• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Kolej wąskotorowa Val Gardena

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#1
Dolina Val Gardena we włoskich Dolomitach (Südtirol – Południowy Tyrol) to popularny cel zimowych wyjazdów na narty także dla wielu turystów z Polski. Jednak z pewnością nie wszyscy odwiedzający te piękne strony wiedzą, że funkcjonowała tam przez wiele lat kolejka wąskotorowa. Gdy kilka lat temu po raz pierwszy byłem z rodziną na nartach w Ortisei (niemiecka nazwa: St. Ulrich), wybraliśmy się na przechadzkę ścieżką spacerową, idącą przez miasteczko. Łagodny profil i łuki od razu wzbudziły moje wątpliwości. I rzeczywiście, w pewnym miejscu natknęliśmy się na kamień hektometrowy, a po przejściu następnych kilkuset metrów ze zdziwieniem ujrzeliśmy ustawiony na kawałku toru wąskotorowy parowóz. Nie było wątpliwości: szliśmy szlakiem zlikwidowanej kolei wąskotorowej.

Oczywiście wzbudziło to moje wielkie zainteresowanie. Postanowiłem spróbować zdobyć trochę więcej informacji na temat. W miejscowej księgarni znalazłem wydaną po niemiecku książkę „Die Grödner Bahn”. Moja znajomość niemieckiego niestety nie pozwoliła mi na przeczytanie w całości obszernej pozycji, ale co nieco udało mi się zrozumieć. Autorka książki, Elfriede Perathoner, skupiła się w swej pracy bardziej na zagadnieniach historycznych i społecznych, znacznie mniej miejsca poświęciła natomiast sprawom technicznym, do tego stopnia, że w książce nie znalazłem podstawowych informacji o linii, takich, jak jej długość, czy liczba zbudowanych tuneli i wiaduktów, nie mówiąc już o eksploatowanym taborze. Od tego czasu byłem w Ortisei jeszcze kilka razy i za każdym razem starałem się dowiedzieć czegoś o kolejce. W miejscowej bibliotece udostępniono mi kilka pozycji, w których znalazłem interesujące mnie informacje. Podstawowe wiadomości znalazłem też w Wikipedii (niektóre podane tam informacje są nieścisłe, np. podana w podpisie zdjęcia data ostatniego pociągu). Niestety, wszystkie znane mi źródła są dostępne jedynie po włosku i niemiecku.

Na początek garść informacji historycznych i etnicznych: Dolomity wraz z doliną Val Gardena, leżą w rejonie zwanym Tyrol Południowy. Stolicą prowincji jest miasto Bolzano (niem. Bozen). Obszar ten zamieszkuje ludność tyrolska (niemieckojęzyczna), włoska i ladyńska, posługująca się językiem ladyńskim. Języka tego używa ok 30 tys. ludzi, zamieszkujących, oprócz Południowego Tyrolu, także prowincje Trentino i Belluno (ladyńskiego nie należy mylić z językiem ladino, używanym dawniej przez Żydów w Hiszpanii). Do 1919 roku Tyrol Południowy należał do cesarstwa austriackiego, po I wojnie światowej przypadł Włochom.

Kolej doliny Val Gardena (po włosku La Ferrovia della Val Gardena, w języku ladyńskim La Ferata de Gherdëina, w języku niemieckim spotkałem się z nazwami: Die Grödner Bahn, Die Grödenbahn i Die Grödnertalbahn) powstała podczas I wojny światowej. Była to, jak już wspomniałem, kolej wąskotorowa o standardowej dla austriackich wąskotorówek szerokości toru 760 mm. Została ona w rekordowym czasie niecałych 5 miesięcy (!) zbudowana ogromnym wysiłkiem 500 cywilnych inżynierów i robotników, 3500 żołnierzy i 6000 rosyjskich jeńców wojennych. Budowę rozpoczęto 12 września 1915 roku, a już 6 lutego 1916 podjęto regularny ruch pociągów. Linia odchodziła od leżącej na magistrali Werona – Innsbruck (przez przełęcz Brenner) stacji Chiusa (Klausen) i prowadziła na wschód, w głąb doliny Gardena, przez 4 stacje pośrednie Laion (Lajen), San Pietro (Sankt Peter), Ortisei (Sankt Ulrich, Urtijëi), Santa Cristina (Sankt Christina, Santa Crestina), do końcowej stacji Plan. Na trasie było także 5 przystanków, z których ostatni przed końcem trasy znajdował się w miejscowości Selva (Wolkenstein, Sëlva), która jest jednym z trzech najbardziej dziś znanych kurortów doliny, obok Ortisei i Santa Cristina. Linia liczyła 31,4 km, na trasie było 9 tuneli o długości w sumie 1001 m (najdłuższy miał długość 214 m), 3 murowane wiadukty o łącznej długości 230 m (w pierwszym okresie eksploatacji były to prowizoryczne konstrukcje drewniane) i 37 mniejszych mostów i przepustów. Linia na swej długości pokonywała ponad 1000 m różnicy poziomów (Chiusa – 520 m n.p.m., Plan – 1592 m n.p.m.), największe pochylenie toru wynosiło 49‰.

