• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Modele Modele kolei wschodnioniemieckich DR

Zgadzam się z Tobą oczywiście. Napisałem bardzo ogólnikowo i nie przypuszczałem że moja wypowiedź wywoła reperkusje.
A tu taki Zonk :)

Pisałem raczej na podstawie wspomnień z podróży do NRD, które stały się możliwe po tzw. "ustabilizowaniu" się sytuacji politycznej w PRL-u po roku 1983.
Ja w NRD byłem raz w 1988r. ale ichnim pociągiem jechać nie miałem wtedy okazji.

Co do FDJ - naturalnie że nie obsadzano drużyn trakcyjnych młokosami. Ale! - praca na SE była "awansem", prestiżem. Kolejowy mundur w emblematem FDJ oznaczał oddanego państwu młodego człowieka z wypranym do reszty mózgiem.
Zgadza się. Gdzieś słyszałem porównanie młodzieży z FDJ do ich rówieśników z HJ czasu nazistów. Sądzę, że indoktrynacja w obu przypadkach miała bardzo podobny poziom. Faktem jest, że prowadzenie SE to był prestiż i nobilitacja (coś jak dziś u nas Pendolino) i mam film z tamtego czasu, co prawda propagandowy, w którym mowa jest właśnie o FDJ jako personelu pokładowym, a nie drużynach trakcyjnych.

Pociągi SE, zwane też żartobliwie „Bonzenschleuder“ były jednym z elementów propagandy.
I być może właśnie dlatego nie pozwalano ich prowadzić młokosom z FDJ.

BR118 w podwójnej trakcji na początku ciągały SE ale były coraz bardziej awaryjne i zastępowano je właśnie BR130/131 i 132.
Z tą awaryjnością bym się nie rozpędzał. Na pewno nie były tak awaryjne jak U-booty (BR 119) ;-) Były to wysłużone i sprawdzone woły robocze DRu wybudowane przez ich przemysł i z dostępem do części zamiennych nie było problemu. Wszystkie Bw miały doświadczenie w ich reperacji tak samo jak drużyny trakcyjne wiedziały doskonale gdzie w nich ucho przyłożyć aby postawić diagonzę co "koniowi" dolega. Prowadziły pociągi w zasadzie do końca istnienia DDRu, choć faktem jest, że w późnych latach 80-tych coraz rzadziej.
Służbowe rozkłady jazdy II połowy z lat 80-tych, do których miałem dostęp mówią wyłącznie o lokomotywach serii 132 jako planowo przewidzianych do prowadzenia SE. Faktem jest, że życie pisze różne scenariusze i wiele mogło się zdarzyć, ale tak jak @Jacek765 pisze, awaryjnie, szczególnie poza okresem w którym istniała konieczność ogrzewania składów mogło się zdarzyć, że prowadziły te pociągi także 130tki. Stricte towarowych Ludmił przy nich nie widziałem, co wcale nie oznacza, że ktoś kiedyś nie mógł takiego faktu uwiecznić na fotografii.

Wiele lat bawiłem się rekonstrukcję wojenną i tam było takie powiedzonko dla wszystkich, którzy chcieli tworzyć postaci dostające od norm przewidzianych regulaminami: Zróbmy najpierw porządnie oddział regulaminowy, później będzie czas i miejsce na odstępstwa. Tutaj jest tak samo - chcę w modelu złożyć najpierw skład regulaminowy, później zajmować się ewentualnymi od tego odstępstwami, które były wyjątkiem, a nie regułą.

Prędkość 120 km/h była sporadyczna na sieci DR do połowy lat 80.
A już na południu wynosiła ona miejscami tylko 80-100 km/h.
Owszem, ale po elektryfikacji na wielu odcinkach wprowadzano prędkość 120km/h. Nic jednak na DR nie jechało szybciej o czym wspomniałeś w swoim pierwszym poście.

