• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta modułowa wg norm Moduły ASTRO

Astro

Znany użytkownik
#1
Witam,
w związku z faktem, że trochę większą wagę do tej pory przywiązywałem modelarstwu samochodowemu, to w dziale właśnie samochodowym powstał wątek o makietach i dioramach, gdzie prezentowałem to i owo (w tym moje moduły samochodowo-kolejowe), gdyby kogoś interesowało to zapraszam w odwiedziny o TU.

Tymczasem jednak działając w klubie Nostalgia Za Parą podjąłem się kilku tematów polegających na dokończeniu lub reanimacji klubowych modułów, co niniejszym chciałbym w tym nowo założonym wątku pokazać.
Na pierwszy rzut poszły moduły skrajne stacji Makoszów, która powstała dobrych kilka lat temu jako diorama prezentacyjna, a autorem był MBR. Otrzymałem gołe dechy z ułożonymi torami. Postanowiłem na jednym z modułów dodać wiadukt drogowy - wydziergałem go w spienionym pcv. Posiałem wstępnie zieleń, zaorałem pola. Na chwilę obecną wygląda to tak:
PSX_20200221_022228.jpg
PSX_20200221_022248.jpg
PSX_20200221_022308 (1).jpg

PSX_20200221_022326.jpg


Na drugim pojawią się mam nadzieję jakieś gospodarstwa, dużo zieleni. Póki co przed wystawą zdążyłem zrobić nieco zieleni niskiej:
PSX_20200221_135435.jpg

PSX_20200221_135531.jpg


Moduły utknęły w Gdańsku, więc zabrałem się za kolejne, które przed dokończeniem poddam reanimacji... Zaraz zobaczycie czemu...
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#2
Tak więc moduł, który trafił na warsztat krótko mówiąc został spartolony. Autor (nie wiem kto to i nie wnikam) postanowił zrobić wiadukt kolejowy nad szlakiem, ale chyba nie miał za bardzo wiedzy jak to wykonać. Sam nie jestem ekspertem, ale naoglądałem się zdjęć, kilkadziesiąt wiaduktów widziałem na żywo ale takiego czegoś jeszcze nie.

UWAGA DLA OSÓB ZNUDZONYCH DŁUGIM TEKSTEM I NIE CZYTAJĄCYCH - TO NIE MOJE DZIEŁO!!!
PSX_20200425_231418.jpg

UWAGA DLA OSÓB ZNUDZONYCH DŁUGIM TEKSTEM I NIE CZYTAJĄCYCH - TO NIE MOJE DZIEŁO!!!
PSX_20200425_231434.jpg

UWAGA DLA OSÓB ZNUDZONYCH DŁUGIM TEKSTEM I NIE CZYTAJĄCYCH - TO NIE MOJE DZIEŁO!!!
PSX_20200425_231450.jpg

UWAGA DLA OSÓB ZNUDZONYCH DŁUGIM TEKSTEM I NIE CZYTAJĄCYCH - TO NIE MOJE DZIEŁO!!!

Na powyższym foto widać pomiędzy dwoma przyczółkami dwóch wiaduktów stromiznę, którą autor pokrył zielenią. Co miało by tam się uchować, pojęcia nie mam. Za ciemno i za stromo. Powinno - na logikę, być kamienne (jak przyczółki) umocnienie skarpy. Ponadto sam nasyp po obu stronach przyczółków kończy się okrutnie stromo. Podbudowa przyczółków też pozostawia wiele do życzenia, fundament obrośnięty trawą jak w amazońskiej dżungli.
O ile ostre skarpy w stosunkowo łatwy sposób można byłoby wykończyć kamieniem, o tyle nie bardzo miałem pomysł na zamaskowanie tych fundamentów, przyciąć tego się nie da - są to kawałki drewna przyklejone na jakiś klej montażowy. Podczas przymiarek ewentualnych wzmocnień skarp wyszedł kolejny problem - otóż wszystko było tak krzywe (czego na zdjęciu nie widać), że nie sposób było osadzić na tym żadnej sensownej konstrukcji wiaduktu. Brak pionów i poziomu, różnica wysokości pomiędzy stronami wiaduktu ok 7mm, poza tym wszystko przekoszone... Na domiar złego waloryzacja kamienia okropna. Należałoby to wszystko zdemontować, umyć, pomalować na nowo (chyba nawet to jest goły plastik pobrudzony czarną farbą) i na nowo zwaloryzować. Malowanie na module nie wchodziło w grę. Prostowanie przyczółków wiązało się z ich demontażem. Pozostało mi albo się poddać, albo reanimować. No przecież się nie poddam.
Z wielką delikatnością zacząłem demontować przyczółki, by poddać je reanimacji.. Okazało się, że w środku autor umieścił drewniane klocki, do których przykleił plastik. Klej okazał się mocniejszy niż "kamień" i wszystko diabli wzięli...