Ciekawie wyprowadzono linię ze stacji stycznej z linią normalnotorową w Chiusa: tor szlakowy wychodził z południowej głowicy stacji wąskotorowej, robił pętlę zawracając o 180 stopni, biegł równolegle do torów normalnych jednocześnie wznosząc się i ponownie zawracał o 180 stopni, przechodząc wiaduktem nad północną głowicą stacji wąskotorowej. Ślady tego układu są widoczne do dziś, wraz z zachowanym w całości, nieużywanym już od dawna, kamiennym wiaduktem. Innym interesującym miejscem była stacja w Santa Cristina. Linia robiła tam dwie pętle (jedną w lewo, drugą w prawo), pomiędzy którymi znajdowała się stacja. Druga pętla, już za stacją (patrząc w kierunku wzrastającego kilometrażu) znajdowała się w tunelu o długości 203 m. Także i tu ślady nieistniejącej linii są dobrze widoczne.

Główną pracę przewozową wykonywało 7 lokomotyw zbudowanych w 1916 r. w zakładach Krauss & Co. w Linz. Były to parowozy czteroosiowe o masie 26 ton, bez osi tocznych, o mocy 150 KM i prędkości maksymalnej 40 km/h. Zostały one początkowo oznaczone symbolem K.u.K. HB IVK 4151 do 4157. Po przejęciu przez koleje włoskie FS maszyny otrzymały oznaczenia R 410.001 do 007. Parowóz o numerze 004 stoi obecnie jako pomnik w miejscu dawnej stacji w Ortisei, dokąd został w 2008 roku przeniesiony z poprzedniego miejsca przy ścieżce spacerowej, gdzie go widziałem po raz pierwszy. Oprócz wspomnianych 7 lokomotyw, na kolei Val Gardena pracowało jeszcze w różnych okresach kilka innych maszyn, również park wagonowy zmieniał się w ciągu lat eksploatacji. Na początku 1919 roku, w chwili przejęcia kolei przez FS, obok wspomnianych wyżej 7 lokomotyw typu HB, były jeszcze 4 inne parowozy (każdy innego typu), poza tym 6 wagonów osobowych, 4 bagażowe i 66 wagonów towarowych.

Linia, zbudowana przede wszystkim w celach strategicznych na potrzeby walczącej armii cesarstwa habsburskiego, przez większość czasu swego funkcjonowania służyła jednak raczej celom cywilnym. Niewątpliwie przyczyniła się ona do rozwoju całej doliny, a w szczególności do rozwoju turystyki. Jadący powoli wśród pięknych krajobrazów pociąg był niewątpliwie atrakcją, jednak prędkość nie podróży nie była imponująca: czas przejazdu 31-kilometrowej linii z Chiusa do Plan wynosił 2 godziny i 50 minut. Droga powrotna (w dół) była krótsza i zajmowała 2 godziny. Rosnąca konkurencja szybszego i wygodniejszego transportu drogowego spowodowała stopniową utratę znaczenia wąskotorówki. Przewozy malały, co nieuchronnie prowadziło do zamknięcia linii. 29 maja 1960 roku specjalnie udekorowany pociąg po raz ostatni przejechał trasę z Chiusa do Plan.