Z tego co wiem najszybszą relacją SE była Berlin - Schwerin z v handlową circa 97 km/h.
Tak, gdzieś tutaj w tym wątku na którejś z wcześniejszych stron padają dokładne parametry jego jazdy.

Co do prowadzenia pod siecią pociągów w trakcji spalinowej - DR nie bawiło się w zmiany lokomotyw z powodu braku sieci na węźle berlińskim.
I tak i nie. Trzeba pamiętać, że Niemcy to naród bardzo pragmatyczny i oszczędnie gospodarujący dostępnymi zasobami. Tak też było i w tym wypadku. Jak się opłacało zmieniać trakcję to ją zmieniano. Dla mnie nieogadnioną zagadką jest kwestia zniany trakcji w pociągach SE jadących do Berlina w Juteborgu, a później w Luckenwalde. Rozmawiałem z jednym maszynistą co miał okazję prowadzić te pociągi i twierdził, że jak elektryfikacja dotarła do Luckenwalde to lokomotywy elektryczne przyprowadzały je tu z południa i dalej jechały spalinowo. Nigdzie w źródłach pisanych nie znalazłem potwierdzenia tego faktu, a rozkłady jazdy nie zakładały tutaj postoju, ale człowiek ten się upierał przy swoim. Ot kolejna zagadka historii :)

I jeszcze uszczegółowienie poprzedniej odpowiedzi dla @Marcin R:
Ex150/157 "Rennsteig" trakcją elektryczną był ciągnięty od Erfurtu od 1979r, a od Arnstad od 1984r. Dokładniej od 15.05.1984r.

Zdroofka
Andrzej
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Już od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem kompletowania wagonów DR do przewozu produktów przemysłu cementowo wapienniczego. przez długi czas miałem tylko wagony z produkcji z czasów NRD. Jednym z nich jest model wagonu silosu do przewozu cementu serii Uce(9020), który z niewielkimi zmianami jest produkowany do dnia dzisiejszego. Mam akurat dwa modele z tamtych czasów Piko 5/6433/010.
20190516_123037-1.jpg
20190516_123044-1.jpg


Kilkanaście dni temu wreszcie udało mi się kupić za znośne pieniądze dwa wagony Ucs-y(9120) z całkiem nowego opracowania Piko z roku 2016-go. Piko 54693 i 54694 (łaciaty).
20190516_123118-1.jpg
20190516_123111-1.jpg
20190509_204847-1.jpg


I wszystkie razem.
20190516_123010-1.jpg


Wagony ze starszego opracowania może na dzień dzisiejszy nie odpowiadają jakościowo współczesnym opracowaniom lecz nadal są bardzo ładne i mogą się nadal podobać.
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Kolejne wagony z tej branży to wapniarki zwykłe i kubłowe oraz wagony samowyładowcze z zamykanym dachem.
Najstarszy z nich to wapniarka Km z opracowania firmy Dietzel nr kat 452/5 z nowszej zmodyfikowanej produkcji z napisami malowanymi z numerem UIC i drabinami na ścianach czołowych zintegrowanymi z pudłem wagonu. Obecnie już u mnie ten model to juz tylko pamiątka bo wartość modelarska jest niestety mała w druzgocącym porównaniu z nowym opracowaniem firmy Piko.
20190517_145220-1.jpg


I nowy wagon Piko Tm(5605) nr kat 54441. Na pudle jest podana stacja macierzysta Bad Salzungen (miejscowość uzdrowiskowa) co może sugerować że ten akurat wagon może służyć do przewozu soli. Aczkolwiek warto by to sprawdzić.
20190517_145259-1.jpg
20190517_145341-1.jpg
20190517_145102-1.jpg


Dość ładny model wagonu tego typu był produkowany w skali TT przez firmę Zeuke a później BTTB i Tillig. Na uwagę zasługuje odtworzenie wewnętrznych ryfli klap.
20190517_150415-1.jpg


