• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Nie do końca modelarstwo.

Paweł R

Łowca cech
Donator forum
H0e
Ekspert
#65
Trzy pionki poszły sobie polatać w chwili odcinania, dziś próbowałem wytoczyć na mojej dużej tokarce wieżę, skończyło się tym że zniszczyłem krzesło bo śliczna była a jak odleciała, mój stoicyzm poszedł na spacer, najbliżej było krzesło, roztrzaskałem na ścianie. Nie dobrze bo od lat tego nie robiłem, trzeba się uspokoić.
 
#66
Acz do plastiku ma trochę za duże obroty. Muszę znaleźć pedał od maszyny...
Dobrym rozwiązaniem jest werk od starej maszyny do szycia np. Singer oczywiście z odpowiednim mechanizmem do przełożenia obrotów na wał wiertarki ręcznej. Zdejmujemy korbe i ... działa! U mnie zdaje egzamin fantastycznie. Do maleńkich elementów oczywiście. I można bardzo zwolnić obroty... Do toczenia w aluminium i mosiądzu ideał :)
 
#68
Singerki mam, ino takie na pedał.
:) O takim werku właśnie piszę :) Też mam na pedał i o to chodzi, bo czasem trzeba mieć bardzo wolne obroty. No i jest cicha ta wiertarka... Działa w obie strony i czego trzeba więcej... Ale to jest naprawde do miniatorstwa. Rozglądam się za prawdziwą, zegarmistrzowską, ale to jest około 3500,- tak najtaniej licząc...
 
OP
OP
Sklejacz

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#69
No nie, nie będę żadnej mojej maszyny rozbrajał dla takich bezeceństw :D A głośność to akurat żaden problem.

Natomiast zegarmistrzowskie tokarki (ręczne) kupisz za kilkaset złotych czasem. Przymierzałem się kilka razy, ale stwierdziłem, że do niczego mi się nie przyda.
 
#70
Ja myślę o kupnie normalnej mini-tokareczk (nie ręcznej), bardzo precyzyjnej do wytaczania elementów silników parowych i manometrów do moich lokomotyw, tam juz jest para i musi być niesamowicie precyzyjnie wytoczone. Tu trzeba już bardzo profesjonalnego sprzętu i cena też jest "profesjonalna" :) Samo życie, i nie da sie tego omnąć... :) Czekam na dalsze Twoje arcydziełka miniatorskie. Pozdrawiam :)
 
#73
Precyzja... hmmm... Wykorzystuję niektóre elementy ze starych zegarków, ale niektóre trzeba dorabiać samemu. Precyzja musi być.... zegarmistrzowska :) A samo toczenie pod mikroskopem elektronicznym... :) W silmikach parowych wystarczą dziesiąte milimetra... I tak pracują na rozszczelnieniu (dla bezpieczeństwa) Super zabawa. Polecam! :)
 

Paweł R

Łowca cech
Donator forum
H0e
Ekspert
#74
Precyzja... hmmm... Wykorzystuję niektóre elementy ze starych zegarków, ale niektóre trzeba dorabiać samemu. Precyzja musi być.... zegarmistrzowska :) A samo toczenie pod mikroskopem elektronicznym... :) W silmikach parowych wystarczą dziesiąte milimetra... I tak pracują na rozszczelnieniu (dla bezpieczeństwa) Super zabawa. Polecam! :)
Wybacz moją natarczywość, ale próbujesz opowiadać bajki, konkrety proszę , jakiś wymiar, zdjęcie, toczenie pod mikroskopem, jestem pod wrażeniem, ale....
 

Podobne wątki