• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Modelowanie w skali 1:160

#1
W tym temacie zamierzam systematycznie przedstawiać krótkie tutoriale opisujące wykorzystywane przeze mnie techniki modelarskie, mając nadzieję, że choć w niewielkim stopniu okażą się komuś przydatne.


Pierwszą techniką, jaką zaprezentuję będzie sposób wykonania nawierzchni z kocich łbów. Przedstawiona metoda, ze względu na sposób pozyskania materiału, jest bardzo pracochłonna, ale, jak sądzę, pozwala uzyskać najlepszy efekt.
Kocie łby, podobnie jak w rzeczywistości, są wykonane z kamieni, które pozyskuje się poprzez przesianie dość dużej ilości piachu przez dwa sita: mniejsze, aby odsiać piasek i małe kamyczki, a następnie większe, aby pozbyć się zbyt dużych kamieni (przez większe sito przelecą tylko kamyki o żądanym rozmiarze). Sita powinny być tak dobrane, aby uzyskać kamyki, które w dużym przybliżeniu odpowiadają ok. 20 cm w skali 1:1.

Niestety, uzyskane w ten sposób kamyki w większości są półprzezroczystymi ziarnami piasku lub kamykami w kolorach dalekich od tych, które możemy znaleźć w odtwarzanej nawierzchni. Najbardziej pracochłonną częścią pracy jest właśnie wybranie przy pomocy ostro zakończonej pęsety kamyków o barwach szarych, szaroniebieskich i ceglastoczerwonych. Najlepiej posługiwać się przy tym zdjęciem drogi, którą chcemy odtworzyć.

IMG_4788.JPG

Po uzyskaniu wymaganej ilości kamyków należy przygotować podłoże. Ważne jest, aby było plastyczne i zachowywało pamięć odkształceń. Może być to np. balsa (jak w moim przykładzie) lub spienione PCV. Na przyklejone podłoże naklejamy dwustronną taśmę klejącą (która przytrzyma kamyki podczas kształtowania nawierzchni) i wysypujemy na nią kamyki.

IMG_4791.JPG

Następnie dość mocno wgniatamy kamyki w podłoże przy pomocy twardego i równego przedmiotu, np. nakrętki od butelki, aż do uzyskania w miarę równej powierzchni, uzupełniając ewentualne ubytki.

IMG_4794.JPG

Następnie przestrzenie pomiędzy kamykami zasypujemy pyłem (ten ze zdjęcia ma zbyt duże ziarna).

IMG_4802.JPG

Pozostaje tylko zrosić całość wodą i zalać wikolowym mlekiem. Po zaschnięciu można ewentualnie przetrzeć całość drobnoziarnistym papierem ściernym, w celu wyrównania zbyt mocno wystających kamieni. Przykładowy efekt widać poniżej.

IMG_4700.JPG
 
OP
OP
Krystian Dudkiewicz
#2
Poniżej przedstawiam pierwszą część opisu wykonania od podstaw ceglanego budynku.