Kolejne wapniarki zwykłe to modele Piko. Jeden z nich jeszcze pochodzi ze starej produkcji 5/6432/010 seria Kmm z pomostem hamulcowym a drugi to już nowsza produkcja po modernizacji z lat 90-tych seria T-v tym razem bez pomostu hamulcowego nr kat 54173
20190517_145513-1.jpg
20190517_145442-1.jpg
20190517_145046-1.jpg


Kolejne modele to wapniarki kubłowe ze starej produkcji firmy Schicht. Wagony nie mają literowego oznaczenia serii tylko nazwę stacji Halle i numer UIC, nr kat 426/114. Modele te po modernizacji podwozia nadal są produkowane przez firmę Tillig. Ja akurat mam trzy wagony ze starej produkcji.
20190517_145604-1.jpg
20190517_145611-1.jpg
20190517_145942-1.jpg


Ostatnim wagonem jak na razie udało mi się nabyć to wagon Tad(5830) dawny KKt22 firmy Piko nr kat 54322-2. Wagony te później miały zmienione oznaczenie na Takkll(5673) (0673).
20190524_100655-1.jpg
20190524_100804-1.jpg
20190524_100739-1.jpg
 
Do takiego składu to Holzroller w sam raz by się nadawał :)

Śliczności - też zbieram i nawet starym PIKO nie gardzę, nadają się w sam raz na zabawy z pędzlem. O takie na ten przykład:
IMG_20190509_223214.jpg IMG_20190509_223539.jpg IMG_20190509_223549.jpg IMG_20190509_223713.jpg

Tu trojaczki mocno wyeksploatowane. Kolejne w trakcie produkcji są już znacznie mniej wykorzystywane :D
Mam tego już chyba ze 20 sztuk.

Zdroofka
Andrzej

p.s. ten z Bad Salzungen to chyba faktycznie do przewozu soli.
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Bardzo ładnie wyglądają Twoje wapniarki. Ja też nie gardzę starymi modelami. Jedynym warunkiem jest zgodność wymiarów i malowania.
A Holzroller to dobry koń do tej pracy a także Ludmiła szczególnie serii 131 lub 130. Jest też jedna linia kolejowa w Górach Harzu zelektryfikowana w systemie 25kV 50Hz i tam pasują 6 osiowe lokomotywy serii 251.
 

Preki

Aktywny użytkownik
PGM
p.s. ten z Bad Salzungen to chyba faktycznie do przewozu soli.
Raczej wożono nimi (oraz KKt22) potaż z pobliskiej kopalni w Unterbreizbach, do której jeździło się przez stacje Dorn Dorf oraz Vacha, za tą ostatnią bocznica do kopalni wspinała się dookoła dość sporego wzgórza, pociągi były często obsługiwane przez parowozy serii 44 w sile trzech sztuk (dwa na uciągu, jeden na popychu) a później przez ludmiły. Po zjednoczeniu Niemiec zaniechano jazdy tą trasą na rzecz łatwiejszej, leżącej po zachodniej stronie dawnej granicy wewnątrzniemieckiej.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
wapniarka Km z opracowania firmy Dietzel nr kat 452/5 z nowszej zmodyfikowanej produkcji z napisami malowanymi z numerem UIC i drabinami na ścianach czołowych zintegrowanymi z pudłem wagonu. Obecnie już u mnie ten model to juz tylko pamiątka bo wartość modelarska jest niestety mała w druzgocącym porównaniu z nowym opracowaniem firmy Piko.
A tak wygląda wcześniejsza wersja modelu firmy Dietzel. Model w oznaczeniach III epoki z prostego powodu: w czasie produkowania tych modeli epoka IV jeszcze nie istniała, model pochodzi z wczesnych lat 1960. Jak się okazuje, wypukłe napisy to nic nowego, robiono takie już ponad pół wieku temu. :)

IMG_5047a.JPG

IMG_5049a.JPG


Charakterystyczną cechą modeli Dietzla z tamtych lat są osobno nakładane nie tylko drabinki, ale przede wszystkim cały układ hamulcowy pod podwoziem wagonu.

