• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja o tym co kto by chciał kupić i dlaczego brak mu na to kasy

Zbyszek

Zajebistość roku
#1
Masz na myśli zdjęcie SP42 z Bipą w Zaroślu z pierwszej strony tego wątku, czy coś innego?
Jeśli tak, to widzę oczywiście różnicę w wersji malowania Bipy, ale nie widzę przeciwwskazań dla SP42-041.
Tak, z pierwszej strony.
Bogdan, staremu wyjadaczowi mam pokazywać palcem, co tej lokomotywie brakuje, by mógł ukazać się model?:)
 
#3
A ja myślę sobie tak: Jak będę miał ze dwie "siódemki" - bo jak kolega ffox napisał, są to ikony polskiej kolei. Gdyby KTOŚ wypuścił Byczka i kibelek, też bym je nabył, bo to też tabor, który na każdej makiecie PKP się powinien znajdować ! A co do trakcji, to mając w/w tabor, będzie się chciało ją mieć i zacznie się kolejne koło napędowe do handlu rzeczami trakcyjnymi ! No po powiedzcie sami, mieć takie rarytasy jak EU07, EN57, ET22 , a może coś więcej to aż się prosi żeby za trakcje się wziąć i nie odkładać tego w nieskończoność :p I pewnie zacznie się od takiego sposobu jak podesłał powyżej kolega Marcin Kempa, że poustawiamy słupy trakcyjne i już nam na początek wystarczy. Ale z biegiem czasu będziemy dążyć to tego by zrobić całą trakcję ! Wtedy mając do wyboru taki tabor, to dopiero będzie jazda !!!:D Stonki manewrujące na bocznych torach, na torze przelotowym Byczek z towarową, a w peronach kibelek, oraz siódemka ze składem IC :D
Ale się rozmarzyłem :p:love:
 
OP
OP
Zbyszek

Zbyszek

Zajebistość roku
#4
Zamiast pianę tłuc, co by było fajne jak by się ukazało, pomartwmy się chwilę, skąd wytrzasnąć dość ecie-pecie, na to co już pewne, że będzie.(n)
 
#5
wiadomo ...kibelek klasyka a najlepiej ze swojego regionu
Tylko, że teraz wszyscy to takie krótkie serie robią, a po histerii z Stonką to chyba trzeba się będzie z kasy wyżyłować:cry:
no tak tylko znowu wszystko zaraz nie zniknie ......Najgorsza to jest kumulacja czyli nagły wysyp modeli zapowiadanych od dłuższego czasu przez różnych producentów.I prędzej nam psycha siada i histeria dopada niż magazyn pustoszeje.....
na wydatki warto być wcześniej częściowo przygotowanym i jednocześnie sobie odpowiedziec co jest nam potrzebne i czy nie lepiej poczekać.Najlepiej mają Ci wierni konkretnej jednej epoce lub pod epoce ;)
 

luc1979

Znany użytkownik
#6
Cocu

Moim zdaniem przesadzasz z doszukując się zależności między posiadaniem trakcji na makiecie a zakupem elektrowozu. Myślę że 95% osób "głęboko dynda kalafiorem" fakt, że elektrowóz z patykiem śmiga po makiecie/modułach bez sieci trakcyjnej. Pozostałe 5% jest purystami, którzy i tak takie coś dopuszczają od czasu do czasu w ramach funu czy wolnych jazd.

Polskim masowym rynkiem rządzi cena. Pokazała to dobitnie produkcja pierwszych gagarinów w barwach PKP z małymi światłami, gdy dzięki relatywnie mocnej złotówce (1 EUR=3,30PLN to se ne vrati) model kosztował 500 zł i Roco musiało robić drugą edycję, oraz stonka, choć w jej przypadku ważne też było wielość wersji oraz to, że pokazują się w tempie 1 na kwartał (o ile się nie mylę). Myślę, że typowo polskie elektrowozy - EU07 (i pochodne) oraz ET22 mogą odnieść podobny sukces, choć w ich przypadku ceną bólu dla przeciętnego odbiorcy pewnie będzie 600-700 zł i też kolejne wersje nie powinny trafiać na rynek częściej niż raz na kwartał. To cena powoduje, że raczej nie doczekamy się seryjnego Ty2 w epoce IV (jedyny specjalnie przerabiany na polską IV epokę model parowozu Oi2 poniósł porażkę sprzedażową), a jeśli już się ukaże to w epoce IIIa, góra IIIb...tak jak 90% pozostałych fabrycznych parowozów w polskich barwach (te 10% to Oi2).
 
