• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta domowa Na kolejowym szlaku

gemol

Aktywny użytkownik
Reakcje
75 11 0
Dorysowałem też wskaźniki W 15 (granica przetaczania),
Raczej W5.

Czy w rzeczywistości stosuje się jakieś normy, co do długości takiego odcinka manewrowego na małych stacjach? W zamyślę przepustowość tego placu załadunkowego będzie niewielka, więc zapewne manewrowanie dwoma wagonami czteroosiowymi mogło by być wystarczające, jednak warto pewnie zachować jakąś rezerwę.
Na co dzień może wystarczyć, ale przyjdzie kampania buraczana i trzeba będzie podstawić 5 wagonów.;)
Nie wiem, czy długość odcinka manewrowego jest uregulowana przepisami, ale przepisy określają minimalną odległość semafora wjazdowego od pierwszego rozjazdu /dla linii lokalnych to było chyba 500 m/ i tego trzeba się trzymać /oczywiście w modelu idąc na pewien kompromis/. A granica przetaczania jest o 50 m przed semaforem.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
6.562 171 22
Oczywiście, że W 5. Dziękuję za czujność. Poprawiłem w oryginalnym wpisie, żeby nie mylić czytających.
przepisy określają minimalną odległość semafora wjazdowego od pierwszego rozjazdu /dla linii lokalnych to było chyba 500 m/ i tego trzeba się trzymać /oczywiście w modelu idąc na pewien kompromis/. A granica przetaczania jest o 50 m przed semaforem.
Nie do końca tak jest. Semafor wjazdowy ustawia się w odległości min. 100 m od tzw. "miejsca niebezpiecznego", nie zawsze od pierwszego rozjazdu (nigdzie nie ma postanowienia o odległości aż 500 m od rozjazdu) - § 7, ust. 4 Wytycznych technicznych budowy urządzeń srk Ie-4 (WTB-E10). Miejscem niebezpiecznym może być np. początek lub ukres pierwszego rozjazdu (jeżeli nie przewiduje się manewrów w kierunku szlaku), a w tym wypadku miejscem niebezpiecznym jest granica przetaczania, oznaczona wskaźnikiem W 5 - w tej sytuacji odległość od pierwszego rozjazdu nie ma żadnego znaczenia.
 
OP
OP
odysey

odysey

Aktywny użytkownik
Reakcje
825 0 0
W takim razie, jeżeli chodzi o odcinek manewrowy. Długość toru bocznego ładunkowego będzie wynosiła ok. 100 metrów i tyle trzeba będzie uwzględnić, do tego dołożyć kolejne ok. 100 metrów pomiędzy granicą przetaczania (wskaźnikiem W5) a semaforem, daje nam odległość od modułu stacyjnego ok. 120 cm w skali 1:160 i to zważywszy, że uwzględniliśmy już pewien kompromis modelarski w ramach przyjętych ram.

To wszystko układa się w jeden podstawowy i oczywisty wniosek, kolej potrzebuje rozległych terenów. Nawet modelowanie epoki kolejowej III czy IV, gdzie pociągi mogły składać się z kilku raptem wagonów.

Aby „pracować” ze współczesnym taborem, trzeba by jeszcze wszystko zwielokrotnić. Utwierdziłem się w przekonaniu, że skala N nie jest złym wyborem.

No to trzeba się zabierać do roboty, tym bardziej, że chciałbym rozpocząć równolegle kolejny projekt, który od długiego czasu chodzi mi po głowie i do małych również się nie zalicza.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Reakcje
6.562 171 22
Długość toru ładunkowego nie musi determinować odległości W 5 od rozjazdu, chyba, że przewiduje się, iż często będą tam wstawiane takie długie składy. Zwykle nie wykorzystuje się pełnej długości takiego toru i nie wstawia się na raz tak długich składów. A w razie wyjątkowej potrzeby można zamknąć szlak i wydać rozkaz na wyjazd na szlak za W 5, a nawet za semafor wjazdowy. Poza tym, moim zdaniem w modelu można drogę ochronną nieco skrócić i nie zachowywać pełnej skalowej długości 100 m.
 
OP
OP
odysey

odysey

Aktywny użytkownik
Reakcje
825 0 0
Nawet w skali N jeden metr to tylko 160 m, co to jest na kolej :)
Tak to prawda, jeżeli chodzi o szlak kolejowy to naprawdę niewiele, ale już na 3 czy 4 metrach (odpowiednik ok 0,5 km) można zrobić całkiem przyzwoity odcinek makiety prezentacyjnej, dworca, bocznicy, bez uszczerbku dla odtwarzanego realizmu.
Gdy dodamy do tego, że odtwarzamy np. epokę III lub IV, to jest to moim zdaniem dobra konfiguracja jak na warunki domowe. Oczywiście jeżeli ktoś dysponuje pomieszczeniem dodatkowym lub strychem to zmienia postać rzeczy, choć i tu pamiętam jak oglądałem makietę szlaku kolejowego w 1:160 biegnącego przez Rumię wykonaną przez Śp. Andrzeja Sadłowskiego. Makieta była na strychu a i tu brakowało już miejsca.
 
