• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja nt. przyszłych modeli PKP

DRACULA

Znany użytkownik
Ja się jednak trochę boję, że nie będą się już tak chętnie brali za modele, których nie można wydać w malowaniu z epoki VI.
Tak . Jest w tym racja .
Ale Piko jest w specyficznej sytuacji i ma rodzaj "przymusu produkcyjnego" + cechy zarządzającego nim właściciela !
Otóż jak wszyscy wiemy inne firmy modelarskie zlecają produkcję nie swoim fabrykom w Chinach . I bez problemowo mogą zmniejszyć bądź w ogóle zwinąć działalność - to jest bardzo bezpieczne dla firm markujących produkcję .
Piko jak też wszyscy wiemy - ma w Chinach swoją własną fabrykę . Oczywiście może zwolnić połowę tych chińskich dziewcząt z produkcji ...
Ale posiadanie fabryki nakłada na posiadającego mimo wszystko nacisk na utrzymanie produkcji nawet z mniejszym zyskiem , nawet bez zysku ale dla utrzymania czynności fabryki przez jakiś trudny okres . Stąd wnioskuję że Piko "wyczyści" wszystkie typy polskich lokomotyw elektrycznych i spalinowych .
Trzeba przyznać że dr. Rene Wilfer okazał się najmniej wyrachowanym z europejskich firm modelarstwa kolejowego .
A już jego związek i dziecko z jedną z urodziwych młodziutkich Chinek znakomicie o nim świadczy !
Mam tu na myśli zdolność do porywu uczuć dr.Wilfer'a , doceniam także jego gust jeśli chodzi o kobiety ! (y)
Ale przede wszystkim zdolność do podejmowania energicznych decyzji .
Mijały lata ale żadna z wielkich firm nie wykonała jednej polskiej lokomotywy ... dopiero Piko - w osobie doktora - w ciągu niecałej dekady zainwestowało w kilka ( 6 ) polskich konstrukcji + tabor osob. i tow.
Biorąc pod uwagę stronę biznesową i emocjonalno-prywatną - lepszego patrona , promotora i inwestora w polski rynek miniatur kolejowych trudno sobie życzyć ! :cool:


PS .: Dlaczego zwracam uwagę na dynamiczną osobowość i ujawniające się cechy cybernetyczne "niezaleznego układu sterujacego" u zarządzającego i właściciela Piko w jednej osobie .
Ponieważ dobry plan produkcyjny i dobry projekt + moce fabryki to nie wszystko !
Firmą może zarządzać element zblazowany , pasywno-permisywny ... bo tylko to : zblazowany , pasywny element zarządzający był powodem nie podjęcia produkcji polskich konstrukcji trakcji i taboru przez znane nam firmy przez wiele minionych i straconych lat !


PS II ... gadu , gadu ... ale naprawa wykonana w "międzyczasie" !
Köln DRG / Persil - wyleciał mi z łap ! I ułamał się bufor w miejscu łączenia najcieńszego odcinak z szerszym.
 

Załączniki

Ale za produkcją Typowo Polskiego Parowozu przemawia ważny i Najważniejszy Argument ....
Wolsztyn i Ruch Planowy Parowozów we Wolsztynie
Taki Wolsztyński Parowóz miałby duże wzięcie za granicą bowiem tutaj w Polsce fukcjonuję
RUCH PLANOWY TRAKCJI PAROWEJ
Wolsztyn-Leszno-Wolsztyn i Wolsztyn-Poznań-Wolsztyn
Jak dla mnie duży argument zwłaszcza że nie urodziłem że w Erze Trakcji Parowej - Tylko delikatnie mówiąc w V epoce modelarskiej :cool:
 

DRACULA

Znany użytkownik
Z tą linią Poznań - Wolsztyn jest coraz gorzej a wręcz nieodwracalnie źle ...

