcu jak pisałem powyżej nie kupować ! Bedziesz miał człowieku życie o wiele spokojniejsze !
 

DRACULA

Znany użytkownik
Bipa966 !
Lata 70 XXw . To było ponad 500 lat technologicznych temu ! ( 1 rok kalendarzowy =10 technolat )
Dla mnie odniesieniem jakości modelu danej firmy jest jakość aktualnie produkowanych modeli innych firm, głównie kwartetu Brawa/ESU/Exact Train/NME ...czy w tym wypadku Piko.

Po za tym od tego jest forum żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię .
 

CoCu

Znany użytkownik
Widać na zdjęciu od czoła. Po prostu otwory pod poręcze zrobiono nie bliżej rogów pomostu, ale za blisko reflektorów, przez co poręcz nie może być w pionowej pozycji, bo reflektor przeszkadza. A czemu tak? Bo pomosty z otworami pod uchwyty dla manewrowych opracowali już wcześniej, dla modeli ze zwykłymi reflektorami (znaczy małymi). Otwory zaprojektowano w złych miejscach, ale w modelach z małymi reflektorami nie miało to w ogóle znaczenia. Po użyciu tych pomostów w modelach polskich maszyn, czyli z dużymi reflektorami, poręcze wypadły pod reflektorami.
W tym przypadku lepiej jakby zastosowali pomost bez poręczy, niż z poręczami ale odgiętymi.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Widać na zdjęciu od czoła. Po prostu otwory pod poręcze zrobiono nie bliżej rogów pomostu, ale za blisko reflektorów, przez co poręcz nie może być w pionowej pozycji, bo reflektor przeszkadza. A czemu tak? Bo pomosty z otworami pod uchwyty dla manewrowych opracowali już wcześniej, dla modeli ze zwykłymi reflektorami (znaczy małymi). Otwory zaprojektowano w złych miejscach, ale w modelach z małymi reflektorami nie miało to w ogóle znaczenia. Po użyciu tych pomostów w modelach polskich maszyn, czyli z dużymi reflektorami, poręcze wypadły pod reflektorami.
W tym przypadku lepiej jakby zastosowali pomost bez poręczy, niż z poręczami ale odgiętymi.
OK. Rozumiem.... Ale jedno ale.... Skoro zamontowanie tych uchwytów w modelu z 'polskimi' reflektorami sprawia, że uchwyty się wyginają.... To po jaki kij je montować?... Przecież to beznadziejnie wygląda i tak naprawdę pogarsza odbiór modelu.... Ale widać majstry z Roco lepiej wiedzą. Cóż, nie wnikam. I tak Roco wysprzedałem. Uważam, że ST44 lepsze wyszło od PIKO.
 
Bipa966 !
Lata 70 XXw . To było ponad 500 lat technologicznych temu ! ( 1 rok kalendarzowy =10 technolat )
Dla mnie odniesieniem jakości modelu danej firmy jest jakość aktualnie produkowanych modeli innych firm, głównie kwartetu Brawa/ESU/Exact Train/NME ...czy w tym wypadku Piko.

Po za tym od tego jest forum żeby każdy mógł wyrazić swoją opinię .
Exact Train?
Czy to nie przypadkiem ten producent który przeskalowywał wagony?
Brawa?
W Vioth Gravicie diody reflektorów prześwitują przez plastik,
w Traxxach dużo bardziej rażące "czarne dziury" reflektorów niż w krytykowanym na tym forum za to samo ST44 od Piko (z zapalonymi światłami da się przeżyć ale na wyłaczonych wygląda głupio. Traxx Roco o niebo ładniejsze ma "lampy") + nieprawidłowo (!) zrobiony dach w Traxxie SBB Cargo (Re 484)
 

DRACULA

Znany użytkownik
Exact Train?
Czy to nie przypadkiem ten producent który przeskalowywał wagony?
Brawa?
W Vioth Gravicie diody reflektorów prześwitują przez plastik,
w Traxxach dużo bardziej rażące "czarne dziury" reflektorów niż w krytykowanym na tym forum za to samo ST44 od Piko (z zapalonymi światłami da się przeżyć ale na wyłaczonych wygląda głupio. Traxx Roco o niebo ładniejsze ma "lampy") + nieprawidłowo (!) zrobiony dach w Traxxie SBB Cargo (Re 484)
...czy chociażby nie prawidłowe żółte napisy na wagonach sypialnych DSG DB Eilzug Brawa .
Ale nie zmienia to faktu co do technologii wysokiej precyzji części w modelach tych firm czy także LS Models.
Oczywiście najnowsze opracowania Roco i Piko nie odstają od wagonów w.w. producentów.
 

jack_flash

Aktywny użytkownik
OK. Rozumiem.... Ale jedno ale.... Skoro zamontowanie tych uchwytów w modelu z 'polskimi' reflektorami sprawia, że uchwyty się wyginają.... To po jaki kij je montować?... Przecież to beznadziejnie wygląda i tak naprawdę pogarsza odbiór modelu.... Ale widać majstry z Roco lepiej wiedzą. Cóż, nie wnikam. I tak Roco wysprzedałem. Uważam, że ST44 lepsze wyszło od PIKO.
Pomost to osobny odlew, kosztuje ich zbyt drogo by to poprawić. Będzie zajęcie na długie zimowe wieczory.
Czy w tym modelu światła czerwone to w dalszym ciągu atrapy, jak w poprzednim PKP Cargo?
 

Podobne wątki