• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kopia ryflaka z TOLOLOKO

Rutek

Aktywny użytkownik
#21
Nie chciałem broń Boże namawiać do piractwa w swoim poprzednim poście, niestety nie wszyscy zarabiają powyżej średniej krajowej , ja gdy nie mogę czegoś kupic po prostu nie kupuję, ale rozumiem skąd bierze się piractwo
 
OP
OP
A

Anonymous

Gość
#22
Rutek napisał(a):
... ale rozumiem skąd bierze się piractwo
Z biedy.
Po co wydać na bilet rodzinny na Shreka III 90 czy 120 zeta, jak na bazarze płytka spiracona kosztuje 10 zeta?
Ale nie usłyszysz genialnych polskich dialogów.
Zawsze jest coś za coś...

Ryflak z EFC , to ryflak z EFC.
Ryflak z TOLOLOKO to ... no! :LOL:

Tolo
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#26
Mam istotną uwagę:

Marcin Jankowsk: "producent oryginału musi dawać większą cenę wyjsciową by piratowi nie opłacało sie kopiować"
podstawowy błąd!! Producent musi dać cenę na tyle niską, żeby piratowi nie opłacało się podrabiać! A jak na razie to przy tych cenach, a ściślej przy sile nabywczej średniej pensji, jeszcze długo piractwo będzie dobrym interesem.
 
OP
OP
A

Anonymous

Gość
#27
Kylogram napisał(a):
... A jak na razie to przy tych cenach, a ściślej przy sile nabywczej średniej pensji, jeszcze długo piractwo będzie dobrym interesem.
Też nie będzie. :D :D
Tylko tak się wydaje.
U mnie w każdym razie ceny wzrastają. Za markę i za jakość.
Tolo
 

keylan

Nowy użytkownik
#28
Kylogram napisał(a):
Mam istotną uwagę:

Marcin Jankowsk: "producent oryginału musi dawać większą cenę wyjsciową by piratowi nie opłacało sie kopiować"
podstawowy błąd!! Producent musi dać cenę na tyle niską, żeby piratowi nie opłacało się podrabiać! A jak na razie to przy tych cenach, a ściślej przy sile nabywczej średniej pensji, jeszcze długo piractwo będzie dobrym interesem.
bzdura, piraci będą zawsze i wszędzie, bo taniej jest zrobić tandetną podróbkę niż opracować coś i produkować koszty inne złażenie z cenami równało by się złażeniu z jakością a dla małej manufaktury to głupia strategia dużych graczy nie przebije ceną, jedyne czym mała firma może konkurować to jakością i elitarnością a te równają się wysokim cenom, po prostu mali producenci muszą przyjąć strategie spijania śmietanki z rynku bo tylko pewnych nisz nie wypełnią duzi producenci.
 
#30
Od razu zaznaczę, że produkty Pana Anatola podziwiam i czasem coś też kupuję (na razie modele samochodów w skali 1/87, bo na więcej studenta nie stać). Trochę tylko nie rozumiem. Czy jest się czym chwalić, że podnosi Pan ceny? To trochę kiepski chwyt reklamowy :razz: A dla mnie oznacza to tylko jedno - dłuższe oszczędzanie :sad: Pozdrawiam!!
 

KAROLeski

Nowy użytkownik
#31
Moim zdaniem najskuteczniejsza walka z piractwem w modelarstwie kolejowym był by BOJKOT pirackich kopii :!: :!: :!:
Ale czy mi i innym przeciwnikom piractwa uda się do tego namówić też innych :?:
:roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Pamiętajcie że jest nas niewielu :!: :!: :!:
Dlatego to czy piraci się utrzymają zależy od nas samych :!: :!: :!:
 

zdeniu

Znany użytkownik
#32
KAROLeski napisał(a):
Moim zdaniem najskuteczniejsza walka z piractwem w modelarstwie kolejowym był by BOJKOT pirackich kopii :!: :!: :!:
Ale czy mi i innym przeciwnikom piractwa uda się do tego namówić też innych :?:
:roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Pamiętajcie że jest nas niewielu :!: :!: :!:
Dlatego to czy piraci się utrzymają zależy od nas samych :!: :!: :!:
myślę że ogólnie mało kto popiera piractwo lecz niestety również mało kogo stać wydać np. 600zł za węglareczke a wielu chciałoby ją mieć w następstwie czego piraci coraz prężniej funkcjonują i nie widać na razie aby miało się to zmienić no chyba że dobre produkty zaczną konkurować z piratami ceną czego również jak na razie nie widać
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#34
keylan napisał(a):
bzdura, piraci będą zawsze i wszędzie
Zależy gdzie. W Chinach owszem, bo tam nie trzeba się przejmować prawami autorskimi (ani w związku z tym policją), a koszty pracy są śmiesznie małe.

keylan napisał(a):
złażenie z cenami równało by się złażeniu z jakością
Nie rozumiesz co napisałem. Wagonik w Polsce kosztuje powiedzmy 70zł, w Niemczech powiedzmy 15 EUR. Średnia pensja w Polsce to 2000zł, Niemczech 2000 EUR. Opłaca się piratowi w Niemczech robić wagony po np. 5 EUR i mieć policję na karku? To jest problemem, a nie cena bezwzględna modelu.

