• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Modyfikacje rozjazdu PECO Code 55

OP
OP
A

a_tox1

Nowy użytkownik
#21
PECO robi jeszcze wersję rozjazdów pod nazwą Insulfrog - czyli z izolowaną krzyżownicą.
Ale jakoś słabo jest to wykorzystywane przez modelarzy.
Zapewne dlatego, że w Code55 brak jest rozjazdów Insulfrog: Small Radius, Medium Radius, Large Radius, Curved, Wye.
W szczególności brak preferowanego przez modelarzy rozjazdu Large Radius w wersji Insulfrog.
Pod poniższym adresem jest materiał z dywagacjami na temat wyższości Insulfrog nad Electrofrog i odwrotnie?
:arrow: http://www.awrr.com/PECO.html

Co do wyglądu cięcia, to ja w pierwszym podejściu zastosowałem piłkę z żyletki.
Ale praca z taką piłką jest mozolna i łatwo o uszkodzenie szyn w pobliżu miejsca cięcia.
Ostatnio zakupiłem ramkę do brzeszczotów włosowych z podwójnym naciągiem stosowaną np. przez jubilerów
:arrow: http://www.allegro.pl/item898770056_ram ... ml#gallery
Do tego nabyłem brzeszczoty 0/5 (0/6 chwilowo nie było).
Taki zestaw powinien usprawnić cięcie oraz dać rzaz o mniejszej szerokości.
 

milan

Nowy użytkownik
#22
kolmod napisał(a):
Dziękuję milan za fotki! ;-)
Widzę, że przeciąłeś szyny by odizolować krzyżownicę. Czy dlatego, że na standardowym wykonaniu przez PECO może nastąpić jednak jakieś zwarcie (przy dziobie krzyżownicy)? Miałeś taki przypadek?
Jest povinne u modulu FREMO . ;-)
 

kolmod

Nowy użytkownik
#23
Ehh... to dla świętego spokoju, lepiej chyba jednak to zrobić. Jedyne co mnie martwi, to to jak mi wyjdą te cięcia - im cieńsze tym lepsze (nie chcę psuć wyglądu rozjazdu zbyt dużą szczeliną powstałą po przecięciu szyn... :) a boję się, że może mi za ładnie to nie wyjść, bo wiem jak to jest z cięciem (mam doświadczenie z TT)... Chyba najlepsza była by jakaś mini tarcza na mini wiertarce...
 
OP
OP
A

a_tox1

Nowy użytkownik
#24
W weekend postaram się wykonać eksperyment ze wspomnianą wyżej piłką i brzeszczotem 0/5.
Zobaczymy jak wyjdzie...muszę tylko namierzyć imadełko.
 
OP
OP
A

a_tox1

Nowy użytkownik
#26
twardy napisał(a):
....piłką z żyletki , trochę pracochłonne ale efekt OK.
Wiem, bo to właśnie było przedmiotem pierwszego podejścia do rozjazdu...z pierwszego postu w tym wątku.
Były nawet zdjęcia, ale wsiąkły na amen.
 
H

hugwa1

Gość
#27
Pomysł z cięciem szyn łączących w gotowym rozje¼dzie piłką z żyletki jest świetny dopóki sie nie spróbuje.
Odcięcie tych szyn jest ważne z powodów które podał A_Tox. Można i bez tego, niejeden moduł tak działa i jakos działa, ale lepiej chyba to zrobić.
Jeśli ktoś marudzi że kilka cięć to 'duzo roboty' to chyba nie ma co sie brać za budowę czegokolwiek, jak sądzę. No chyba że jakis torcik z gotowców FL z podsypką.
a_tox napisał(a):
wsiąkły na amen
Przysyłałeś, wkleiłem, wysypało znowu. Jakiś trefny wątek, albo co. Poszukam na dysku, wiadomości z tymi zdjęciami wywaliłem.
 
OP
OP
A

a_tox1

Nowy użytkownik
#28
hugwa napisał(a):
Pomysł z cięciem szyn łączących w gotowym rozje¼dzie piłką z żyletki jest świetny dopóki sie nie spróbuje...
Wczoraj przeciąłem mój ćwiczebny rozjazd piłką 0/5.
Wygląda całkiem nie¼le - obok jest niechlujne cięcie żyletką...
Wieczorem zrobię zdjęcie i wkleję.
Cała operacja trwała 5 minut, wliczając w to założenie brzeszczotu poprzez otwór pomiędzy podkładami.
Dużą niedogodnością jest to, że brzeszczoty są bardzo kruche.
Dwa mi pękły. Zapewne duże znaczenie miało to, że rozjazd trzymałem w rękach.
Stanowczo doradzam stosowanie okularów ochronnych.
Brzeszczot łamie się na na kawałki o długości około 2-4cm, które lecą we wszystkich kierunkach.
Ciekaw jestem kiedy jakiś kawałek, który upadł na dywan, wbije mi się w stopę...