• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Katastrofy i wypadki

Ja JaniePawlę...:eek::eek::eek:...:devil::devil::devil: Co autor brał i gdzie to kupił:mad::mad::mad:
Zaraz będzie trzeba komisję na miarę ...( sami dośpiewajcie sobie czego...:gwizd:) powołać bo elektrowóz z opuszczonymi patykami włączył silniki i odjechał...(n)(n)(n)

A poważniej pisząc, ekipa PLK'i dała ciała bo po wstawieniu na szyny nie zabezpieczyła pewnie pojazdu i sam się zaczął staczać w dół ( spowodowany profilem linii kolejowej).
A poza tym odcięcie napięcia w sieci jedynie zabezpieczy osoby w otoczeniu przed przypadkowym porażeniem po oberwaniu się sieci gdy lokomotywa skosi jakiś słup trakcyjny i tyle w temacie...

Pozdrawiam z MMz:)
 

Mateusz

Aktywny użytkownik
Przemku masz rację. No tak debilnych komentarzy to dawno nie czytałem. Swoją drogą jako dziecko zawsze uważałem że, redaktorzy to osoby wybitnie wykształcone, znające się na rzeczy. Z czasem stwierdziłem że większość to kupa idiotów nie mająca pojęcia o niczym, a szukająca byle sensacji. Pracę w redakcjach dostali chyba przez urząd pracy.
 

map69

Znany użytkownik
Na Miłość Boską, czy ci kierowcy przechodzą jakieś szkolenia? Wiadomo, po amatorze można się spodziewać wszystkiego ale kierowca karetki to powinien być profesjonalista!!! Dopiero co w Modlinie kierowca autobusu zostawił pojazd z pasażerami na przejeździe i poszedł machać na Pendolino, żeby się zatrzymało!!! W takich przypadkach nie wyłamanie rogatek powinno być surowo karane.
 
Eee Panowie nie ma się co dziwić. Mój sąsiad który jest półgłówkiem i całe życie jeździł w marketach nie dla idiotów , patrze a teraz po blokiem stoi karetka na "kopercie" PGK - kto jest jej kierowcą ?? mój sąsiad ! Tak więc moi drodzy parafianie nie ma się co dziwić!!! P.S. 22.11.2017 na skrzyżowaniu Pani lat 26 nie zauważyła mojego auta stojącego na czerwonym na skrzyżowaniu i z całym impetem wjechła mi w bagażnik - auto do kasacji... Już nic w tym i innym chorym kraju mnie nie ździwi.
 

Tomek K

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
A wystarczyło podnieść rogatki "wyjazdowe" (te po lewej) i wyjechać. Rogatki "najazdowe" (prawe) są ryglowane w dolnym położeniu, natomiast "wyjazdowe" (lewe) nie są ryglowane i dają się podnieść właśnie na taką sytuację.
 

cyruss

Aktywny użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Tomek to wie, ja to wiem od chłopaków z automatyki.... ale czy kierowcom, przynajmniej tym od pojazdów uprzywilejowanych, ktoś o tym mówi ?
Czasy drąga rogatki z rury stalowej fi 100 to były z pięćdziesiąt lat temu. Te obecne to deseczka lub kształtownik alu. Jeśli kierowca nie chce uszkodzić auta to można je wyłamać gołymi rękami...
 
Tak na chwilę wrócę do tej siódemki "uciekinierki". Jak ja to widzę, częściowo zgaduję: elektrowóz przyłożył w koparkę, wykoleił się. Maszynista do czasu, kiedy to nie przybyły służby ratownictwa drogowego, komisja od wypadków kolejowych itp, itd zrzucił baterie (przy czym zaznaczam, iż ta część jest opcjonalna) , by ich nie wyładować (bo raz, że baterie już nie są pierwszej młodości, a możliwe, że będzie trzeba jeszcze toto uruchomić pod siecią, zwłaszcza biorąc pod uwagę, póki to się komisja zbierze, przyjadą, ect. ).
W tym czasie powietrze z całego układu sobie ucieka...nie ma go ani w zbiorniku głównym, cylindrach hamulcowych, czy też zbiornikach pomocniczych. Jako, że wykolejona, nikt nie pomyślał o tym, by zakręcić pojazd na hamulec ręczny (bo niby gdzie ucieknie?...). Przyjeżdżają służby ratunkowe z PLK-i, podnoszą pojazd, wstawiają na tory. Po zdjęciu wszystkiego...chwila nieuwagi, lokomotywka sobie poleciała. Pusta jak bęben, więc o radiostopie można zapomnieć.
Nie pierwszy i nie ostatni to tego typu wypadek, całe szczęście bez ofiar.
Winni? Ekipa podnosząca pojazd, brak zabezpieczenia miejscowego pojazdu za pomocą płóz hamulcowych. Oprócz tego maszynista, za to samo, tyle, że w tym wypadku chodzi o zakręcenie tego nieszczęsnego hamulca ręcznego.
 
Tak to jest, jak maszynista raz, nie patrzy w rozkład jazdy, a dwa jak dyżurny daje od razu na przelot.
Kiedyś były, zwłaszcza po zmianach rozkładu, przypadki, że dyżurny podawał wyjazd, skład już za peronami i za semaforem, a przez radio słychać tylko czerwonogłowego: "o k***, mieliśmy robić skomunikowanie" . :LOL:
Ktoś może kojarzy, czy przed zmianą rozkładu ten pociąg zatrzymywał się w Żyrardowie?