• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Mała diorama ozdobna do mebli

#1
Witam wszystkich.
Udało mi się przekonać żonę do zajęcia "gablotki" w meblach moimi modelarskimi sprawami co zakończyło się rozpoczęciem prac nad moją pierwszą w życiu dioramą ;) Wcześniej nie budowałem dioram ani makiet (głównie z powodu braku miejsca), więc jest to moja pierwsza tego typu "zabawa". Wchłonąłem setki stron "tutoriali" i patentów, oczywiście prześledziłem forum, zgromadziłem materiały i narzędzia, no i do roboty. Poniżej przedstawiam poglądowy projekt dioramy. Gablotka ma wymiary o parę milimetrów większe niż założone wymiary dioramy. W rzeczywistości jest to kawałek terenu o wymiarach ~34x48m.
Założenia jakie poczyniłem na wstępie:
- odwzorowanie krótkiego odcinka szlaku linii jednotorowej - lata '90,
- odcinek z semaforem wjazdowym na stację,
- tor w łuku - odcinek prosty wyglądałby zbyt monotonnie w takiej sytuacji,
- droga nieutwardzona z przejazdem,
- mała architektura - kapliczka na drugim planie,
- zieleń średnia i wysoka na drugim planie,
- zieleń średnia, ścieżka na pierwszym planie,
- działający semafor i doprowadzony sygnał do torów.
Najważniejsze to wytyczenie osi toru, drogi i umiejscowienie kapliczki. Promień łuku toru to 4,6m, co w rzeczywistości daje 400m. Jest to odwzorowanie toru faktycznie istniejącego. Droga również została odtworzona - pojechałem do rodzinki na wieś i zmierzyłem co trzeba ;) Całą resztę, czyli rozmieszczenie drzew, krzewów, wytyczenie ścieżki itp. miałem w głowie ale nie chciałem sztywno nanosić na projekt lecz implementować na bieżąco zostawiając sobie pełną dowolność. Poniżej wspomniany projekt i gablotka w meblach dla lepszego zobrazowania. Jutro już zamieszczę konkrety z budowy.
Pozdrawiam!
 

Załączniki

Zdrada69

Moderator Skala 1:220 (Z)
Zespół forum
#3
Fajny mebelek do ekspozycji. Co do planu - do zastanowienia lekkie skręcenie całości - o 10-15 stopni tak by droga nie była równoległa do krawędzi witrynki - może to być trochę ciekawsze wizualnie. Powodzenia w projekcie !
 
OP
OP
P

Pach

Użytkownik
#4
Cześć.
Zapomniałem powiedzieć, że relacja nie jest w czasie rzeczywistym :) Diorama jest już prawie ukończona. Czemu tak? Bo zabierając się za nią nie miałem w planach prowadzenia relacji :) Ostatnio jednak pomyślałem, że jako jest to mój pierwszy projekt tego typu to warto by trochę o nim podyskutować, podzielić się spostrzeżeniami, zapytać o parę rzeczy. No :) Na tapecie mam już kolejny projekt, co prawda znów malutki ale tym razem zrobię relację na żywo, choćby po to żeby uniknąć dramatycznych błędów jakie popełniłem przy dioramie :(

Zdrada69 - z drogą kombinowałem różne czary, łącznie ze skręcaniem. W pierwszym wariancie droga miała się trochę "rozjechać" w różnych kierunkach - takie skrzyżowanie "Y" dla urozmaicenia, ale okazało się, że na tak małej przestrzeni drogi robi się trochę za dużo. Możliwe, że finalnie wyglądałoby to zacnie ale ostatecznie padło na drogę podłużną :)

