• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Konwersje modeli ,,Kaczajewo'' BR 52 na Ty2, BR 03 na Pm2...

SD

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Janusz ma rację co do serwisowalności i jezdności, w modelach parowozów pewne kompromisy są konieczne.
Natomiast z tego co widzę model Trixa ma 9-szprychowe koła przedniego wózka, a większość naszych Ok-1 miała chyba 10-szprychowe? ;)
Ale model bardzo ładny, bez dwóch zdań (y)
 

Romek

Nowy użytkownik
Chętnie zobaczę jak Tobie wyszła. Piszę to bez cienia złośliwości.
Jeszcze nie wyszła, bo jak napisałem powyżej, jestem w trakcie budowy. Ale nie martw się, gdy będzie gotowa, pokażę ją "światu" :)

różnica jest ,na moje oko 0,5 mm na stronę ,pytanie z czego to wynika?
wynika to mianowicie z technologi, stosuje największe z możliwych głośników kostkowych umieszczonych w dymnicy.
Bywa ,że w trakcie prób jezdnych głośnik zaczyna charczeć. Wówczas wymiana głośnika przez otwarcie -wysunięcie z dymnicy odlewu pokrywy. Miałem takowe przypadki z głośnikami.
Aby móc tego dokonać rozstaw latarni nie może być mniejszy od obrysu pokrywy plus po 1 mm na luz bezpieczny na linii styku. Dzięki temu unikamy wyrywania latarni z pomostu .
Model oprócz walorów wizualnych ma być jezdny i udźwiękowiony i serwisowalny.
Dlatego np. w rokowskiej Ty2 rama rozrządu jest szersza fabrycznie od pomostów wbrew wymiarom o ponad 1 mm na stronę .

Analizowałem wcześniej tą konkretną lokomotywę pod kątem "waloryzacji" z BR38 i stąd moja reakcja na różnice.
Rozstaw reflektorów moim zdaniem jest dość charakterystyczną cechą wyglądu danego egzemplarza Ok1, a w tym przypadku różnica między modelem a oryginałem dość znaczna.
Patrząc na "serwisowanie" i chęć posiadania modelu wiernego z oryginałem, można było wybrać przecież inny egzemplarz Ok1 z "szerszymi" oczkami :)

Ale skoro jest to świadoma "zmiana" i zainteresowani są zadowoleni, więc ok :)
 

Załączniki

OP
OP
FENIX

FENIX

Znany użytkownik
witajcie ,teigrek ,,trója;; Ty43-126 na Trixie ,napęd kosmiczny w kotle , super przełożenia na metalowych trybach ze ślimakiem jazda bezszumowa i arcy płynna, ,
ale model jako baza mocno uciążliwa, raz , że obudowy to metal i to da się przeżyć ,natomiast detale i podzespoly z dziwnego zbrojonego włóknem tworzywa, gdzie noże i wiertła sie szybko tępią . Armatura użyta do konwersji to mosiądz: pokrywa dymnicy ,dwa inżektory z zaworami , zawory bezpieczeństwa , prasa smarna -pracująca , odolejacz ,chłodnica , prądnica , wywietrznik dachowy, zawory główne kotłowe i ich rury zasilające, wlew sadofosu klapy wodne...otwierane, listwa wzdłuż kotła( koryto) osłaniająca przewody -mosiądz. Zgarniacze wychodzące z ostoi jak w oryginale i inne detale.
Malowanie ,proponuję nazwę ,, SZOPAART''

Dużym wyzwaniem
był dekoder fabryczny dźwiękowy aby go dostosować do polskich lamp,
jeden ze znanych elektroników po dłuższym czasie się poddał ,
sprawę wymiótł perfekcyjnie nijaki poszukiwany listami Elvis P.
 

Załączniki

Ostatnio edytowane:
OP
OP
FENIX

FENIX

Znany użytkownik
Mam mieszane odczucia,
na Lilipucie mi się lżej pracowało, szybciej, ale świadomość napędu nowej współczesnej generacji Trix'a nie da się zatuszować.
Nie odpowiem definitywnie.
 

teigrekty2

Znany użytkownik
A co sądzisz o Br 42 Liliput na dawcę.
Mam mieszane odczucia,
na Lilipucie mi się lżej pracowało, szybciej, ale świadomość napędu nowej współczesnej generacji Trix'a nie da się zatuszować.
Nie odpowiem definitywnie.
Ładna robota, tylko w tym BR42 Trix jakoś dziwnie wysoko siedzi ta belka zderzakowa. Posiadam BR42 liliputa jeszcze w "drewnianym" pudełku (czyli made in Austria), jeździ wspaniale. W lilipucie bloki cylindrów są nieco rozstawione, ale wydaje się mieć lepsze proporcje niż model trix.
 
OP
OP
FENIX

FENIX

Znany użytkownik
witam, kolejna zacna przygoda.
Cud maszyna na bazie ESU, PEŁNY WYPASIK ELEKTRONICZNY,
sporo utrudnień ,np. białych obrzeży się ne da nanieść bez przetoczenia kół. Elmenty drobne , ładne i filigranowe , ale wklejane, co przy demontażu robią dramat.
Ciekawostką jest podtrzymanie napięcia z potężnych kondziorów w takim maluchu , co powoduje ,że model wyrwany z szyn w powietrzu jeszcze kręci kołami i gra i świeci przez 3 sekundy !!!! Piękne podświetlenie paleniska dwoma święcącymi losowo ledami w kolorze ognia.-fotka
Jak mam skarżyć to na pewno na śruby przy wiązarach ,wkręcone na klej i do tego dodano ,......plastykowy kluczyk..........
Model napędzany jest motorkiem mini ukrytym w kubaturze ostoi.
pozdrawiam
 

Załączniki

avecez

Aktywny użytkownik
Te dwie ostatnie sesje na bazie Trixa robią ogromne wrażenie, po prostu cudeńka. Sorry, ale pomimo że dałem ocenkę to i tak musiałem to napisać :love:
Może uda mi się w tym roku podesłać takie jakieś cudeńko na przeróbkę abym miał taki Cud nad Odrą także i ja ;)
 

Podobne wątki