• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa (tajemnice, skarby i uroki kolejki).

OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#21
Strona tytułowa albumu wykonanego rękami Pani Teresy.
110.JPG


Bieżąca strona prezentuje zdjęcia wagonu 3Aw oraz ostatniego na NKW składu z tym wagonem.
111.JPG


W nawiązaniu do treści zdjęcia nr 110, obrazującego tor zbudowany w 1900 roku, pragnę pokazać w dalszym ciągu czynne torowisko na stacji Poniatowa. Charakterystyczne jest to, że w odróżnieniu do niemieckiego torowiska w Karczmiskach i w Opolu Lubelskim, tutejsze szyny zostały wyprodukowane w Rosji.
112.JPG

Kolejka została uruchomiona w 1892, mi jednak udało się odnaleźć tory z 1891roku!
113.JPG

Na zakończenie odwiedzin stacji Poniatowa, prezentuję widok studni znajdującej się przy samym torowisku. Budowana była z myślą o nawadnianiu parowozów, jednak "karierę" zrobiła zaopatrując w wodę sam budynek stacji kolejowej.
114.JPG

Jak zwykle "reklamując" temat pociągów sanitarnych http://odkrywca.pl/polskie-pociagi-szpitalne-i-sanitarne,745642.html wspomnę, że ze stacji Poniatowa, w dalszą podroż udamy się w kierunku Opola Lubelskiego.
Pozdrawiam Kolegów :)

PS. Mała refleksja. Już sto czternaście zdjęć udało mi się opublikować w temacie NKW (NKD) :gwizd:
 
Ostatnio edytowane:

Jurek ST44

Znany użytkownik
H0e
#22
troche galerii kolejki Nadwiślanskiej wąskotorowki obecnie
[DOUBLEPOST=1463199204][/DOUBLEPOST]Kolejka ma się dobrze i tetni życiem, co cieszy że nie popadła w zapomnienie.
[DOUBLEPOST=1463199241][/DOUBLEPOST]http://www.zdpopole.lublin.pl/kolej.html
 

Załączniki

OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#24
Czy numer wagonu jest możliwy do odczytania?
Niestety nie udało mi się odczytać numeru. Jednak podczas następnej wizyty na stacji Poniatowa postaram się poszukać czegokolwiek, co mogło by służyć jego identyfikacji.

Tymczasem zamieszczam zdjęcie pana Piotra Staszewskiego ze składem pociągu osobowego zestawionego z wagonów 3Aw w Nałęczowie.
zdj.115, 3Aw w Nałęczowie    Fot. Piotr Staszewski.jpg

Jak już wspomniałem, chwilowo kończąc prezentację stacji w Poniatowej i udając się w podróż do Opola Lubelskiego, publikuję zestawienie historycznych zdjęć tej stacji.
Na stronie pana Krzysztofa Zientary znalazłem dwa zdjęcia. Pierwsze datowane jest na rok 2003, drugie na 2004.
zdj. 116, Poniatowa 2003..jpg

zdj. 117, Poniatowa 2004..jpg


Dużo starsze zdjęcia z albumu Pani Teresy obrazują stację Poniatowa w takim stanie:
118.JPG


Wyruszając drogą 832 w podróż powrotną do spotkania dróg 832 i 824, ponownie dojedziemy do przejazdu kolejowego na drodze 824 do Opola Lubelskiego (patrz numer 2 na mapce we wpisie wa1aw, Piątek o 13:03 ). Będąc na tym przejeździe torowisko i samochody jadące od strony Poniatowej są widoczne w taki sposób:
119.JPG

Dokładnie z tego miejsca, torowisko w przeciwnym kierunku (na Opole) ma taki wygląd:
120.JPG

Widoczny wiadukt (mostek ;) ) został poddany solidnej renowacji.
121.JPG


W zasięgu krótkiego spaceru, idąc dalej droga lub torowiskiem ("Minister Zdrowia", informuje o możliwości wystąpienia negatywnego wpływu na zdrowie ludzkie przy ewentualnym korzystaniu z takiej propozycji :LOL:), dojdziemy do pięknego, zabytkowego młyna w Woli Rudzkiej.
122.JPG

123.JPG

Dosłownie obok, rzeczka niegdyś poruszająca maszynerię młyna, przepływa pod torowiskiem kolejki.
124.JPG

