• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Ford Mustang GT 2005 Revell

Phantomiusz

Aktywny użytkownik
#1
Od jakiegoś czasu chciałem wrócić do modelarstwa redukcyjnego. Korciły mnie polskie pojazdy bojowe (mam kilka do złożenia), śmigłowce lub też amerykańskie lotnictwo pokładowe. Jakimś dziwnym trafem (pewnie z powodu dużej ilości przewalających się u mnie modeli samochodów) wybrałem skalę samochodową 1:24 czy tak jak w tym przypadku zbliżoną 1:25. Jakoś wypadło, że pierwszym modelem jaki podejmę się złożyć będzie Ford Mustang GT 2005. Poza nim mam jeszcze do złożenia Mustanga Shelby GT 500 też Revella oraz Mercedesa Actrosa Italeri, ale to już inna bajka.

W ogóle to z tymi mustangami śmiesznie wyszło, bo omal nie stałem się posiadaczem trzech. Bardzo lubię pojazdy Forda z Fordem Trasnsitem Mk V na czele. Postanowiłem zamówić u znajomego który prowadzi sklep modelarski Forda Mustanga z oferty Revella. Wskazałem mu w katalogu, że to ma być jeden z trzech, a on jakoś opacznie zrozumiał i przywiózł mi dwa twierdząc, że trzeciego nie było. No cóż, dwa Mustangi do sklejenia.

Do rzeczy, model jest, a skala i modelarstwo samochodowe jest mi obce. Zresztą ostatnio niezbyt modelarstwem się zajmowałem, ograniczając się do kolekcjonowania taboru kolejowego. Czas to zmienić. Mam nadzieję, że powytykacie mi błędy jakie robię. Nie oszczędzajcie:D. Wyciągamy model z kartonu i mamy coś takiego. Szybki do zdjęcia się zawieruszyły, jednak są.

DSC_0348.JPG
DSC_0346.JPG




Na początek z pokazanych wyprasek postaram się uformować taki oto silniczek:
DSC_0354.JPG DSC_0355.JPG DSC_0359.JPG
Ford-Mustang_GT-2005-800-75.jpg


To do dzieła:gwizd:
 

piter_wxc

Znany użytkownik
#4
Powłoka lakiernicza to dla mnie również temat niezgłębiony, ale może ktoś kiedyś opisze "krok po kroku", bo jak czytam o jakimś polerowaniu, szlifowaniu to mi ręce opadają...

A wracając do prezentowanego wyżej zestawu - jest wyzwanie - czekamy na kolejne etapy.
 

S.A.W Model

Aktywny użytkownik
#5
Ten Mustang leży także u mnie, ale w skali 1/12 z Revella.

Piotrek pewnych rzeczy nie przeskoczysz :)
Kiedyś popełniłem artykuł w temacie malowania sprejami TS Tamiya - chyba najlepsza alternatywa do aerografu:
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=20792

Te modele były wszystkie malowane tą metodą:
http://forum.modelarstwo.info/threads/kilka-moich-24rek.11292/

Podstawą ładnego lakieru jest DOBRY PODKŁAD, na plastiku farba nie siądzie tak jak trzeba, pojawią się jaśniejsze krawędzie itp.

ODRADZAM WSZELAKIE SPRAJE DUPLI COLOR I INNE BADZIEWNE LAKIERY proponowane na niektórych forach modelarskich, naprawdę przez 25 lat budowania modeli cywilnych przerobiłem wszystko ;)

Najtrudniej jest z kolorami ciemnymi, na koniec zawsze werniks połysk trzeba dać i wypolerować - tutaj dobrze sprawują się tak zwane lakiery 2k czyli z utwardzaczem - powłoka jest twarda i świetnie się poleruje.
Do tego mustanga proponuję bazę z Zero Paints, mają oryginalne fabryczne kolory, potem werniks i będzie idealnie.
 
OP
OP
P

Phantomiusz

Aktywny użytkownik
#6
Na razie zakupiłem metalizery Gunze, aby pomalować silnik :D

Czyżby pomalowanie modelu było trudniejsze od lakierowania prawdziwego?? Z tym to nawet moja luba sobie poradziła :D
 

Brodagaz

Znany użytkownik
#7
Czyżby pomalowanie modelu było trudniejsze od lakierowania prawdziwego?? Z tym to nawet moja luba sobie poradziła :D[/quote]

Dużo trudniejsze by uzyskać ładną powłokę bez skórki cytrynowej za to z głębią koloru.