• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

EU46 PKP-Cargo (BR193 Vectron) Roco vs Piko

ALA

Aktywny użytkownik
#1
Dzięki uprzejmości Pana Zbyszka z poznańskiego sklepu Lokomotyw, wykonałem kilka fotek porównawczych modeli Vectrona firm Roco i Piko.
Kilka luźnych uwag:
1. Kolor pudła w modelu Roco jest odrobinę ciemniejszy niż Piko. Nie jestem w stanie zawyrokować, czy ten odcień jest zgodny z oryginałem, czy nadal trochę za jasny.
2. Oczywiście, pod względem detali, to optycznie Roco robi lepsze wrażenie. Choćby te kamerki koło drzwi, w Roco - wypukłe, a w Piko - namalowane.
3. Jest zauważalna różnica w wyposażeniu dachu. Nie posiadam zdjęcia naszego Vectrona z góry, ale na podstawie tych fotek, które mam, to wygląda na to, że zgodny z naszymi lokomotywami (lub przynajmniej bliższy) jest wygląd modelu ... Piko!
4. No i te nieszczęsne napisy! Tutaj nabroili obaj producenci. Na modelu Piko nadruki są jakieś takie mleczne, biel jest mało wyrazista. Za to na modelu Roco biel jest piękna, tyle że: WYPUKŁA!!! Już od jakiegoś czasu na modelach tej firmy widać zamiast klasycznego tampodruku, jakieś jakby nalepki? Nie wiem, co to za technika jest (sitodruk-?), ale kompletnie nie nadaje się do zastosowania na modelach, bo optycznie wygląda to zupełnie nierealistycznie! Dobrze to wygląda jedynie z odległości co najmniej metra i to pod warunkiem, że światło nie pada tak, że robią się cienie od ... napisów!
Nie rozstrzygam, który model i pod jakim względem jest lepszy, myślę, że każdy sam oceni, jakie rozwiązania woli i co mu mniej przeszkadza.
 

Załączniki

#4
...a napisami? Ponoć na Roco są jakieś naklejki. Prawda to? Co z tego , że Piko ma "mleczne" skoro w Roco odstają od budy (tzn mają wyraźnie widoczną i wyczuwalną krawędź)? To gorzej moim zdaniem niż mleko z Piko. ALA napisał że to na Roco wygląda dobrze ale z metra.... dlatego jak bym miał kupować, to kupiłbym Piko.
 
Ostatnio edytowane:

ffox

Administrator
Zespół forum
#5
No niestety oznaczenia na modelu Roco są wypukłe, ale akurat mi to w niczym nie przeszkadza. Nie wiem czy to naklejki są, nie sprawdzałem :)
Natomiast bardzo blade oznaczenia na modelu Piko są dla mnie trochę irytujące.
Przed zakupem lepiej ocenić samemu na żywo.
 
#6
Już od jakiegoś czasu na modelach tej firmy widać zamiast klasycznego tampodruku, jakieś jakby nalepki? Nie wiem, co to za technika jest (sitodruk-?), ale kompletnie nie nadaje się do zastosowania na modelach, bo optycznie wygląda to zupełnie nierealistycznie!
Drukarka cyfrowa UV. Większość producentów w to idzie jako alternatywę lub bardziej uzupełnienie do możliwości tampodruku, ale genralnie stosują to tylko przy skomplikowanych wielokolorowych grafikach.
 

piterson

Znany użytkownik
Donator forum
BGM
#8
to co się jeszcze rzuca w oczy to przednia górna lampa - w Roco jak w oryginale - nachodzi na szybę - w Piko jeszcze czerwony pasek
 

EC45

Znany użytkownik
#9
Zawsze można czekać na LS Models. A nuż zaskoczą swoją wersją "polskiego" Vectrona. Przed zakupem trzeba rzeczywiście iść do sklepu i stwierdzić czy ten napis na pudle wprowadza zbyt duży zamęt we wszechświecie czy jednak jest znośny. Nie wiem czy jest sens jeszcze dłużej się nad tym rozwodzić.
 

ed250

Aktywny użytkownik
#10
Zawsze można czekać na LS Models. A nuż zaskoczą swoją wersją "polskiego" Vectrona.
Przyznam szczerze, że też po cichu na nich liczyłem, ale było to jeszcze przed tym jak Roco zapowiedziało projekt Vectrona. Teraz już na LS nie liczę, patrząc choćby na to jaki mają poślizg w tych zapowiedziach. Gdy dwóch graczy wypuściło już naszego szaraka, to oni się w to nie wpakują, nasz rynek nie ma takiej chłonności, a cena LS zapewne z 1 z przodu za analoga będzie zaporowa dla wielu.
Na pierwszy rzut oka oba modele są ... niemal identyczne.
Domyślam się, że tyczy to się całej reszty za wyjątkiem pantografów;)
Drukarka cyfrowa UV. Większość producentów w to idzie jako alternatywę lub bardziej uzupełnienie do możliwości tampodruku, ale genralnie stosują to tylko przy skomplikowanych wielokolorowych grafikach.
Całkiem możliwe, że to właśnie to, nie mam styczności z tą techniką, to mogło mnie zmylić.
Pierwsze wrażenie to naklejka, jednak po kilku wpisach, że może to być coś innego i dłuższym macaniu paluchem trochę ta struktura wydawała się jakaś dziwna jak na naklejkę. Pocierałem go jak lampę Alladyna i nie ma opcji, by przypadkowo naderwać paznokciem, trzeba by się do tego specjalnie przyłożyć.
Jednak Roco w nowszych wypustach stosuje również jakieś naklejki, rozmawiałem o tym z Darkiem, który miał problemy z ich usunięciem podczas konwersji.
 
