• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Metro Warszawskie...

CoCu

Znany użytkownik
#21
Nowy pociąg metra, czyli 34-ty, pierwszy raz w podróż z pasażerami wyruszył 1 stycznia w godzinach rannych. Teraz będzie go można spotkać codziennie, gdyż jest ujęty w planie pracy. Obecnie trwa szkolenie kolejnych maszynistów do obsługi tego pociągu. Uczyć jeździć nie trzeba w zasadzie wcale, bo prowadzi się go identycznie jak normalnego "ruska".
W Warszawie jest też już od jakiegoś czasu kolejny pociąg tego typu - 35. Trwają próby ruchowe i pewnie już niedługo również i ten pociąg pojawi się w tunelu wożąc pasażerów.

Jakość wykończenia - potwierdzam: zostawia sporo do życzenia. W zasadzie na przedziale się jeszcze nie przyglądałem, ale w kabinach tak. Widać taka niezmienna natura Rosjan.

Pasażerom pociąg się podoba, są zainteresowani jak widzą ten skład na stacji, uśmiechają się miło. To dobrze, że tak reagują. Znaczy to, że nie jest tak źle, jak mogło się wcześniej wydawać.

Beczący dźwięk sygnału zamykania drzwi też mi się rzucił po uszach i sam jestem ciekaw, czemu taki jest.
 

CoCu

Znany użytkownik
#22
Po linii już śmiga kolejny z nowych składów, czyli z numerem 35.

Zaś na hali elektrowozowni stoi jeszcze jeden, na razie jeszcze bez numerku, ale jak nie trudno się domyśleć, zapewne będzie to 36.
 

CoCu

Znany użytkownik
#23
Pociąg 35 jeździ z pasażerami z tego co widziałem od 10 stycznia. A zatem proces jego włączania do eksploatacji był znacznie krótszy, niż 24-go, bo z tamtym się męczyli parę miesięcy. Może przez to stał się poligonem doświadczalnym, bo kolejne pociągi szybciutko są uruchamiane.

Stojący zaś na hali kolejny pociąg będzie miał numer 36-ty i już odbywał jazdy próbne, które z tego co wiem, zakończone były powodzeniem. A przybył do nas nie dalej jak dwa tygodnie temu. Wygląda więc na to, że już wkrótce i on pojawi się na linii.
 

CoCu

Znany użytkownik
#24
Wspominany pociąg numer 36, wczoraj w godzinach rannych miał swoja premierę z pasażerami.
I z tego co kojażę, chyba nawet nie uległ żadnej awarii, i nie miał żadnej usterki.
 

CoCu

Znany użytkownik
#25
Dokładnie nie wiem, ale na pewno od kilku dni (lub kilkunastu) na hali elektrowozowni na STP Kabaty znajduje się już kolejny z nowych pociągów - numer 37-my.
 

WITKOIM

Znany użytkownik
#26
CoCu napisał(a):
Dokładnie nie wiem, ale na pewno od kilku dni (lub kilkunastu) na hali elektrowozowni na STP Kabaty znajduje się już kolejny z nowych pociągów - numer 37-my.
1) te nowe składy ciut do bani są...nierentowne... chodzi mi o wszędobylskie reklamy.
W starych składach jest ich pozawieszane gdzie tylko da radę zamontować, w nowych już nie bardzo- chyba,że wymyslą coś nowego,aby zamontować na poręczach do trzymania się. I nie ma "telewizorków" z reklamami. ;)
2) sygnał zamykania drzwi nadal szwankuje i nie słychać jaka następna stacja (wina rozmieszczenia głosników?)
3) no i ostatnio widziałem na wyświetlaczu obok godziny i daty leciały jakieś ruskie napisy :roll: Nie przyjrzałem się co tam napisane było, ale ruskie na bank.......
4) i niech ten przód pomalują na pełne barwy wagonów, bo ten biały to wygląda jak .......

Co nie zmienia faktu, że są cichsze od pozostałych "starych" składów.
 

CoCu

Znany użytkownik
#27
W temacie:

1) Faktycznie, inny układ poręczy spowodował, że tablice z reklamami i "telewizorki" nie mogą zawisnąć w tych samych miejscach co w starszych składach. Przypuszczam, że może jeszcze coś tam wymyślą w tym temacie, bo faktycznie na tle wszystkich innych składów, te posiadają najmniej reklam. Chociaż, czy to aż taka wada? :grin:
2) System informacji pasażerskiej, czyli informacje dźwiękowe i wizualne na wyświetlaczach, to sprawa bardzo problematyczna od samego początku. Poprawiano go już kilkakrotnie, zmieniając oprogramowanie. Nadal jednak sygnał zamykania drzwi "beczy" jak koza. Teraz doszedł jakby nowy problem, że na niektórych wagonach system nie działa wcale. Objawia się to tym, że na wyświetlaczach pojawiają się tylko trzy kolorowe wagoniki z napisem "Sarmat" po rosyjsku (nazwa systemu), oraz przewija się co jakiś czas napis, też w tym języku, a jednocześnie nie emitują się chyba żadne komunikaty dźwiękowe. Prace w każdym razie wciąż trwają, by system ten działał jak należy, ale zastosowano tu coś nowego, niestety zawodnego.
3) Odpowiedź w punkcie wcześniej.
4) Przodów zapewne malować nikt niestety nie będzie, ale o tym jak mi się to nie podoba pisałem już wcześniej. Takie wagony dostarczyli nam rosjanie, którzy jak widać nigdy nie będą mieli zmysłu estetyki.