No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Postanowiłem zrobić nowe przyczółki i na nich osadzić dwutorowy wiadukt blachownicowy. Rozpiętość przęsła niewielka, więc kolega na szybko przeliczył mi, ze wysokość blachownic ok 1,8-2m wystarczy. Nie trzeba bawić się w łukowe ażurowe konstrukcje mostów, dopasować gotowy model trudno, robić jeszcze trudniej. I kosztowniej. A z blachownicami mam już troszkę doświadczenia. Powstanie wiadukt podobny do mostu który spina dwa brzegi rzeczki-smródki na moim prywatnym module:
PSX_20181102_231318.jpg

Jest to budowla sklejona z hipsu, tymczasem rozważam wykonanie w kartonie, z barierkami trawionymi. Zobaczymy.

Jeśli chodzi o przyczółki, chcę odejść od kamienia na rzecz betonu. Zainspirował mnie wiadukt kolegi Mateusza @ffox. Tym razem jednak skarpy będą łagodnie zakończone i cały wiadukt nie będzie rozbity na dwie części. Na chwilę obecną wyglądają tak:
PSX_20200425_231526.jpg

PSX_20200425_231606.jpg

UWAGA DLA OSÓB NIE CZYTAJĄCYCH - TO JUŻ MOJE DZIEŁO!!!
 
#8
Dla mnie bardziej to wygląda na Wellera - ale tego już nie kupisz. Peco Możesz ale nie da rady na magistralną linię. Rozstaw osi to pond 80 mm.
Też tak mi się wydawało że to może być Weller.
Peco to nie jest przypadkiem N-ka?
W H0 znalazłem taki rozjazd jedynie w ofercie Weichen Walter i w sklepie Hobby Ecke http://www.hobby-ecke-shop.de/?cat=c1017_Doppelte-Gleisverbindung-doppelte-gleisverbindung.html.
(W tym drugim przypadku nie wiem kto jest producentem)
Był też swego czasu Pilz i Roco ale to chyba mało modelowe przykłady a poza tym tylko z drugiej ręki dostępne.
Ktoś kiedyś polecał człowieka z facebooka (z Węgier czy Rumunii.. nie pamiętam) ale namiary mi niestety zniknęły na uszkodzonym dysku
 

Adam66

Znany użytkownik
#14
Mam wprawdzie wypróbowany przepis na dobrą trawę:
- dobry dostawca
- bibułkę chwycić w palce
- nałożyć sporą szczyptę
- ciasno zrolować
- poślinić i skleić
- przypalić...:devil::ninja::cool::ninja:

Ale może powiedz jak to u Ciebie wygląda, bo efekt jest bardzo fajny:podstepny:
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#15
No więc najpierw dobry dostawca. Dobra bibułka, traw Heki nie polecam do bibułki. Strasznie walą plastikiem.
A do makiety to kilka kolorów mieszam na bieżąco - zielone ciepłe i zimne, szare, beżowe, żółta jaskrawa do rozjaśniania, ciemny brąz do lokalnego przyciemniania. Na to pył ziemny sypany przez pończochę zdjętą zębami z uda żony. Na to psik-psik klejem renesans, na to posypki heki (mielone dodatkowo) i polak. Żółte kwiaty to żółta posypka gąbkowa wyjęta jako odpad z mininatur - siateczki z kwiatami. Na całość werniks matowy. Ot i filozofia.
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#17
Daniel, ależ to jest proste. Trzeba tylko potrenować. U mnie w firmie wisi napis: Chcieć to móc. To jest maksyma. Nie ma, że się nie da, że nie umiem... Skoro szef umie, to i pracownik, młodszy, mądrzejszy i zdolniejszy też powinien umieć. A jak nie umie, znaczy nie chce. Ludzie na księżyc polecieli urządzeniem przypominającym toster... w latach sześćdziesiątych...
 

mudol

Aktywny użytkownik
#18
Przede wszystkim świetne barwy i rozmieszczenie tych wszystkich elementów zielonych. A te pojedyncze "krzewy" to z czego robione? Długa trawa + klej i posypka?
 

Podobne wątki