• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

FREMO spotkanie w St. Valentin 2007

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#1
W przyszłym tygodniu 12-15.7. w Sankt Valentin w Austrii odbędzie się regionalne spotkanie FREMO.
Udział biorą AT, CZ, DE. H0 i H0e.
Makieta: http://home.pages.at/gottlieb/Fremo/St_Valentin.pdf
Lista modułów: http://home.pages.at/gottlieb/Fremo/modulliste.htm

Po niemiecku: http://home.pages.at/gottlieb/Fremo/fremo-valentin.htm
Po czesku: http://www.zababov.cz/index.php?id=826

Makieta nie będzie jakaś tam rekordowo wielka, ale z ciekawostek to to, że będzie działające "przejście" towarowe pomiędzy H0 i H0e -będzie dokonywał się przeładunek wagonów H0 na wagoniki czy tam osie w H0e.
Oczywiście wszelkie tam mecyje, obowiązkowo rozkład jazdy, przewóz towarów... itd... ;)

Foto i "sprawozdanie" jak wrócę :D
 
OP
OP
WM-MODEL

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#3
Dziś koledzy ustawiają makietę, JA jadę jutro rano, coby przyjechać swoim zwyczajem na gotowe :D ;) :LOL: :razz: :cool:

W poniedziałek wracam.
 
OP
OP
WM-MODEL

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#4
Nooo... plan łikendu wykonany w 99% :D
Nieco takich tam luźnych uwag, na gorąco... w przenośni i w realu...
Impreza -jak każde FREMO -spotkanie było super. Tu wiadomo, że makiety nie służą do oglądania i pokazywania, jak się wielu osobom wydaje, a są wyłącznie po to, żeby się bawić. Raczej nie tak do końca się bawić, choć to oczywiście jest tylko zabawa, ale po to, żeby uprawiać modelowanie ruchu kolei, takie "wyższe wtajemniczenie" w szeroko pojetym modelarstwie kolejowym. Samo też jeżdżenie w te i z powrotem to jeszcze daleeeeko... daleeeeeko... do tego, co jest w tym wszystkim istotnym.

A dziś się relaksuję, pół dnia w Wiedniu, półtora w St. Valentin, a w Strasshof to myślałem, że spędzę całą niedzielę, ale gdzie tam... Otwarta przestrzeń, całe to żelastwo ;) kamienie i trawa, zero chmurek i tylko słońce na niebie, po 2,5 godzinach zaglądania w każdy kąt, oczywiście w kąpielówkach, bo w ubraniu się nie dało w ogóle wytrzymać, szczerze pisząc, zwiałem... :D Może kiedyś, jak będzie chłodniej, się wybiorę. jeszcze wykończyły mi się baterie w aparacie, ale uzupełniłem "zbiór" kupionym CD ze zdjęciami, też zresztą amatorskimi. Ten skansen, jak każdy gdzie indziej, żyje ze sponsorów i własnej działaności gospodarczej, trudno się dziwić.

Pomimo że spotkanie w Saint Valentin nie było jakieś tam... wielkie, było co robić, nawet oglądać. Największe wrażenie sprawiała wąskotorowe H0e, z 50 mb może, nie jestem jakimś fanem wąskotorówek, ale wrażenie było, że tak napiszę, urzekające, takie klimatyczne.