... dla mnie ta linia już "nie istnieje" pożegnałem się z nią ostatecznie w czerwcu b.r. podczas przejazdu z wagonami historycznymi + Ol 49 .
Zdemontowane ! słupy teletechniczne nadające charakterystyczny z dawnych epok klimat linii , przebudowane oryginalne układy torowe na stacjach , bądź zlikwidowane tory oblotowe a w to miejsce zwykłe przystanki , wykopane kamienne słupki hektometrowe a w to miejsce dwu i pół metrowe tyczki ! ( wyglada to obrzydliwie ! ) , wymieniona nawierzchnia na peronach i wybudowane nowe perony niczym się nie różniące od aglomeracyjnych przystanków !
Qrva ! A te wiaty autobusowe ze szwedzkiego-kalifatu Malmö ( ? ) poustawiane na stacjach i przystankach to już szczyt w jaki można zignorować poniższy zapis :
I to wszystko mimo zapisu o zachowaniu historycznego charakteru linii !

A w myśl kretyńsko pojętej "modernizacji"wykonanej przez "bezmózgów"!
To po co tam teraz parowóz ?! Do czego ?!
Dokładając -na odcinku od Poznania do niemalże Grodziska Wlkp.- bezładnie rozlewającą się i napierającą na linię ( do samych torów ! w wielu miejscach ) - obrzydliwą ,nudną , barakową , pozbawioną prawdziwej zieleni - współczesną zabudowę poznańskich suburbi ! i magazynów z bazami ciężarówek - której 20 lat temu nie było ... !
To widok o tak wysokim stopniu przekształcenia krajobrazu ... nie jest niczym przyjemnym ! przyprawia wręcz o wymioty !
Po za tym zmienił się też charakter podróżnych , z dawnych Wielkopolan ... na mocno wytresowanego korpo-niewolnika i niewolnice z głowami w telefonach i tabletach ...
Została linia Leszno-Wolsztyn ... ze zdewastowanymi budynkami stacyjnymi na wielu stacjach - oczekującymi remontu od 25 lat !!!
Pamiętam jak po raz pierwszy zobaczyłem ich identyczny zdewastowany stan w II poł lat 90 ! będąc przekonanym że za rok , dwa , trzy ... no pięć !!! Będą odremontowane ze względu skansen w Wolsztynie i narastający ruch fanów z zagranicy . Po paru latach doszedł znaczny ruch fanów krajowych ...
Jak można przechwalać się trakcją parową i przez 25 lat !!! nic nie zrobić z infrastrukturą na takiej uczęszczanej linii .
To świadczy o bydle które tym zarządza i bydle które w tych postwioskach mieszka i bydle które zarządza tymi miasteczkami i postwioskami ...
Na szczęście ! Sytuacja demograficzna okolic Wolsztyna pogarsza się tam dosłownie z roku na rok - taki Konotop zamieszkuje już praktycznie 80% emerytów . Identycznie jest w Kolsku , nie wiele lepiej w innych miasteczkach i postwioskach .
Kwestia dekady jak zmaterializowane obojętne na wszystko bydło zacznie uciekać do aglomeracji poznańskiej przed napierającym lasem ...

Moim marzeniem jest przyjechać o zmierzchu do opuszczonego bezludnego Wolsztyna ze zrujnowaną parowozownią z której będą wyrastały białe brzozy i ze stojącymi przy niej wrakami-szkieletami parowozów... dzisiejszy "parowy cyrk" będzie już tylko zamierzchłym epizodem paranoików ...
To będzie prawdziwe Lubsko II ... ! a W nim Ja i GiGi ... sami ... :obcy: + :obcy:
 
Ostatnio edytowane:
Rynek czyli popyt na lokomotywy elektryczne i spalinowe PKP jest tak obecnie rozpalony !
Że po zaspokojeniu modeli podstawowych serii.
Jest pewną produkcja i sprzedaż SM31 , SM41 , SM/SP 30 , SM 03 , SP32 , SM32 itd itd ...
Z tego wszystkiego widzę ewentualnie SM31, bo jest parę malowań. SP32 na pewno kupię, ale nie wierzę że będzie. SM41 mogą zrobić bo są jeszcze Węgrzy i Bułgarzy. Liczę na SM48 w wersji klasycznej i U. Póki co niech się biorą za to aby nie partolić modeli obecnych, 165, 204 itd.
No i w związku z powstaniem Пико Россия jest większa szansa na tamary.
 