CDN i tym razem będzie dotyczył samego Opola Lubelskiego.
Pozdrawiam Kolegów :)
 
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#25
Dalsza podróż drogą 824 do punktu na mapie oznaczonego numerem 3, doprowadzi do przejazdu kolejowego w Opolu Lubelskim. Przejazd jest wyposażony w pełne zapory. Załączone zdjęcie prezentuje widok w kierunku centrum Opola.
125.JPG

Zbliżenie na budkę dróżnika.
126.JPG

W lewo od przejazdu tory wiodą przez wiadukt, który opiszę później, w kierunku dworca Opole Główne :)
127.JPG

Elementy infrastruktury przejazdu.
128.JPG

129.JPG


Zanim przejdę do opisu samej kolejki w Opolu, opiszę kilka ciekawostek z jej historii oraz poproszę Kolegów o pomoc w rozwiązaniu zagadki związanej z taborem kolejki.

Budowniczy kolejki, Jan Kleniewski, herbu Zagłoba urodził się w 1845 roku w Ciołkowie w Płockiem. W Warszawie Szkołę ukończył średnią oraz studiował w Szkole Głównej. Następnie wyjechał do Niemiec, gdzie studiował rolnictwo w słynnej Akademii Rolniczej w Hohenheim koło Stuttgartu. W 1871roku, po jego powrocie do kraju, rodzina Kleniewskich nabyła rozległe włości opolskie należące niegdyś do Lubomirskich.

Kleniewski współuczestniczył w zakładaniu uruchomionej w 1884 r. cukrowni w Opolu Lubelskim, a 10 lat później przystąpił do budowy własnej cukrowni w Brzozowej. Przedsiębiorstwo to od herbu Kleniewskich nazwane zostało „Zagłoba” i oddane do użytku jesienią 1896 r.

Pierwsza linia, prowizoryczna z drewnianymi torami, połączyła folwark Polanówkę z Cukrownią „Zagłoba” we Wrzelowie, uruchomiona była w celu przewozu buraków cukrowych z pól do zakładu przetwórczego. 5 - 6 tonowe wagoniki ciągnięte były przez konie. Następne linie konnej kolei powstały około 1900 roku już z żelaznymi szynami o prześwicie 750 mm. Połączyły cukrownię „Zagłoba” z Kępą Chotecką i cukrownię „Opole” z Piotrawinem. Tabor składał się z 10 wagoników, 2 platform i kilku koni.

Zdjęcie wykonane w 1908 roku w Anglii pokazuje jak wyglądała Derby Canal Railway, czyli kolej konna, niemal identyczna z tą w posiadaniu Kleniewskich.
130.jpg

W „Głosie Ziemi Urzędowskiej” 2007, s. 52–56 można znaleźć relację Jana Kochanowskiego, syna właściciela jednego z majątków, o tym jak wyglądał transport buraków:
"... ze zwózką buraków była zawsze nerwówka, ponieważ groziło nadejście silniejszych mrozów, które mogły spowodować nieobliczalne straty. Stan dróg był o tej porze roku z reguły gorzej niż fatalny, a wozy często ulegały uszkodzeniom. Do 10–12 wozów załadowanych do pełna burakami, dodawane były 2–3 pary luzaków, w tym i konie cugowe, które były doprzęgane celem podciągania wozów przez trudniejsze odcinki trasy. Tak samo jak konie otrzymywały w tym trudnym okresie należne im wzmocnione obroki, tak i na zatrudnionych przy przewozach fornali czekał po powrocie i obrządzeniu koni, często już późnym wieczorem, skromny poczęstunek".

Kleniewscy systematycznie rozbudowywali kolej. W 1911r. powstaje odcinek łączący Zagłobę z folwarkiem Wymysłów z odgałęzieniem Szczekarków - Wisła przez Wilków oraz Opole z Piotrawinem. W 1912 r. Kleniewscy zakupili dwa parowozy Krauss do obsługi tych ostatnich tras. W czasie I wojny światowej Rosjanie ustępując przed Austriakami zniszczyli cukrownie, rozebrali tory, a tabor zatopili w Wiśle. Wojska austriackie przy pomocy Polaków i jeńców rosyjskich odbudowali linie i rozbudowali ją dla celów militarnych, przedłużając odcinek do kolei normalnotorowej w Drzewcach (obecnie Nałęczów).