Na dzisiaj początek modelowania terenu. Użyłem do tego dwóch arkuszy styropianu o grubości 10mm (z przekładek bo zabezpieczania elementów mebli w paczkach), a jako podstawy płyty pilśniowej 3mm. Całość nie mogła być wyższa niż 3cm żeby nie było widać boków dioramy w gablotce. Projekt wydrukowałem w skali 1:1, na jego podstawie wyciąłem podtorze i niewidoczną warstwę podsypki z tektury introligatorskiej. Po sklejeniu arkuszy styropianu ustaliłem wysokość mocowania płytki semafora i wykonałem bruzdy pod przewody i gniazda. Semafor to Kluba czterokomorowy w zestawie do montażu. A no i zrobiłem otwór na przewody zasilające tor :)
 

Załączniki

zepfot

Znany użytkownik
GGM
#5
Całkiem ładnie się zapowiada jestem ciekaw jak wyszło Ci na prawie ukończonym etapie :)
Nie obawiasz się że płyta pilśniowa może się wypaczyć z czasem ?
 
OP
OP
P

Pach

Użytkownik
#7
Płytę mi lekko "ściągnęło" na etapie przyklejania do niej styropianu, co było do przewidzenia. Dociążyłem całość na czas wiązania i wyszło ok. Jest lekkie wypaczenie ale nie przeszkadza. Ledwo zauważalne. Płyta jest laminowana więc z wilgocią nie powinno być problemu. Z resztą stoi w suchym. Kleiłem i gipsowałem już pół roku temu jak sobie tak na szybko liczę i nic się nie stało więc jestem dobrej myśli :) Ale będę zerkał czy się coś z czasem nie dzieje. Jakby co to zainterweniuję :) Dzięki!
 
OP
OP
P

Pach

Użytkownik
#8
Cześć.
Dzisiaj pora na profilowanie terenu i gipsowanko :) Znowu nic spektakularnego, w dodatku dużo brudu, ale zrobić trzeba :) Najpierw z grubsza nożykiem z odpowiednim zapasem, żeby później precyzyjniej doszlifować papierem ściernym. No i tutaj pora na to, żeby określić się dokładnie z rozmieszczeniem pewnych rzeczy na dioramie. Na pierwszym planie postanowiłem zrobić lekkie wyniesienie terenu, które będzie omijać ścieżka - to tak dla urozmaicenia żeby nie było zbyt płasko. Po drugiej stronie toru też lekko wyniosłem teren. Wyznaczyłem dokładnie miejsce pod kapliczkę i tam zniwelowałem do równego. Trochę udało mi się przegiąć ze szlifowaniem i rowy wzdłuż toru zrobiły się przepastne. Tego typu błędy, inne nierówności i braki precyzji naprawiłem, co będzie widać w dalszej części relacji :) Po oszlifowaniu gipsu nakleiłem na podtorze wcześniej wycięty pas tektury imitujący niewidoczną warstwę podsypki. Jako, że odtwarzam łuk, zrobiłem przechyłkę naklejając pasy wycięte z brystolu na zewnętrzną stronę podsypki. Pasy nie muszą być super równe. Najważniejsze, żeby wyniesienie było poprawne i jednakowe na całej długości. Oczywiście przechyłka nie jest "na oko" tylko na podstawie przepisów. Pan L. Lewiński w którymś z numerów ŚK opisywał przechyłki, co też wziąłem pod uwagę :)
Pozdrawiam.
 

Załączniki

OP
OP
P

Pach

Użytkownik
#9
Cześć.
Na tym etapie założyłem sobie taki dalszy ciąg prac:
- pomalowanie i przytwierdzenie toru
- spasowanie przejazdu kolejowego do toru i drogi do przejazdu
- poprawki terenu
- pomalowanie terenu i boków dioramy
- podsypanie toru
Zajmując się pracami torowymi wykorzystałem metodę p. L. Lewińskiego opisaną na łamach ŚK. Z tym, że zmieniłem nieco kolejność poszczególnych etapów ze względu na konieczność spasowania przejazdu. Dlatego tor pomalowałem przed przyklejeniem i "wikolowaniem" podsypki. Jak się później okazało, nie był to do końca dobry pomysł :( Tor ROCO.
Jak już tor był przyklejony spasowałem przejazd i podniosłem drogę. Z jednej strony wystarczyło trochę gipsu, z drugiej podłożyłem tekturę i na nią gips. Przy okazji pojechałem cały teren cienką warstwą gipsu dla wyrównania i zalepienia dziur, po poprzednim gipsowaniu. Na jednym ze zdjęć widać semafor na etapie malowania (na razie na tylko na biało). Wetknąłem go w dioramę żeby zagipsować mu podstawę równo z terenem. Po tych zabiegach teren pomalowałem autorską mieszanką ;)
 