Na razie kilka zdjęć, więcej później, jak opracuję swoje i pozbieram od kolegów, postaram się też zdobyć filmy.
Samo spotkanie, jak to FREMO, to cała filozofia, oczywiście rozkład jazdy, przewozy towarów, manewrowanie, telefony +meldunki... praaawie jak prawdziwa kolej ;) Kiedyś opisałem na b. FM z grubsza zasady spotkania FREMO z sierpnia 2006 r. w Milevsku w CZ, teraz wypadało by opisać podobnie, a prawdę pisząc, nie chce mi się... powtarzać ani pisać książki. Luźne przemyślenia są w kilku tematach na http://norma.martel.pl -zapraszam do poczytania.
Niektórych odstrasza cała papierologia by FREMO, ale zapewniam, że to tylko takie pierwsze wrażenie dla "laików", po bliższym zapoznaniu i wejściu w temat, nie okazuje się to tak straszne. Zwłaszcza to, że wiekszość kwitów przygotowuje się w domu, na spotkaniu nie ma nic rozpraszać uwagi. Są to w sumie tak proste rzeczy, że nawet dziesięciolatek, synek kolegi z CZ, samodzielnie prowadził ruch na stacji, porozumiewał się bez problemów po niemiecku z sąsiednią stacją.
W całym FREMO panują jednakowe zasady, wykonania makiet, przygotowania elektryki, nie było żadnych problemów w połączeniu i później w ruchu na makiecie. Nie mają FREMOludki problemów z zamontowaniem przewodów 1,5 mm2, łączeniem, przecież nie ma prostszego połączenia niż DWA przewody z ganiazdkiem i wtyczką bananową.
Pojazdy jeździły płynnie, bez przerw, każdy dbał o czyste tory, zdecydowana większość modułów była wykończona. Na braki w wykończeniu, było też kilka modułów takich... no... tymczasowych, nie zwracało się uwagi. Po prostu nie było czasu :D i nie to było sensem spotkania.
W przerwach robiono jazdy tzw. wolne, każdy puszczał to co chciał.
Sama organizacja imprezy była zapięta na ostatni guzik, praktycznie zero zgrzytów, żarcie jak na Austrię nawet zjadliwe, z małymi wyjątkami...
Dla ciekawych, koszt mojego wyjazdu wcale nie był taki straszny:
-bilet Bohumin -St. Valentin i z powrotem, cca 480 km w jedną stronę, to 72,40 ojro (cca. 275 zł), tylko na wyznaczoną trasę ale bez względu na pociąg, jechałem rychlikem, IC, EC, kolejką podmiejską w Wiedniu, byle tylko trzymać się trasy. osobowe pociągi olewałem... bez klimy, nie w taki upał :-D
Porównałem cenę biletu z Zebrzydowic, wyszło 364 zł tam i z powrotem, zawsze prawie stówa została w kieszeni... poza tym lepsze połączenia mam z Bohumina.
-spanie w śpiworze na materacu w sali "imprezowej" 2 ojro/noc, wynikło z potrzeby ekstra zapłacenia dla sprzątających po imprezie,
-koszt całodziennego "zorganizowanego" wyżywienia to 19,50 ojro, każdy brał z kotła, talerza czy koszyka ile chciał,
-dla członków FREMO i ich gości impreza była bezpłatna, a tak własciwie to innych nie było :-D Standardowy koszt takiej imprezy za granicą to kilka ojro za dzień, np. w CZ to jakieś maks. 200 KCZ.
Pewnie gdybym wiózł swoje moduły, wyszło by to nieco drożej, choć nie tak na pewno, wziąłbym worek żarcia z PL ;) i by się wyrównało. I tacy też byli, nawet z DE.
Z powrotem jechałem EC pt. "Polonia", przej... Niby klima, ustawione 20 st. C, ale chyba czujnik temperatury szwankował, bo w przedziale było ze 30... a okna nieotwierane... Nie dziwota też, że całe PKP jest takie drogie, w Wiedniu porozwieszane były broszurki reklamujące Polskę, ale... po polsku... ciekawe, dla kogo to... taki kolejny zonk spółki Intecity... Czesi też traktowali ten pociąg odpowiednio, komunikaty nadawane były wyłącznie po czesku... No i wk* mnie to, że "Polonia" nie zatrzymywała się w Bohuminie, jak mi obsługa powiedziała: "...bo to EC!" Ciekawe, że czeski EC z Pragi do Krakowa akurat staje w Bohuminie...
Pociechą było, że był wagon dla palących, ale austriacki.

A tak w ogóle, było... super.
 

Załączniki

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#6
1. Fajna wieża ciśnień.
2. widzę że fremoludki podchwyciły mój pomysł z malowaniem boków na zielono ;-)
3. WM, zarzuć koniecznie notkę o spotkaniu+fotki do Siata Kolei. Ja niestety miałem remont i nie mogłem pojechać.
 
OP
OP
WM-MODEL

WM-MODEL

Znany użytkownik
FREMO Polska
#7
Ad.1. Taka inna, no nie ;)

Ad.2. Stacja Lanken to w zasadzie 2/3 H0e. DW, jakie akurat ONI mają kolorki w normie.

Ad.3. Nie rozumiem, czemu piszesz "koniecznie" ??? Nie mam czasu pisać artykuły do tego... szutrowca ;)
 

Załączniki

#12
Tak, klucze sa poto samo co w orginale....,ale sie tam bawia fajnie :grin: ,trza by sie kiedys tam przejechac i zobaczyc na zywo ,bo ze zdjec i filmu całkiem fajnie to wyglada :!:
 

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#13
Bartosz HO napisał(a):
,trza by sie kiedys tam przejechac i zobaczyc na zywo ,bo ze zdjec i filmu całkiem fajnie to wyglada :!:
Właśnie, może bysmy ruszyli d.. i sie wybrali na jakieś spotkanie, dogadawszy się z organizatorami wcześniej?
Następujące lokalizacje są łatwo i tanio osiągalne (bilet SWT za 33 Euro na który 5 osób może jechać):
http://www.fremo.org/termine/2008/brunsrode.htm
http://www.lau-net.de/m.koenig/rohr2008/index.html
http://www.fremo.org/termine/2008/oeynhausen.htm
 

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#15

Podobne wątki