• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja o prawie autorskim zdjęć

Jarząbek

Znany użytkownik
#1
A jakie masz prawo, oczywiście poza prawem niejakiego Kaduka do zamieszczania zdjęć nie będących Twoją własnością? Zdobądź się na kupno i wtedy zamieszczaj.
 

koland

Aktywny użytkownik
#2
A jakie masz prawo, oczywiście poza prawem niejakiego Kaduka do zamieszczania zdjęć nie będących Twoją własnością? Zdobądź się na kupno i wtedy zamieszczaj.
Umieściłem to zdjęcie jako materiał poglądowy. Na ebay jest to tez tylko wersja pogladowa dla kupujacego oryginal. Pelnowartościowy produkt to wydrukowane zdjęcie bez logo sprzedawcy.
Ja mogę usunąć mój post tylko co dalej... Idąc tym tokiem na tym forum trzeba byłoby usunąć wiele postów i zdjęć bo zawsze można przyczepić się o prawa autorskie.... W dobie dzisiejszego internetu to w przypadku takiej sprzedaży zdjęć niemożliwe.
Nie wiem dlaczego przyczepiles się akurat do mnie skoro wiele razy nie komentowałes innych przypadków być może posiadasz oryginał... Nie mam tutaj pretensji do Ciebie ale do "systemu". Albo stosujemy zasady dla wszystkich albo nie. Jeśli tak to powinna być norma tepiona przed moderatorów z ostrzeżeniami. Wtedy to będzie działać. Przepraszam za off top.
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#3
Szkoda, że zwrócenie uwagi nazywasz "przyczepieniem", przejrzyj moje wpisy ... zobaczysz, że się "czepiałem" wielokrotnie. Piszesz wersja poglądowa - masz rację, ale dla chcącego dokonać zakupu, a ten "poglądowy" dodatek jest umieszczany przez sprzedających aby zniechęcić do kopiowania. Niestety, jak widać bezskutecznie.
Na Forum zaglądają także obcokrajowcy ... i jak wyglądamy? Nic dziwnego, że utarło się powiedzenie - "jedź do Polski, twój samochód tam już jest."
 

koland

Aktywny użytkownik
#4
Może źle ująłem "czepiasz". Tak jak napisałem nie mam do Ciebie pretensji, szanuję Twoją osobę, wiedzę i często z niej korzystam czytając Twoje posty. W jakimś sensie mogę się z Tobą zgodzić ale produktem, który kupuje kupujący jest zdjęcie, za co sprzedający otrzymuje należność to na ebay to tylko marna kopia do podglądu, różnie sprzedawcy cenzurują takie zdjęcia w tym wypadku widać obiekt ale można to tylko wykorzystać poglądowo. Szukając na google znajdziesz takie zdjęcia więc i tak wszyscy mają do tego dostęp... Nie opublikowałem tego dla pieniędzy tylko poglądowo.
Czy obcokrajowcy są w jakiś sposób lepsi od nas, że wyglądamy nie tak? Oni tacy sami ludzie jak my też, nie mamy się czego wstydzić.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#5
A jakie masz prawo, oczywiście poza prawem niejakiego Kaduka do zamieszczania zdjęć nie będących Twoją własnością? Zdobądź się na kupno i wtedy zamieszczaj.
Kolego Jarząbku... Szkoda nerwów...
Powiem tak:
No a po co kolega @koland ma kupować takie zdjęcie, jak on je może ukraść i wkleić tu na forum…, a może jeszcze gdzieś indziej... Kolega jest tak jak ten przykładowy złodziej samochodu, którego właśnie złapała policja podczas jazdy ukradzionym samochodem, a on się tłumaczy, że jest biedny, że go nie stać na zakup samochodu, a ma taką pasję do samochodów, że wcale nie ukradł samochodu, on po prostu chciał się tylko przejechać… On nie jest winien, to tylko pasja...

Ot…, taka polska mentalność… :mad:
 

axer1970

Znany użytkownik
#9
Dobra, nie będziemy rozważać jaką mentalność powinien mieć Polak, choć sam jestem ciekaw po tym co napisał kolega. Wracając do parowozów Oi2. W temacie wyżej kolega Zdrada69 wrzucił zdjęcie - rzekomo - Oi2-24 zrobione w Kruszwicy. W moich oczach też widać z fotografii, że byłby to nr 24. A w zapiskach przydziałów przy 24 mam tak: 17.01.1946 - Dyrekcja Gdańsk oczekuje naprawy. Uszkodzona skrzynia ogniowa, prawy cylinder, budka maszynisty (chyba w takim stanie przyszedł na PKP w ramach rewindykacji). Naprawa główna MF Gdańsk - zakwalifikowany do kasacji, skreślony 12.09.1951. Po mojemu - nie wyjechał na szlak. Doczekał się naprawy, przy której wyszło,że jest nieopłacalna i maszynę skreślono z PKP. Chyba, że się mylę.... Wiecie coś na ten temat?
 

