• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.
  • Uprzejmie informujemy, że forum będzie niedostępne w dniu 26/04/2018 od godz. 0:00 z powodu migracji na nową platformę sprzętową

makieta jak teatr

Hoart

Znany użytkownik
jak dla mnie ten trip kojarzy się i nic na to nie poradzę z... terariami w zoo dla płazów i gadów uwiezionych przez człowieka - dla mnie to ciężki sposób wygenerowania jakiegos złudzenia - przepraszam zwolenników ogladania pejzaży i kolejek w terariach typu zoo
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Wprawdzie może to nie całkiem "makiety jak teatr", ale nie chciałem zakładać nowego wątku. W ostatni weekend w małej miejscowości Houten koło Utrechtu miała miejsce doroczna wystawa i giełda modelarstwa kolejowego. Moją uwagę zwróciły trzy makiety. Na jednej pokazany jest fragment zagłębia przemysłowego gdzieś w Belgii w latach 1960-70.

IMG_2459.JPG
IMG_2460.JPG
IMG_2461.JPG
IMG_2462.JPG
IMG_2463.JPG
IMG_2464.JPG
IMG_2465.JPG


Druga makieta w następnym poście.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Druga makieta jest dziełem modelarza z Anglii, a przedstawiona jest na niej fikcyjna stacja w średniej wielkości mieście w niemieckim Zagłębiu Ruhry w czasach współczesnych. Stacja jest w przebudowie, więc część torów jest zamknięta, a sieć trakcyjna zdjęta. Roboty trwają też na wiadukcie drogowym. Makieta jest wykonana w wielkości N. Być może nie poraża hiper realistycznym wykonaniem, ale na mnie zrobiła bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza odwzorowaniem torów: użyto materiału Peco - jest to jedyny znany mi wielkoseryjny system torów w N, z w miarę realistycznymi rozjazdami (m.in. rozjazd angielski z ośmioma, jak w oryginale, iglicami, a nie uproszczony, z tylko czterema iglicami). Moją uwagę zwróciła też pracująca sieć trakcyjna i lokomotywy jeżdżące z podniesionymi pantografami z pełnym kontaktem z przewodem jezdnym (z obniżaniem pod wiaduktami).

IMG_2466.JPG
IMG_2467.JPG
IMG_2468.JPG
IMG_2469.JPG
IMG_2471.JPG
IMG_2472.JPG
IMG_2473.JPG
IMG_2474.JPG
IMG_2475.JPG
IMG_2476.JPG
 

Adam66

Znany użytkownik
W ostatni weekend w małej miejscowości Houten koło Utrechtu miała miejsce doroczna wystawa i giełda modelarstwa kolejowego. Moją uwagę zwróciły trzy makiety. Na jednej pokazany jest fragment zagłębia przemysłowego gdzieś w Belgii w latach 1960-70.
Bardzo interesują mnie wszelkie makiety industrialne i szczerze powiedziawszy każda z nich budzi u mnie żywsze bicie serca. Jednak czasem do płaczu doprowadza mnie niefrasobliwość twórców przy doborze elementów, a zwłaszcza o pomstę do nieba wołające lokalizacje niektórych z nich. Przykładem wręcz urągającym logice jest umiejscowienie dwóch zbiorników gazu w takiej bliskości wielkiego pieca, a dodatkowo "rozcinanie ich" torem kolejowym. Ja rozumiem szczupłość miejsca, chęć pokazania jak największej ilości elementów, ale nie jestem w stanie pojąć, jak można robić to z taką bezmyślnością. A przecież, Belgia to nie Nowa Zelandia czy Islandia. To kraj o pięknych przemysłowych tradycjach, i od belgijskich modelarzy mamy chyba prawo oczekiwać czegoś bardziej ambitnego. No chyba że autor projektował to tak...
Zainteresowanym polecam bardzo dobrą merytorycznie koksownię ze specjalistycznym taborem:
http://www.joswood.de/kokerei.html
I budowaną od podstaw, rewelacyjną hutę (polecam zwłaszcza Gießhalle chociaż cała makieta jest na kosmicznym poziomie):
http://frankshuette.de/mein-modell.html
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
No cóż, kolega Adam ma z pewnością rację, sam na to nie zwróciłem uwagi. Nie dezawuowałbym jednak Nowej Zelandii...