Reakcje
62 0 0
Tak to prawda, jeżeli chodzi o szlak kolejowy to naprawdę niewiele, ale już na 3 czy 4 metrach (odpowiednik ok 0,5 km) można zrobić całkiem przyzwoity odcinek makiety prezentacyjnej, dworca, bocznicy, bez uszczerbku dla odtwarzanego realizmu.
Gdy dodamy do tego, że odtwarzamy np. epokę III lub IV, to jest to moim zdaniem dobra konfiguracja jak na warunki domowe. Oczywiście jeżeli ktoś dysponuje pomieszczeniem dodatkowym lub strychem to zmienia postać rzeczy, choć i tu pamiętam jak oglądałem makietę szlaku kolejowego w 1:160 biegnącego przez Rumię wykonaną przez Śp. Andrzeja Sadłowskiego. Makieta była na strychu a i tu brakowało już miejsca.
Nie no jasne, chciałem tylko napisać że N to jedna z najmniejszych skal a i tak potrzebuje sporo miejsca. Ja mam makietę 0,9x0,6 metra i muszę upchnąć stacje i kawałek szlaku więc realizm taki sobie.
 
OP
OP
odysey

odysey

Aktywny użytkownik
Reakcje
825 0 0
A kto pokaleczył tak konstrukcję budynku, gdzie się podziały symetryczne okna i łuki?

Architektura z pod znaku czerwieni, czerwona cegła, tak budowali Niemcy i taki krajobraz po sobie pozostawili m.in. na terenie Prus, Warmii, Mazur.
Ten (model) nie przypomina już budynku ze zdjęcia z ok 1910 roku, gdzie mieściła się gospoda, ale jest jeszcze przed współczesną erą plastikowych okien.

1910.jpg ddd.jpg
 

Tempest

Aktywny użytkownik
Reakcje
256 0 0
W jednym z numerów chyba Świata Kolei naście lat temu był artykuł opisujący budowę modelu budynku stacyjnego a może raczej mieszkalnego przebudowanego w latach chyba siedemdziesiątych ubiegłego wieku na "klocek" czyli usunięcie dachu skośnego, podniesienie ścian kolankowych, modyfikacja okien i płaski dach. Końcowa konkluzja brzmiała mniej więcej tak: "Jeśli patrząc na właśnie wykonany model odczuwasz obrzydzenie to znaczy, że udało Ci się bardzo dobrze odwzorować rzeczywistość." :)

Architektura z pod znaku czerwieni, czerwona cegła, tak budowali Niemcy i taki krajobraz po sobie pozostawili m.in. na terenie Prus, Warmii, Mazur.
No jeszcze na Śląsku takich budynków z czerwonej cegły można znaleźć wiele. Sam mieszkam w takim budynku wybudowanym przez dziadka żony (wżeniłem się, na remonty wydaliśmy tyle co na nowy dom+++ ale ocieplał nie będę choćby gaz zdrożał o 500% :cool:), który powstańcem śląskim był i strzelał do przedstawicieli nacji która te budynki z czerwonej cegły namiętnie budowała a potem dom z takiej właśnie cegły sobie zafundował. :niepewny:

EDIT:

ale jest jeszcze przed współczesną erą plastikowych okien
Moja wina, moja wina moja bardzo wielka wina. A może to jednak było jak z tą jabłonią w Raju ale wymieniliśmy w tym domu po dziadku okna drewniane skrzynkowe, piękne, zabytkowe ( AD 1934 a może 6), gumowym młotkiem otwierane (trzeba było czymś przywalić aby się skrzydła pokryte przez te wszystkie lata kilkunastoma warstwami farby otwierały) na fuj, plastikowe.:cry:

Gdyby nie kobiety to byśmy sobie nadal spokojnie w jaskiniach mieszkali.;)
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
odysey

odysey

Aktywny użytkownik
Reakcje
825 0 0
Do dokończenia budynku oprócz drobnych elementów konstrukcyjnych, brakuje jeszcze wykonania wnętrza nastawni, muszę tylko poszukać materiałów jak to w takim małym obiekcie mogło wyglądać.
Wypada jeszcze dorobić jakieś ładunki do magazynu stacyjnego, a z tego co słyszałem to te bywały różne, od większych przesyłek, paczek, skrzyń, mebli po świeżo upolowaną dziczyznę ;)
 
OP
OP
odysey

odysey

Aktywny użytkownik
Reakcje
825 0 0
Postanowiłem dodać przed stacją jeden dodatkowy moduł, na którym będzie umieszczony semafor wjazdowy.
Tak też wygląda moduł szlakowy w wersji minimalistycznej – bez dodatkowych modułów "terenowych".
20220109_110452.jpg