• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Muzeum kolejnictwa w Warszawie

pkp

Nowy użytkownik
#1
Wiem, już gdzie jest, jak tam trafić, w jakich godzinach jest otwarte i mniej więcej ile kosztuje bilet.
Interesuje mnie natomiast, czy warto się tam wybierać? Czy są jakieś ciekawe eksponaty? (zwłaszcza lokomotyw prod. po 1960r. ale także parowozy) Jak dużo taboru tam zgromadzili i czy pozwalają wejść do kabiny maszynisty, czy można sobie pooglądać tylko z zewnątrz? Można robić zdjęcia? Proszę o tego typu info i ewentualnie Wasze osobiste odczucia z pobytu.
 

Mateusz

Aktywny użytkownik
#2
W piątki wstęp wolny. Do budek parowozów można wchodzić, z tego co pamiętam spalinowozy, elektrowozy i poc. pancerny są chyba zamknięte. Jak byłem tam pierwszy raz nawet mi się tam podobało. Trochę taboru tam stoi bo widzę go codziennie jadąc pociągiem do szkoły (kolejówki). Z ciekawszego taboru to zapamiętałem numer ST44 bo był to 001 a nazw parowozów nie pamiętam. Najbardziej co mi się podobało to Pm3 w otulinie aero dynamicznej. Warto się tam przejść jak się tam jeszcze nie było, choć nie trzeba liczyć na cuda.
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#3
Focić można do woli, byle wcześniej zapłacić (bilet + prawo do fotek).
Wrażenia mieszane - bałagan, śmieci i zarośla - jak to na kolei. Niektóre loki odmalowane, niektóre zardzewiałe. Ale popatrzeć warto.
W pomieszczeniu jest też dużo drobnych kolejowych eksponatów. Tort w TT w analogu z prostą automatyką. Modele metalowe loków w pokaźnych skalach. Czapki, latarki, papiery itp.
 
OP
OP
P

pkp

Nowy użytkownik
#5
Spoko Tomku :grin:
Artykuł, który mi podesłałeś datowany jest na 6 czerwca 2004 roku! Trochę się od tamtej pory zmieniło. Trochę wyjaśniło. Chyba jednak tak szybko nie pozbędą się już tego muzeum! Zwłaszcza, że nie podlega już PKP, tylko (chyba) marszałkostwu woj. mazowieckiego. A marszałek jakoś nie ma ochoty ich nigdzie wyrzucać.
Tak przynajmniej ja słyszałem. Poprawcie mnie, jeśli się mylę.
 

tomek 05

Aktywny użytkownik
#6
Wiem że stary artykuł ale walka o ten atrakcyjny teren trwa.Podobno dali go Rywinowi.Kwestia czasu i kasy.Norblinem też się interesują.Przy tych cenach gruntu w centrum Warszawy to się tam długo nie utrzymają :sad:
 
OP
OP
P

pkp

Nowy użytkownik
#7
Z drugiej strony, mam znajomych którzy interesują się końmi i jeździectwem. Ze Służewcem jest mniej więcej ta sama gadka. Też mają likwidować, przekształcać, apartamentowce budować, itd. I jakoś to stoi, jakoś funkcjonuje... Ale masz rację. Wszysko w tym kraju jest możliwe!
 
#10
chf napisał(a):
Jeśli zlikwidują to my przyjmiemy wszystkie maszyny pod swoją opiekę :)
Krzysztof, z całym szacunkiem dla Ciebie ale zadam Ci pytanie jak sobie "teoretycznie i praktycznie" wyobrażasz przewiezienie tych parowozów z Warszawy do Pyskowic?

Szczerze ja sobie tego nie mogę wyobrazić. Ze względu na to że nie ma jak tego przewieźć - kwestia przewoźnika. Pytanie numer dwa za czyje i jakie pieniądze miało by to pojechać?

Kto przygotuje parowozy do odjazdu?
Tory na których stoja eksponaty MUZKOLU są poodcinane od torów wyjazdowych.
Tabor jest na tyle w kiepskim stanie ze nie ujechałby w tym stanie nawet 100 metrów...

Ostateczne Pytanie gdzie byś te 40 szt taboru upchnął w Pyskowicach?? Chyba na dachu zawalonej "szopy".... :roll:

Nie pisze tego złośliwie ale najpierw trzeba realnie ocenić sytuację a potem coś pisać w temacie. ;)

Pozdrawiam
 

BoGneR

Aktywny użytkownik
#11
Robert! Ty to możesz Chfowi ręke podać! Obaj jesteście po jednych pieniądzach! Ktoś was prosił o wypisywanie takich bredni?! - nie odpisujcie mi na tego psota, bo aż się boje co byście wymyślili.
 
#12
Dla mnie to muzeum w warszawie to kpina.Jak na stolice to wstyd.Wyglada to tak jak by ktos złom wypchnął w pole i nazwał to muzeum.Najgorsze to to ze częsc taboru nie stoi nawet na szynach tylko wprost na ziemi!.Dobrze ze pociag pancerny jest w chabówce bo tam by go wykonczyli do reszty.Szkoda tych pozostałych eksponatów które mogły by jeszcze cieszyc niejedno oko miłosnika kolei.
 

chf

Nowy użytkownik
#13
A ty Grzegorz nie rób już z siebie alfy i omegi bo aż żal się ciebie robi.


Robert77 : Gorsze wraki na własnych kołach dojechały więc te też by dały radę.
 

Podobne wątki