#9
Chyba dozyliśmy sytuacji, w której lada dzień będziemy mieli nadpodaz wysokonakładowych modeli PKP w stosunku do zasobności części naszego portfela na tego typu cel przeznaczonej. Są juz (i będą kolejne) stonki do wyboru do koloru, zaraz będą bipy, zaraz ma być EU07, ryfle, zaraz Heris ma dać kultowy wagon itd. Wszyscy przez te wszystkie lata wcześniejsze się przyzwyczaili do wypisywania, czego to by nie kupili, gdyby tylko było. Teraz się okaze ... Dywagacje na temat byka czy kibla w wysokim nakładzie w tym momencie wg mnie są pozbawione sensu - nikt się nie zdecyduje ryzykować wypuszczenia kolejnego kultu w takim momencie - przeciez zbyt wyzej wymienionych kultów nie jest pewny w takich okolicznościach rynkowych jakie teraz są, a co dopiero kolejnych? Napalenie na kibla od milosa juz parę lat temu było - a nie było wtedy konkurencji w postaci siódemki, bipy itd.. - i co się okazało? Śledziłem kiedyś ten wątek, zapisy itp., a z tego co pamiętam ze dwóch zamówiło gotowca, paru kity i tyle się zostało z tego napalenia (jakość nie miała wtedy nic do rzeczy). To czy to elektryk czy spalina nie ma wg mnie znaczenia dla zbytu, jeśli to kult, znaczenie ma wyłącznie cena i co jeszcze w danym momencie jest na rynku oferowane w alternatywie.
Pozostaje załować ze ten wysyp nie zaczął się kilka lat wcześniej i nie był nalezycie rozłozony w czasie ..
(brak rzet z kropką we wpisie tłumaczę tym, ze to mi wyłącza kartę tv na kompie..)
 
#10
Chyba dozyliśmy sytuacji, w której lada dzień będziemy mieli nadpodaz wysokonakładowych modeli PKP w stosunku do zasobności części naszego portfela na tego typu cel przeznaczonej. Są juz (i będą kolejne) stonki do wyboru do koloru, zaraz będą bipy, zaraz ma być EU07, ryfle, zaraz Heris ma dać kultowy wagon itd. Wszyscy przez te wszystkie lata wcześniejsze się przyzwyczaili do wypisywania, czego to by nie kupili, gdyby tylko było. Teraz się okaze ... Dywagacje na temat byka czy kibla w wysokim nakładzie w tym momencie wg mnie są pozbawione sensu - nikt się nie zdecyduje ryzykować wypuszczenia kolejnego kultu w takim momencie - przeciez zbyt wyzej wymienionych kultów nie jest pewny w takich okolicznościach rynkowych jakie teraz są, a co dopiero kolejnych? Napalenie na kibla od milosa juz parę lat temu było - a nie było wtedy konkurencji w postaci siódemki, bipy itd.. - i co się okazało? Śledziłem kiedyś ten wątek, zapisy itp., a z tego co pamiętam ze dwóch zamówiło gotowca, paru kity i tyle się zostało z tego napalenia (jakość nie miała wtedy nic do rzeczy). To czy to elektryk czy spalina nie ma wg mnie znaczenia dla zbytu, jeśli to kult, znaczenie ma wyłącznie cena i co jeszcze w danym momencie jest na rynku oferowane w alternatywie.
Pozostaje załować ze ten wysyp nie zaczął się kilka lat wcześniej i nie był nalezycie rozłozony w czasie ..
(brak rzet z kropką we wpisie tłumaczę tym, ze to mi wyłącza kartę tv na kompie..)
tak tylko co innego kupić raz na kwartał a co innego wszystko naraz o czy marzyliśmy pisaliśmy :boso:;):eek:
 

jafrap

Znany użytkownik
#14
Bo kiedyś model bazowy kosztował 500 złotych a do tego dochodziły koszty przeróbki, a teraz model fabryczny to koszt około 800 złotych.
Fabryczny zawsze wyjdzie taniej niż przeróbka (budy) - profesjonalna przeróbka. Często jest też tak, że fabryczny z dźwiękiem kosztuje mniej niż przeróbka bez dźwięku (np. ST44). Pomijam fakt, który lepiej wygląda :) No - ale właśnie za ten wygląd się płaci. Ze stonkami podobnie. Zanim było PIKO były manufaktury, była stonka EFC za kilka tysięcy. Wiadomo, że kogo stać, ten kupuje EFC, kogo nie stać ten kupuje PIKO. Ja mam PIKO i też się cieszę :rolleyes: .
(jedyny specjalnie przerabiany na polską IV epokę model parowozu Oi2 poniósł porażkę sprzedażową), a jeśli już się ukaże to w epoce IIIa, góra IIIb...tak jak 90% pozostałych fabrycznych parowozów w polskich barwach (te 10% to Oi2).
Z tego co kojarzę to też przerobili Ty5 ale nie wiem jak tam sukcesy sprzedażowe tego modelu i czy była to epoka IV czy końcówka III-ciej. W każdym razie w modelu tym zlikwidowali imitację podgrzewacza pary z przysługującym mu orurowaniem i dali większe reflektory: http://wiki.gbbkolejka.pl/tiki-index.php?page=Roco 63295 Lokomotywa Ty5-31