Na początku istotne jest uzyskanie fotografii pierwowzoru o wysokiej rozdzielczości. W moim przypadku jest to ceglano-drewniany budynek gospodarczy z powiatu gołdapskiego.
P1180376.JPG
Następnie należy jak najdokładniej narysować układ cegieł każdej ściany w dowolnym edytorze grafiki wektorowej. Ja używam do tego programu DraftSight - darmowego klona AutoCada LT.
ds1.png
Zwracam uwagę, że nie ma potrzeb dokonywania pomiarów budynku. Wystarczy wykorzystać fakt, że cegły mają standardowe wymiary (250 x 120 x 65 mm). Z fugami jest trochę inaczej - ich szerokość różni się w zależności od budynku. Ja przyjąłem dla pionowych fug szerokość 10 mm (dwie główki i fuga dają wtedy dokładnie szerokość wozówki), a dla poziomych 12 mm. Aby wyliczyć średnią szerokość poziomej fugi w konkretnym budynku można np. zmierzyć wysokość 10 rzędów cegieł, od tej długości odjąć 650 mm (wysokość 10 cegieł) i wynik podzielić przez 9 (liczba fug pomiędzy 10 cegłami).
Po narysowaniu wszystkich ścian, należy odbić je lustrzanie (za chwilę się to wyjaśni) i ustawić poziomo w jednej linii, dzięki czemu nawet w przypadku niedokładności w wykonaniu, ściany w narożnikach będą do siebie pasować.
W tym momencie z rysunku warto usunąć poziome fugi i zastąpić je odpowiednimi liniami po bokach rysunku. Usunięcie tych fug pozwoli później łatwiej pozycjonować pionowe fugi, ponieważ odniesieniem dla nich będą tylko rzeczywiście wytrasowane poziome linie podziału.
ds2.png
Ważnym elementem jest narysowanie dwóch linii dla każdej poziomej fugi. Jedna z nich jest ustawiona dokładnie na jej środku, a druga minimalnie niżej tak, aby po ułożeniu linijki dokładnie na niższej z nich, narzędzie trasujące było prowadzone po wyższej. Różnicę wysokości pomiędzy oboma liniami należy ustalić doświadczalnie - u mnie jest to ok. 0,125 mm.
ds3.png
Tak przygotowany rysunek należy wydrukować w odpowiedniej skali na zwykłym papierze, koniecznie na drukarce laserowej.
Teraz przygotowujemy płytkę spienionego PCV, trochę większą od wymiarów wydruku i przyklejamy dwustronną taśmą klejącą do twardej i płaskiej powierzchni. Po przyklejeniu płytkę należy dokładnie zmatowić drobnoziarnistym papierem ściernym i odtłuścić.
IMG_4952.JPG
Następnie kładziemy na płytce kartkę z wydrukiem tak, aby wydruk przylegał do płytki (dzięki lustrzanemu odbiciu wydruku, na płytce znajdzie się poprawny rysunek) i dokładnie przyklejamy ją taśmą klejącą po całym obwodzie, dobrze naciągając.
IMG_4949.JPG
W tej chwili następuje kluczowy moment, który może się nie udać za pierwszym razem - termotransfer wydruku na płytkę PCV. Ja używam do tego żelazka ustawionego na minimalną temperaturę, którym dokładnie prasuję płytkę przykrytą wydrukiem przez kilka minut.
Poprawny efekt tej operacji widać poniżej:
IMG_4955.JPG
Jeśli zdarzy się, że rysunek na płytce będzie rozmazany lub przesunięty, można zetrzeć go z płytki drobnoziarnistym papierem i spróbować ponownie z drugim wydrukiem na tej samej płytce. Za drugim razem powinno pójść lepiej ze względu na to, że spienione PCV zostało już lekko utwardzone pierwszym prasowaniem.
Aby zminimalizować ryzyko przesunięcia kartki z wydrukiem, można na niego nakleić jeszcze jedną lub dwie czyste kartki, jak na tym zdjęciu:
IMG_4956.JPG
Po uzyskaniu poprawnego rysunku na płytce można przystąpić do trasowania poziomych fug ostro zakończonym narzędziem, np. iglicą od aerografu, jak w moim przypadku. Ważne jest, aby fugi wgniatać, a nie nacinać, dlatego ostry skalpel lub nożyk się do tego nie nada.
Pociągnięcia powinny być zdecydowane i biec przez wszystkie ściany na raz, bez zwracania uwagi na wszelkie nieregularności w układzie cegieł, jak np. łuki w nadprożach (te zostaną później wycięte i uzupełnione oddzielnie wykonanymi elementami).
IMG_4959.JPG
Przykładając dużą uwagę do właściwego pozycjonowania linijki na niższych liniach (zgodnie z wcześniejszym opisem), można uzyskać w miarę równe odstępy.
IMG_4971.JPG
Teraz następuje najbardziej żmudny etap całego procesu, czyli wgniatanie pionowych fug przy pomocy narzędzia wykonanego z igły lekarskiej, z końcówką spłaszczoną w imadle i odpowiednio oszlifowaną na płasko, na szerokość wysokości cegły w skali.
IMG_4967.JPG IMG_4969.JPG
Kolejne etapy pojawią się w późniejszym czasie, ponieważ będą one w zasadzie dalszą relacją z budowy tego budynku, która, z uwagi na brak czasu i pracochłonność przyjętej metody, bardzo wolno posuwa się naprzód.
 
Ostatnio edytowane:

jack77

Aktywny użytkownik
#3
Jaka grubość linii na wydruku? Trasowanie rozumiem że raz, bez poprawiania?
Odstęp linii trasowania ile wynosi 65/160 czyli pewnie 0,5 mm. Trzeba będzie spróbować swoich sił, choć nie wiem czy wzrok pozwoli.
 
OP
OP
Krystian Dudkiewicz
#4
Jaka grubość linii na wydruku?
W DraftSight mam ustawioną 0,05 mm, ale nie wiem, ile wychodzi w rzeczywistości. Duże znaczenie mają tutaj ustawienia jakości wydruku.
Trasowanie rozumiem że raz, bez poprawiania?
Tak. Każda linia to jedno, zdecydowane pociągnięcie. Trzeba trochę poćwiczyć, ale po nabraniu pewnej wprawy idzie to całkiem szybko.
Trzeba będzie spróbować swoich sił, choć nie wiem czy wzrok pozwoli.
Przy liniach poziomych dobry wzrok nie jest jeszcze taki kluczowy (ważne jest tu przede wszystkim właściwe ustawienie linijki przed pociągnięciem iglicą), ale przy zaznaczaniu pionowych fug naprawdę można dostać oczopląsu...
Oczywiście, jeśli wzrok nie pozwoli na ręczne wykonanie cegieł, zawsze można gotowy rysunek (po niewielkim dostosowaniu) dać do wytrawienia albo wypalenia laserem.
 
Ostatnio edytowane:

Podobne wątki