BoGneR

Aktywny użytkownik
Qrva ! A te wiaty autobusowe ze szwedzkiego-kalifatu Malmö ( ? ) poustawiane na stacjach i przystankach to już szczyt...
Równie mocno szokujące jest tempo wycinania semaforów kształtowych! W zasadzie w jakim celu?! Bez podniesienia prędkości szlakowych, bez istotnych zmian w układach torowych stacji... kiedy oglądam przepiękne fotografie z plandampfów na szlakach DB odnoszę wrażenie, że u nas za chwilę trudno będzie wykonać podobne. A tam czas niemalże się zatrzymał! I ICE leci na kształtach! I wszystko to w zasadzie chyba tylko z powodu chęci pozyskania, jak najwyższych środków unijnych i pokazania... proszę! To my wspaniali wydaliśmy na kolej 2 pierdyliardy, a wy tylko 1... smutne to!
 

SantaFe

Aktywny użytkownik
BGM
Z tego wszystkiego widzę ewentualnie SM31, bo jest parę malowań. SP32 na pewno kupię, ale nie wierzę że będzie. SM41 mogą zrobić bo są jeszcze Węgrzy i Bułgarzy. Liczę na SM48 w wersji klasycznej i U. Póki co niech się biorą za to aby nie partolić modeli obecnych, 165, 204 itd.
No i w związku z powstaniem Пико Россия jest większa szansa na tamary.
Tylko teraz to nie wiadomo kto by to miał opracować? Skoro teraz skończyły się opracowania "wyniesione" od SK-model.
 

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
SM30 to bardzo dobry pomysł, chyba nie taki trudny w projekcji, gorzej z miejscem wewnątrz pudła.
SM30/SP30 jest trudnym modelem właśnie przez to, że pierwowzór jest niewielkich rozmiarów (wąski przedział maszynowy, niewielki rozstaw osi zestawów kołowych w wózku). Nie mniej dziś nie stanowi to dla PIKO już większego wyzwania, biorąc pod uwagę, że poradziło sobie świetnie z mniejszą lokomotywą:

23438_52740_anlage_id=19446.jpg
23439_cimg3289_52740_id=19447.jpg
23441_cimg3298_52740_id=19449.jpg
23440_cimg3311_52740_id=19448.jpg
- źródło: piko-shop.de
Jak Piko wykona ET21 , ST43 i SM48 ... to co będziecie ( będziemy ! ) kupować ? ... już NIC ? ;)
Hmm... SM48... to byłoby ciekawe :) . Z chęcią bym przygarnął jeden model ;) :

- źródło: http://lubelskakolej.net/wp/tag/wagony/page/6/
- autor: Ty51-17
- opis: 21 czerwca 2008 roku - Zawada - SM48-074 z pociągiem pospiesznym SAN

2008.06.21. - Zawada - SM48-074 z poc. posp. ''San'' złożonym z dwóch wag. piętrowych z st...JPG
Jest pewną produkcja i sprzedaż SM31 , SM41 , SM/SP 30 , SM 03 , SP32 , SM32 itd itd ...
To ciekawe co Hrabia napisał... nawet ja w najśmielszych snach nie podejrzewałbym PIKO o produkcję modeli lokomotyw serii SP32, ale... bardzo sobie oraz Wam tego życzę :D ! Taki skład niech zrobią w miniaturze :podstepny: :

- źródło: zbiory własne
- autor: @Ludwik Igielski
- opis: 1991 rok - Piła Główna - SP32-077 [MD Krzyż] z pociągiem osobowym najprawdopodobniej relacji Piła Główna - Krzyż

1991 - Piła Gł. - SP32-077 [ZT Krzyż] z wagonami piętrowymi serii Bdhpun, fot. Ludwik Igie...jpg

