• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Landcruiser RC

OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#42
Wydaje mi się, że wskazywanie cudzych rozwiązań, zwłaszcza w temacie i wartościowych, nie jest mądrowaniem. Nawet krytyka na podstawie własnych doświadczeń i umiejętności nie powinna być tak postrzegana, oczywiście w zależności od formy podania..
Z kolei świat modelarzy rządzi się swoimi prawami, rzadko kto tutaj lubi być pouczanym. Niemniej forum jest od tego by dzielić się wiedzą, pokazywać dokonania, ale i się uczyć, no i hartować w ogniu krytyki ;)
Ale wątek Piotra i jego metody są mi znane, problem leży gdzie indziej. Otóż pożądając szybkiego efektu z lenistwa nie oznaczam kabli, przez co później się męczę ;)
Nestety podmalowywanie kabli wymaga, by farby, pedzel, rozpuszczalnik były pod ręką, a na to nie mam miejsca. Pracownię modelarską, gdzie mam 4m blatu mam 4km od domu i tam robię prace brudne. Ale co wieczór nie mogę tam uciekać niestey. Muszę pomyśleć o jakichś markerach.
 

Misiek

Znany użytkownik
#43
Muszę pomyśleć o jakichś markerach
Lakier do paznokci podprowadzony partnerce.
Biały korektor "biurowy" lub zwykły biały flamaster (też korektor w pisaku?).
Puszka białej, czy innej kolorowej farbki akrylowej wiele miejsca nie zajmuje, pędzelek też nie a po użyciu pędzelek wystarczająco się wyczyści pod kranem, albo nawet za pomocą śliny (mniam, samo zdrowie oblizywać, robię tak od 30 lat, zaczynałem od Humbroli :D )

p.s. jedna, druga, trzecie puszeczka farby i jakoś tak nagle zrobi się tego za dużo ;)
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#45
Lakier do paznokci podprowadzony partnerce.
Biały korektor "biurowy" lub zwykły biały flamaster (też korektor w pisaku?).
Puszka białej, czy innej kolorowej farbki akrylowej wiele miejsca nie zajmuje, pędzelek też nie a po użyciu pędzelek wystarczająco się wyczyści pod kranem, albo nawet za pomocą śliny (mniam, samo zdrowie oblizywać, robię tak od 30 lat, zaczynałem od Humbroli :D )

p.s. jedna, druga, trzecie puszeczka farby i jakoś tak nagle zrobi się tego za dużo ;)
teoretycznie tak, w rzeczywistości tego pokoju lakierami i farbami nie chcę zaśmierdzać. Pozostaje akryl + woda, ew. pisaki + korektor (o tym nie pomyślałem, dzięki)
Jak lutuję to mam w diabła rzeczy na biurku - 80x120cm - monitor, klawiatura, głośniki, stacja lutownicza, pudełko z kablami, pudełko z rezystorami, osobne z diodami, osobne z narzędziami, gadżety w postaci sprawdzaczy do diod itp... śmietnik totalny. A co ciekawe, w szafce gdzie te graty trzymam, jedno leży na drugim :) więc aby cokolwiek wyjąć, zastawiam pół podłogi. A za plecami dziecko śpi, bo sobie ubzdurało, że w tym konkretnym pokoju chce spać. Czasem drugie, starsze, czując się odrzucone - też przyłazi. Ot i cała prawda. No ale odbiegamy od tematu. Dziś wieczorem, jak sytuacja będzie sprzyjać, lutuję wszystkie diody do odbiornika. Nie wiem czy uda się zrobić oświetlenie na dachu - mało miejsca na kolejne rezystory. Być może podmienię płytkę gotową, która miała iść na dach i wszystko skompresuję jakoś na płytce rastrowej. Miejsca mniej zajmie, ale jest niebezpieczeńśtwo, że lutując kable, odlutuję rezystory. Nie mam tych umiejętności lutowniczych co @piotrkk . Jeszcze.
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#51
Dziś udało mi się polutować wszystkie kable do odbiornika - i co? I działa :D Jak mi czasu wystarczy to jutro zmontuję całość do kupy i będę myślał nad bagażnikiem dachowym i być może światłami na dachu.
Tymczasem jednak zapraszam do obejrzenia filmu - relacji - jak skończę, to i film "zedytuję".

 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#56
Witam. Udało się jako tako zamknąć budę i nic nie pourywać. Koła nadal kręcą, serwo nadal działa, światła nadal świecą. Wprawdzie nie udało mi się dopchnąć do końca przedniego grilla ze światłami - pewnie coś haczy - ale nie jest najgorzej. Brakuje mi wyczernienia szyb od środka, bo wszystko widać. Pewnie to poprawię. Muszę tradycyjnie dociążyć oś przednią i podmalować lampy przednie od środka. Tymczasem zapraszam na film z testów.