• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Makieta domowa Makieta H0 300cm x 200cm

OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#61
Panowie,
dziękuję za dyskusję, ale nie ma sensu się sprzeczać:)
Co do lutowania, rzeczywiście, buduję na torach Piko. Zadałem sobie sprawę z ewentualnej konieczności lutowania ze sobą elementów, jak również dolutowania w kilku(nastu) miejscach przewodów zasilających. Dlatego też postanowiłem dać szansę torom flex, by owych łączeń i miejsc zasilania było jak najmniej. Próby zrobiłem na jednej z moich ostatnich dioram, które załączam:) Wiem, że wykonanie pozostawia wiele do życzenia, ale było to moje pierwsze lutowanie i temat jest do ogarnięcia.
Zauważyłem jednak niepokojącą rzecz. Odniosłem wrażenie, że szyna się dosyć mocno nagrzała. Gdy potem nanosiłem na tory farbę w spray'u, nie byłem w stanie dokładnie oczyścić główki szyny w miejscu złączenia. Stąd pytanie. Czy takie lutowanie może w jakikolwiek sposób uszkodzić szyny i wpłynąć na ich przewodzenie?

A teraz o projekcie . Na jakiej wysokości ma być główka szyny?
Biorąc pod uwagę dosyć spore skosy na moim poddaszu, postanowiłem umieścić główną konstrukcję na wysokości ok 50cm, co wystarczy mi, żeby od spodu zrobić elektrykę. Słuszna uwaga dotycząca konsekwencji wykończenia poddasza, co wpłynie dodatkowo na maksymalną szerokość konstrukcji. Wziąłem to pod uwagę i te 220cm posiada jeszcze pewną rezerwę przy wysokości konstrukcji ok 50cm. nie chcę zmniejszać projektu, planuję wykorzystać dostępne miejsce optymalnie.
Fakt, że budynków dworca nie dam zbyt wysokich:)
Przy zamawianiu u stolarza trzeba powiedzieć o konieczności wykonania otworów we wręgach usztywniających na przewody elektryczne.
Bardzo słuszna uwaga, już o tym myślałem. Mam natomiast inne pytanie dotyczące konstrukcji drewnianej. Powiedzmy, że jako podstawa posłuży płyta (OSB lub sklejka) o grubości ok 1cm. Starałem się rozrysować granice poszczególnych 'modułów'. Nie mam pewności co do dostatecznej sztywności takiej konstrukcji. Tych poprzecznych belek pod spodem nie może być zbyt dużo, szczególnie na dole, gdyż nie zamontuję napędów (cięgien) do zwrotnic. załączam propozycję.

Pozdrawiam



IMG_1045.jpg IMG_1046.jpg IMG_1048.jpg Projekt_2.2.jpg
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#64
Cześć,
Wrzuć fotkę ze zbliżeniem tego lutowanego miejsca.
Załączam zdjęcia.
Dodatkowo, w ramach planowania, chciałbym poruszyć temat sterowania cyfrowego, o ile administrator tego nie wyrzuci.
Aktualnie jestem zdecydowany na Piko Smart Control, głównie ze względu na obsługę typu 'podłącz i graj' - wszystko w jednym zestawie, wystarczy włączyć i tyle. Poza tym urządzenie sterujące wydaje się być niezłe (pokrętło). Nie mam tylko 100% pewności, czy da się podłączyć drugie sterowanie na np smartfonie. Jedna kontrolka to za mało (syn).
Z tego, co przeglądałem forum, to rozwiązanie Piko nie cieszy się jednak popularnością i ludzie częściej wybierają czarne Z21. Nie bardzo rozumiem czemu, skoro za podobną cenę nie ma tam kontrolera i trzeba sterować tabletem/smartfonem? Możecie się podzielić doświadczeniami? A może są jakieś inne, tańsze rozwiązania?

Pozdrawiam IMG_1050.jpg 2.jpg
 

Adam Kobyliński

Aktywny użytkownik
#65
Nie za bardzo widać w czym był problem z doczyszczeniem, ale nasmarkane nie jest i nic się nie będzie z tym działo. Podkłady też nie są stopione czyli przegrzane nie było.
 
