• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Elektrosadzarka za 20 złotych!

old_jawa

Aktywny użytkownik
Panie/Panowie, jak Wam się sprawdzają elektrosadzarki zrobione z łapki na muchy z marketu? Zrobiłem dwie (zasilane bateriami), używam trawy góra 6 mm, sadzić sadzi, ale szału nie ma... Do efektu pokazanego na tym filmie przepaść :eek: Nie wiem czy wynika to z małej mocy moich sadzarek czy trawy (firmy Auhagen).
Zacytuję sam siebie i odpowiem. Poszukałem w internecie i napięcie wyjściowe w elektrycznych łapkach na owady osiąga około 1500 v - 4500 v w zależności od modelu. Porządne elektrosadzarki mają 10000 - 20000 v, nie mówiąc już o 35000 v lub najmocniejszych - 55000 v. Nic dziwnego, że trawa 6 mm sieje się jak sieje.
 

Karol Walesieniuk

Moderator Grupy PGM
Tu przydał by sie jakis elektronik/fizyk i doprecyzował. Otóż moim zdaniem napięcie nie ma tak wielkiego znaczenia ponieważ to tylko rużnica potencjałów osobiście stawiał bym bardziej na pojemność kondensatorów. To tylko moje wydumki, Proszę o sprostowanie osoby w temacie bardziej obcykane.
 

kolejTT

Aktywny użytkownik
Zacytuję sam siebie i odpowiem. Poszukałem w internecie i napięcie wyjściowe w elektrycznych łapkach na owady osiąga około 1500 v - 4500 v w zależności od modelu. Porządne elektrosadzarki mają 10000 - 20000 v, nie mówiąc już o 35000 v lub najmocniejszych - 55000 v. Nic dziwnego, że trawa 6 mm sieje się jak sieje.
Samochodowa cewka zapłonowa podaje na świecę napięcie 25-30 tys. woltów, czyli jak porządne elektrosadzarki, ale tym napięciem można zrobić porządne siniaki. (info z autopsji)
 

Harry Potter

Znany użytkownik
Mic-1, o ile pamiętam producentem był Sonel.
Ale to jeszcze jak metrze jako elektryk pod taborem pracowałem.
Też fajnie wspominam te czasy...

Pozdrawiam,...
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Wprost proporcjonalne do napięcia są siły jakie działają na trawę.
A napięcie zależy od konstrukcji, m. in. od kondensatorów.
W przypadku sadzarek opartych na powielaczu napięcia, napięcie zależy od liczby stopni powielacza, a zachowanie się tego napięcia, czyli czas po jakim sadzarka odzyskuje pełne napięcie po rozładowaniu (np po zwarciu sitka z gwoździem) - "ładuje się" - od pojemności kondensatorów powielacza i częstotliwości napięcia zasilającego powielacz.
Najprostsza sadzarka czyli dwa transformatorki plus powielacz (zasilany napięciem o częstotliwości 50 Hz) jest pod tym względem najgorsza (najdłużej się "ładuje").
Nieco lepiej jest jeśli taki sam powielacz zasilamy podwyższoną znacznie częstotliwością (tak działa sadzarka Rubikusa którą miałem okazję rozebrać).
Większa pojemność kondensatorów to bardziej stabilne napięcie podczas siania, wolniejsze "ładowanie" ale i silniejsze "kopnięcie".
Jako że kondensatory na 3 kV o pojemności większej niż 10 nF raczej trudno kupić, przeważnie takie właśnie są w sadzarkach.

Obecnie za kilka € można od chińczyka kupić przetwornicę wytwarzającą kilka - kilkadziesiąt kV ("negative ion generator" - to zasadniczy element wytwornicy jonów ujemnych, spotykany w oczyszczaczach powietrza i suszarkach do włosów), o wydajności odpowiedniej do sadzenia a jednocześnie nie za mocno "kopiące". Wystarczy zamontować do którejś z typowych obudów przetwornicę, wyłącznik, gniazdka lub zaciski wyjściowe, gniazdko zewnętrznego zasilacza - i sadzarka gotowa. Nie ma już sensu dzierganie sadzarki od podstaw.
 

old_jawa

Aktywny użytkownik
Obecnie za kilka € można od chińczyka kupić przetwornicę wytwarzającą kilka - kilkadziesiąt kV ("negative ion generator" - to zasadniczy element wytwornicy jonów ujemnych, spotykany w oczyszczaczach powietrza i suszarkach do włosów), o wydajności odpowiedniej do sadzenia a jednocześnie nie za mocno "kopiące". Wystarczy zamontować do którejś z typowych obudów przetwornicę, wyłącznik, gniazdka lub zaciski wyjściowe, gniazdko zewnętrznego zasilacza - i sadzarka gotowa. Nie ma już sensu dzierganie sadzarki od podstaw.
Dokładnie tak chcę zrobić kolejną sadzarkę po "mało efektywnym" sianiu trawy z łapki na muchy. Mankamentem jest konieczność sprowadzania części zza granicy, bo u nas w kraju nie dostanie się odpowiedniej przetwornicy.
 

old_jawa

Aktywny użytkownik
Jest także na YouTube film instruktażowy jak to złożyć. Zwróćcie uwagę na jedną rzecz - przetwornice "za kilka złotych" mają stosunkowo niewielkie napięcie na wyjściu, przetwornica z poradnika została kupiona za 14 dolarów australijskich i ma większą moc. Koszty przetwornicy razem z przesyłką zamkną się w 100 złotych i na tą opcję chyba się zdecyduję.
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Nie nadają się:
- cewka Tesli
- kule / lampy plazmowe
- przetwornice wysokiego napięcia np. z firmy GOTRONIK
To wszystko daje na wyjściu napięcie przemienne bezużyteczne dla sadzenia.
Potrzebne do sadzenia jest wysokie napięcie STAŁE.
Łatwo dostępne u chińczyków są przetwornice z napięcia stałego 6 lub 12V na 7 kV napięcia stałego. Kolega z forum używający takiej sadzarki twierdzi ze jest spoko przynajmniej do trawy do 6 mm.
Ta z filmiku daje podobno 15-20 kV ale nie jest dostępna na terenie RP.
 

Paweł.W-wa

Aktywny użytkownik
przetwornica z poradnika została kupiona za 14 dolarów australijskich i ma większą moc. Koszty przetwornicy razem z przesyłką zamkną się w 100 złotych i na tą opcję chyba się zdecyduję
No właśnie też chciałbym zakupić takową (IONB2 - na schemacie jest jej lustrzane odbicie) tyle tylko, że jest kłopocik chyba jakiś z zakupem do Polski. Na stronie Oatley Electonics piszą, że mogą dostarczyć do dowolnego kraju, ale kilka dni temu do nich napisałem i jak na razie cichusieńko....:niepewny:
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Ta z Aliexpressu wygląda zachęcająco. Jak nie kupisz to się nie przekonasz.
Z zakupami u chińczyków to taka trochę loteria. Identycznie wygląda towar prawdziwy jak i podróbka. Jedyny plus (tak twierdzą ci co z nimi handlują) to łatwość odzyskania kasy w razie niesprawnego lub zaginionego w drodze towaru.
 

Podobne wątki