Ostatnio edytowane:

michu88

Aktywny użytkownik
#13
Dziś stałem się posiadaczem produktu Roco, który dołączył po około roku do Pikowskiej wersji EU46. Oba mi się podobają, odcienie szarości na pudle mają praktycznie identyczne, Roco jak zawsze postawiło ns wysoką jakość pantografów i mnóstwo detali, które niestety trzeba samemu zamontować. Uważam, że wycieraczki do samodzielnego montażu to danie kupującemu niepotrzebnej dodatkowej roboty. Co na pewno nie podoba mi się w Roco to fakt, że wciąż, mimo zmiany dekodera na 22 pin, nie uwzględniono polskich realiów i nie ma możliwości załączenia typowych dla Polski świateł manewrowych, o sygnale jazdy po torze niewłaściwym nie wspominając. Fabryczny dekoder wyposażony został także w dość dziwny odgłos gwiazdka konduktora (mi się kojarzy z jakimś odgłosem ptaka, żonie z czajnikiem gotującym wodę). Ponadto mamy 3 opcje w których męski głos 3-krotnie powtarza przy F18 "zakłócenie", przy F19 "sterowanie pociągiem", z kolei przy F20 nagłe hamowanie przebieg funkcji"-ku mojemu niezadowoleniu wszystko to mówi po niemiecku. Mogli się choć trochę postarać i wgrać jakieś rozmowy na radiu, ale w języku polskim. Z kolei odgłosy jazdy syren wydają się ok, model jeździ czysto i gładko.W Piko dekodera nie mam, także nie wypowiem się o funkcjach na dekoderze, ale w analogu jeździ również bardzo dobrze, bez zastrzeżeń
 
OP
OP
ALA

ALA

Aktywny użytkownik
#15
Jakiś czas temu kupiłem model Vectrona firmy Roco. Uznałem, że pomimo tych nieszczęsnych, wypukłych napisów, prezentuje się lepiej od konkurenta. Ponieważ do modelu dołączono sporo elementów przeznaczonych do samodzielnego montażu, a instrukcja słabo wyjaśnia gdzie niektóre z nich zamontować, konieczne okazało się sięgnięcie po dokumentację zdjęciową oryginału. Porównując fotki podwozia oryginału z modelem, moją uwagę zwróciła wolna przestrzeń po wewnętrznej stronie wózka.

ALA_2018_06a.jpg


W oryginale tej przestrzeni nie ma.

ALA_2018_06b.jpg


Po dokładniejszym przyjrzeniu się, zauważyłem brak piasecznicy, która powinna się w tym miejscu znaleźć.

ALA_2018_06c.jpg


Okazało się, że w modelu brakuje wszystkich czterech piasecznic, znajdujących się po wewnętrznej stronie wózków! Korki wsypów na pudle są zaznaczone, a zbiorników pod nimi nie ma! Dziwne, bo są te zewnętrzne, których w oryginale prawie nie widać, a wewnętrznych, w oryginale wyraźnie widocznych, brak! Pierwsza myśl: może przeszkadzały w obrocie wózków i dlatego je pominięto? Jednak po zdjęciu obudowy, okazało się, że w ramie podwozia przewidziano gniazda mocujące na wszystkie osiem piasecznic!

ALA_2018_06d.jpg


Czyżby trafił mi się wybrakowany egzemplarz? Już myślałem o reklamacji, ale coś mnie tknęło i poszukałem w necie zdjęć modeli Vectronów tego producenta. Okazało się, że wszystkie mają takie same braki! Ale dlaczego? Odpowiedź na to pytanie okazała się zdumiewająca. Jak już wspomniałem, te zewnętrzne zbiorniki są mało widoczne, więc uznałem, że lepiej mieć wewnętrzne i postanowiłem przełożyć wszystkie. I tu spotkało mnie zdziwienie. Okazało się, że nie daje się ich włożyć (z wyjątkiem jednej) w miejsce tych wewnętrznych! Dlaczego? Otóż otwory w ramie, w które należy wcisnąć trzpień mocujący piasecznicę, okazały się być za małe! Najprawdopodobniej forma ramy podwozia została spartaczona, a producent zamiast to poprawić, olał sprawę i nie montuje tych czterech wewnętrznych piasecznic!
Po zastanowieniu uznałem, że jednak chcę mieć kompletny model i postanowiłem brakujące piasecznice zamówić jako części serwisowe. Znajdują się one w zestawie o numerze katalogowym 141144.
Części zamówione poprzez poznański sklep Lokomotyw, kosztowały mnie 12 zł i wystarczyło jedynie delikatnie splanować narożniki trzpienia mocującego, aby już pasował on w te, zbyt małe, otwory.