#66
Wys 0,5 m czyli planujesz przechodzić nad czy też wchodzisz pośrodku. Szkoda kręgosłupa do pracy cały czas w głębokim skłonie. Postaw coś na krześle i następnie z odległości szerokości deski trzymaj to przez 5 minut.Poczujesz , że masz kręgosłup. Poza tym cały czas będziesz oglądał makietę z drona. Podobno są wielbiciele takiej perspektywy.
Jeżeli masz problem z malowaniem miejsca lutowanego to prawdopodobnie nadmiar kalafonii. Kolega powie Ci jak to usunąć.
Poza tym to co robisz świadczy , że nie przeczytałeś nic o budowie makiet. Podstawa to solidna magistrala elektryczna POD makietą i połączenie każdej szyny do tej magistrali. Dlaczego? bo szyny znacznie gorzej przewodzą prąd niż miedziany przewód. Druga rzecz to "odcinki izolowane". Poczytaj. No i jeszcze problem na łączeniu modułów. Zlutujesz?
Trzecia to albo sterowanie z manipulatora i wtedy jest tzw modelarstwo albo tablet i wtedy makieta nie jest potrzebna bo lepszy jest trainz.
Szczególnie przy tej wielkości makiety.
LM i MM też ma pokrętło i fred też. W każdym systemie da się podłączyć co najmniej 32 manipulatory a adresy to 9999. Poczytaj.
A może przy dwóch pędzących po oddzielnych kółkach pociągach wystarczy analog?
Jeżeli dasz małemu dziecku smartfona to automatycznie stajesz się potrzebny tylko do płacenia abonamentu i zapomnij , że dziecko przyjdzie spojrzeć na makiete.
Ja rozumiem , że pisanie na forum to jest wyraz socjopatii i nie ma nic wspólnego z makietami a szczególnie w dziale planuje. Ale idź zobaczyć makiete live. Chyba , że utraciłeś zdolność komunikacji werbalnej i zostają łapki na fejsie. Nie mam zamiaru obrażać tylko chodzi o to , że cały czas funkcjonujemy w różnych rzeczywistościach. Jeżeli staniemy przy makiecie live to wtedy jest cień szansy na wyjaśnienia .
Nie dawno byłem na spotkaniu na którym kolega który zbudował makietę był zaszokowany , że odzwierciedla się na niej namiastkę prawdziwego ruchu kolejowego z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nie wiem co myślał budując ale zaskoczenie było wielkie i to obustronne.
Masz fotki kawałka to wrzuć jakąś większą perspektywę. To co widać jest bardzo zachęcające i ciekawe. Teraz musisz tylko dorabiać legędę. Np . że to było kiedyś uczęszczana linia z trakcją spalinową stąd znaczne poczernienie podkładów i tłucznia między szynami ale teraz od roku nic nie jeździ bo zamknęli i powoli zaczyna zarastać trawą. Najlepiej jeżeli jest to bocznica do zlikwidowanego zakładu i kolej nie spryskuje już toru tym swoim szuwaksem przeciw roślinom. Z jednej strony jest peron ziemny bo to jest punkt zdawczo odbiorczy wagonów . Co też uwiarygodni duże zabrudzenia olejem od stojących diesli.
Przepraszam za pewien bałagan w poście ale tematy które musisz poznać są ogromne i rozległe. Samo zasygnalizowanie to już problem.
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#67
Witaj,
istotnie, Twoj post jest dosyć chaotyczny, postaram się jakoś do niego odnieść.
Wys 0,5 m czyli planujesz przechodzić nad czy też wchodzisz pośrodku. Szkoda kręgosłupa do pracy cały czas w głębokim skłonie. Postaw coś na krześle i następnie z odległości szerokości deski trzymaj to przez 5 minut.Poczujesz , że masz kręgosłup.
Istotnie, budowa makiety nie będzie zbyt komfortowa, liczę się z tym. Niżej będzie jeszcze gorzej, a wyżej się nie zmieści, wszystko to już opisywałem...

Poza tym to co robisz świadczy , że nie przeczytałeś nic o budowie makiet. Podstawa to solidna magistrala elektryczna POD makietą i połączenie każdej szyny do tej magistrali. Dlaczego? bo szyny znacznie gorzej przewodzą prąd niż miedziany przewód.
Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. To, że potrzebna jest magistrala pod makietą, jest dla mnie oczywiste od początku i było to już opisywane.
Nie każdy łączy KAŻDĄ szynę osobno do magistrali. Są różne szkoły. lepszemu przewodzeniu służy właśnie 'nadlutowanie złączki. Ale ponieważ pragnę podłączyć do magistrali możliwie dużo odcinków, postanowiłem użyć torów flex, by ograniczyć ogólną liczbę połączeń. Myślę, że zostało to już wyjaśnione...