A co do cichości. Może i są trochę cichsze. Działać na to może fakt, iż w dachu już nie ma "łapaczy" powietrza, które były otwarte bezpośrednio na zewnątrz, tylko zastosowano wentylację wymuszoną mechaniczną, jak w pociągach produkcji Alstom. A zatem, w sumie powinno być nieco ciszej, skoro przez te "łapacze" dźwięk z zewnątrz już się nie przedostaje, bo ich nie ma.
Jednak w kabinach maszynisty jest głośniej od starszych składów.
 
#28
Jeżdżę metrem codziennie i to, co najbardziej podoba mi się w nowych składach (oraz w ostatnim chyba starym, jeszcze nie wyremontowanym) - to właśnie brak obrzydliwych reklam i nachalnych ekranów. Oby nic się w tym zakresie nie zmieniło.

Był kiedyś ruch niszczycieli maszyn. Ja myślę o założeniu ruchu niszczycieli ekranów video wciskających reklamy, plotki i wideoklipy gdzie się tylko da.
 

WITKOIM

Znany użytkownik
#29
Blue napisał(a):
Jeżdżę metrem codziennie i to, co najbardziej podoba mi się w nowych składach (oraz w ostatnim chyba starym, jeszcze nie wyremontowanym) - to właśnie brak obrzydliwych reklam i nachalnych ekranów. Oby nic się w tym zakresie nie zmieniło.

Był kiedyś ruch niszczycieli maszyn. Ja myślę o założeniu ruchu niszczycieli ekranów video wciskających reklamy, plotki i wideoklipy gdzie się tylko da.
Metro wprowadziło program: "Każdy warszawiak czytać potrafi" i dlatego puszczają teksty i reklamy. Mi to nie przeszkadza, ponieważ i tak albo książkę czytam, albo gazetę........ Albo patrzę na ładne dziewczyny ;)
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#30
A ja jeszcze nie jechałem metrem od czasu wprowadzenia nowego składu (wolę stać w korkach :roll: ) - ale jak was czytam to wychodzi że znowu kupiliśmy ruski złom. "Nowoczesny" jak Syrena względem Pabiedy i do tego ohydny z wyglądu. Kolejny przykład naszego wirtschaftu - a to tunel "Przekręt" wzdłuż rzeki a nie w poprzek, a to za niski tunel pod rondem Zesłańców, kolejny za niski średnicowy; a to fatalna wysepka na bodajże Połczyńskiej... Dlaczego u nas w kraju ciągle tak jest??
 

CoCu

Znany użytkownik
#31
W dniu dzisiejszym, w godzinach rannych miał swoją inaugurację kolejny z nowych pociągów rosyjskich - numer 37.

Pociąg 38-my ponoć jest już na granicy. Docelowo będzie w sumie 7 nowych składów. A wszystkich pociągów - 40.

Tak jak pisałem wcześniej, trwają prace nad polepszeniem systemu informacji pasażerskiej w nowych składach, czego wynikiem jest już przeprogramowanie komputerów sterujących w niektórych z pociągów. Dźwięk zamykania drzwi już nie jest "beczący", aczkolwiek i tak brzmi brzydziej jakoś tak, niż w innych składach.
 

CoCu

Znany użytkownik
#33
Słuchaj, wagony są transportowane dwojako.

Pierwszy sposób to transport na własnych kołach, po normalnych torach kolejowych. Rozstaw kół jest taki sam w metrze jak u nas na kolei, więc nie ma problemu. Zaś do metra prowadzi bocznica, właśnie na takie przypadki.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/qe/pe/yoqd/s7YlnztYCahf58cWdB.jpg
zdjęcie użytkownika Jacenty z forum metro.civ.pl

Drugi zaś sposób, to transport drogowy. Często można zobaczyć taki transport w okolicach Stacji Techniczno Postojowej na Kabatach. Transportuje się pojedynczo wagony na lawetach samochodowych, oczywiście odpowiednio dużych. Transport odbywa się chyba nocą i przed ciężarówką jedzie samochód pilot.
http://www.panas.pl/img/a18_.jpg
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.panas.pl

Nowe składy przybywają z tego co wiem na własnych kołach, zaś wagony jadące do Bydgoszczy na naprawy główne transportowane są na lawetach.

Ktoś mógłby spytać: czemu transportuje się samochodem, skoro są tory? Otóż ponoć taki transport jest i tak tańszy, od kolejowego.

Przepraszam za słabe fotki, ale lepszych w sieci nie znalazłem, pomimo męczenia długo i namiętnie wujka Google.
 