Literatura:
[1] „Vergessene Vergangenheit – Schmalspurbahnen der k.u.k. Armee zur Dolomitenfront 1915-1918”, Verlag Dr. Rudolf Erhard, Rum, 1982
[2] Pierro Muscolino „Die Dolomiten Schmalspurbahnen“, Calosci-Cortona 1988
[3] Elfriede Perathoner „La ferata de Gherdëina – Die Grödner Bahn” Verlagsanstalt Bozen, 1992
[4] Wikipedia


Szkic Stacji stycznej w Chiusa i podwójna pętla w Santa Cristina – źródło [2]

A tak wygląda wiadukt w Chiusa dzisiaj. W tym miejscu były kiedyś tory i budynki stacji wąskotorowej


Santa Cristina
Widoczny wyraźnie jest ślad pierwszej (z rosnącym kilometrażem linii) pętli, jaką zataczał kiedyś tor wąskotorówki. W budynku widocznym w środku pierwszego zdjęcia znajduje się obecnie restauracja.

Parking w miejscu dawnej stacji

W restauracji na ścianie wiszą dwa zdjęcia kolejki, które spróbowałem sfotografować. Na jednym widać to samo miejsce w czasach świetności linii. Na drugim zdjęciu jest stacja w Santa Cristina, znajdująca się powyżej pętli.


Ortisei
Trasa dawnej linii wąskotorowej

Most i wlot do tunelu, dzisiaj wykorzystywanego jako garaż

Parowóz R 410.004 ustawiony w miejscu, gdzie kiedyś była stacja kolejki w Ortisei


Tablica ustawiona koło parowozu
 

Załączniki

OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#4
Witam,

Mattia, dziękuję za ofertę pomocy. Pozycje, którymi dysponuję (w oryginale lub kopie, wymienione w moim poście wyżej), są po niemiecku, więc jakoś sobie radzę. Książek włoskich nie mam, natomiast być może bedę chciał się zwrócić do wydawców o zgodę na wykorzystanie fotografii w publikacji w Polsce (myślę o jakimś artykule) - jeżeli się zdecyduję, to może napisanie takiej prośby po włosku byłoby bardziej uprzejme? Mam natomiast tekst o tej kolei w języku ladyńskim, ale wątpię, czy ktokolwiek z moich bliższych czy dalszych znajomych zna ten język. Nie ma wiele wspólnego z włoskim.

Gbbsoft, a widzialeś ślady po kolejce?
 
#6
Witam serdecznie.

Chętnie zapoznam się z tekstem dotyczącym tej kolejki w języku ladin. Znam nieco język retoromański z kantonu Gryzonia (a właściwie w tym języku Grischun), a konkretnie najbardziej tam rozpowszechnioną wersję "vallader", kilkanaście lat temu miałem nawet zaszczyt prowadzić korespondencję z autorem słownika francusko - retoromańskiego. Gdyby Szanowny Kolega zechciał mi ten tekst udostępnić, byłbym wdzięczny. Proszę o kontakt po zazo5@wp.pl.

Pozdrawiam
 

mattia

Znany użytkownik
#7
Andrzej dzieki za odpowiedz .Jestem otwarty na wszelka pomoc .Mam w posiadaniu okolo 400 numerow wydawnictw dot koleji i modelarstwa kolejowego. Moze cos sie znajdzie co by Cie moglo zainteresowac. :D
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#8
Rozumiem, że te 400 egzemplarzy to pisma włoskie? A jest tam coś o kolejach wąskotorowych w Dolomitach? Było tam tego więcej, chociażby elektryczna kolej (950 mm) do Cortina d'Ampezzo, gdzie do dziś zachował się budynek stacyjny i kamienny wiadukt. No, ale na razie najbardziej interesuje mnie kolej Val Gardena. Jeżeli masz coś na ten temat, to oczywiście jestem chętny i z góry dziekuję.

Pozdrawiam
 

mattia

Znany użytkownik
#9
Tak sa to wszystko pisma wloskie,o kolejach w Dolomitach tez jest i to nawet dosyc sporo. :D .Co by moglo Cie zainteresowac :?: Napisz tu lub na PW,pozdrawiam Mattia
 
OP
OP
A

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
#10
No cóż, nie zamierzam specjalizować się w historii kolei włoskich, chociaż wszystko, co związane z szynami jest mi bliskie. Kolejką Val Gardena zainteresowałem się z racji kilkukrotnych pobytów w tamtych stronach. Okazało się, że to ciekawa historia, już choćby sama jej budowa była dość niezwykła. Tak więc, wszelkie informacje na temat tej kolei będą mile widziane. Nie potrafię sformułować konkretnych pytań, więc zdaję się na Ciebie i z góry dziękuję.
 

Podobne wątki