Druga rzecz to "odcinki izolowane". Poczytaj. No i jeszcze problem na łączeniu modułów. Zlutujesz?
Temat odcinków izolowanych mnie nie dotyczy, gdyż jest związany ze sterowaniem analogowym. Jeśli palnąłem teraz coś głupiego, to proszę o sprostowanie;) Co do modułów, to też już się wypowiadałem, że jedyny podział na 'moduły' to drewniana konstrukcja i tylko na potrzeby wtargania tego na strych i zmontowania. Nie mam w planach tworzenia makiety modułowej i podróżowania z nią.

Trzecia to albo sterowanie z manipulatora i wtedy jest tzw modelarstwo albo tablet i wtedy makieta nie jest potrzebna bo lepszy jest trainz.
Szczególnie przy tej wielkości makiety.
LM i MM też ma pokrętło i fred też. W każdym systemie da się podłączyć co najmniej 32 manipulatory a adresy to 9999. Poczytaj.
A może przy dwóch pędzących po oddzielnych kółkach pociągach wystarczy analog?
Analog absolutnie nie wchodzi w grę. Nie rozumiem jak można go w ogóle poważnie rozważać w dzisiejszych czasach, chyba, że miał to być sarkazm, przytyk do mojego amatorstwa, czy niewielkich rozmiarów makiety?
Z21 czarny to chyba sama skrzynka, do której można dopiero dokupić manipulatory, lub alternatywnie użyć tabletu. Sama skrzynka ok 1700zl
Za tą samą cenę piko oferuje skrzynkę ORAZ manipulator, co wydaje mi się lepszym rozwiązaniem i tę kwestię chciałem poruszyć.

Ja rozumiem , że pisanie na forum to jest wyraz socjopatii i nie ma nic wspólnego z makietami a szczególnie w dziale planuje. Ale idź zobaczyć makiete live. Chyba , że utraciłeś zdolność komunikacji werbalnej i zostają łapki na fejsie. Nie mam zamiaru obrażać tylko chodzi o to , że cały czas funkcjonujemy w różnych rzeczywistościach. Jeżeli staniemy przy makiecie live to wtedy jest cień szansy na wyjaśnienia .
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia w jakim celu to napisałeś. To, czy mam ochotę uczestniczyć czynnie w jakiejś społeczności, to raczej moja sprawa. Nie bardzo bawi mnie dzielenie się moimi modelarskimi wypocinami, a fachowcem nie jestem, więc głosu raczej nie zabieram. Makietę buduję tylko dla syna i siebie, dlatego na forum szukam informacji. 'Fejsa' nie posiadam...

Masz fotki kawałka to wrzuć jakąś większą perspektywę. To co widać jest bardzo zachęcające i ciekawe. Teraz musisz tylko dorabiać legędę.
Problem w tym, że póki co zbudowałem jedynie kilka takich 'kawałków' tj 50-60cm desek z kawałkiem toru, na których ćwiczę techniki, które będę chciał wykorzystać w późniejszej budowie. Przećwiczyłem już sporo, a to, czego nie wiem, to szczegóły konstrukcji drewnianej...

Ogólnie odnoszę wrażenie, że albo zbyt się zaangażowałeś w pomoc (co doceniam:)), albo miałeś zły dzień i musiałeś się wyżyć.
Jeśli się mylę, to przepraszam i pozdrawiam serdecznie.
 

Kempol

Moderator
Zespół forum
Donator forum
MSMK
GGM
#70
Tak, jak napisał Adam odcinki izolowane w cyferce są potrzebne do zautomatyzowania ruchu. W moim przypadku na ogólną długość 90 metrów bieżących toru będę miał ponad sto kilkadziesiąt odcinków izolowanych i ta liczba wciąż rośnie.

