• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Koleje Francji i Beneluksu oraz ich modele

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Widzę ze w tym dziale trochę ustał ruch dlatego postanowiłem przedstawić kilka innych moich modeli. Do tematu Francji jeszcze powróce natomiast chciałbym przedstawić coś z krajów Be-Ne-Luxu. O ile"Be" :) juz nieco przedstawiono w tym temacie to może czas na "Ne" ;). Kilka lat temu na giełdzie w Katowicach pojawił sie przedstawiciel firmy Artitec, który w ramach promocji sprzedawał modele tej firmy po bardzo okazyjnych cenach. Zaowocowało to zakupem kilkunastu wagonów i z mojej strony nawiazaniem dobrej współpracy. Zaczęło sie od wagonów towarowych krytych i osobowych Plan E i Plan W. Najpierw wagony osobowe.
DSC01420.JPG
DSC01422.JPG
DSC01423.JPG
DSC01424.JPG
DSC01425.JPG
DSC01427.JPG
DSC01428.JPG
DSC01429.JPG
DSC01430.JPG
DSC01431.JPG

Wagonów jeszcze nie uzbroiłem we wszystkie detale n.p. w podwieszenie harmonii w wagonach Plan E a w wagonie Plan W jeszcze do zamontowania pozostały rury spustowe w toaletach
 
Ostatnio edytowane:

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
"Ne" ciąg dalszy wagony towarowe. Na zdjęciach tylko kilka wagonów nie wszystkie z mojej kolekcji część zdjęć modeli wystawianych na aukcjach ale typy się powtarzają.
DSC01439.JPG
DSC01440.JPG
HPIM1452.JPG
HPIM1453.JPG
HPIM1099.JPG
HPIM1102.JPG
 
Ostatnio edytowane:

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Kontynuując temat związany z kolejami Holenderskimi czas przedstawić pojazdy trakcyjne. Nie ma tego dużo bo tylko trzy. Tutaj muszę przyznać się że koleje holenderskie przez długi czas nie znalazły się w kręgu moich zainteresowań i zwykle "przypadkowo" tylko coś sie pojawiało z modeli wagonów towarowych. Jednak gdy pojawiły się wagony osobowe i to raczej do ruchu krajowego to już trzeba było się zatroszczyć o lokomotywę do tego. Jako pierwsza pojawiła się lokomotywa serii 1200 firmy Lima. Model kupiłem niekompletny i w nienajlepszym stanie, ale za małe pieniądze. Obecnie przedstawione niżej zdjęcie jest już nieaktualne bo wymieniłem całe podwozie z napędem (wózki i silnik z Athearna) i założyłem nowe pantografy Sommerfeldta. Docelowo model będzie wyposażony w metalowe uchwyty i pomalowany będzie na kolor niebieski. Dlaczego tak poważna inwestycja w lokomotywę o niskiej wartości no cóz jeszcze kilka lat temu były na rynku nieskalowe modele Fleischmanna i Marklina (stare) tylko Lima była w miarę skalowa z wyjątkiem podwozia, które miało za krótkie wózki. Owszem jest jeszcze Marklin/Trix nowy ale jest zbyt drogi a do tego z przestarzałym napędem na jeden wózek.
DSC01438.JPG


Kolejną lokomotywą jaka się pojawiła w kolekcji to elektrowóz serii 1100 firmy Marklin w wersji na prąd stały. Ta lokomotywa trafiła mi sie zupełnie przypadkowo na Allegro za niewielkie pieniądze w bardzo dobrym stanie. Model reprezentuje przebudowaną wersję z dorobionymi nosami na wzór francuskich lokomotyw "złamany nos". Ta modyfikacja okazała sie konieczna poniewaz o ile we francji lokomotywy serii BB8100 eksploatowane w cieplejszych regionach może nie były zbyt uciążliwe dla maszynistów tak ich holenderski odpowiednik eksploatowany na północy europy w zmiennych warunkach pogodowych cechował się duża uciazliwością z powodu nieszczelnej kabiny i przeciagów spod pulpitu. Maszyniści otrzymywali specjalną odzież i dodatek finansowy. Modyfikacja rozwiazała ten problem no ale odbyło sie to kosztem wygladu lokomorywy. Mnie w tej wersji tez sie zbytnio nie podoba ale za ok 140 zł warto ja było przygarnąć.
DSC01435.JPG
DSC01436.JPG
DSC01437.JPG