Modele wagonów piętrowych (zarówno "Bip" jak i "Bohunów") już są, podobnie modele "Bonanz" nie wspominając o "Y-kach", także byłoby co "zapiąć" na hak ;) . To ciekawe lokomotywy i szkoda, że skończyły tak, a nie inaczej... pozostały zdjęcia i filmy :ostrozny: ... miejmy nadzieję, że kiedyś dołączą do nich także wielkoseryjne modele :D !
Póki co widzę co się dzieje... A czy sukces? To się okaże za parę lat w tym tempie emisji nowych modeli...
Przy założeniu, że rynek się nie rozwija to już dawno mielibyśmy zastój i przesyt. Na razie nie jest źle - co prawda w sklepach coraz więcej modeli, łatwiej też dostać niektóre z nich, ale nadal zakup pewnych nowości nie należy odkładać w czasie jeśli komuś zależy na danym modelu. Myślę, że można z całą stanowczością stwierdzić, że rynek się zdecydowanie rozwija i jest dobrze, choć mogłoby być lepiej :gwizd: ... co ważniejsze, należy stwierdzić, że aby podtrzymać ten pozytywny trend i w perspektywie kilku lat móc mówić o produkcji bardziej niszowych modeli (czy to parowozu czy innych wymienionych przez hrabiego) należy podejmować szerokie działania mające na celu promocję naszej pasji i przyciągnięcie nowych pasjonatów, którzy staną się w również klientami firm zajmujących się produkcją modeli, dzięki czemu zwiększając siłę nabywczą naszego rynku będziemy mogli sami decydować co miałoby zostać wyprodukowane - zarówno pod kątem konkretnych wypustów danej serii pojazdów jak i wyboru samych serii. Temu też ma służyć wielka impreza pod hasłem Miniaturowa Polska, która odbywa się w Gliwicach - ma stanowić między innymi miejsce do rozmów środowiska pasjonatów modelarstwa kolejowego oraz producentów modeli, ale nade wszystko być wydarzeniem, którego głównym celem jest promocja naszego hobby i wspieranie jego rozwoju w celu poszerzania grona potencjalnych odbiorców produkowanych modeli - w ten sposób możemy zapewnić zbyt nie tylko dla przyszłych projektów, ale także już posiadanych przez nas modeli, które w przyszłości sprzedamy lub ktoś po nas odziedziczy i prawdopodobnie sprzeda - zapewniając popyt na rynku na modele wcześniej wydane, a przez to podnosząc lub zachowując ich wartość. Trzeba tylko działać, co by było nas coraz więcej :) - pozytywnie zakręconych na punkcie kolei małej i dużej ;) .
 

Pawm

Nowy użytkownik
A mi się marzy, aby Piko wznowiło produkcję zielonych i oliwkowych SM42. Posiadałem SM42-1083, ale niestety kiedy 2 lata temu porzucałem to hobby sprzedałem ją (wolę nawet nie pisać za ile, choć takie ceny były wtedy standardem). Patrząc na to, jakie ceny dziś osiągają stonki w takich malowaniach (nie licząc tych z zestawów startowych), myślę, że kilku chętnych by się na nie znalazło.
 

piotr66

Znany użytkownik
Już pisałem to jakiś czas temu na forum. Powtórzę te słowa. W porównaniu do lokomotywy spalinowej czy elektrycznej, model parowozu to dużo większe koszty przygotowania produkcji. Jak Dracula napisał, w pierwszej kolejności będą produkowane nawet niszowe konstrukcje spalinowo - elektryczne. Parowóz może wtedy jak zupełnie wyczerpią się pomysły.
Podczas rozmontowywania BR19 na dawcę dla Pt31 Brawy bylem pod wielkim wrażeniem ilości detali jakie producent musiał przygotować aby ten model mógł powstać. Specyfiką parowozów jest również niesymetryczność, trzeba wyprodukować dużo detali lewych i prawych. Spalinówka, czy elektryk to pikuś (nie czytać PIKO, chociaż tak na razie jest :) )
Ilość detali to jedno, chociaż wiele z nich robi się w jednej formie. Na koszt produkcji parowozu wpływa przede wszystkim pracochłonność montażu. Model składa ręcznie, roboty tu jeszcze nie wkroczyły i przy tej skali produkcji jednego modelu jeszcze długo nie wkroczą. Poza tym próby cięcia kosztów przy parowozach kończą się nienajlepiej.
 

