• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Napędy MTB - MP1, MP5, MP6, MP7

Lyntog

Aktywny użytkownik
#2
O ile MP6 widziałem już w którymś sklepie internetowym, to o MP7 pierwsze słyszę, czym on się różni od pozostałych?

Co ciekawe na stronie producenta nadal nie ma nic na ich temat :p
 

matej

Aktywny użytkownik
#5
Ciekawe czy przez awaryjność tych napędów zostały zmodyfikowane przyłączenia elektryczne (żeby uprościć wymianę). Bo ja niestety mam już niemiłe doświadczenia z MP-1.
 
#8
Niewiem jak się sprawdzają nowsze wersję. Ja mam te z pierwszego typu. Mogę porównać mtb z condradem to drugi producent ma bardziej wytrzymałe. Innych nie testowałem.
 

matej

Aktywny użytkownik
#9
W napędach MP1 jak na razie spotkałem się z dwoma rodzajami usterek:

1. Pierwsza wynika ze spasowania mechanicznego. Na wałku napędzanym przez silnik są dwa mimośrody poruszające dźwignie do przełączania dwóch mikroprzełączników, a jeden z nich pracuje powiedzmy jako podwójna "krańcówka". Mikroprzełącznik powinien być w jednym skrajnych połączeń, ale czasem tak jakby na skutek niedociśnięcia ustawia się tak jakby był "w locie". Pomaga wtedy często popukanie w napęd. Tyle, że problemy z takim napędem pojawiają się zwykle od razu, czasem jeszcze podczas testowania przed zamontowaniem.
Być może te problemy producent chciał wyeliminować przez zmianę mocowania zamknięcia obudowy, które jest jednocześnie podstawą napędu. W pierwszej wersji napędu zamknięcie było na 3 śruby i zamknięcie trochę się odkształca. Poprawione zamknięcie ma 2 zatrzaski i 2 śruby.

2. Z punktu widzenia elektrycznego to prościutki układ (niebieska przerywana linia symbolizuje wałek przełączający):

mtb_mp1.png


W jednym z moich napędów przebiciu (na multimetrze zwarcie) uległa dioda D2. Znajduje się obok pól lutowniczych przyłączenia silnika:

20180718_mtb1_1.jpg


Nie miałem na podmianę żadnej SMD, podmieniłem na przewlekaną 1N4148 - trochę gimnastyki szczypcami oraz przy lutowaniu trzęsącymi się rękami ;)

20180718_mtb1_2.jpg


Z napędami MTB jest jeszcze ten problem, że producent bardzo oszczędnie podszedł do sposobu ich mocowania - uszka montażowe są niewielkie, z otworami pod wkręt tak 2,2mm i niezbyt dużym łbem.
 

PadreP

Aktywny użytkownik
#10
Piszę z prośbą. Czy mógłby ktoś opisać układ podłączeń napędu MP5. Będę bardzo wdzięczny. POZ1, COM i POZ2 oraz polaryzację rozumiem. Chodziłoby o uzupełnienie kwestii sygnalizacji położenia zwrotnicy. Pytanie jeszcze jedno: czy jeśli podłączam kablem szyny z napędem (+ i -), to czy dodatkowo należy je jeszcze podłączyć do ogólnego przebiegu DCC?
 

matej

Aktywny użytkownik
#12
Odysei MTB MP-1 ciąg dalszy. Mam kilka napędów, które miały takie objawy:
- działał w jedną stronę, w drugą nie chciał, czasami pomogło popukanie w napęd i zadziałał
- nie działał wcale,
- działał, ale nie łączył styków do polaryzacji krzyżownicy.

Objawy czasem występowały tylko po założeniu napędu na moduł, a po zdemontowaniu niby działało. Prawdopodobną przyczyną takiego zachowania jest lutowanie listwy zaciskowej do płytki drukowanej. Listwa ma skrócone nóżki, tak żeby nie wystawały za bardzo z płytki, bo wtedy nie zmieszczą się pod klapką. W większości wypadków w zasadzie ucięte są równo z padem lutowniczym. Na zdjęciu poniżej 2 przykłady tego niechlujnego lutowania - po lewej napęd, w którym po założeniu na moduł czasem nie działał jeden styk do polaryzacji krzyżownicy lub nie było przejścia w obu położeniach, a po prawej napęd, który nie działał wcale - zaznaczyłem "winowajców".

20180819_mtb_mp1.jpg


Po rozlutowaniu i dobrym zalutowaniu chyba problem ustąpił, chociaż trzeba będzie sprawdzić na a w zasadzie pod makietą :)

Przy okazji porównałem sobie MP1 z MP1v2 . W tym drugim płytka drukowania jest mniejsza oraz inaczej umieszczona. Układ sterowania silnika nie zmienił chyba topologii, ale są trochę inne elementy (diody i rezystory). W obwodzie przełącznika dodatkowego (AUX1) nie ma żadnych elementów - styki są bezpośrednio podłączone pod zaciski listwy (w pierwszym MP1 był rezystor 4,7ohm i bezpiecznik polimerowy 0,5A).
 

mikl

Znany użytkownik
#13
Witam. Niestety w ferworze regulacji mojego MP1 zgubiłem trzonek, który sie wsuwa w opowiednie dziurki do regulacji obrotu przekladni. Czy ktoś ma pomysł skąd wziąść zamiennik zamin zacznę pisać do sklepu bądź producenta o "część zamienną"?

20181007_111038.png
 
Ostatnio edytowane:

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#17
Witam. Niestety w ferworze regulacji mojego MP1 zgubiłem trzonek, który sie wsuwa w opowiednie dziurki do regulacji obrotu przekladni. Czy ktoś ma pomysł skąd wziąść zamiennik zamin zacznę pisać do sklepu bądź producenta o "część zamienną"?

Zobacz załącznik 600385
Nie da się takiego kołeczka dorobić z kawałka plastiku? Żadnych dużych sił on nie przenosi.
Jak to jest kołek o przekroju koła to najlepiej użyć odpowiedniej średnicy kawałek drucika.
 

Kempol

Moderator
Zespół forum
Donator forum
MSMK
GGM
#18
W tym przypadku drucik może być z wiotki. Proponuję pręcik stalowy na przykład stare wiertło lub tym podobne. Obcinasz na żądną długość i naprawione.
 
Ostatnio edytowane:

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#19
Nie da się takiego kołeczka dorobić z kawałka plastiku? Żadnych dużych sił on nie przenosi.
Jak to jest kołek o przekroju koła to najlepiej użyć odpowiedniej średnicy kawałek drucika.
Proponuję pręcik stalowy na przykład stare wiertło lub tym podobne. Obcinasz na żądną długość i naprawione.
To chyba nie takie proste,ten kołeczek musi być odpowiednio gładki,więc chyba nie powinien być zrobiony z przypadkowego materiału.
 

Podobne wątki