Na koniec w kolekcji pojawił się wagon motorowy serii DE1 firmy Artitec. Najpierw do dyspozycji miałem jako demonstratora wagon z numerem 47 w kolorze czerwonym bez pasów reklamowych z epoki 3 w wersji z dźwiękami. Model bardzo mi sie spodobał i w rezultacie kupiłem w wersji z epoki 4 z pasami reklamowymi w wersji analogowej (na razie nie mam aparatury DCC) z numerem 50.
HPIM1470.JPG
HPIM1472.JPG
HPIM1473.JPG
HPIM1474.JPG
HPIM1476.JPG


Jeszcze zdjęcia sprzedanego już "demonstratora" DE1 47
HPIM1088.JPG
HPIM1089.JPG
HPIM1093.JPG
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Moja mała kolekcja taboru francuskiego powiększyła się o model elektrowozu serii CC7100. Seria słynna z tego, że w latach 1950-tych maszyny tego typu dwukrotnie biły rekord prędkości: 21 lutego 1954 maszyna CC7121 osiągnęła prędkość 243 km/h, a nieco ponad rok później, 28 marca 1955 lokomotywa CC 7107 ustanowiła długo nie pobity rekord w wysokości 331 km/h. Jak podaje Wikipedia, obie te maszyny zostały zachowane, oprócz nich istnieją jeszcze trzy inne lokomotywy tej serii. Lokomotywy były budowane przez firmy Alsthom (dziś Alstom) we współpracy z Fives-Lille/CEM. Seryjne lokomotywy miały moc 3490 kW i rozwijały prędkość 150 km/h. Dla SNCF zbudowano tylko 58 lokomotyw, znacznie więcej wyeksportowano do kilku krajów: Hiszpanii (136), Chin (66), ZSRR (50), Holandii (15) i Maroka (15).

Modele tego elektrowozu oferowały różne firmy, w tym PIKO, która swój model wypuściła na rynek już we wczesnych latach 1960-tych. Najnowszy model, jaki znam, to dostępny jeszcze produkt Electrotren. Mnie trafił się dość stary model Rivarossiego, bez gniazda dekodera. Model nawiązuje do najlepszych tradycji tej firmy i mimo swojego wieku (produkowany od 1992 roku) pod względem szczegółowości może konkurować z wieloma współczesnymi modelami. Wszystkie poręcze, wycieraczki, węże hamulcowe i sprzęgi ogrzewania elektrycznego dołożone oddzielnie do samodzielnego zamontowania. Model ma sprężynujące zderzaki, dobrze odwzorowane pantografy, a wózki są bardzo przestrzenne. Model jest wyposażony w standardowe gniazda sprzęgów NEM, jednak bez tzw. kinematyki. Egzemplarz, który kupiłem, był przez poprzedniego właściciela wyposażony w dekoder z nietypowym złączem (o dekoderze tym pisałem w dziale DCC), z braku innego miejsca umieszczony w jednej z kabin maszynisty. Ponieważ takie rozwiązanie nie bardzo mi się podobało, wymieniłem go na mniejszy, umieszczony pod dachem, w nadbudówce na środku lokomotywy. Ponieważ miejsca jest w modelu tyle, co nic, zastosowałem mały, wąski dekoder Uhlenbrock, którego skrócone przewody przylutowałem bezpośrednio do płytki modelu.

