• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kolejowy półwysep helski i linia 213

Tą SM41 jeszcze pamiętam, była fajnie pomalowana ale jak się przejeżdżało koło Szkunera to tak waliło mączką rybną , że można było pawia puścić. Wracając do KKU do Helu (i nie tylko bo do Chojnic jest to samo) to UMWP stara się w ten sposób zaoszczędzić kasę na PKM Trójmiasto. Chciałbym poznać skalę tych oszczędności. Szynobus po kursie z Gdyni stoi sobie we Władysławowie z włączonymi silnikami, czeka aż autobus obróci do Helu i z powrotem i wraca do Gdyni- jaka to k...a oszczędność. Dodam tylko jeszcze, że ten autobus zapierdziela max. w porywach 70km/h gdzie pociąg ma rozkładową stówę. Obieg sobie tak ustawili,że w środku dnia gdzie jeżdzi najmniej ludzi i niema przesiadki jadą sobie takie dwa linki jak u kolegi na foto. A jeszcze elektryfikacja się komuś zamarzyła - a w sezonie zwykłych biletów nie potrafią wszystkim pasażerom sprawnie sprzedać. Przepraszam za moje marudzenie ale zniechęcili mnie do jeżdżenia do pracy koleją.
 

CoCu

Znany użytkownik
Fakt, że ludzi przy kasie biletowej na Helu potrafi być tyle, że nie ma żadnej szansy by przyjść na pół godziny przed odjazdem pociągu i kupić bilety. Ja przez to jechałem na gapę, bo nie miałem zamiaru spędzić przed kasą ponad godziny i patrzeć jak mi pociągi uciekają.
 
Fakt, że ludzi przy kasie biletowej na Helu potrafi być tyle, że nie ma żadnej szansy by przyjść na pół godziny przed odjazdem pociągu i kupić bilety. Ja przez to jechałem na gapę, bo nie miałem zamiaru spędzić przed kasą ponad godziny i patrzeć jak mi pociągi uciekają.
Najgorsze w tym wszystkim jest to że nikt nie wyciąga wniosków z ilości pasażerów jeżdżących latem koleją, brakuje kas i można jeździć na gapę bo konduktor i tak nie będzie w stanie sprawdzić biletów. Zamiast pociągów przepełnione autobusy szynowe (nie licząc TUR-a). Wypadało by skoro nie chce się nikomu zatrudniać ludzi i otwierać kas postawić automaty do biletów (po kilka na każdej stacji). Przecież można wypracować jakieś rozwiązania które spowodują że ułatwi się życie podróżnym.
 

koland

Aktywny użytkownik
Najgorsze w tym wszystkim jest to że nikt nie wyciąga wniosków z ilości pasażerów jeżdżących latem koleją, brakuje kas i można jeździć na gapę bo konduktor i tak nie będzie w stanie sprawdzić biletów. Zamiast pociągów przepełnione autobusy szynowe (nie licząc TUR-a). Wypadało by skoro nie chce się nikomu zatrudniać ludzi i otwierać kas postawić automaty do biletów (po kilka na każdej stacji). Przecież można wypracować jakieś rozwiązania które spowodują że ułatwi się życie podróżnym.
Trzy razy z rzędu byłem nad Polskim morzem w rejonie Helu i Jastarni. Niestety odnoszę takie samo wrażenie jak Ty. Zmieniają się prezesi w Przewozach Regionalnych, zmieniają się barwy pociągów, nazwa tej spółki i tylko tyle. Spółka kuleje finansowo, a pieniądze wylewają się przez palce. Bo tak jak napisałeś nawet jeśli ktoś jest chętny na zakup biletu to wielokrotnie go nie kupi na czas więc wsiada i jedzie myśląc że kupi u konduktora ale nim ten dojdzie to trzeba wysiadać. Na trasy puszcza się szynobusy co z tego, że mają klimę jak przy takiej masie ludzi nic to nie daje. A w krzakach stoją całkiem dobre wagony Bohuny, Bipy wyrżnięto bo jakiś "pacan" miał taki wymysł, a dwie jeżdżące nawet dzisiaj są lepsze od "pseudo-pociągo-szynobusów".

Inna sprawa ludzie jadą na wakacje, mają budżet na to aby wydać pieniądze, mogą wydać na różne atrakcje, a mogą wydać na przejażdżkę pociągiem Retro. Wystarczy pomyśleć, wyciągnąć kasę z UE, odszykować parowóz skład wagonów, chociażby Bipy w oliwkę i jeździć na trasie Władysłwowo - Hel jako atrakcja turystyczna, ludzie walili by z każdej strony, żeby się przejechać, inwestycja by się na pewno zwróciła. Ostatnio w Chrzanowie była możliwość zakupu biletu na na przejażdżkę Ty42-24 bilety rozeszły się w 2 godziny!!!

A na trasę z Helu kupić jak bohuny nie pasują piętrowe składy chociażby z Pesy i puszczać bezpośrednio z Helu do Gdańska i z powrotem. (a nie jak dzisiaj cuda przesiadki itp.)
Mnie naprawdę dziw bierze skąd biorą się ludzie zarządzający i to nie tylko na kolei. I jeszcze płaci im się grube pieniądze.

Tyle pisano na temat zakupu pendolino, po co? gdzie tym będą jeździć? i... można. Może IC nie jest idealne ale coś robią inwestują powoli w tabor i efekty są bo przewożą coraz więcej ludzi. Sam wolę wybrać pociąg niż auto jadąc do Warszawy, Gdańska. No ale taka ta nasza polska kolejowa rzeczywistość;-)
 
https://www.facebook.com/groups/477831709007117/photos/
Szkuner lata 60 5 chłodni na terenie portu. Szkoda że zdjęcie jest niewyraźne
Szkuner lata 60.jpg


... oraz gdzieś na Półwyspie. Ponieważ widać pomiędzy wagonem a torami widać kilka drzew i pustą przestrzeń to morze być pomiędzy Władysławowem a Chałupami w miejscu gdzie Bałtyk podczas kilku sztormów dochodził do torów. A takie sztormy to były na przełomie lat 80 i 90 XX w
Gdzieś na półwyspie.jpg


... miejsce ?
Gdzieś na półwyspie 1.jpg
 
Nie uda się. Trzeba być członkiem grupy, w zasobach której znajduje się film..
Film ten jest z prywatnej filmoteki i tylko na tej stronie zamieszczony :(
[DOUBLEPOST=1513270174,1513269684][/DOUBLEPOST]
Deutsche Diabetes Gesellschaft oder Deutsches Dendrologische Gesellschaft
Ponieważ na przełomie wieków XIX i XX na Półwysep Helski sprowadzano rożne gatunki drzew w celu sprawdzenia, które będą najlepiej rosły w takich piaszczystych warunkach jestem skłonny uznać że Niemieckie Towarzystwo Dendrologiczne jest bardziej prawdopodobne. Może to być wycieczka pokazująca postęp i efekty w zalesianiu Półwyspu .
 

Podobne wątki