Roberto0

Aktywny użytkownik
#10
Dobra, nie będziemy rozważać jaką mentalność powinien mieć Polak, choć sam jestem ciekaw po tym co napisał kolega. Wracając do parowozów Oi2. W temacie wyżej kolega Zdrada69 wrzucił zdjęcie - rzekomo - Oi2-24 zrobione w Kruszwicy. W moich oczach też widać z fotografii, że byłby to nr 24. A w zapiskach przydziałów przy 24 mam tak: 17.01.1946 - Dyrekcja Gdańsk oczekuje naprawy. Uszkodzona skrzynia ogniowa, prawy cylinder, budka maszynisty (chyba w takim stanie przyszedł na PKP w ramach rewindykacji). Naprawa główna MF Gdańsk - zakwalifikowany do kasacji, skreślony 12.09.1951. Po mojemu - nie wyjechał na szlak. Doczekał się naprawy, przy której wyszło,że jest nieopłacalna i maszynę skreślono z PKP. Chyba, że się mylę.... Wiecie coś na ten temat?
Post dalej wyjaśniłem - zdjęcie nie jest zrobione w Kruszwicy tylko w Mogilnie i przedstawia Oi2-34 (Parowozownia Inowrocław) z poc. Orchowo - Mogilno sfotografowany w dniu 17.05.1969 roku. Autorem zdjęcia jest Ton Pruissen.
 

Prezes TS

Znany użytkownik
#11
No a po co kolega [ . . . ] ma kupować takie zdjęcie, jak on je może ukraść i wkleić tu na forum…,
Przeglądając to i inne fora, czy też szczególnie facebooki oraz różne strony internetowe, wszędzie pełno, podkreślam pełno zamieszczonych zdjęć z Ebay, Allegro bądź nie podpisanych zdjęć zaczerpniętych z kolei z innych internetowych źródeł, na których to dane zdjęcie jest podpisane kto i gdzie je wykonał.
I tu taka mnie myśl naszła, - jakoś u nas brak poszanowania dla cudzej własności, tu chodzi o drobiazg:
- urzędowo - prawo autorskie,
- a tak po swojsku - uszanowanie dla autora zdjęcia.
Fotkę się zamieszcza bo fajna, godna obejrzenia i posiadania a i niewątpliwie chęć zaistnienia, że na taką jako pierwszy natrafiłem i tym się chwalę, niestety nie wiedząc wielokrotnie, że inni już dawno takową "odkryli".
Jak teraz z tego wybrnąć, bo mimo wszystko warto by również inni dane zdjęcie ujrzeli a z różnych powodów może danego zdjęcia nie znają?
Moja skromna propozycja - może zamieszczać wyłącznie odnośniki tzn. adresy stron, na których dane zdjęcie jest prezentowane.
Nie bardzo wierzę by i tu w przypadku zamieszczenia zdjęcia z innej strony, zamieszczający uzyskiwał wcześniej zgodę administratora strony na ściąganie danego zdjęcia - znowu problem jak wyżej.
A zdjęcia z takiego Ebay znikają i co dalej? a no jak sugerują Koledzy, kup sobie je i wtedy zamieszczaj jako swoją własność.
Kończąc te przydługie off top, za co przepraszam, spójrzcie tylko na znakomite źródło wspaniałych zdjęć - niemieckie (bo mimo wszystko z racji tematu i obszaru zainteresowań jest nam szczególnie bliskie) forum Drehscheibe, - jakoś tam nikt nie zamieszcza zdjęć z Ebay.de, a mają przecież "po drodze" . . .

(chyba w takim stanie przyszedł na PKP w ramach rewindykacji)
Kolego axer1970, słowo rewindykacja:
"Znaczenie ogólne: odzyskanie utraconej własności na drodze prawnej."
Parowozy, którym nadano polską serię Oi2, nigdy wcześniej nie były polską, czy też PKP własnością, więc o żadnej rewindykacji w tym przypadku nie może być mowy. Po prostu pozostały one na terytorium Polski po II WŚ i zostały przejęte przez PKP jako mienie zastane po kolei DR.
Gdyby do rewindykacji doszło, to należałoby te parowozy zwrócić pierwotnemu właścicielowi, czyli odesłać je do Niemiec.
Których Niemiec wówczas, a to już inna sprawa. W ramach właśnie rewindykacji, koleje PKP odzyskały od kolei DR (z NRD) polski tabor.
Do tego niestety nie doszło w przypadku kolei DB.
 