Prawdopodobnie pierwszym parowozem był parowóz o imieniu "Zagoba", wyprodukowany w Lokomotivfabrik Krauss & Comp. Parowóz miał nadany numer fabryczny 8485 i był o układzie osi w Polsce oznaczanym jako "b" a w Niemczech "B", czyli Bn2t. Zdjęcie pochodzi z albumu Pani Teresy.
131.JPG


Na niemieckich forach znalazłem współczesne zdjęcie parowozu tego producenta.
132.jpg

Dodatkowo zamieszczam rysunek podobnego parowozu na liniach normalnotorowych. Opis: "GattungD2, Carl Krauss München 1873, Bauart B n2t".
133.JPG
Z numerem fabrycznym parowozu Zagłoba łączy się zagadka. Parowozy zostały zakupione w 1912 roku. Fabryki Krauss-a wyprodukowały stosunkowo niewielką ilość parowozów różnych typów. W roku 1922, a więc dziesięć lat później, kolejny parowóz miał nadany numer 7940. Warto zwrócić uwagę, że tabliczka jest identyczna z tą na "Zagłobie".
134.JPG


Nieco inna tabliczka, z numerem 8488, więc zaledwie o 3 numery wyższym od "Zagłoby" pochodzi z roku 1930! Czy znajdzie się ktoś chętny pomóc w rozwiązaniu tej zagadki? Ja mam swoje hipotezy, jednak podzielę się nimi dopiero po wysłuchaniu opinii Kolegów.
135.jpg

PS. Zanim przejdę do dalszego opisu kolejki informuję, że na forum Odkrywca: http://odkrywca.pl/polskie-pociagi-szpitalne-i-sanitarne,745642.html#745642 zamieściłem nowe, bardzo ciekawe materiały. W tamtym temacie również proszę Kolegów o pomoc w uzupełnieniu brakującej dokumentacji oraz w rozwiązaniu kolejnych fascynujących zagadek.

Ostatecznie zdecydowałem, że nie będę prowadził wielu tematów. Skupię się jedynie na pociągach sanitarnych oraz na Nadwiślańskiej Kolei Wąskotorowej. W tych tematach mam pewien zasób wiedzy. Wobec tego w innych tematach będę jedynie publikował zdjęcia i oszczędne opisy. Nie można być we wszystkim ekspertem :) Ja i tak jestem tylko zwykłym entuzjastą, a nie znawcą kolei.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#27
6485

I zagadka rozwiązana. :)
Dziękuję Koledze Jarząbek za potwierdzenie informacji, której się spodziewałem :) Pisałem, że mam swoje hipotezy dotyczące rozwiązania tej zagadki, jednak mam zwyczaj poszukiwania dodatkowych opinii z różnych źródeł, zanim wyrażę jakiś osąd. A oto powód, dla którego pojawiła się konieczność rozwikłania zagadki dziwnego numeru parowozu "Zagłoba". Jest nim opis zdjęcia z albumu Pani Teresy.
136.JPG

Zdjęcie zrobiłem na tyle niewyraźne, że nie miałem możliwości zweryfikowania opisu, a początkowo nie miałem podstaw do podejrzeń, że opis może być zwykłą ludzką pomyłką :)
Podczas następnej wizyty w Poniatowej postaram się zadbać o lepszą jakość zdjęć.

Wracając na szlak kolejki w kierunku stacji i cukrowni Opole, spotkamy niewielki wiadukt nad drogą odchodzącą w lewą stronę, zaraz za opisywanym przejazdem kolejowym z pełnymi zaporami. Wiadukt został poddany remontowi.
137.JPG

138.JPG


Po wdrapaniu się na jego szczyt, można zobaczyć stan torowiska oraz dowiedzieć się kiedy zostało ono poddane odbudowie, czyli wymianie zasadniczych elementów.
Widok torowiska z poziomu wiaduktu, w kierunku stacji i cukrowni. W oddali widać komin cukrowni.
139.JPG


Widok w przeciwnym kierunku (w stronę opisywanego przejazdu kolejowego).
140.JPG


Oraz widok podkładek pod szyny. Jak widać, pierwszy poważny remont lub odbudowa miała miejsce prawdopodobnie w 1942 roku i została wykonana z użyciem materiałów wyprodukowanych przez koncern ThyssenKrupp AG.
141.JPG

