• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Relacja "Moduł" na dywanie.

OP
OP
Badylek

Badylek

Aktywny użytkownik
Reakcje
49 0 2
#41
Nie mam ostatnio ani weny, ani siły by siedzieć przy "modułach", ale przewietrzyłem wszystkie lokomotywy - niech też coś z życia mają :)
20171125_182111 (1).jpg
 
OP
OP
Badylek

Badylek

Aktywny użytkownik
Reakcje
49 0 2
#42
Rozpocząłem dzisiaj kolejny moduł (z bólem) i proszę nie pytajcie dlaczego semafory trzy komorowe... Powolutku do przodu. Tak na marginesie, cieszę się że wyrób firmy Hulacki wogóle działa (w szufladzie leżał kilka lat i luty "rozleciały się" ze starości). W tle lokomotywa PIKO 59475 oraz węglarki Rivarossi HRS6296.

20180130_093700.jpg 20180130_133647.jpg
 
OP
OP
Badylek

Badylek

Aktywny użytkownik
Reakcje
49 0 2
#43
Jeszcze chwila, a "stukną" temu wątkowi dwa lata... Praktycznie wyhamowałem swoje kolejkowe hobby uświadamiając sobie, że finansowo nie jestem w stanie ciągnąć i motocykla i kolejek. A przede wszystkim nie udało mi się zaszczepić zabawy modelami żadnemu z moich synów... To chyba największa porażka :(

Z tym wyhamowaniem pewnie nie tylko ja tak mam, ale nie chodzi tutaj o użalanie się na sobą. Zatem odkurzyłem to co przetrwało, przekonałem się, że trawka źle znosi kurz połączony ze słońcem. I pstryknąłem fotkę z mocnym postanowieniem dokończenia projektu :)
Ciufka po przeróbce.jpg
 

Harry Potter

Znany użytkownik
Reakcje
1.209 54 3
#44
Wrzuć na luz i bez spiny... Nie Ty jeden masz ten problem z modułami. U mnie różnica jest taka, że ja jeszcze zawodowo bawię się kolejkami..., a że w 1:1 to tylko wartość dodana (zabawki urosły razem ze mną...:niepewny:).

Pozdrawiam,...
 

garcia ramirez

Znany użytkownik
Reakcje
655 28 4
#45
No cóż. Takie czasy. Mój syn ma 13 lat. A ja mam w domu makietę i sporą kolekcję modeli. Od iluś tam lat próbowałem go wciągnąć do zabawy, zainteresować koleją, zabierać na kolejowe wycieczki i co ! I nic. Zero. Trochę tam popatrzył, tu ułamał mi semafor, tam zrzucił wagon. Nic tylko smartfon, play station i Youtube. Przykre. Czasami się zastanawiam, że muszę zrobić taki taki modelowy testament, bo jak zejdę z tego świata, to ze względu na brak wiedzy moi bliscy oddadzą całą kolekcję jakiemuś cwaniakowi typu Moniczka, za grosze. A tak w testamencie będzie stało, jaka jaest minimalna cena za model i już. Sorry za off.
 

Harry Potter

Znany użytkownik
Reakcje
1.209 54 3
#46
No, to prawda, choć z młodszym (lat 9) ostatnio byliśmy w Czosnowie na spotkaniu przy makiecie i może jeszcze jest szansa, choć hurra optymistą nie jestem.
Przepraszam za offa i pozdrawiam,...

ps. Badylek, czy motor czy kolejka nie ważne... ma to dawać banana na twarzy
 
OP
OP
Badylek

Badylek

Aktywny użytkownik
Reakcje
49 0 2
#47
No cóż. Takie czasy. Mój syn ma 13 lat. A ja mam w domu makietę i sporą kolekcję modeli. Od iluś tam lat próbowałem go wciągnąć do zabawy, zainteresować koleją, zabierać na kolejowe wycieczki i co ! I nic. Zero. Trochę tam popatrzył, tu ułamał mi semafor, tam zrzucił wagon. Nic tylko smartfon, play station i Youtube. Przykre. Czasami się zastanawiam, że muszę zrobić taki taki modelowy testament, bo jak zejdę z tego świata, to ze względu na brak wiedzy moi bliscy oddadzą całą kolekcję jakiemuś cwaniakowi typu Moniczka, za grosze. A tak w testamencie będzie stało, jaka jaest minimalna cena za model i już. Sorry za off.
Ja już dwa lata temu zrobiłem listę - zdjęcie modelu, data zakupu i cena, za którą model został kupiony, lista leży wydrukowana w szafce z ważnymi dokumentami na tzw. wszelki wypadek. Żona została poinstruowana, a ja co najmniej raz w roku wspominam ile to wszystko razem jest warte -tylko po cenie zakupu :).