Za tą samą cenę piko oferuje skrzynkę ORAZ manipulator, co wydaje mi się lepszym rozwiązaniem i tę kwestię chciałem poruszyć.
Alternatywą dla obu (Piko i Roco) jest centralka Digikeijs DR5000, tutaj możesz o niej poczytać.
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#71
Cześć,
Nie planuję automatyzacji ruchu, jak wspomniałem wcześniej, pragnę uniknąć tak dużo elektroniki / elektryki jak się tylko da. To, co planujesz to inny poziom, na który nie starczy mi umiejętności ani chęci. Moim celem jest podwójne kółko + bocznice do manewrów i cyfrowe pokrętło do ogarnięcia pociągów:)

O kontrolce DR5000 trochę czytałem i rzeczywiście cenowo bardzo atrakcyjna w porównaniu z konkurencją. Niepokoi mnie natomiast konieczność wgrywania tam czegoś, czy dokupywania manipulatorów i zastanawiania się czy to wszystko w ogóle będzie kompatybilne. Porównam to do windowsa / linuxa. Od systemu operacyjnego wymagam jedynie tego, żeby był stabilną, BEZOBSŁUGOWA platformą do uruchamiania aplikacji. Nie chcę w czymś takim grzebać, instalować, konfigurować etc.

Pozdrawiam
 
#72
Porównanie linux windows chyba nie trafione bo nie zdarzyło mi się w mincie żeby nie wykrył czegoś podłączonego do kompa a w windows niestety tak.
Tak zaangażowałem się bo ludzi którzy zaczynają jest mnóstwo i wszyscy mają te same problemy. Każdy tyko buduje kółko a potem są dramaty bo kółko jest na pół godziny zabawy i koniec.
Analog jest dużo bardziej kształcący i wymaga większej wyobraźni natomiat przy kółku jest nawet bardziej ciekawy w wymyślaniu i realizacji.
Amerykańskie super lotniskowce i okręty z napędem atomowym są cumowane za pomocą klasycznych analowych cum jak 1000 lat temu. A układy podtrzymywania życia na stacji kosmicznej są zbudowane na chipsecie bx440 czyli w zasadzie układzie z prehistorii. A wszystko to działa. Sterowanie powinno być dostosowane do możliwości wykorzystania.
Do manewrów i zabawy najlepszy jest zestaw z jednym rozjazdem potrójnym i torami ze wszystkich stron o podobnej długości. Ustawiasz na trzech torach z rozjazdu losowo wagony a na jednym wyciągowym lokomotywę. Następnie losujesz ustawienie końcowe i manewrujesz tak długo aż się uda ustawić. Element losowania powoduje wodróżnieniu od kółka że zabawa jest ciągle inna.
Jak będziesz musiał przesunąć te fragmenty konstrukcyjne bo wydarzy się coś losowego to dopiero pomyślisz o łączeniach albo elementy zapracją od wilgoci i temperatury i szyny wstaną też będzie zaskoczenie.
Nie miałem gorszego dnia tyko wiem jak to się skończy.
Twoja makieta i Twoja zabawa. Masz racje.
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#73
Analog jest dużo bardziej kształcący i wymaga większej wyobraźni natomiat przy kółku jest nawet bardziej ciekawy w wymyślaniu i realizacji.
Amerykańskie super lotniskowce i okręty z napędem atomowym są cumowane za pomocą klasycznych analowych cum jak 1000 lat temu.
No patrz, ja też używam zwykłych cum, jak cumuję jacht, czasem też pomacham pagajem, ale, że silnik jest wygodniejszy, korzystam z niego podczas manewrów portowych, mimo, że machanie pagajem mogłoby być bardziej rozwijające (mięśnie na pewno).
Jeśli ktoś się chce kształcić w kierunku zastosowania analogowego sterowania, to mu tego nie zabraniam, pomijam kwestię braku dodatkowych funkcji w lokomotywach, czy konieczność jeżdżenia nimi w tym samym kierunku lub z tą samą prędkością bez zrobienia jakichś odseparowanych kółek.
Generalnie dyskusja jest dla mnie dosyć obsurdalna i nie ma sensu.

Każdy tyko buduje kółko a potem są dramaty bo kółko jest na pół godziny zabawy i koniec.
Niestety, ale poddasze w moim domu jest takie, jakie jest i więcej się nie zmieści. Nie sądzę, żeby żona się zgodziła na makietę wzdłuż ściany w salonie.
Widziałem na tym forum wiele relacji dotyczących makiet/'tortów' znacznie mniejszych niż mój projekt. Nie mam zamiaru też przeznaczać na makietę kwoty, za którą kupię nie taki znowu zły samochód. Jak puszczę zamiast kółka 8m prostej linii to będzie większa zabawa? Nie rozumiem.
Zakładam, że wciąż nawiązujesz do zrobienia modułu i jeżdżenia z nim po imprezach, ale jak już wspomniałem, to nie moja bajka.