keylan napisał(a):
jakością i elitarnością a te równają się wysokim cenom
Ceny są wysokie, więc opłaca się piracić. Zatem firma podnosi ceny aby odrobić straty - i jeszcze bardziej zachęcić piratów do intensyfikacji działań. Nie rozumiesz tego? Nie udało się zmniejszyć przemytu alkoholu do Polski ze wschodu przez tyle lat do momentu, aż nie obniżono akcyzy, przez co spadły ceny alkoholu. I przemyt znacząco zmalał, po prostu się nie opłaca.
A jeżeli piracenie produktów Tololoko jest istotnym problemem, to oprócz szarpania sięz policją i sądem są dwa wyjścia - albo zwiększyć produkcję i zejść z ceny pojedynczego egzemplarza, albo jeszcze bardziej udoskonalić odwzorowanie modelu - zwiększając jego cenę. I nabywców będzie coraz mniej. O to chodzi? Weźmy jako przykład model SM42 - ile osób kupiłoby podróbkę za 500zł, gdyby była? A gdyby pojawił się oryginał za 1100zł? Ale oryginału za 1100zł nie ma, bo właśnie króluje podejście pn. "elitarność", a nie "dostępność". I koło się zamyka.
 

keylan

Nowy użytkownik
#35
Kylogram wybacz mylisz się, porównujesz produkcje manufakturowa u Tola, EFC, Jan-Kola, Gemola czy Sheparda do wielkoskalowej produkcji Tiliga Rocco czy innego PIKOla, zastanów się dobrze ile osób na świecie kupi plastikową średniej lub wręcz niskiej jakości SM42 za 500zł? 100? 200?1 000? a produkcje wielkoskalową na wtryskarkach zaczyna się opłacać od ilu egzemplarzy? 5 000? 10 000? samo wykonanie form to nie jest pan Franek z dłutkiem tylko parenaście albo paredziesiąt tysięcy złotych, a gdzie opracowanie modelu? gdzie inne koszta stałe? a co z kosztami zmiennymi?
masz kilka możliwości jak ci ceny nie pasują
A. zrezygnować z zakupów u polskich producentów i skupić się na kolekcjonowaniu PIKO czy Tiliga
B. spróbować zarobić więcej lub dłużej zbierać pieniądze
C. co ci polecam rozpocząć własną produkcję zalewając rynek setkami tanich węglarek :LOL:
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#36
keylan napisał(a):
porównujesz produkcje manufakturowa do wielkoskalowej
Może nie tyle porównuję wprost, lecz myślę w skali makroekonomicznej :)
Możliwe że się mylę w odniesieniu do obecnej sytuacji na polskim rynku.

keylan napisał(a):
produkcje wielkoskalową na wtryskarkach zaczyna się opłacać
Wiadomo. Model SM42 jest przykładem szczególnym, ale chyba zgodzisz się ze mną, że wielu modelarzy w PL bardzo by chciało go mieć. Ja bym kupił trzy :razz:
Wiadomo, że duże firmy tłuką jedno pudło i robią 10 malowań; akurat z SM42 tak się nie da. Niestety nie zmienia to faktu że SM42 z EFC ze względu na jej cenę mało kto posiada (a propos - ile ona teraz kosztuje?).

keylan napisał(a):
skupić się na kolekcjonowaniu PIKO czy Tiliga
Na razie to robię, bo niekoniecznie mam ochotę kupować wagony po 600zł/szt (a chciałbym kilka - to jest prawdziwa kolej, a nie tylko pociąg-pstrokacizna co wagon to inny).

keylan napisał(a):
B. spróbować zarobić więcej
Też to robię :)

keylan napisał(a):
C. co ci polecam rozpocząć własną produkcję zalewając rynek setkami tanich węglarek
Hehe. Pomyślmy jakie wagony dobrze by się sprzedawały w PL. Bo ja widzę Eaos III i IV ep, Gags, Fals, Bhp z pionowo ściętym dachem, te chłodnie co Jan-Kol robi, takie czterozbiornikowce do cementu (nie pamiętam oznaczenia). Czy nie można na wtrysku robić prostszych form np. ścian pudła ("płaskowników" z pewnymi detalami), a resztę dofrezowywać? Pytam teoretycznie. Forma prosta jest przecież znacznie tańsza; nie musi być składana itp. Mój znajomy pracuje w firmie projektującej takie formy, trochę z nim rozmawiałem na te tematy.
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#38
Krzysztof Koj napisał(a):
akurat z SM42 tak się właśnie da
Wiem tyle, że była malowana "w jeden pasek na czole" SM42, "dwa paski" SP42, no i mamy wersje kolorystyczne przewoźników prywatnych. Ale proszę o więcej informacji bo temat ciekawy.
 

keylan

Nowy użytkownik
#39
kylogram nie mało by kupiło, nie mało znaczy ilu i ile? weźmy najprostszy chyba model Eaos'a
jaki byłby koszt opracowania form nawet short-runowych, jaki koszt uruchomienia produkcji? zrozum mówimy o na prawde dużych sumach.
ps makroekonomia nie zajmuje się jedna firmą a całym rynkiem... zachowania pojedyńczych firm to mikroekonomia.
 

Kylogram

Aktywny użytkownik
#40
keylan napisał(a):
Czekaj, zaraz poszukam telefonu do tarocistki :grin:
Poważnie: jak ktoś ma czas to można by to oszacować (cena modelu, liczba modelarzy w PL, preferencje skali/epoki, wiek->wysokość funduszy itp.).

keylan napisał(a):
makroekonomia nie zajmuje się jedna firmą
No toż ja o całym rynku rozważania czyniłem, choć na przykładzie Tololoko :razz:

Ale ad vocem: to jak to jest z "wersjami" SM42?
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Tabor H0/H0m/H0e/H0f 17

Podobne wątki