• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Most. Czyli koleją na drugi brzeg Osobłogi.

popowe

Znany użytkownik
#1
Witajcie.
Zapraszam na relację z budowy "wielkiego" mostu kolejowego.
Temat tego mostu jest dla mnie wyjątkowy, dlatego postanowiłem zrelacjonować jego budowę w osobnym wątku zawierającą po kolei etapy budowy.
Pierwsze moje przemyślenia dotyczące tego obiektu sięgają roku 2010. Natomiast pierwsze wzmianki o chęci jego konstrułowania zamieściłem w 2012roku kiedy to zacząłem jego projektowanie. Budowę zacząłem w 2013 roku.
Most jest o tyle wyjątkowy, że jego długość wynosi 129m. I jest to pojedyncze przęsło. Filary zaś są oddalone od siebie o 80m.
Konstrukcja stalowa o dolnym łuku jest raczej rzadziej spotykanym rozwiązaniem niżeli o łuku górnym.
Most jako obiekt do odwzorowania na makiecie wybrałem przede wszystkim z powodu dolnego łuku dzięki czemu stojące na nim modele pociągów będą lepiej widoczne. Natomiast jego długość sprawia że można na nim coś już postawić.
Cały most opiera się o zaprojektowane samodzielnie części, i wykonane w technologi fototrawienia blachy ( nowe srebro) 0,3mm.
Łączenie odbywa się za pomocą miniaturowych nitów o średnicy trzpienia 0,5mm i główki 0,8mm. Produkcji RB Model.
W całej konstrukcji jest ich ponad 10 000 sztuk.
Nity są zalutowywane gdyż ich zaklepywanie przyspażało bardzo wiele trudności.
Zainteresowanych obiektem w skali 1:1 zapraszam do lektóry na stronie Racławic
http://www.raclawice.net/raclawice_slaskie-artykuly_historyczne-21-zobacz.html
Mamy 1 Stycznia 2018 roku zaczynamy od historii. ( jak tylko będzie można dodawać zdjęcia :confused:)
 

popowe

Znany użytkownik
#2
Tak prezentuje się most w oryginale
468640.jpg 1_2.jpg wielki_most_kolejowy_panora.jpg

A do zaprojektowania modelu używałem bardzo skromnych planów.
3692642.jpg

Dzięki ciekawości ludzkiej w artykule z zamieszczonego w pierwszym poście linku znalazłem wartości wysokości belek pionowych. oraz informację, że odstęp pomiędzy każdą belką wynosi 4,25m
Bez tytułu.jpg
Na tej podstawie mogłem zacząć projektowanie głównych części.
m2.jpg Most.jpg
Zakupić pierwsze 8000 nitów
DSC_0932.jpg
A po wytrawieniu, wycięciu i pozaginaniu blaszek wykonać pierwsze połączenie.
DSC_0856.jpg
CDN...
 

popowe

Znany użytkownik
#3
Równolegle z montażem ruszył bardzo długi proces postarzania podkładów z naturalnego drewna ( dąb)
Na zdjęciu widać świeżo wycięty podkład na tle naruszonych czasem podkładów. Myślę, że do maja uzyskam pożądany efekt. :)
Do maja gdyż podkłady leżakują zakopane w stale wilgotnym miejscu. :)
20180103_133115.jpg
Drewno tak niewielkich rozmiarów "skruszało" na wskroś.
Następnie zostanie wypiaskowane by pozbyć się słabszej struktury oraz ponawiercane by zamontować mocowanie szyn. I będzie to jedyny plastikowy element w całym moście. Chyba, że oda mi się dogadać z odlewnią i zrobią mi mosiężne :)
20160511_084633.jpg
 

popowe

Znany użytkownik
#5
Owszem. Część się wypaczy. Ale zakopałem 2 razy więcej niż potrzebuję by móc odrzucić te pokrzywione. Więc jestem dobrej myśli.
Ale faktycznie, pech chciał, że w kadr wepchał się najbardziej krzywy jaki był. Reszta jest zdecydowanie lepsza.
Podkłady leżakują w domu już dobre 3 tygodnie więc są suche, co za tym idzie już bardziej się nie pokrzywią.
20180103_143907.jpg
 