Może jesteśmy ostatnim pokoleniem hobbystów, twórców i zbieraczy w temacie kolei :(

Nie mam nic przeciwko dyskusji na jakikolwiek temat.
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
Reakcje
250 17 3
#48
Ja już dwa lata temu zrobiłem listę
Ja też, ale

żona została poinstruowana
tu się diametralnie różnimy :) Moja ma bardzo mgliste pojęcie o cenach, dzięki temu najczęściej nawiedzającym mnie świętym jest Święty Spokój :)

A z dziećmi mam podobnie; trzeba będzie spisać ten testament... ;)

W każdym razie w modelarstwie jest jak to w każdym hobby - ma ono sens wtedy, kiedy daje przyjemność, a jak zaczynasz coś robić z musu, to już nie jest hobby, lecz katorga. Wtedy odpalamy kopniakiem, i wplatamy wiatr we włosy :)
 

Wojtek_Kraków

Aktywny użytkownik
Reakcje
152 1 0
#49
A mój pięcioletni Franek lubi bawić się kolejkami. Owszem jest strach że:
tu ułamał mi semafor, tam zrzucił wagon.
ale to jest cena zarażenia pasją.
Sam pamiętam jako pięcioletni bąk zaczynałem przygodę z kolejkami i też nie obyło się bez katastrof.
Ale wiecie co? Do dziś te kolejki są ze mną. Działają. I mają dla mnie największą wartość.

Nic tylko smartfon, play station i Youtube. Przykre.
Może kwestia też tego, że u nas w domu nie ma telewizora. Bajka na YT jest towarem reglamentowanym.

Owszem to dopiero pięciolatek więc za 7 - 8 lat też wszystko się może zmienić. Ale pamiętam siebie. Ja w czasach liceum i na studiach też odszedłem od kolejek. Jednak pasja z dzieciństwa została na zawsze.
Nie bez kozery jest powiedzenie "czym skorupka za młodu nasiąknie..."

Trzeba sobie jednak uzmysłowić, że każdy jest inny i ma prawo do swoich zainteresowań. Problemem jest to że dzisiejsze dzieciaki i młodzież ma ograniczone zainteresowania właśnie do oglądania bzdur na youtubie itp.

Pamiętacie swoje marzenia z dzieciństwa/młodości kim chcielibyście zostać? (pomijam fakt czy się udało). A wiecie jaki jest teraz wymarzony zawód dla młodego pokolenia? Zostać jutuberem. I to jest porażka....
Sorry za ten przydługi offtop
 

Kris

Znany użytkownik
Reakcje
808 21 5
#51
Z góry przepraszam za pociągnięcie offtopa. W moim przypadku też nie udało się z modelami, ale przynajmniej zostało to, że lubi jeździć pociągiem.
:) Uszy do góry, cyc do przodu i jedziesz z tematem :)
 

Remaj12

Znany użytkownik
T M M
Reakcje
1.864 33 19
#52
Możemy tę - dosyć ciekawą i zdaje się rozwijającą się - dyskusję dotyczącą zaszczepiania pasji i w ogóle pasji wydzielić do osobnego tematu np. w dziale Gadki-szmatki i tam dalej bez oporów ją prowadzić. Temat jest bardzo aktualny i każdy z nas ma jakieś doświadczenia z nim związane. Prawda jest taka, że lubimy też (przynajmniej niektórzy) porozmawiać czasem na tematy poważne, związane też z przemijaniem, więc dlaczego by nie dać i innym szansy do podzielenia się własnym doświadczeniem, odczuciem i opinią? Jeśli będzie taka wola to służę pomocą w wydzieleniu dyskusji do osobnego tematu.
 

garcia ramirez

Znany użytkownik
Reakcje
655 28 4
#53
O to to. O przemijaniu mógłbym godzinami. Przechodzę chyba coś w rodzaju tzw, kryzysu wieku średniego. coraz trudniej mi wyjść "na miasto", młodzież zaczyna mnie irytować, mój syn zresztą również, te zasrane komórki i ta ciągła walka o to kiedy ją dostanie, czy odrobił lekcje, a czemu znowu pała z fizyki, no to jej nie dostanie, bo nie zasłużył i tak w kółko. Wsiadam Ci wtedy w pociąg i jadę ( choćby na dzień) żeby zrzucić z siebie te "miastowe" problemy i odsapnąć innym powietrzem, tam gdzie cisza i spokój i gdzie kolej inna, spokojniejsza, wczorajsza. Najchętniej wybieram linie bez drutu. I tak niedawno pojechałem sobie do Sierpca przez Kutno, wróciłem przez Nasielsk. Połaziłem po stacji w Sierpcu, rozkoszując się się ciszą i świadomością dawnej świetności na gruzach siepeckiej szopy. Tydzień później poleciałem sobie do Suwałk, tam i z powrotem, po to tylko by na odcinku Białystok-Suwałki dać się pociągnąć czeskiemu Nurkowi, mając w pamięci wycieczki do Augustowa, pociągami prowadzonymi SU45. Potem przyszła kolej na senny Chełm, dwuwagonowym składem IC Inka, stamtąd już bez drutu do Zamościa i z powrotem do Wawy, ale przez Rzeszów i stamtąd Zamojskim do Lublina. I jak tak sobie jeżdżę tymi pustawymi ( w tych ww.akurat relacjach) pociągami to tak się gapię przez okno, myślę sobie o tym, co już za mną, wspominam dobre czasy młodości i pogrążam się w sennej nostalgii i melancholii. Potem wracam do Miasta i horror zaczyna się od nowa. Dobrze że mam makietę, to się zamknę w pokoju i zawsze po takiej podróży, odtwarzam ją na makiecie i przeżywam jeszcze raz.
 