Załączniki

OP
OP
P

Pach

Użytkownik
#10
Pora na podsypkę. Została wcześniej zafarbowana mocno rozrzedzoną mieszanką farb jakiej użyłem do pomalowania toru. Najpierw dziubdzianie wikolem. Po wyschnięciu kleju stwierdziłem, że jego skurcz jest zbyt duży, dlatego podziubdziałem dwukrotnie. Następnie malowanie rzadkim wikolem, podsypka i... katastrofa :( Widać na zdjęciu, że rzadki wikol nie dal rady związać podsypki i zostały potężne dziury. Dotarło do mnie, że skoro nie malowałem toru po przyklejeniu i wikolowaniu, to nawet najmniejszy ubytek w podsypce będzie skutkował uwidocznieniem wikolowej "konstrukcji". Chcąc wybrnąć jakoś z tej sytuacji, zrobiłem mieszankę farb do malowania toru, zmieszałem ją z wikolem i taką miksturą smarowałem wszystkie ubytki. Na to oczywiście kamień i efekt wyszedł całkiem nieźle. Mam skłonności do przesady, więc wyszła wersja toru obsypana na bogato :)
 

Załączniki

zepfot

Znany użytkownik
GGM
#11
Mogłeś najpierw szutrować torowisko ,po odpowiednim uformowaniu szutru usunięciu go z podkładów zakraplać rozcieńczonym wikolem do konsystencji wody z niewielkim dodatkiem np płynu do mycia naczyń w celu zmniejszenia napięcia powierzchniowego. Najlepiej aplikować taki wikol strzykawką ,pipetą lub zakraplaczem ,ewentualnie można nabierać na pędzel i delikatnie kropelki przenosić na szuter. W ten sposób nie powstają żadne dziury a podsypka po wyschnięciu jest trwała i gotowa do dalszych prac.
 

zepfot

Znany użytkownik
GGM
#13

Zerknij sobie na moja relację ZepFotowa diorama tam jest więcej zdjęć tu masz dwa zaraz po wyschnięciu, nic się nie błyszczy a nawet jak by sie błyszczało to zmatowić to później to żaden problem.
 

stare tory

Znany użytkownik
KKMK
#18
Można też po "ułożeniu" szutru spryskać go za pomocą spryskiwacza wodą z dodatkiem płynu do naczyń
i dopiero wtedy zalać solidnie całość wodą wikolową(rozcieńczony wikol).Metoda LL'a może i jest dobra ale
na pewno zajmuje niepotrzebnie kupę czasu.
 

Adam Okuń

Znany użytkownik
#20
Metoda LL była dobra w czasach gdzie szuter był trudny do zdobycia. W sumie tylko po to były zalewane "okienka" przed szutrowaniem. Jak już ktoś tak oszczędny chce być to można do połowy "okienek" wysypać piaskiem, a na to szuter.

1. Zasypać szutrem
2. Wyzamiatać podkłady, imitację mocowań i samą szynę.
3. Zakroplić rozcieńczonym wodą wikolem + kropla detergentu.
4. Trzy krople w "okienka" i ile wlezie z boku. Mieszanka powinna w 1/1000 sekundy znikać w szutrze. Jak nie znika dolać wody do mieszanki.
5. Ewentualnie zakroplić ponownie boki gdyby na drugi dzień ziarna szutru gdzieniegdzie się ruszały.

Tutorial wrzucałem w Technikach: http://forum.modelarstwo.info/threads/szutrowanie-pierwsze-podejście.6396/page-5#post-423568
 

Podobne wątki