IMG_9037a.jpg
IMG_9041a.jpg
IMG_9042a.jpg
IMG_9043a.jpg
IMG_9044a.jpg
IMG_9026a.jpg
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
W opisie lokomotywy pominąłem informację, że oryginalne lokomotywy były zasilane prądem stałym o napięciu 1500 V, stosowanym w południowej części francuskiej sieci kolejowej. Wersje eksportowe były oczywiście dostosowane do systemu stosowanego w danym kraju: w Hiszpanii, ZSRR, Maroku i chyba też w Chinach jest to 3000 V, w Holandii, podobnie jak we Francji, 1500 V, oczywiście wszędzie tam prąd stały.
 

RS11

Znany użytkownik
Bardzo fajny model i ze wszystkich produkowanych CC7100 w HO to model Rivarossi nie ma wad kostrukcyjnych. Obudowa jest dobrze odwzorowana, mocnym punktem są boczki wózków, nawet dziś mało który producent ma tak świetny przestrzenny wózek.
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Wczoraj w mojej lokomotywowni pojawiła się nowa lokomotywa elektryczna, tym razem jest to maszyna 1801 kolei belgijskich SNCB. Lokomotywy te były przystosowane do zasilania w podstawowych czterech systemach, stosowanych w Europie: 1500 V i 3000 V prądu stałego oraz 1500 V 16 2/3 Hz i 25 000 V 50 Hz prądu zmiennego. Lokomotywa jest wersją słynnej francuskiej CC 40100, zbudowaną w latach 1973-34 przez firmę Alsthom w liczbie 6 sztuk dla kolei belgijskich. Obie serie są do siebie bardzo podobne, ale nie są identyczne. Lokomotywa belgijska ma 22 080 mm długości (jest o 5 cm dłuższa od francuskiego pierwowzoru), ma moc 4320 kW (wersja SNCF pierwsze cztery sztuki 3670 kW, pozostałe 6 - 4480 kW) i osiąga największą prędkość 180 km/h (SNCF zależnie od wersji i ustawionego przełożenia 160/240 km/h i druga seria 180/220 km/h). Z wyglądu różni się przede wszystkim liczbą pantografów: ma ich tylko trzy w odróżnieniu od lokomotyw SNCF, mających cztery odbieraki. Inną, mniej widoczną różnicą jest trochę inny kształt reflektorów.

W opisie oryginału właściwie należałoby użyć czasu przeszłego, ponieważ ostatnia lokomotywa serii 1800 została wycofana z eksploatacji w 1999 roku. Dwie maszyny trafiły do Czech z planami ich dalszego zatrudnienia, z czego jednak nic nie wyszło i o ile wiem jedna została tam zezłomowana (o drugiej nie mam wiadomości). Trzecia zachowana lokomotywa, 1805, została przekazana towarzystwu PTF (Patrimoine Ferroviaire et Tourisme). Lokomotywa jest przechowywana w dawnej wagonowni w Saint Ghislain, niestety, w stanie nienadającym się do jazdy o własnych siłach. Ciekawostką jest, że SNCB zaoferowały odstąpienie wycofywanych maszyn kolejom polskim. Nie wiem, jakie miały być warunki tego przekazania, jednak PKP ostatecznie nie zdecydowały się na to.

Model lokomotywy 1801 został wypuszczony został kilka lat temu przez firmę Trix, równolegle z modelem francuskiej wersji, CC 40100. Model był oferowany tylko w wersji cyfrowej z dekoderem dźwiękowym. I tu niespodzianka: możliwości dźwiękowe są bardzo ograniczone. Dostępny jest tylko dźwięk syreny (włączany F2) i odgłos wentylatorów (F3). Nie ma jednak innych dźwięków jazdy (silniki trakcyjne, sprężarka, hamowanie itp.). Co więcej, według instrukcji do modelu nie można włożyć innego dekodera niż ten, zainstalowany fabrycznie! Zaletą modelu jest możliwość wyłączenia czerwonych świateł końca pociągu (F1).

Model jest wykonany bardzo dokładnie, szczególnie ładnie prezentują się pantografy. Na jednym ze zdjęć podniesione są wszystkie trzy pantografy, co oczywiście nigdy nie miało miejsca w eksploatacji, ponieważ każdy pantograf był przeznaczony do innej sieci trakcyjnej.