#12
Odnośnie słów dotyczących kradzieży zdjęć np. z aukcji internetowych. Wychodzi na to, że każde zamieszczone tu zdjęcie o ile nie zostało dopuszczone do publikacji przez autora jest skradzione. Nawet te kupione. Zatem niech sobie leżą w szufladzie jak bardzo wiele innych i tyle. Sprzedający zamieścił zdjęcia i zabezpieczył je swoim sposobem, podano źródło i w sumie może nawet być potraktowane jako reklama. Podobnie jak propozycja zamieszczania tylko linku. I zapewne zaraz odezwą się głosy na ten temat. Czy z opisywanego portalu wpłynęły jakieś skargi w tej sprawie ? Jeśli nie , to stwierdzający kradzież jest w obywatelskim obowiązku złożenia zawiadomienia w tej sprawie /art 240 KK/ lub też powinien powiadomić właściciela o naruszeniu praw autorskich. Duże słowa ale takie były zarzuty na tym forum. Czyli niech sobie każdy sam szuka i pod żadnym pozorem nie puszcza tego dalej.
 

Jarząbek

Znany użytkownik
#13
Jeszcze dwa słówka. Bardzo często kopiowane są zdjęcia z błędnymi opisami. Czasem błąd popełni sprzedający a nierzadko błąd jest wynikiem błędnej identyfikacji przez wstawiającego. Najłatwiej - skopiować, wrzucić i .... zabłysnąć, a co tam błędy, niech się inni wysilają. Rzekomy Oi2-24 widoczny na zdjęciu to faktycznie parowóz Oi2-34, o czym już wcześniej poinformował Kolega Robert. Natomiast Oi2-24 został skreślony z inwentarza PKP w roku 1951.
 
#14
Jeszcze dwa słówka. Bardzo często kopiowane są zdjęcia z błędnymi opisami. Czasem błąd popełni sprzedający a nierzadko błąd jest wynikiem błędnej identyfikacji przez wstawiającego. Najłatwiej - skopiować, wrzucić i .... zabłysnąć, a co tam błędy, niech się inni wysilają. Rzekomy Oi2-24 widoczny na zdjęciu to faktycznie parowóz Oi2-34, o czym już wcześniej poinformował Kolega Robert. Natomiast Oi2-24 został skreślony z inwentarza PKP w roku 1951.
No, tu pełna zgoda, choć błędy są wszędzie, nawet w książkach. Dlatego warto je prostować dla uniknięcia ich w przyszłości, bo inaczej błąd kolportowany dalej może stać się prawdą. / oj, prawie zacytowałem pewne słowa/.
 
#15
Idąc tym tokiem rozumowania należy zadać pytanie czy zdjęcia zostały zrobione legalnie? Jak mnie pamięć nie myli to w czasach minionych obiekty i infrastruktura kolejowa była objęta zakazem fotografowania. Nie wiem czy były odstępstwa od tej reguły ale może okazać się, że cześć zdjęć o które kruszycie kopie została zrobiona z naruszeniem ówcześnie obowiązującego prawa. Więc dlaczego mają być objęte prawem autorskim? Ot akademickie wynurzenia.
 

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#16
Tak gwoli ścisłości to nawet bo nabyciu tej odbitki nie nabywa się prawa AUTORSKIEGO do zdjęcia, więc idąc tym tokiem rozumowania nie można by nigdzie opublikować nic poza swoją własną pracą. Bo prawo autorskie jest niezbywalne. Nie ma tutaj mowy o kradzieży, bo jeśli publikacja nie jest obwarowana zastrzeżeniem to można ją publikować dalej na zasadzie cytatu, wraz z podaniem źródła. I to zostało wskazane (źródłem pochodzenia tego zdjęcia jest portal ebay).

Problem powstaje gdy udostępniamy zdjęcie bez podania źródła, lub udostępniamy je dalej w celach zarobkowych, bez zgody autora/dysponenta praw majątkowych. Ale ta sytuacja tutaj nie zachodzi.
 

Zdrada69

Znany użytkownik
#17
Kilka moich uwag:

1. Przepraszam, że publikując zdjęcie Oi2-34 powieliłem błąd ze źródła pierwotnego. Ja takiej wiedzy nie miałem ale wskazałem i skąd zdjęcie i powołałem się na tamten opis. Uważam jednak, że w efekcie więcej dobrego niż złego z tego wyszło. Większość poznała zdjęcie, którego nie znała a dzięki ogromnej wiedzy kolegów w gronie osób zainteresowanych błąd został sprostowany. Widzę więc dwa pozytywne efekty.