ALA_2018_06e.jpg


ALA_2018_06f.jpg


Dzięki temu uzupełnieniu, model jest kompletny i zgodny z oryginałem.

ALA_2018_06g.jpg


ALA_2018_06h.jpg


Cała ta sytuacja pokazuje nie tylko podejście do klienta przez obecnego właściciela marki Roco, ale też coś, co już nawet czasem sami Niemcy przyznają, że legendarna niemiecka solidność, jest już tylko legendarna ...
 

Ropu

Aktywny użytkownik
#16
Cała ta sytuacja pokazuje nie tylko podejście do klienta przez obecnego właściciela marki Roco, ale też coś, co już nawet czasem sami Niemcy przyznają, że legendarna niemiecka solidność, jest już tylko legendarna ...
Nie tak całkiem, bo kupując u Lippe dostawało się liścik, że w lokomotywie brakuje piasecznic, problem jest znany w Roco i doślą jak najszybciej. I dosłali.
Musiał być błąd w schemacie składania tych lokomotyw.
 

CoCu

Znany użytkownik
#17
Ów brak moje oko dostrzegło zaraz po zakupie, gdy postawiłem model Roco obok już wcześniej nabytego modelu Piko. W pierwszej chwili zdziwiło mnie to mocno i także pomyślałem że kupiłem egzemplarz modelu z brakami. Ale spojrzałem na fotkę fabryczną modelu (jaką poniżej zamieszczam) i doszedłem do wniosku że ten brak za zamierzony efekt. Chociaż dla mnie, detalisty, to bardzo duży brak. Na forum już nic nie pisałem, bo w ogóle mało co się już udzielam.
Teraz jednak piszę, gdyż dziękuję ALA za wniknięcie w temat. Dzięki Tobie wiem że brak można prosto uzupełnić, oraz jakim dokładnie elementem. Ja jakoś w tym przypadku nie pomyślałem o możliwym uzupełnieniu braku.
Ciekawe jednak w tej sprawie jest, że jak pisze Ropu za granicą klient otrzymywał zarówno informację o braku elementu, jak i same elementy. Ja kupiłem w kraju i nie otrzymałem niczego z tego.
01.jpg
 
Ostatnio edytowane:

fmoon

Nowy użytkownik
#18
Jeszcze są dwa inne błędy w tym modelu - za krótka rynna nad drzwiami, dach z innym układem przewodów i izolatorów niż ten co jeździ w Polsce.
 

EC45

Znany użytkownik
#19
Jak tak patrze na ten dach w obu modelach to wydaje mi się, że mówienie o innym układzie przewodów i izolatorów jest lekkim nadużyciem. Wg mnie ten układ jest bardzo podobny z tym że w modelu Roco jest ich troszkę więcej. Trudno to zweryfikować z oryginałem niestety. Może ktoś wykonał dobre zdjęcie dachu oryginalnej lokomotywy ?

Poza tym model Piko ma troszkę nieprawidłowo wykonany górny reflektor (wyraźnie oddzielony od okna, oryginał tak nie ma). W Roco jest prawidłowy.

No i te gigantyczne pantografy u Piko. Przy różnicy 150zł w cenie chyba wolę dać więcej i wybrać Roco.
 

fmoon

Nowy użytkownik
#20
Jak tak patrze na ten dach w obu modelach to wydaje mi się, że mówienie o innym układzie przewodów i izolatorów jest lekkim nadużyciem. Wg mnie ten układ jest bardzo podobny z tym że w modelu Roco jest ich troszkę więcej. Trudno to zweryfikować z oryginałem niestety. Może ktoś wykonał dobre zdjęcie dachu oryginalnej lokomotywy ?

Poza tym model Piko ma troszkę nieprawidłowo wykonany górny reflektor (wyraźnie oddzielony od okna, oryginał tak nie ma). W Roco jest prawidłowy.

No i te gigantyczne pantografy u Piko. Przy różnicy 150zł w cenie chyba wolę dać więcej i wybrać Roco.
Vectron PKP Cargo posiada przewód długi bez przerwy przy trąbkach. Taki układ przewodów jak w modelu Roco jest na wyposażeniu Vectronów w innych krajach. Ważnym szczegółem jest też krótka rynna nad drzwiami, występuje ale w czerwonym vectronie DB.
Roco w katalogu https://www.roco.cc/uploads/documents/pdf/2/Vectron_Flyer_DE_online.pdf przedstawia nowe warianty modelu, a na stronie 3 jakie wersje dachów występują w poszczególnych krajach.
 

Podobne wątki