• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Modele z Kalisza

OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Jasne, możliwe, że tak. Ja sugerowałem się wskazówkami i mój kolor bardzo odbiega od takiego żółtego. Nie wiem dzisiaj już tego nie zweryfikujemy być może Pan Andrzej widział te wagony już jako spłowiałe/brudne ale sugerował mi kolor wyraźnie beżowy a to zupełnie odbiega od w/w RAL-a. Ja mam ten prototyp 404W ale jest ciemniejszy od pokazanego modelu i wtedy mówił, że bardziej trafiłem z barwą niż w 401W. Ale spokojnie możemy uznać moje wagony za powiedzmy luźne podejście i kolor spłowiały. Jak wiadomo już nie zapytam o te niuanse.
 

pado

Znany użytkownik
KKMK
Może to być prawdą. Wagon z zakładu mógł wyjechać jako żółty....ale już po roku mógł być jak twój. Czynniki atmosferyczne robią swoje niestety.
 
Chciałem tylko nadmienić, że ten wagon w badaniach moim zdaniem, był pomalowany na żółto. W atlasie wag. towarowych jest zdjęcie Pana Koja i może on się wypowie w tym temacie. Dla mnie osobiście do końca nie jest jasne, dlaczego żółty? Tym kolorem były oznaczane wagony spoza PKP o ograniczonej sprawności technicznej.
Najbardziej zbliżonym modelem do wagonu 404W były węglarki bodajże Lilliputa. Masz potwierdzone dane co do takiego testowania wagonu typu 401W, czy raczej jest to luźna impresja.
Przy okazji warsztat dodałem już chwilę temu do obserwowanych.(y)
Rzeczywiście wagony w badaniach, czy też próbach eksploatacyjnych (nie zakupione jeszcze przez PKP), były malowane w drugiej połowie lat 70 na kolor żółty jasny. Nie stosowano wtedy w Polsce palety barw RAL, więc w sumie nie jest ważne, czy był to kolor RAL 1023, 1021, czy nawet RAL 1018.
Ważne jest tylko to, że wagony prototypowe, przeznaczone do badań eksploatacyjnych malowane były na kolor jasnożółty.

Należałoby jeszcze dodać, że w latach 60, a także jeszcze w latach 70, wagony w badaniach nie były całe malowane na kolor żółty, lecz miały namalowany jedynie żółty (niekiedy biały!) pas wzdłuż całego nadwozia wagonu, lub po przekątnej ściany bocznej pudła.
Na węglarkach dwuosiowych (np. na zmodernizowanych wagonach typu 3W, 4W, 11W) podczas badań stosowano także biały pionowy pas o wysokości ściany bocznej.
Wszystko to miało zwrócić uwagę pracownikom PKP (ustawiaczom, rewidentom itd.) na fakt, że nie mają do czynienia ze zwykłym wagonem handlowym.

Rzeczywiście, kolorem jasnożółtym malowane były także wagony niebędące własnością PKP (czyli tzw. "prywatne"), z ograniczoną sprawnością techniczną, ale ten przepis obowiązywał dopiero od 1 stycznia 1980 r.
Tak więc, jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