IMG_9063a.jpg
IMG_9064a.jpg
IMG_9066a.jpg
IMG_9069a.jpg
IMG_9073a.jpg
IMG_9075a.jpg
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Mała poprawka, bo już nie mogę edytować: powtórzyłem tu błąd z "opisu taboru" w dziale "Tabor": chodzi o napięcie zasilania 15 000 V 16 2/3 Hz, nie 1500 V.
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
W opisie lokomotywy pominąłem informację, że oryginalne lokomotywy były zasilane prądem stałym o napięciu 1500 V, stosowanym w południowej części francuskiej sieci kolejowej. Wersje eksportowe były oczywiście dostosowane do systemu stosowanego w danym kraju: w Hiszpanii, ZSRR, Maroku i chyba też w Chinach jest to 3000 V, w Holandii, podobnie jak we Francji, 1500 V, oczywiście wszędzie tam prąd stały.
Co do wersji dla ZSRR to nie są mi znane odmiany na 3000V natomiast znana jest mi wersja na prąd przemienny 25kV początkowo oznaczone jako seria T później zmieniona na serię F.Jeśli wierzyć opisom z "Ellok Archiv" wydanie z 1971 roku zakupiono 30 lokomotyw F01 do F30 wersja towarowa do 100 km/h nastepnie 10 stuk F z indeksem R tez tawarowa ale z hamulcem oporowym oraz następne 10 sztuk F z indeksem P wersja pasazerska na 160 km/h. Lokomotywy te były znacznie dłuższe 23060 mm jednak pudło miało mniej więcej wysokość jak w lokomotywach SNCF w zwiazku z tym pantografy były umieszczone na czymś w rodzaju podwyższeniach aby dosiegnać sieci, która jest na kolejach ZSRR rozpięta na znacznie większej wysokości niz w pozostałych krajach europejskich.
Prawdopodobnie te lokomotywy dla Chin były bardzo podobne do wersji dla ZSRR tylko dostosowane do tory normalnego
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Ale to chyba chodzi o inną lokomotywę, niż ta CC 7100, której model opisywałem? Przyznam, że informację o wersjach eksportowych czerpałem z Wikipedii, gdzie wymienione są serie, o których napisałem wyżej. Nie jest podane, na jakie napięcie były to maszyny, ale w krajach, o których mowa, stosuje się zasilanie 3000 V DC. Tylko w ZSRR i chyba w Chinach, były oba systemy, ale skoro mowa jest o pochodnych serii CC 7100 SNCF, to sądziłem, że wszystkie eksportowe też były na prąd stały. Inaczej chyba trudno byłoby mówić o eksporcie lokomotyw tego typu.

Dodałem link do Wikipedii: http://fr.wikipedia.org/wiki/CC_7100
 
Ostatnio edytowane:

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Niestety w przypadku Wikipedii to informacje tam zawarte w przypadku wersji eksportowych CC7100 są niestety nierzetelne gdyz nie uwzgledniają podstawowych danych co do systemu prądu dla poszczególnych zamówień. Lokomotywa dla ZSRR wyglada bardzo podobnie do wersji chińskiej przedstawionej na dole strony Wikipedii z tym że kabina nie ma narożnych okien. Kolejna sprawa to pewne róznice w rozstawie osi wózka w poszczególnych wersjach eksportowych. We wspomnianej wcześniej przezemnie ksiązce w opisie lokomotywy typu F jest stwierdzenie ( o ile dobrze zrozumiałem tekst niemiecki), że czesc jezdna (podwozie i pudło) odpowiada francuskiej serii CC7100 z tym ze zastosowano układy prostowników. Ilość dostarczonych lokomotyw serii F z odmianami jest zgodna z ilościa podaną w Wikipedii. Nie wiem skad ten bałagan informacyjny ale moge tylko przypuszczać że winien temu może być sam producent i przypuszczam ze lokomotywy typu F jak i inne były podawane jako wersja lokomotywy CC7100.
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Nareszcie udało mi się kupić właściwą lokomotywę do składu TEE SNCF, złożonego z wagonów INOX: CC 40100. Szukałem (i dalej szukam) modelu Trix, bo jestem umówiony ze znajomym modelarzem, zbierającym modele Märklina, na zamianę pudeł. A po co? Ano dlatego, że model Märklina ma numer 8 (CC 40108), czyli ten, który był w Polsce w 1973 roku na próbach, w dodatku bez imienia i herbu na boku (te imiona nadawano lokomotywom później). Trix ma inny numer, a że znajomy jest Francuzem to jest mu wszystko jedno. Wprawdzie mam już model z numerem 8, ale jest to bardzo stary Jouef, więc jakby nie całkiem to samo.