Istotna informacja dla mnie jest taka, że nie wziąłem pod uwagę rozszerzalności temperaturowej szyn. Nie sadziłem, że w tak małym projekcie może mieć do znaczenie. Rozumiem, że w rzeczywistych wiaduktach robi się w tym celu dylatacje.
Czy to oznacza, że rzeczywiście każdy odcinek toru ma mieć przerwę? Przyznaję, że trudno mi uwierzyć, że każda makieta (modułowa, czy domowa), ma dylatacje / przerwy między każdym odcinkiem toru. Mógłbym prosić o wymianę doświadczeń w tej kwestii inne zainteresowane osoby?

Pozdrawiam
 
Ostatnio edytowane:

Lucjan P

Nowy użytkownik
#74
Istotna informacja dla mnie jest taka, że nie wziąłem pod uwagę rozszerzalności temperaturowej szyn. Nie sadziłem, że w tak małym projekcie może mieć do znaczenie. Rozumiem, że w rzeczywistych wiaduktach robi się w tym celu dylatacje.
Czy to oznacza, że rzeczywiście każdy odcinek toru ma mieć przerwę? Przyznaję, że trudno mi uwierzyć, że każda makieta (modułowa, czy domowa), ma dylatacje / przerwy między każdym odcinkiem toru. Mógłbym prosić o wymianę doświadczeń w tej kwestii inne zainteresowane osoby?
Pozdrawiam
Kolego, z nieba mi spadłeś! Przepraszam, że tak emocjonalnie, ale zadaję sobie to samo pytanie, na Twój wpis trafiłem szukając informacji o lutowaniu złączek. Założenie podobne, Polutować ze sobą odcinki, żeby nie robić stu punktów lutowania kabelków, zamiast tego polutować złączki a stworzone odcinki podpiąć do magistrali w kilkunastu miejscach. Jakie zastosować przerwy? Jeśli dam pomiędzy odcinkami powiedzmy 20 punktów z przerwami po 0,5 mm i w nich złączek nie zalutuję będzie ok? Mogę nawet dać bez złączek, tylko same przerwy.
I jeszcze małe P.S. Któryś s szanownych kolegów pisał o spotkaniu przy makiecie live. Ostatnio przy okazji zakupów w Trójmieście poobserwowałem kolegów modelarzy, którzy składali moduły do imprezy "Nostalgii Za Parą". Impreza jest za tydzień. Nic nam nie broni żeby się tam wybrać. Ja będę, wręcz obowiązkiem jest dla mnie zobaczyć jak to robią doświadczeni koledzy i podpatrzyć jak mogę rozwiązać swoje makietowe zagwozdki. Jeszcze na koniec dodam, że zauważyłem w modułach "niewidocznych" dla publiczności dość duże uproszczenia, więc można jeśli się to zrobi fachowo.
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#75
Cześć,
poniżej pomocne linki.

Lutowanie
Więcej lutowania, od 1:40

Popytałem się kilku użytkowników, wśród nich takich, których relacje z budowy makiet możmy na forum podziwiać i oni raczej przerw nie stosowali, nie wszyscy nawet lutowali złączki.

Ja planuję się wybrać na imprezę do Sosnowca
 
#76
Projekt ciekawy bo prosty. Może powtórzę pytanie ale czy będziesz komponował makietę ze swoimi wcześniejszymi dziełami czy całkowicie wszystko od zera ???

hmmmm ......Nostalgia za tydzień , za 2 - Sosnowiec ...... gdzie pojechać ??? :niepewny:
 
OP
OP
TYCZYW

TYCZYW

Użytkownik
#77
Cześć,
owe 'dzieła' to były zwykłe próby wszelakich technik modelarskich prezentowanych na forum. Trudno nazwać je nawet dioramami.
Powędrują na półkę i nie będą stanowiły części makiety.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Planuję 10
Planuję 2
Planuję 4
Planuję 14
Planuję 9

Podobne wątki