Paweł R

Moderator Wycieczki i podróże kolejami
Zespół forum
H0e
#8
Nie trzeba zakopywać i robić sztuczek magicznych, suche drewno dębowe,ale z wyraźnymi słojami, szczotkujesz szczotką stalową, te miejsca bardziej miękkie pięknie się "wymywają", można piaskować ale zbyt gruby korund może usunąć efekt erozji i już.
Prawdziwy podkład jest impregnowany i nikt go nie zakopuje w ziemi, no ale kto ma rację się okaże.
 

Piotr M.

Moderator For Techniki Mod. i Prawdziwa kolej
Zespół forum
#11
Oj tam, cicho, od razu z Czeremchy.
Nie ważne, komuś to muszę opchnąć:p
Na wschodzie rządzi postkomunistyczna mentalność, czyli co większe jak wesz to bierz, i oczywista świętość co pegieroskie to można brać:gwizd:
 

popowe

Znany użytkownik
#12
Piotrku za korozyt to chyba jednak podziękuję.
Pawle masz po części rację szczotka druciana wiele działa i już bez zakopywania nie jest źle.
Ale zakopywanie nic nie kosztuje a zdecydowanie ułatwia życie i załatwia sprawę doboru koloru.
Tak mi się przynajmniej wydaje.
Poniżej fotka wyszczotkowanego podkładu bez zakopywania odrobinę zabarwione by było lepiej widać( po lewej) oraz po półrocznym leżakowaniu w ziemi ( po prawej). Oraz fotka oryginalnego podkładu z mostu.

20180104_210424.jpg nickt.pl-Pilchowice-wiadukt-most-kolejowy-brucke-Mauer-13.jpg
Fakt niezaprzeczalny jest taki, że faktycznie bez zakopywania wygląda bardziej realnie ( po zakopaniu są bardziej zdegradowane)

Zależy mi na waszej opinii który podkład wygląda lepiej.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#15
Szczotka jak najbardziej, a kolor bejcy trzeba dobrać metodą porównania z oryginalnym kolorem podkładów, na zasadzie tzw. prób i błędów.
 
#17
Aby uzyskać wstępny efekt poszarzałego drewna, swoje podkłady barwię wrzucając je na kilka dni do jasnobrązowej bejcy spirytusowej rozcieńczonej bezbarwnym denaturatem w stosunku ok. 1:10. Chodzi o to, żeby drewno nasiąknęło mało intensywnym kolorem w całej objętości, dzięki czemu będzie można je bez obaw ciąć i szlifować.

IMG_4903.JPG

Podkłady po wyschnięciu mają jasnoszary kolor, stanowiący dobrą bazę do wykończenia np. farbą olejną i pigmentami.
 

Paweł R

Moderator Wycieczki i podróże kolejami
Zespół forum
H0e
#18
Mateusz coby nie pitolić po próżnicy dwa obrazy efekt dziesięciu minut, szczotka i coś czym malowałem szopę na działce plus pastele.

P1250994.JPG


Te są cięte laserem, wąski tor w zerówce , widać jeszcze mostek, stary fornir dębowy przyklejony na bukowym, razem grubość dwa milimetry.
Drugie dawno temu frezowane do zerówki dorosłej, dziś wyciągnięte z szuflady i odpicowane do zdjęć.

P1260002.JPG
 

popowe

Znany użytkownik
#19
Paweł doceniam to co pokazałeś. Pierwsze wyglądają jak po pożarze, zaś drugie nie powiem są fajne i pewnie bym je widział na moim moście choć w nieco innej barwie. Co masz na myśli frezowane? Wycięte na frezerce? Erozja drewna to szczotkowanie o którym pisałeś?