142.JPG

Natomiast spodziewam się, że prawdopodobnie odbudowa torowiska po zakończeniu działań wojennych miała miejsce w 1948 roku i była wykonana z użyciem materiałów wyprodukowanych w HP, czyli w Hucie Pokój.
143.JPG


Na marginesie, warto zwrócić uwagę na porównanie jakości wojennych oraz socjalistycznych wyrobów hutniczych. (n)
CDN :)
 
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#28
Chcąc na chwilę obecną podsumować temat pierwszego parowozu na kolei NKW, dodam kilka istotnych informacji.

Parowóz "Zagłoba", numer 6485 został wyprodukowany w 1911 roku. Niestety chwilowo nie udało mi się dotrzeć do wykazów produkcyjnych Lokomotivfabrik Krauss & Comp. Jednak na stronie http://www.werkbahn.de/eisenbahn/lokbau/museum/pres_krauss.htm znalazłem informację, że parowóz z numerem fabrycznym 6452 o układzie osi C1'n2t, przeznaczony tak samo jak "Zagłoba" na tory 750 mm, trafił do cukrowni Peplin. Dzisiaj znajduje się w muzeum Sochaczewskiej Kolei Wąskotorowej.

Oto jego tabliczka:
144.jpg

Natomiast parowozy Krauss-a z numerami 6482 i 6483 (więc bezpośrednio poprzedzającymi numer 6485), były parowozami na tory 900 mm.
Prezentuję stronę z czasopisma Bahn-Express numer 1 z 1984 roku, gdzie w wykazie lokomotyw pracujących dla koncernu Leonhard Moll AG figurują obydwa parowozy (patrz pole zaznaczone czerwoną obwódką).
145.jpg

Bieżące zdjęcie prezentuje parowóz wyprodukowany w późniejszym okresie, jednak o niemal identycznej konstrukcji co parowóz "Zagłoba".
146.jpg

Ostatecznie, informację o parowozie z numerem o 3 większym od "Zagłoby", czyli 6488 znalazłem na stronie www.drehscheibe-online.de, gdzie zidentyfikowałem ten parowóz jako Krauss D 6488 1911 XXVII bq Bn2t 790 neu Witkowitz "VI".
Jeśli satysfakcjonuje Kolegów taki zakres informacji, to tym samym będę mógł zabrać się do kontynuowania opowieści o NKW i opisywania następnego taboru tej kolejki.
 

Załączniki

Jarząbek

Znany użytkownik
#29
Natomiast parowozy Krauss-a z numerami 6482 i 6483 (więc bezpośrednio poprzedzającymi numer 6485), były parowozami na tory 900 mm.
Zewnętrzne podobieństwo i zbliżone numery fabryczne to jeszcze nie wszystko, to były zupełnie inne typy parowozów. Te dla firmy L.Moll München to typ LXI bu, natomiast naprawdę bliźniacze parowozy zostały wyprodukowane z numerami fabr. 6484 i 6486. Jeden na tor 800 mm dla niemieckiej cementowni natomiast drugi na tor szer. 760 mm wyprodukowano dla firmy w Melbourne. Zarówno ten z Zagłoby jak i te w/w to typ XXXII ah.
 

Prezes TS

Expert
Ekspert
#30
... oraz poproszę Kolegów o pomoc w rozwiązaniu zagadki związanej z taborem kolejki.
a ja mam jeszcze taką ciekawą zagadkę związaną konkretnie z parowozem "Zagłoba".
Otóż na oryginalnym negatywie firmy Krauss & Co, zarejestrowano dwie propozycje tego samego parowozu różniące się rodzajem zamontowanego komina.
Oba zdjęcia przedstawiają ten parowóz stojący dokładnie w tym samym miejscu.
Przypuszczam, że komin został jedynie postawiony na kotle bez przytwierdzenia go śrubami.
Zag łoba, ale inny komin.JPG

Parowóz Zagłoba, repro z albumu Pani Teresy

Neg011b.jpg

Parowóz Zagłoba, negatyw fabryczny Krauss & Co

Ciekawe, prawda ?