2. Czuję się rozgrzeszony, że zamieściłem cudze zdjęcie - na stronie z której pochodziło było jasno wskazane by nie kopiować lub "wskazać skąd jest" - co zrobiłem. Inna sprawa, czy źródło było pierwotne (nie) czy wtórne (tak). No i co w takiej sprawie - działałem w dobrej wierze - niewątpliwie. Czy moim obowiązkiem jest sprawdzić czy ten co zamieścil ma wszystkie prawa ? Nie wiem , ale wiem że to nierealne by dochodzić w takiej sytuacji do ustalenia czy coś tym pierwotnym źródłem jest. Jest w prawie też kategoria "działania w dobrej wierze".

3. Trzeba też pamiętać, że aby mieć jasność stanu prawnego musielibyśmy czytać regulacje w tym zakresie, które dotyczą np danego portalu czy innego narzędzia internetowego. W niektórych przypadkach autorzy zdjęć mają cały czas tzw. osobiste prawa autorskie - czyli tylko oni mogą dzieło modyfikować ale poprzez ich opublikowanie automatycznie majątkowe prawa autorskie (czyli możliwość dysponowania wyrażania zgody na powielanie, pobierania pożytków etc.) mogli, w myśl "umowy" jaką zawarli z portalem poprzez akceptację jego regulaminu przekazać na rzecz danego portalu ... Wtedy to tak po prawdzie powinniśmy pytać portal.

4. Zwróciłbym też uwagę na analogię do "twórczości naukowej". Nikt nikogo nie pyta "czy mogę Cię zacytować" a miejsce, z którego się cytuje jest niewątpliwie dziełem, bardzo często wymagającym wielokrotnie większego nakładu pracy niż pstryknięcie fotki. Oczywiste jest, że źródło wskazać należy a nierobienie tego jest karygodne i w praktyce - jak sprawnie działają procedury a działania sprzeczne z zasadami są świadome i odpowiedniej rangi - może prowadzić do "śmierci cywilnej" delikwenta.

5. Moje zdanie i może nie jest ono kanonicznie zgodne z paragrafami ale też uwzglednia realne życie i możliwości przeciętnego Kowalskiego:
- nie publikujmy zdjęć, gdzie jasno ktoś wskazał że sobie tego nie życzy
- wskazujemy źródło - wtedy kiedy to jest możliwe
- jeśli możliwe (źródło jest trwałe) dajmy link
- działamy w dobrej wierze
 

Sklejacz

Aktywny użytkownik
#18
Kilka moich uwag:
4. Zwróciłbym też uwagę na analogię do "twórczości naukowej". Nikt nikogo nie pyta "czy mogę Cię zacytować" a miejsce, z którego się cytuje jest niewątpliwie dziełem, bardzo często wymagającym wielokrotnie większego nakładu pracy niż pstryknięcie fotki. Oczywiste jest, że źródło wskazać należy a nierobienie tego jest karygodne i w praktyce - jak sprawnie działają procedury a działania sprzeczne z zasadami są świadome i odpowiedniej rangi - może prowadzić do "śmierci cywilnej" delikwenta.
Nawet nie tyle "naukowej" co po prostu "wartości intelektualnej". Nie mniej nasza twórczość forumowa i szerzej internetowa jest traktowana właśnie jako wartość intelektualna i stąd według przepisów można skorzystać z prawa cytatu umieszczając zdjęcie w poście.
 

axer1970

Znany użytkownik
#20
Kolego axer1970, słowo rewindykacja:
"Znaczenie ogólne: odzyskanie utraconej własności na drodze prawnej."
Parowozy, którym nadano polską serię Oi2, nigdy wcześniej nie były polską, czy też PKP własnością, więc o żadnej rewindykacji w tym przypadku nie może być mowy. Po prostu pozostały one na terytorium Polski po II WŚ i zostały przejęte przez PKP jako mienie zastane po kolei DR.
Gdyby do rewindykacji doszło, to należałoby te parowozy zwrócić pierwotnemu właścicielowi, czyli odesłać je do Niemiec.
Których Niemiec wówczas, a to już inna sprawa. W ramach właśnie rewindykacji, koleje PKP odzyskały od kolei DR (z NRD) polski tabor.
Do tego niestety nie doszło w przypadku kolei DB.
O, dzięki za poprawienie mojego posta. No i pomoc w zrozumieniu faktów. Rzeczywiście niewłaściwie użyłem słowo "rewindykacja". Dzieki!:)