• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Märklin - wszystko o kolejkach z "trzecią szyną"

Phantomiusz

Aktywny użytkownik
#21
jeszcze zestaw zestaw 5 talbotów PKP Cargo, ep.V Swoją drogą jak wygląda numeracja tych samych modeli Trixa. Są to te same numery inwentarzowe, czy inne??
 

Załączniki

jedrzej

Użytkownik
#22
Pyta sie kolega vs125 po co to. Jest to konwersja z silnika na prąd zmienny na stały. Służy to do podpiecia dekodera ESU.
Stare silniki były trójpolowe po konwersji są pieciopolowe i mają lepsze właściwości. Większa moc i spokojniejsza praca.
 
OP
OP
Pd5

Pd5

Znany użytkownik
#23
Ciesze sie bardzo, ze watek Maerklina juz 24h po starcie posiada kilku milosnikow i wymiana doswiadczen trwa:D
A mose namowie Was teraz na zaprezentowanie tu swoich ulubionych modeli?
[DOUBLEPOST=1423058196][/DOUBLEPOST]
Właśnie o ten filmik mi chodziło ,bajer dużo lepszy niż np. kamera w lokomotywie ROCO ,czy Maerklin po raz pierwszy wprowadził tabor polski do swojej oferty??
Z tego co pamietam, to spotkalem kiedys wagon w barwach PKP wykonany na bazie Rheingolda Maerklina? Jak gdzies go znajde, to zaprezentuje na forum.
 

Cobrix

Aktywny użytkownik
#24
A mnie interesuje geneza tego systemu.
Ze prad zmienny to jeszcze moge zrozumiec. Probowali wymyslec cos innego. Teraz przy DCC tez uzywamy pradu zmiennego ale system dwuszynowy.
Skad im sie wzial ten system 3 szynowy ? - ploza pod modelem te grzybki w torach. Ani to nawiazanie do realizmu, ani jak widac bezpieczne bo zwarcia jak kolega pisze co chwile.

Apropos tych wymian dekoderow przez fabryke ? Czy to w okresie gwarancji czy takze po fabryka jest na tyle wyrozumiala ze wymienia buble ?
 

hugwa

Moderator
Zespół forum
#25
System trzyszynowy był pierwszy. Silniki na prąd przemienny z punktu widzenia ówczesnej technologii były łatwiejsze w produkcji w miniaturowych (na tamte czasy) wersjach. Realizm był umowny. Działające sprzęgi śrubowe, zderzaki, otwierane drzwi były ważniejsze niż odwzorowanie detali w konkretnej skali, wszystkim zupełnie wystarczało ogólne wrażenie.
Trzecia szyna była raczej koniecznością zważywszy na to że modele były całkowicie metalowe.
 

jedrzej

Użytkownik
#26
Na początku była to rzeczywiście i dosłownie trzecia szyna, później zamieniona na grzybki jak jeden kolega nazwał to co jest miedzy torami. Co do dekoderów tylko w okresie gwarancji je oddawałem. Mam teraz taki po gwarancji i się okarze jak to jest z reklamacją pogwarancyjną.
 
OP
OP
Pd5

Pd5

Znany użytkownik
#27
Jak do tej pory nie mam zadnych negatywnych doswiadczen z dekoderami. Wszystko jezdzi, gra oraz dymi jak nalezy.
 

vs125

Aktywny użytkownik
#29
Tak faktycznie silniki w tamtych czasach były bardzo duże, opowiadał mi kiedyś pewien modelarz ,że silniki na prąd stały było trudno umieścić w modelu ze względu na rozmiary te na AC były znacznie mniejsze ,patrząc na np. latarnie uliczne czy peronowe albo semafory kształtowe w porównaniu do teraźniejszych ,to one z realizmem nie miały nic wspólnego ,pewnie sama możliwość ich kupienia była wielką radością ,patrząc na starsze makiety, a te budowane teraz to różnica jest kolosalna pod każdym względem.
 

jedrzej

Użytkownik
#31
Tworzywa sztuczne i nowe technologie ,maszyny ,to pozwoliło na większą miniaturyzacje. Jeśli ktoś posiada dekodery z dawnych lat , to niech porówna z obecnymi jak się prezentują.
Ja pierwszą makietę robiłem na początku lat 70 ,gdzie z materiałów modelarskich w składnicy harcerskiej nie było prawie nic ,wszystko się robiło samemu. Ale to już historia. Nie ma co. Nie było komputerów całą wiedzę czerpało się z książek i gazet dla modelarzy. Chyba już jestem stary ,że takie pierdoły pisze. Ale jestem zadowolony , jak pisał jeden z kolegów wcześniej ,że nie jestem sam z moim Marklinem. Zaraz się okaże ,że zrobimy oddzielny dział ,dział na temat Marklina. Witam kolegę z Warszawy. Oczywiście Michała.
 