Dodatkowo zamieszczam rysunek podobnego parowozu na liniach normalnotorowych
Kolego wa1wa, proszę nie zamieszczać opisów, rysunków czy też zdjęć "podobnych parowozów", bo jest to mocno nieadekwatne.
To tak jakby porównywać np. różne samochody osobowe, też są podobne ...

Firma Krauss & Co wyprodukowała tysiące parowozów i są one na swój sposób charakterystyczne konstrukcyjnie dla tej firmy.
Co więcej, po wielu szczegółach budowy można niemalże od razu poznać, która fabryka parowozów zbudowała konkretny typ.

I jeszcze taka drobna poprawka - ta wymieniona cukrownia, to Cukrownia Pelplin, na południe od Tczewa (nie Peplin).

Pozdrawiam.
 
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#31
Kolego wa1wa, proszę nie zamieszczać opisów, rysunków czy też zdjęć "podobnych parowozów", bo jest to mocno nieadekwatne.
To tak jakby porównywać np. różne samochody osobowe, też są podobne ...
Jeśli nie dysponuje się innymi materiałami, to nie ma wyjścia i trzeba porównywać do posiadanych materiałów. Zresztą napisałem, że rysunek jest rysunkiem parowozu jedynie o podobnej konstrukcji. W tym wszystkim bardzo się cieszę, że Kolega Prezes TS opublikował nowe, inne zdjęcie parowozu "Zagłoba" :)

I jeszcze taka drobna poprawka - ta wymieniona cukrownia, to Cukrownia Pelplin, na południe od Tczewa (nie Peplin).
Należę do tych ludzi, którzy przyznają się do swojej omylności, w tym przypadku jedynie literówki, ale jednak przyznaję się :)

Dziękując ponownie za cenne informacje żałuję, że w dalszym ciągu nie mogę znaleźć na tyle wybitnego znawcy kolejnictwa, który by dysponował wiedzą pomocną w tematyce wagonów Mhx http://odkrywca.pl/polskie-pociagi-szpitalne-i-sanitarne,745642.html

Także pozdrawiam.
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#32
Kiedy byłem bardzo młodym w ówczesnym "Przekroju" była taka stała pozycja - dwa rysuneczki nieznacznie różniące się od siebie, zatytułowane "Znajdź 20 szczegółów ...."
Tu też są takie dwa rysuneczki tylko, że tych różnych szczegółów jest znacznie więcej.
Zwracam uwagę na tabliczkę na parowozie dla firmy L.Moll - to nie firmowa Krauss'a a właśnie tabliczka właściciela firmy L.Moll.
Zagłoba-L.Moll-Porównanie.jpg
 
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#33
a ja mam jeszcze taką ciekawą zagadkę związaną konkretnie z parowozem "Zagłoba".
Otóż na oryginalnym negatywie firmy Krauss & Co, zarejestrowano dwie propozycje tego samego parowozu różniące się rodzajem zamontowanego komina.
Oba zdjęcia przedstawiają ten parowóz stojący dokładnie w tym samym miejscu.
Przypuszczam, że komin został jedynie postawiony na kotle bez przytwierdzenia go śrubami. Zobacz załącznik 391168
Popracowałem troszkę nad zdjęciami i udało mi się wyciągnąć następujące wnioski:
1) Parowóz na obydwu zdjęciach jest dokładnie w tym samym położeniu. Świadczą o tym cztery przeniesione ze zdjęcia z albumu pola, oznaczone cyframi od 1 do 4;
2) Zdjęcie z albumu jest zdjęciem wcześniejszym, zrobionym maksymalnie parę godzin wcześniej. Na zdjęciu z albumu komin (zgodnie z tym co napisał Kolega Prezes TS) został jedynie postawiony (brak nitowania);
3) Na zdjęciu z dużym kominem, został on już przymocowany nitami, na co wskazuje czerwona strzałka;
4) Technologia łączenia nitami pozwalała na wykonania takiej operacji łączenia, bez konieczności zapewniania warunków warsztatowych;
5) Niewielka różnica w czasie pomiędzy zrobieniem obydwu zdjęć jest konsekwencją idealnej synchronizacji obrazu. Fotograf nawet nie przestawiał statywu, który wówczas był elementem nierozłącznym (czyli stale używanym) z aparatem;
6) Biorąc pod uwagę konieczność przygotowania narzędzi oraz paleniska do grzania nitów jak i ich ilość (prawdopodobnie 6 sztuk), różnica w czasie wykonania obydwu zdjęć wyniesie około 2 godzin. Średnio na 1 nit poświęca się (bez pośpiechu) 10 minut, co daje godzinę na nitowanie. Resztę czasu (około 1 godziny) przewidziałem na przygotowania i ustawienie komina;
7) Zdjęcie z albumu Pani Teresy jest zdjęciem starszym, tak zwanym roboczym, natomiast zdjęcie Kolegi Prezes TS jest zdjęciem handlowym. WNIOSEK KOŃCOWY - prawdopodobnie "Zagłoba" w Polsce jeździł z tym dużym kominem.