IMG_5053a.JPG

IMG_5054a.JPG


A tu jeszcze jeden model tej samej firmy, niestety, zachował się w znacznie gorszym stanie. Producent początkowo stosował czerwony kolor w nakładanych elementach, pewnie dla podkreślenia nowatorskiego rozwiązania. Na szczęście zrezygnowano z tego, jak widać na modelu wapniarki. Oprócz tych dwóch, znam jeszcze podobnie wykonane modele 2-osiowej węglarki i zwykłego wagonu krytego. Niestety, takich modeli nie mam w swojej kolekcji.

IMG_5056a.JPG

IMG_5057a.JPG


A ten model poznajecie? Stary Sachsenmodelle, czy jeszcze Piko?

IMG_5059a.JPG


Nic z tego, to wyrób firmy Ehlcke z tego samego mniej więcej okresu, co poprzednie dwa modele.

IMG_5058a.JPG

IMG_5060a.JPG
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
No to Andrzej mnie sprowokował do zajrzenia do czeluści moich pudeł. Zacznę od cystern do przewozu kwasów. Jest to opracowanie firmy Ehlcke. Na okrągłej naklejce na opakowaniu pisze Technische Lehrmodelle Werner Ehlcke. Firma ta produkowała jeszcze blaszane platformy 2 i 4 osiowe i chyba jeden wagon 8 osiowy z ładunkiem dużego dwuteownika. Cysterny byly produkowane w kolorze szarym i czarnym. A po upaństwowieniu połączono z dawną firmą Schicht produkowano ten model ze zbiornikiem w kolorze srebrnym ale już bez budki. Co ciekawe pod koniec lat 60 tych firma Ehlcke opracowała jeszcze cysterne do przewozu produktów naftowych z nitowanym zbiornikiem. Jeszcze za czasów tej firmy trochę zmodyfikowano detale resorów i maznic na bardziej filigranowe.
20190529_123204-1.jpg


I moje cysterny do kwasów. Jak widać wszystkie modele przez cały czas produkowano z tym samym numerem inwentarzowym. Wagon z lewej strony jest trochę wymaltretowany bo się nim bawiłem jako dziecko. Pozostałe kupiłem już w latach 80-90-tych.
Warto tu zwrócić uwagę na bardzo wysoką jakość wykonania szczegółów tego modelu z początku lat 60 tych. W tamtych czasach firmy zachodnie tak dobrych modeli nie robiły
 
Ostatnio edytowane:

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Wrócę jeszcze do tematu modeli firmy Dietzel.
Andrzej przedstawił model wapniarki tej firmy w starszym wykonaniu ale nie najstarszym. Najstarsze modele mają ostoje bez podłogi i sprzegi centrowane za pomocą paska gumowego. Natomiast modele z późnego okresu produkcji mają już ostoje z podłogą i układem hamulcowym zintegrowanym z konstrukcją podwozia. W ostatnim wykonaniu też zwiększono rozstaw osi.
20190529_124648-1.jpg

Tutaj przykład najstarszego i najnowszego podwozia. W wagonie po prawej zestawy kołowe nie są oryginalne.
Asortyment produkcji tej firmy nigdy nie był duży ale kilka typów wagonów opracowano i produkowano też w odmiamach kolorystycznych.
Oprócz wagonu krytego z wypukłym dachem jaki pokazał Andrzej produkowano odmianę jako chłodnia z dachowymi pokrywami i pomostem do załadunku lodu.
20190529_124435-1.jpg
20190529_124550-1.jpg


Powstał też model wagonu krytego z płaskim dachem a także jego odmiana jako chłodnia z ruchomymi obrotowymi wentylatorami na dachu które były napędzane od osi. Jednak tych wagonów nie mam.
Inne wagony to węglarki oraz platformy z niskimi burtami.
20190529_124412-1.jpg