jedrzej

Użytkownik
#33
Głupia sprawa .Dysponuje dużym zbiorem materiałów różnych na temat Marklina, ale nie potrafię jeszcze wstawiać rysunków i zdjęć na forum. Michale jak pozwolisz to zwrócę się z tym problemem do Ciebie.
 

jedrzej

Użytkownik
#35
Michał ja muszę to sam robić ,bo byś zwariował.Zadzwonię jutro pogadamy.
Wracając do tematu obiecałem coś napisać o sterowaniu Marklina . Na początek analog. Transformator na prąd zmienny z regulatorem prędkości jazdy od 0-16V. W lewym skrajnym położeniu za 0 przekręcając pokrętło w lewo uzyskujemy napięcie 24V do zmiany kierunku jazdy. Czasami jak elektromagnes zmiany kierunku był źle wyregulowany to lokomotywa ostro jechała do przodu. W pewnym czasie pozostawiono ten elektromagnes , ale dobudowano do niego elektronikę , co poprawiło jego działanie. Obecnie mamy już czystą elektronikę do zmiany kierunku jazdy. Wracają do tego elektromagnesu ,do jego regulacji. Zdarzało się ,że jak sprężynka była za słaba to przy mniejszym napięciu przyciągał i w trakcie jazdy zatrzymywał lokomotywę, która to wydawała dźwięk charakterystycznego brzęczenia. Wierzcie mi ok 20 lat jeździłem takimi brzęczącymi lokomotywami puki nie przeszedłem na elektronikę , ale miało to swój niepowtarzalny urok. Mam jeszcze do dzisiaj parę takich lokomotyw i nie konwertuje ich ze względu na sentyment. Jutro pierwsze rozwiązania cyfrowe.
 

Michał_P

Znany użytkownik
#36
Maerklin rzeczywiście ma opinię producenta modeli "nie do zdarcia" (podobnie jak do niedawna Fleischmann) a mało kto wie, że w Niemczech jest to lider rynku miniaturowych kolei. Egzotyczny u nas system AC jest w Niemczech niezwykle popularny. Do tego stopnia, że większość producentów taboru H0 na prąd stały, oferuje odpowiedniki na prąd zmienny. Maerklin to z jednej strony solidność i tradycja a z drugiej wysokie ceny produktów i relatywnie niska szczegółowość wykonania. Również system torów Maerklina charakteryzuje się dość zabawkową geometrią, chociaż w planach są rozjazdy o większych promieniach, niż dotychczas oferowane. Maerklin to również tradycyjnie skrócony tabor. Dotyczy to długich wagonów, obecnie produkowanych w skali 1:93,5. Podobno wynika to z chęci zachowania kompatybilności z klasycznymi systemami torowymi,
w których występowały nienaturalnie duże latarnie zwrotnicowe, o które dłuższe pojazdy mogły zawadzać.
Niewiele osób pamięta, że Maerklin to również prekursor skali "Z" (1:220), będącej przez długi czas najmniejszą wśród produkowanych seryjnie.
 

jedrzej

Użytkownik
#37
Ale się uśmiałem przed chwilą dostałem minusa,ale za co za niechlujną pisownie. Czyli mamy forum humanistyczne a nie techniczne super.
Dobrze ,że mamy kogoś z " Z" . Jeszcze brakuje nam " 1" , i mamy komplet Marklina . Jest jeszcze Trix i LGB.
 

olek1398

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
#39
Ale się uśmiałem przed chwilą dostałem minusa,ale za co za niechlujną pisownie. Czyli mamy forum humanistyczne a nie techniczne super.
Wybacz, ale już drugi raz PÓKI przez u. To po prostu mnie boli.
[DOUBLEPOST=1423081418][/DOUBLEPOST]I nie chodzi mi o to, że robię to złośliwie, bo temat jest bardzo ciekawy.
 

Michał_P

Znany użytkownik
#40
Mnie boli, że młodzież podskakuje starszym. Tak możesz sobie z kolegami z gimnazjum pogrywać ale nie
z facetem, który mógłby być Twoim dziadkiem. (n)
 

Podobne wątki