Na koniec chciałbym zauważyć, że przedstawiony w tym wątku model wagonu węglarki określanej tutaj jako "401W", jest w istocie (sądząc na podstawie numeru wagonu) modelem prototypowej węglarki serii Eaos, typu 409W.
Numer inwentarzowy tego wagonu: 20 51 057 0 163-0, powinien zostać na modelu uzupełniony o znak [P], ponieważ wagon ten nie był jeszcze własnością PKP (o czym świadczy jego numer) i był wagonem "prywatnym", należącym do zakładów Zastal w Zielonej Górze.
Wagon ten był wówczas rzeczywiście w badaniach COBiRTK i rzeczywiście pomalowany był na kolor jasnożółty. Co ciekawe, równocześnie razem z tym prototypowym wagonem 409W, do badań wszedł także drugi prototyp, a mianowicie wagon typu 408W z zielonogórskiego Zastalu, również pomalowany na kolor jasnożółty.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Witam
Po kilku latach został wydobyty model BR52 kondensacyjny jako Ty2. Model w 100% fikcyjny nigdy nie było takiego parowozu w takiej postaci. Luźna interpretacja nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością ale mi się podoba ten olbrzym. Traktujemy go jako S-F.
Model to stare PIKO, jak dla mnie bardzo dobry parowóz. BR52, BR95 i BR86 to chyba były najlepsze modele PIKO ostatnich lat istnienia.
Pewnie bym nie pokazywał ale ostatnio naszła mnie myśl aby w Ty2 zrobić wentylatory jak w moim Y150 SNCF. Otwarta jedna klapa od naboru wody plus siatka na zanieczyszczenia.
To co było w modelu PIKO wyfrezowałem i w to miejsce zainstalowałem siatki z "pająkami" i śmigłami wentylatorów. Oprócz wentylatorów zniwelowałem wszystkie imitacje uchwytów na tendrze i zrobiłem je z drutu.
Stare PIKO oprócz wyśmiewania może być fajnym warsztatem na takie przeróbki. Swoją drogą ciekawe , że PIKO odwzorowało model BR52 2006 jako DR, który był po wojnie wywieziony do USA na testy. Raczej na sieci DR za długo nie zabawił.
Szkoda, że nie zachował się żaden kondensacyjny BR52 bo o dźwięku jaki wydawał tylko czytałem ze wspomnień kolejarzy niemieckich.
Więcej zdjęć nie pokażę bo tło nie wypaliło to jedyne zdatne :)

00540061.JPG
00570062.JPG
HPIM0052.JPG
HPIM0055.JPG
HPIM0056.JPG
HPIM0059.JPG
 
Ostatnio edytowane:

FENIX

Znany użytkownik
Oj było , na PKP blisko 12-14 sztuk z tendrami cztero i pięcioosiowymi. Lata 40-te. Później zastąpiono kłopotliwe tendry wannowymi ,loki pozostały.Jeden ze znawców pisze :
,,
Ty2 na PKP można było spotkać z szerokim asortymentem tendrów. Część parowozów przejętych od Niemców była wyposażona w tendry kondensacyjne. Były to maszyny Ty2-1 - 11 z tendrami serii 3'2'T16 Kon oraz Ty2-12 i Ty2-13 z tendrami 2'2'T'13,5 Kon. Z eksploatacji tendrów kondensacyjnych PKP zrezygnowały w ciągu pierwszych kilku lat po wojnie ze względu na ich skomplikowaną budowę, która podnosiła koszty eksploatacji. Parowozy te otrzymały typowe dla serii Ty2 tendry beczkowe. Część maszyn służyła na PKP z tendrami sztywnoramowymi typu Floridsdorf (oznaczonymi serią 30D42), były rówież egzemplarze wyposażone w tendry skrzyniowe 26D5 (od Ty5), a także inne tendry skrzyniowe oraz beczkowe będące modyfikacjami oryginalnych konstrukcji niemieckich. Generalnie parowozy Ty2 można było spotkać z tendrami następujących serii:


52.1998 HENSCHEL 27326 1944

OD 01.09.46. Ty2-12
01.01.47. POZNAŃ FRANOWO
09.10.55. SIEDLCE
24.06.73. WOLSZTYN
15.01.77. skleślony

52.2007 HENSCHEL 27335 1944

OD 01.09.46. Ty2-13
01.01.47. POZNAŃ FRANOWO
06.01.56. WARSZAWA ODOLANY
.10.66. WARSZAWA PRAGA
13.07.67. WARSZAWA ODOLANY
09.03.68. OSTROŁĘKA
19.07.70. EŁK
02.74. SUWAŁKI
08.79. MAŁASZEWICZE
08.10.86. skleślony ''









  • 32D43 (oryginalna niemiecka konstrukcja K4T32)
  • 30D43 (powojenna modyfikacja oryginalnego tendra DRG)
  • 32D47 (przystosowany do zabudowy budki kierownika pociągu)
  • 30D42 (typ Floridsdorf, ok. 200 szt.)
  • 26D5 (od Ty5)
  • 32D2
  • 34D44 (od Pm2, w Bydgoszczy połączono Ty2-165 z tendrem 34D44-20 od wygaszonej Pm2-28
 
OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Oj było , na PKP blisko 12-14 sztuk z tendrami cztero i pięcioosiowymi. Lata 40-te.
Wiem , że fizycznie były jest nawet jedno zdjęcie z Poznania gdzie widać sylwetkę ale od strony tendra przy zniszczonej parowozowni,
Napisałem nie było w sensie modelu i jak napisałem takiej postaci. Bo gdybym napisał , że jest dokładnie i idealnie odwzorowany no to skąd mam dokumentację i dlatego jego widok traktuję jako luźne podejście do tematu. No i gdybym uparcie napisał, że dokładnie taki/tak wyglądający Ty2 jak mój był no to może być ......udowodnij :)
 
OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Późno odpowiadam ale dopiero wróciłem z pracy. Myślę, że w sobotę zrobię zdjęcie tego zdjęcia i pokażę, szybciej nie dam rady bo książka jest w innej lokalizacji niż moja obecna. Nie jest to obraz imponujący ale dokumentuje ten typ parowozu zaraz po drugiej wojnie. Z tego co doczytałem te kondensacyjne maszyny raczej były używane zaraz po zakończeniu działań wojennych a o ile dobrze pamiętam jedna z tych dwóch Ty2 z tendrem 4-osiowym weszła do służby po zmianach w 1955 roku.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
BR52, BR95 i BR86 to chyba były najlepsze modele PIKO ostatnich lat istnienia.
Rozumiem, że chodzi o ostatnie lata istnienia Piko jako państwowej firmy w NRD. ;) Ale ja dodałbym do tego jeszcze BR01.5, BR03 i BR41, jeśli chodzi tylko o parowozy.

Jeśli chodzi o Ty2 kondensacyjne, to znane jest takie zdjęcie:

Ty2 - kondensacyjny.jpg


Było ono zamieszczone w książce "Podręcznik dla maszynisty parowozowego", wydanej niedługo po wojnie. Ja fotkę znalazłem gdzieś w internecie, ale też nie umiem powiedzieć, gdzie. Zdjęcie to znalazło się też w niedawno wydanej książce "Ty2 wojenna lokomotywa na pokojowe czasy" (str. 195). W tej ostatniej książce jest też fotografia ruin lokomotywowni w Poznaniu w 1945 r., na której widać fragment tylko tendra kondensacyjnego (str. 50). Przypuszczam, że właśnie tę fotkę miał na myśli kolega xxx:
Wiem , że fizycznie były jest nawet jedno zdjęcie z Poznania gdzie widać sylwetkę ale od strony tendra przy zniszczonej parowozowni,
Na zdjęciu nie widać samego parowozu, więc niewykluczone, że stał tam sam tender. Trudno też powiedzieć, czy ten parowóz, lub sam tender, był kiedykolwiek na PKP w eksploatacji.
 
OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Witam
Zdjęcie to znalazło się też w niedawno wydanej książce "Ty2 wojenna lokomotywa na pokojowe czasy" (str. 195). W tej ostatniej książce jest też fotografia ruin lokomotywowni w Poznaniu w 1945 r., na której widać fragment tylko tendra kondensacyjnego (str. 50). Przypuszczam, że właśnie tę fotkę miał na myśli kolega xxx:
Dokładnie o tym zdjęciu myślałem.
Na zdjęciu faktycznie widać tender ale raczej z parowozem. Za tendrem widać profil dachu budki i osłonę wywietrznika. Zdjęcie zapożyczone z w/w książki. Celowo zrobiłem jedno z opisem do kogo należy, mam nadzieję, że właściciel ani autorzy książki nie będą mieli za złe jeśli zamieszczę je w celach naszej rozmowy. Zdjęcia robione na otwartej książce nie chciałem jej łamać jest zbyt szanowana więc są jakie są.
HPIM0082.JPG
HPIM0083.JPG
HPIM0085.JPG

To musiał być widok,takie monstrum wojenne na torach............
Kurcze. Ale to były olbrzym... Potrafi ktoś sobie wyobrazić takiego smoka mazutowego teraz na szlaku z retro? Ja próbuję i nie umiem... :love:
Mam podobne odczucia dlatego też napisałem, że wielką szkodą jest, że nie ma takiego parowozu u nas nawet zimnego a czynny no........to już marzenie.
Tender ma skrzynię węglową co mnie zastanawia nie jest ona bardzo dużych rozmiarów ale zakładam, że nawęglenie było mniejszym problemem niż wodowanie na terenach gdzie miał się sprawdzić jego zasięg.
 