Tu przykład najstarszego i najnowszego wykonywania węglarki.
20190529_124359-1.jpg

Platforma z niskimi burtami od zestawu z dźwigiem i wapniarka z nowszego wykonania.
Dźwigu / żurawia niestety nie mam. Tutaj warto powiedzieć że ten model został opracowany na istniejącej konstrukcji i jest zgodny z rzeczywistością.
 

robertkroma

Znany użytkownik
No to Andrzej mnie sprowokował do zajrzenia do czeluści moich pudeł. Zacznę od cystern do przewozu kwasów. Jest to opracowanie firmy Ehlcke. Na okrągłej naklejce na opakowaniu pisze Technische Lehrmodelle Werner Ehlcke. Firma ta produkowała jeszcze blaszane platformy 2 i 4 osiowe i chyba jeden wagon 8 osiowy z ładunkiem dużego dwuteownika. Cysterny byly produkowane w kolorze szarym i czarnym. A po upaństwowieniu połączono z dawną firmą Schicht produkowano ten model ze zbiornikiem w kolorze srebrnym ale już bez budki. Co ciekawe pod koniec lat 60 tych firma Ehlcke opracowała jeszcze cysterne do przewozu produktów naftowych z nitowanym zbiornikiem. Jeszcze za czasów tej firmy trochę zmodyfikowano detale resorów i maznic na bardziej filigranowe.
Zobacz załącznik 654654

I moje cysterny do kwasów. Jak widać wszystkie modele przez cały czas produkowano z tym samym numerem inwentarzowym. Wagon z lewej strony jest trochę wymaltretowany bo się nim bawiłem jako dziecko. Pozostałe kupiłem już w latach 80-90-tych.
Warto tu zwrócić uwagę na bardzo wysoką jakość wykonania szczegółów tego modelu z początku lat 60 tych. W tamtych czasach firmy zachodnie tak dobrych modeli nie robiły
Te platformy 2 i 4 -o osiowe z dwuteownikiem, szpulą, kratownicą, a'la gondola do ciężkich przedmiotów to wagony produkowane wpierw przez Firmę Damher. Były też wagony z samolotem odrzutowym podobnym do Lim5, z rakietą podobną do V2, samochodowe 2 i 4 o- osiowe na 4 i 6 samochodów, z armatami. Dopiero na początku lat 60-tych przejęła je firma Ehlcke i były tak dalej sygnowane.
 

robertkroma

Znany użytkownik
A ma ktoś pikowską, bakielitową E44 na prąd przemienny? Taki model z połowy lat 50-tych na zasilanie pod Märklina jednak dwuszynowa nie trzy szyny. Ciekawostka? Prawda?
 

robertkroma

Znany użytkownik
No to Andrzej mnie sprowokował do zajrzenia do czeluści moich pudeł. Zacznę od cystern do przewozu kwasów. Jest to opracowanie firmy Ehlcke. Na okrągłej naklejce na opakowaniu pisze Technische Lehrmodelle Werner Ehlcke. Firma ta produkowała jeszcze blaszane platformy 2 i 4 osiowe i chyba jeden wagon 8 osiowy z ładunkiem dużego dwuteownika. Cysterny byly produkowane w kolorze szarym i czarnym. A po upaństwowieniu połączono z dawną firmą Schicht produkowano ten model ze zbiornikiem w kolorze srebrnym ale już bez budki. Co ciekawe pod koniec lat 60 tych firma Ehlcke opracowała jeszcze cysterne do przewozu produktów naftowych z nitowanym zbiornikiem. Jeszcze za czasów tej firmy trochę zmodyfikowano detale resorów i maznic na bardziej filigranowe.
Zobacz załącznik 654654