CoCu

Znany użytkownik
#35
Tak a propos jeszcze tego transportu na lawetach. Taka mała historyjka.

Z tymi transportami spotkałem się już kilka razy, jednak każdy kto kiedyś zajechał aż przed samą bramę STP Kabaty mógł zauważyć, że aby się dostać na parking przed bramę wjazdową, trzeba pokonać dwa dosyć ostre zakręty najpierw. Inaczej się nie da. I któregoś razu, gdy rano wcześnie przechodziłem obok tego jednego zakrętu, to akurat ciągnik z takim nietypowym transportem się tam "łamał". Kierowca niestety nie mógł się zmieścić w tym zakręcie z tą nieco przydługą naczepą, więc podkładał na róg zakrętu jakieś deski (które najwyraźniej woził ze sobą na wszelki wypadek), by platforma na nie wjechała. W tym czasie akurat autobus miejski chciał wyjechać spod STP, jednak nie mógł, bo zakręt zablokowała ta ciężarówka, i kierowca autobusu musiał sobie poczekać parę minutków.
 

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
#37
Witam już na spokojnym gruncie :D . Przeglądalem posty i dopiero teraz rozumiem Twoje Cocu zaangażowanie. Tym przyjemniej podzielę się z moimi refleksjami. "Rewelacje" o łączeniu wagonów sterowniczych, które okazały się nie być prawdziwymi pochodzą od dyspozytora z "grzybka". Może po prostu dyspozytorów się o szczegółach nie informuje. Natomiast w tej sytuacji zastanawiam się nad jakimkolwiek sensem odwracania składów na pętli. Czy masz jakiś pomysł? Właściwie od tego zaczęła się nasza dyskusja.
Jeżeli chodzi o moje przemyślenia na temat SOP, to dotyczą one zaprogramowanych dlań prędkości. Informacje zbierałem z kilku artykułów, opinii jednego dyżurnego ruchu i kilku maszynistów. Moje opinie są subiektywne i oparte na tej właśnie wiedzy. Ponieważ w moim dotychczasowym życiu bardzo dużo się przemieszczałem, był moment że mieszkałem na Ursynowie w czasach budowy metra. Udało mi się nawet zamienić kilka słów z ważnym iżynierem (niestety nie poznałem jego nazwiska). Będe pisał w częściach bo mimo pdoglądu ciągle mi sie kasuje co napisałem
 

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
#38
Już dziś nie mam siły pisać, kolejny raz skasował mi sie post mimo, że podglądałem go kilka razy. Teraz muszę już zająć się dziećmi, ale co się odwlecze....
 

CoCu

Znany użytkownik
#39
Znam dwie teorie po co się składy obraca. Ale jutro postaram się dowiedzieć jak jest naprawdę. Więc teraz nie będę pisał nic, bo mógłbym sam napisac coś co prawdą nie jest.
 

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
#40
Witam :D . Moje żale w odniesieniu do Systemu Ochrony Pociągu, dotyczą zaprogramowanych dlań prędkości (o ile pamiętam ~13km/h, ~45km/h i ~58km/h) oraz związanego z doświadczalnym charakterem tego systemu ograniczeniem prędkości na całym szlaku do 60km/h. Oficjalnie ze względów bezpieczeństwa. Budowa odcinków między stacjami zmieniała się podczas dalszych etapów budowy, z takich w których opadanie szlaku tuż za stacją miało ulatwić rozpędzanie pociągu, do takich kiedy profil umożliwał bierne dojechanie do stacji w razie awarii w tunelu. Wszystkie jednak były dostosowane do prędkości 90km/h za wyjątkiem stałych ograniczeń prędkości, mimo że pociągi miały konstrukcyjną prędkość max 80km/h. Jak dowiedziałem się nieoficjalnie Metro miało być poligonem doświadczalnym dla SOP-u, którego zastosowanie na PKP nie za bardzo się powiodło (chodziło o trudności z narzuconymi przez SOP ograniczeniami prędkości, które utrudniały rozruch i przejazd cięzkich pociągów towarowych). SOP miał być tymczasowy, a pozostał do dziś. Mnie osobiście - ale to już tylko z sentymentu - w SOP-ie irytuje jego ingerencja w srk. Zastosowanie SOP-u i wtórnego ograniczenia prędkości powoduje, że doskonały zamysł inżynierii kolejnictwa (wykorzystanie naturalnego profilu szlaku dla uruchamiania i hamowania pociągów) nie jest wykorzystany w ogóle. Rozpędzony do prędkosci max pociąg większość drogi przebywałby z wyłączonym ciągiem silników. Teraz dla utrzymania prędkości (jeżeli akurat maszyniście się chce) trzeba dodatkowo uruchamiać ciąg silników. Po prostu nie lubię kiedy wielki zamysł ginie w małych pomysłach następców. Może poruszanie się pociągów według założonego pierwotnie schematu dałoby większe oszczędności energii i obniżyło koszty?
 

Podobne wątki