• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

H0 Napęd podmakietowy Tillig 86112 vs MTB-M1

MarGe

Aktywny użytkownik
#1
Czy ktoś z Was potrafi stwierdzić czy napędy Tillig nr 86112 są bardziej wytrzymałe / mniej niezawodne od napędów MTB-M1?
Kto miał doświadczenia z oboma napędami i może wskazać różnice w ich działaniu? Zastanawiam się, który bardziej opłaca się zamontować biorąc pod uwagę żywotność / jakoś.
 

Cobrix

Aktywny użytkownik
#2
Przerobilem kilka roznych napedow. O Tilligach nie mam dobrego zdania. Maja bardzo duze przelozenie na zebatkach. Wolny przesuw kosztem wysokich obrotow silniczka. Przez to sa strasznie glosne, a wycie silniczka na tych wysokich obrotach przypomina dzwiek wiertarki u dentysty co jest srednio przyjemne. Do tego regulacja skoku - odbywa sie to poprzez zmiane polozenia blaszki, ktora przesuwa sie po plytce PCB z odpowiednimi kontaktami. Jedno, dwa rozebrania napedu i ta blaszka juz jest cala powyginana i nie kontaktuje. Zreszta wogole odbior pradu przez te blaszki kontaktowe wyglada jakby za chwile mial przestac dzialac. Po roku, dwoch az prosi sie o klopoty z przewodzeniem.
Nie wiem jak z zywotnoscia bo wytrzymalem z nimi moze 2 miesiace i zdemontowalem. Jeden przestal dzialac przez ta blaszke do zmiany przesuwu - moze nieumiejetnie ja przekladalem (ale nie powinno byc to tak skomplikowane), a drugi wkurzal mnie tym dzwiekiem.

MTB mam kolo 20sztuk i problem mialem z jednym. Zimny lut przy silniczku. Reszta dziala jak na razie cicho i niezawodnie.
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#3
Ja ostatnio wymieniłem całą partię ok 16 sztuk napędów Tillig na MTB MP1. Jak na ten moment sprawują sie świetnie. Powodem były efekty dźwiękowe i posuwająca się awaryjność.
 

Podobne wątki