Ale póki co trafił mi się nowy model L.S. Models, maszyny o numerze 110 (CC 40110) "Nice". Model był (piszę celowo w czasie przeszłym) wykonany w wersji AC 3-szynowej. Sprzedający zapewniał mnie, że przeróbka jest bardzo łatwa. Nie bardzo mu wierzyłem, ale że cena była bardzo atrakcyjna, postanowiłem zaryzykować. Zachęcony m.in. poradami kolegów z forum, spróbowałem swoich sił. Zacząłem od prostego testu: postawiłem lokomotywę na stanowisku próbnym i zasiliłem przez trzecią szynę prądem stałym ze starego FZ1. Model ruszył i światła się zmieniały zależnie od kierunku! Otworzyłem więc model i okazało się, że wystarczyło usunąć łyżwę do zbierania prądu z trzeciej szyny i przelutować dwa kabelki. Koła na osi są izolowane, a jedyna różnica polega na tym, że przewody z obu stron wózków (z lewej i prawej szyny) były przylutowane do jednego bieguna płytki drukowanej, a przewód od łyżwy - do drugiego. W dodatku odkryłem we wnętrzu zamontowany dekoder, chyba ESU (muszę dopiero to sprawdzić programatorem ESU). I to tyle - dziecinnie proste. Ale żeby nie było za słodko: koła w wersji AC mają wyższe obrzeża i już na torze Roco geoLINE stukają o imitacje przytwierdzeń (na szynach 2,5 byłoby pewnie OK). Tak więc czeka mnie jeszcze wymiana zestawów kołowych (albo obtoczenie tych, jeżeli nie zdobędę nowych - czy ktoś takie rzeczy robi?).

A teraz kilka fotek:

IMG_0658a.jpg
IMG_0660a.jpg
IMG_0662a.jpg
IMG_0664a.jpg
IMG_0667a.jpg
IMG_0669a.jpg
IMG_0671a.jpg
IMG_0672a.jpg
IMG_0675a.jpg
IMG_0695a.jpg
IMG_0699a.jpg
IMG_0706a.jpg
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Ja obtaczam obrzeża kół z profilu Marklina. Robiłem to juz z kołami wagonów z Roco 3AC i tez mam parowóz BR23 DB ze starego Roco ex 3AC w którym tez obtaczałem obrzeża na niski profil nieznacznie wyższy od RP25.
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
A czy w razie potrzeby mogę liczyć na pomoc?

Model rzeczywiście piękny, ale sama lokomotywa, czy ja wiem? Nie jestem wielkim fanem francuskiej szkoły budowy lokomotyw z tamtych czasów, ale jest tak charakterystyczna, a poza tym tak słynna, że trzeba to mieć, jeśli ktoś się trochę interesuje taborem SNCF.
 

Jacek765

Znany użytkownik
GGM
SMK Katowice
Chyba dużo zależy od intensywności oświetlenia. W moim modelu tej samej firmy wygląda to całkiem znośnie, ale zderzaki to rzeczywiście warto by nieco poprawić. Nie wiem jak kolorystyka ale może to tylko przekłamanie aparatu fotograficznego ale mój model wydaje się minimalnie ciemniejszy.
 

Podobne wątki