Wojtek_Kraków

Aktywny użytkownik
Reakcje
152 1 0
#54
Mimo że lat mam mniej i pewne problemy jeszcze mnie nie dotyczą to mam podobne refleksje.
Staram sie jak najwięcej zaszczepić małemu i pokazać atrakcyjność życia, ktora nie polega tylko na gapieniu sie w szklany ekranik. Trudne to bardzo bo walczy sie z bardzo "krzykliwym" obrazem. Ale ten obraz nie nauczy wrażliwości na otoczenie,zachwycania sie zapachami otwartości na rozmowę z drugim człowiekiem.
P.S. A watek jak najbardziej można wydzielić byle sie w nim bydło nie zrobiło bo to częsta przypadłość na forum...:(
 
Reakcje
64 4 0
#55
No nie przesadzaj. Wątek jak najbardziej wydzielić. Sądzę, że na tym forum jest jeszcze sporo ludzi normalnych, którzy wiedzą o co chodzi. Niekoniecznie muszą to być ludzie w wieku 60+. Mamy takie życiowe doświadczenia, które w jakiś sposób upoważniają nas do wyrażania swoich opinii. Mamy dzieci, które w jakiś sposób nie spełniają naszych oczekiwań związanych z modelarstwem. Trudno. Takie jest życie. Mój syn, na przykład, nie dość, że nie czuje mojego hobby, to jest całkiem nietechniczny... I co mam zrobić. Kocham go takim, jaki jest. Chociaż jest mi smutno z tego powodu. No ale cóż. Nie wiem ile mi jeszcze zostało, ale staram się cieszyć każdą chwilą obcowania z koleją i moimi modelami...

pozdrawiam - Jurek
 

Adam66

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
5.370 108 1
#58
Być może wątek do wydzielenia, ale...
Z synami kiedyś jak byli mali coś tam modelowałem - zamki, rycerzy, statki okręty... Sypaliśmy trawę, z deseczek budowaliśmy piekarnię, domy dla kowala czy rybaka bo w skali 1:72 nikt tego nie robił (do dziś trzymają te nasze wypociny u siebie, jak jakieś skarby). Mieli smykałkę i inwencję, ale w gimnazjum jednego porwał teatr drugiego muzyka. Jeden łazi po górach, drugi żegluje. Wysyłam im na bieżąco swoje modelarskie dokonania mms'ami i zawsze mogę liczyć na doping i konstruktywną krytykę. Wpadają do mnie do pracowni pogadać, popatrzeć, ale też żeby zrobić coś dla siebie - bo to albo trzeba wystrugać czaszkę ze styroduru do inscenizacji Hamleta, albo podregulować coś w gitarze bo za chwilę jakiś koncert.

Mają 24 i 20 lat i już myślałem, że modelarstwo to nie dla nich a już rzeźba w żywicy to zupełnie nie to co ich interesuje.
I raptem ostatnio, kiedy normalnie nie wyrabiałem się z jakimiś malowaniami figurek i odlewaniem, tak sobie luźno rzuciłem przy rodzinnym obiedzie niedzielnym, że jakiś Ukrainiec by mi się przydał do pomocy. Najpierw zapadła cisza jak po śmierci organisty, a potem dostałem od nich regularny ochrzan, że jak ja śmiałem w ogóle coś takiego powiedzieć.

Po godzinie musiałem zorganizować dwa stanowiska malarskie, dwa zestawy farb i raptem okazało się że umieją, że mają frajdę i że nawet może sami by coś wystrugali. Nie tak żeby to robić cały dzień, ale z doskoku, dla hobby...

Nie wiem kiedy wpadną znowu, czy za tydzień, czy za rok. Jedno jest pewne, prędzej czy później się to stanie, a ja będę na nich czekał.
 
Ostatnio edytowane:

Harry Potter

Znany użytkownik
Reakcje
1.209 54 3
#60
Ech... jak dobrze pójdzie to jutro z Juniorem na "Talgo" pójdziemy...
Do makieciarstwa i umnie ciężko... samemu się zabrać.
(ok, wiem.. 1:1 się nie liczy...:mad::mad::mad:)
Pozdrawiam,...
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Kolej podłogowa 43
Kolej podłogowa 3

Podobne wątki