A na koniec trzecia makieta, moim zdaniem najlepsza z tych trzech. Jest też dziełem modelarzy brytyjskich. Przedstawiono na niej fikcyjną końcową stację lokalnej linii gdzieś w północnej Kornwalii w lecie 1954 roku. Stacja jest wzorowana na prawdziwych stacjach z tamtych stron, jednak nie odzwierciedla konkretnego obiektu. Makieta jest wykonana w skali 1:76, ale nie jest to 00, lecz wielkość określona jako "Scale four" (4 mm : 1ft). Modelowe tory są wykonane według brytyjskiego standardu P4 i mają szerokość 18,83 mm. Tory łącznie z rozjazdami zostały wykonane samodzielnie z wykorzystaniem fabrycznych elementów, jak szyny i imitacje przytwierdzeń (ale podkłady są wykonane samodzielnie). Tabor jest zrobiony z zestawów do montażu lub jest przerobiony z modeli fabrycznych 00. Większość pojazdów ma odsprężynowane zawieszenie.

IMG_2477.JPG
IMG_2478.JPG
IMG_2479.JPG
IMG_2480.JPG
IMG_2481.JPG
IMG_2482.JPG
IMG_2483.JPG
IMG_2484.JPG
 

Kris

Znany użytkownik
Zgadzam się Panie Andrzeju, ta ostatnia jest najlepsza, najładniejsza. Choć nie jestem do końca fanem brytyjskich klimatów kolejowych, ta stacyjka mnie ujęła.
Układ torowy jest rewelacyjny i funkcjonalny, otoczenie też niczego sobie :)
(y)(y)(y)
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Układ torowy jest rewelacyjny i funkcjonalny
Akurat układ torowy nie jest za bardzo funkcjonalny. Zwróciłem na to uwagę w rozmowie z jednym z autorów i przyznał mi rację. Stwierdził jednak, że w rzeczywistości też często się takie sytuacje zdarzały, zwłaszcza, jeżeli stacja była przebudowywana. Czasem coś dodawano trochę na siłę, ale nie dawało się tego zrobić w sposób zapewniający pełną funkcjonalność. Tu brakuje połączenia torów bocznych (ładunkowych) z lokomotywownią. Na rysunku (skan z rozdawanej na wystawie ulotki) na czerwono zaznaczyłem takie przydatne połączenie. Ale na takiej zapomnianej stacyjce ruch jest na tyle mały, że trochę bardziej skomplikowane manewry nie są aż tak wielką niedogodnością. Sama makieta rzeczywiście wykonana rewelacyjnie.

Meryn 2.jpg
 

Kris

Znany użytkownik
Aaa...no w sumie...zgadzam się :) Ale i tak mi się podoba :) No i szacun za wykonanie samodzielne :)
Pan, który to zbudował, chyba żony nie ma, albo jest na emeryturze :)
 

mikl

Znany użytkownik
Wybaczcie mały "offtop", ale ostatnio odwiedziłem wystawę kolejową w Milton Keynes (tak przy okazji to bardzo ciekawe urbanistycznie miasto) i jedna z rzeczy która mnie najbardziej zaciekawiła to fakt że w w Wielkiej Brytanii "stacje jak tratr" zdecydowanie dominują. Drugą (jak dla mnie) ciekawostką była ilość makiet wzorowany na klimatach amerykańskich - Europę kontynentalną reprezentowała tylko jedna maleńka stacja miłośników kolei austyjackich). Jak będę miał chwilkę to wrzucę parę zdjęć (niestety zrobione telefonem)
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Warto dodać, że makieta jest sterowana tradycyjnie, analogowo. Autor stwierdził, że jest za stary, żeby teraz uczyć się nowych technik... ;)

PS. Czy Kolega Marcin był w Houten?
 

J1974H0

Znany użytkownik
Myślę, że materiał wart obejrzenia i umieszczenia go w wątku o tytule "Makieta jak teatr":


W materiale znaleźć można m.in. niesamowite makiety w skali Z (od 15:30).
 

Podobne wątki