Jeśli chodzi o fabryczne parowozy PKP - myślę, że w kontekście kiepskich wyników sprzedaży w/w modeli Roco lepiej by zrobiło, gdyby zamiast robić koszta na mniej popularnych Oi2 czy Ty5, od razu wypuściło lekko zmodyfikowany Ty2 z epoki IV, który jest taką parową wszędobylską stonką z polskich torów - tym bardziej, że bazę mają. Byłby sukces. A tak mamy słabe wyniki sprzedaży Oi2 i Ty5 (jak mniemam) i zniechęcenie Roco do modyfikacji parowozów, która może się czkawką rzucić na wypuszczenie oczekiwanego Ty2. Kiepskich tam mają marketingowców, czy jak to tłumaczyć? Może tym, że w okolicach gdzie w Polsce Oi2 i Ty5 występowała jest dobry kontakt kogoś w PL z kimś z Roco dla modyfikacji baz odpowiedników dla tych modeli. Tym sposobem wyszły modele zadowalające tylko wybrane okolice w Polsce. Lepszym strzałem byłby jednak chyba wspomniany BR52 z uwagi na większą jego popularność na terenie całego kraju a nie tylko kilku DOKP.
 
Ostatnio edytowane:

404W

Znany użytkownik
#15
Jeśli chodzi o EN57 to zapowiadał jej model kolega Modo z Modeli. Może analizuje rynek w związku z SM/SP42 nadchodzącą Bipa i za rok dostaniemy model od niego?
No właśnie zapowiadał już dawno temu i pewnie dalej się zastanawia, czy mu się opłaci. Dobrym porównanie ile może kosztować jest Bipa Rivarrossi, i teeraz dodajmy jeszcze napęd.
I co do modeli wydał 401K - kultowy wagon. Ale gdzie go w Polsce można kupić? A jeśli nie to ile wyjdzie przesyłka? Co jeśli też tak będzie z EN57.
 

Jarek

Znany użytkownik
#16
Chyba dozyliśmy sytuacji, w której lada dzień będziemy mieli nadpodaz wysokonakładowych modeli PKP w stosunku do zasobności części naszego portfela na tego typu cel przeznaczonej. Są juz (i będą kolejne) stonki do wyboru do koloru, zaraz będą bipy, zaraz ma być EU07, ryfle, zaraz Heris ma dać kultowy wagon itd. Wszyscy przez te wszystkie lata wcześniejsze się przyzwyczaili do wypisywania, czego to by nie kupili, gdyby tylko było. Teraz się okaze ... Dywagacje na temat byka czy kibla w wysokim nakładzie w tym momencie wg mnie są pozbawione sensu - nikt się nie zdecyduje ryzykować wypuszczenia kolejnego kultu w takim momencie - przeciez zbyt wyzej wymienionych kultów nie jest pewny w takich okolicznościach rynkowych jakie teraz są, a co dopiero kolejnych? Napalenie na kibla od milosa juz parę lat temu było - a nie było wtedy konkurencji w postaci siódemki, bipy itd.. - i co się okazało? Śledziłem kiedyś ten wątek, zapisy itp., a z tego co pamiętam ze dwóch zamówiło gotowca, paru kity i tyle się zostało z tego napalenia (jakość nie miała wtedy nic do rzeczy). To czy to elektryk czy spalina nie ma wg mnie znaczenia dla zbytu, jeśli to kult, znaczenie ma wyłącznie cena i co jeszcze w danym momencie jest na rynku oferowane w alternatywie.
Pozostaje załować ze ten wysyp nie zaczął się kilka lat wcześniej i nie był nalezycie rozłozony w czasie ..
(brak rzet z kropką we wpisie tłumaczę tym, ze to mi wyłącza kartę tv na kompie..)
Z lektury internetowej wynikało, że Ty5 dobrze się sprzedawały, rzadko pokazują się w drugim obiegu. Gorzej Ty4, tu sporo osób narzekało na wykonanie, nawet przeceniony nie zniknął od razu z półek. Chyba coraz więcej osób zwraca uwagę na jakość wykonania w stosunku do ceny.
Ty2 chciałem mieć, stosunkowo niedawno wróciłem do pasji z dzieciństwa, zobaczyłem w Lokomodelu, nasłuchałem się od sprzedawcy, że to wierna kopia jeżdżących w Polsce, napalony kupiłem - okazało się, że to kiepska przemalowanka, do dziś mam kłopoty z dekoderem dźwięku, włożony trzeci egzemplarz i ciągle nie jest dobrze. Sporo kasy (jak dla mnie) poszło w błoto. Emocje i brak wiedzy dały znać. Jakby pojawił się dobrze wykonany chętnie bym kupił, ale nie powiem, cena ma znaczenie, pierwszy zapał kupowania co popadnie, bo przypomina polski tabor minął.
 

Podobne wątki