Pozdrawiam.

Zdjęcie "Zagłoby" z wynikiem wykonanej analizy.
-komin.jpg


PS. Takie jest moje zdanie na podstawie dostępnego materiału.
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#34
Krauss 6485-Porównanie.jpg
A ja jestem innnego zdania niż Kolega Wa1aw.
Też sobie wnikliwie popatrzyłem na oba zdjęcia i jestem pewny, że parowóz był przemieszczany a zdjęcia niekoniecznie zostały wykonane w tym samym dniu.
Zgadzam się, że zdjęcie z albumu z prostym kominem było wykonane jako pierwsze - jest to zdjęcie ofertowe, przedstawione nabywcy, natomiast zdjęcie z odiskiernikiem jest zdjęciem parowozu w wersji ostatecznej. Właśnie w takiej w jakiej opuścił zakład.
Wątpię aby ostateczne mocowanie komina do dymnicy było wykonywane na przesuwnicy.
Na potwierdzenie ruchu parowozu między sesjami zdjęciowymi takie malutkie porównanie:
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
wa1aw

wa1aw

Znany użytkownik
#40
My mężczyźni, traktujemy swoje pasje równie poważnie jak kobiety. Jesteśmy w stanie pobić się z tymi, którzy widzą w nich to, czego my nie dostrzegamy. I niech tak zostanie, ponieważ dotąd żadnemu ślepcowi (zakochanemu) okulary wzroku nie przywróciły. :)

Od ostatnio opisywanego wiaduktu do stacji Opole Lubelskie wąskotorowe, dzieli niewielka odległość. W tym miejscu w zasadzie należy wspomnieć, że chociaż założone przez Władysława Opolczyka Opole Lubelskie prawa miejskie uzyskało od 1418 roku, to jednak swój rozkwit zawdzięcza rozwoju cukrownictwa na tych terenach. Cukrownia powstała w Opolu w 1884 roku jest tego przejawem. Ponieważ fundamentem rozwoju kolei na tych terenach są koleje "cukrowe", to opis stacji kolejowej w Opolu Lubelskim ograniczę jedynie do podstawowych elementów.

Ogólny widok stacji kolejowej w Opolu Lubelskim.
147.JPG

Stacja w zimowej scenerii (foto. M. Dąbrowski).
148.jpg

149.jpg

Stacja obecnie jest zadbanym miejscem, rodzinnym domem.
150.JPG

Obok w dalszym ciągu widoczna jest rampa kolejowa, która spełnia rolę peronu i parkingu dla gości kolejki.
151.JPG

Z lewej strony ogólnego widoku całej infrastruktury stacji, widoczna jest szopa kryjąca pewien kolejowy skarb. Tory biegnące pomiędzy stacją i szopą kończą się między drzewami.
152.JPG


Szopa widoczna nieco bliżej, w trakcie manewrów kolejki na stacji. (Zdjęcie ściągnięte ze stron PKP. Brak info o autorze).
153.jpg


Dopiero z bliska widać, że szopa nie jest samotna :)
154.JPG


Tuż za szopą jest piękne zakończenie torów. Tor biegnący obok toru z koziołkiem oporowym jest torem wiodącym do cukrowni. Dzisiaj tor ten nie ma nawet zakończenia (koziołka). Infrastruktura cukrowni praktycznie została zdemolowana, ale o tym napiszę po zakończeniu opisu stacji.
155.JPG


Zbliżenie koziołka obok szopy. Widać go za szopą na poprzednim zdjęciu, po prawej stronie.
156.JPG