I moje cysterny do kwasów. Jak widać wszystkie modele przez cały czas produkowano z tym samym numerem inwentarzowym. Wagon z lewej strony jest trochę wymaltretowany bo się nim bawiłem jako dziecko. Pozostałe kupiłem już w latach 80-90-tych.
Warto tu zwrócić uwagę na bardzo wysoką jakość wykonania szczegółów tego modelu z początku lat 60 tych. W tamtych czasach firmy zachodnie tak dobrych modeli nie robiły
A cysterny, wagon kubłowy do wapna i winiarki po zmianie podwozia, dodaniu kinematyki, dołożeniu różnych budek hamulcowych i zmniejszeniu rozstawu kół do 4 m produkuje nadal Tillig (po zjednoczeniu Niemiec przejął te formy Sachsenmodelle).
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
A cysterny, wagon kubłowy do wapna i winiarki po zmianie podwozia, dodaniu kinematyki, dołożeniu różnych budek hamulcowych i zmniejszeniu rozstawu kół do 4 m produkuje nadal Tillig (po zjednoczeniu Niemiec przejął te formy Sachsenmodelle).
Zgadza się. Natomiast zastanawia mnie czy modyfikacja podwozia o której napisałeś to jeszcze projekt Prefo czy już Sachsenmodelle.
Inna rzecz to Sachsenmodelle bardzo rozszerzył asortyment w oparciu o te podwozie.
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Te platformy 2 i 4 -o osiowe z dwuteownikiem, szpulą, kratownicą, a'la gondola do ciężkich przedmiotów to wagony produkowane wpierw przez Firmę Damher. Były też wagony z samolotem odrzutowym podobnym do Lim5, z rakietą podobną do V2, samochodowe 2 i 4 o- osiowe na 4 i 6 samochodów, z armatami. Dopiero na początku lat 60-tych przejęła je firma Ehlcke i były tak dalej sygnowane.
Co do przejęcia produkcji wagonów firmy Damher przez firmę Ehlcke nie wiedziałem. Niemniej obydwie firmy używały takich samych wózków. Jednak wagony 8 osiowe byly montowane z części wykonanych w całkiem odmienny sposób.wagon z dwuteownikiem mial ramy nadwozkowe wykonane z wytloczki platformy 2 osiowej i miał dwie budki hamulcowe. Natomiast w wagonach firmy Damher te ramy były składane i lutowane z kilku elementów i miały tylko barierki ma pomostach. O ole dobrze kojarzę to ta firma dalej produkowała między innymi figurki ludzi.
Oprócz tych dwóch firm blaszane wagony robiły bodajże jeszcze 2 firmy. Pierwsza to HR znana z produkcji semaforow i przejazdów produkowała bardzo brzydki wagon dźwig 2 osiowy czy coś jeszcze nie wiem. A druga to chyba ostatni producent blaszakow produkował platformy do przewozu samochodów z Trabantami pojedyncze i dwuczlonowe. Jeszcze pod koniec lat 70 tych lub nawet w latach 80 tych
. Firma ta była znana przede wszystkim z produkcji latarni słupów trakcyjnych i sieci trakcyjnej i ten asortyment figurowal w katalogach natomiast wagony już nie. W zasadzie ostatni blaszany wagon jaki pojawił się w katalogu to wagon 2 osiowy z pomostem do rewizji sieci trakcyjnej chyba też tej samej firmy ale to było ma przełomie lat 60 i 70 tych.
 

robertkroma

Znany użytkownik
Platformy Ehlcke to kontynuacja Dahmera. Była jeszcze jedna firma z Drezna produkująca wagony metalowe, które osiągają teraz ceny ok 200 Euro. A to okres końca lat 60-tych.

Co do modyfikacji formy, za końcówki NRD Prefo wykonało nowe podwozie ale tylko z gniazdem sprzęgu wg NEM, bez kinematyki. Kinematyka to dodatek Sachsenmodelle.

To jeszcze można dodać, że Schicht znany z wagonów typu B i piętrusów produkował parowóz BR03.
 

Podobne wątki