FENIX

Znany użytkownik
niestety to nie parowóz , żadna budka, tylko dalsza część tendra, skrzynia wodna i węglowa ,
a to co odczytujesz ,że to budka to racja tylko na sąsiednim torze.
Reasumując ,ten tender jest baaaardzo długi.
 
OP
OP
xxx

xxx

Znany użytkownik
Witam
Ostatnie modele z południa Polski.
Skromnie ale zawsze.
Modele Alberta z drobnymi zmianami plus resztki ładunku.
Bardzo ładny model Eamosa PIKO też ma zmienione poręcze, stopnie, poręcze pod zderzakami(oryginalne są bardzo dobrze zrobione nie są olbrzymie a poręcze nie kruszą się są elastyczne ale miałem taka fanaberię i zmieniłem) i też pozostałości ładunku. W podwoziu nie ma co grzebać to co w Roco dorabiałem PIKO już zrobiło. Stopnie manewrowych są zrobione tak dobrze i filigranowo z specyficznym profilem, że zmiana na trawione nie ma sensu. PIKO modelami wagonów tej rodziny pokazało skok, Roco nadal jest w okolicy początku lat 90 XX wieku.
No i teraz gdyby ktoś mi się zapytał czy ja celowo chwalę PIKO?
Tak celowo chwalę PIKO bo ich ostatnie modele są tego warte :)

Tak jako ciekawostka bo większość normalnych ludzi nie było we wnętrzu pudła węglarki taki filmik gdzie min. widać widok środka pudeł i jak one wyglądają...........no raczej nie są po jakimś czasie w kolorze widocznym na zewnętrznych powłokach.

HPIM0121.JPG
HPIM0122.JPG
HPIM0124.JPG
HPIM0125.JPG
HPIM0126.JPG
HPIM0128.JPG
HPIM0129.JPG
HPIM0130.JPG
 

Spacerowicz

Znany użytkownik
W moim odczuciu "podejrzenie" ;) za czysto (w Eamosie) wyglądają białe krawędzie stopni, oraz te poziome uchwyty obok (chyba, że to jakiś refleks światla?).
Całość jest po prostu piękna, a wnętrza to już w ogóle "kosmos"... :) Bardzo lubię Twoje prace na wagonach towarowych.
 

zdeniu

Znany użytkownik
Witam
Ostatnie modele z południa Polski.
Skromnie ale zawsze.
Modele Alberta z drobnymi zmianami plus resztki ładunku.
Bardzo ładny model Eamosa PIKO też ma zmienione poręcze, stopnie, poręcze pod zderzakami(oryginalne są bardzo dobrze zrobione nie są olbrzymie a poręcze nie kruszą się są elastyczne ale miałem taka fanaberię i zmieniłem) i też pozostałości ładunku. W podwoziu nie ma co grzebać to co w Roco dorabiałem PIKO już zrobiło. Stopnie manewrowych są zrobione tak dobrze i filigranowo z specyficznym profilem, że zmiana na trawione nie ma sensu. PIKO modelami wagonów tej rodziny pokazało skok, Roco nadal jest w okolicy początku lat 90 XX wieku.
No i teraz gdyby ktoś mi się zapytał czy ja celowo chwalę PIKO?
Tak celowo chwalę PIKO bo ich ostatnie modele są tego warte :)

Tak jako ciekawostka bo większość normalnych ludzi nie było we wnętrzu pudła węglarki taki filmik gdzie min. widać widok środka pudeł i jak one wyglądają...........no raczej nie są po jakimś czasie w kolorze widocznym na zewnętrznych powłokach.

Zobacz załącznik 661144 Zobacz załącznik 661145 Zobacz załącznik 661146 Zobacz załącznik 661147 Zobacz załącznik 661148 Zobacz załącznik 661149 Zobacz załącznik 661150 Zobacz załącznik 661151
Takie jedno pytanie a może spostrzeżenie, skąd w szutrówkach węgiel ?
Poza tym rewelacyjna patynka.
 

Podobne wątki