piotr66

Znany użytkownik
Osobiście trzymam sie swojego "życzenia" w sprawie następnego modelu od PIKO. SM30 - to lokomotywa , o której nikt nie pisze, a jednak jest do dzisiaj wpisana w nasz kolejowy pejzaż. Myślę ,że miło było by mieć ten model w pięknej jakości, a i modelarze na pewno by kupili tę małą, kultową, manewrową lokomotywę. Ty bardziej ,że skoro można ją wykonać idealnie z kartonu, to tym bardziej z "wtrysku" ...:)... Na makietach sieci trakcyjnych jak na lekarstwo , więc może raczej spalinówka??.. Na zdjęciu poniżej kartonowa SM30 od Modrzew...
Też uważam że SM30 cieszyłaby się zainteresowaniem kupujących i pewnie PIKO po nią sięgnie kiedyś, a na razie modele od Modrzewia (a nie od Modrzew) będą perełkami w kolekcjach.
 
SM30/SP30 jest trudnym modelem właśnie przez to, że pierwowzór jest niewielkich rozmiarów (wąski przedział maszynowy, niewielki rozstaw osi zestawów kołowych w wózku). Nie mniej dziś nie stanowi to dla PIKO już większego wyzwania, biorąc pod uwagę, że poradziło sobie świetnie z mniejszą lokomotywą:

Zobacz załącznik 664728
Zobacz załącznik 664729
Zobacz załącznik 664731
Zobacz załącznik 664730
- źródło: piko-shop.de
Hmm... SM48... to byłoby ciekawe :) . Z chęcią bym przygarnął jeden model ;) :

- źródło: http://lubelskakolej.net/wp/tag/wagony/page/6/
- autor: Ty51-17
- opis: 21 czerwca 2008 roku - Zawada - SM48-074 z pociągiem pospiesznym SAN

Zobacz załącznik 664732
To ciekawe co Hrabia napisał... nawet ja w najśmielszych snach nie podejrzewałbym PIKO o produkcję modeli lokomotyw serii SP32, ale... bardzo sobie oraz Wam tego życzę :D ! Taki skład niech zrobią w miniaturze :podstepny: :

- źródło: zbiory własne
- autor: @Ludwik Igielski
- opis: 1991 rok - Piła Główna - SP32-077 [MD Krzyż] z pociągiem osobowym najprawdopodobniej relacji Piła Główna - Krzyż

Zobacz załącznik 664799

Modele wagonów piętrowych (zarówno "Bip" jak i "Bohunów") już są, podobnie modele "Bonanz" nie wspominając o "Y-kach", także byłoby co "zapiąć" na hak ;) . To ciekawe lokomotywy i szkoda, że skończyły tak, a nie inaczej... pozostały zdjęcia i filmy :ostrozny: ... miejmy nadzieję, że kiedyś dołączą do nich także wielkoseryjne modele :D !
Przy założeniu, że rynek się nie rozwija to już dawno mielibyśmy zastój i przesyt. Na razie nie jest źle - co prawda w sklepach coraz więcej modeli, łatwiej też dostać niektóre z nich, ale nadal zakup pewnych nowości nie należy odkładać w czasie jeśli komuś zależy na danym modelu. Myślę, że można z całą stanowczością stwierdzić, że rynek się zdecydowanie rozwija i jest dobrze, choć mogłoby być lepiej :gwizd: ... co ważniejsze, należy stwierdzić, że aby podtrzymać ten pozytywny trend i w perspektywie kilku lat móc mówić o produkcji bardziej niszowych modeli (czy to parowozu czy innych wymienionych przez hrabiego) należy podejmować szerokie działania mające na celu promocję naszej pasji i przyciągnięcie nowych pasjonatów, którzy staną się w również klientami firm zajmujących się produkcją modeli, dzięki czemu zwiększając siłę nabywczą naszego rynku będziemy mogli sami decydować co miałoby zostać wyprodukowane - zarówno pod kątem konkretnych wypustów danej serii pojazdów jak i wyboru samych serii. Temu też ma służyć wielka impreza pod hasłem Miniaturowa Polska, która odbywa się w Gliwicach - ma stanowić między innymi miejsce do rozmów środowiska pasjonatów modelarstwa kolejowego oraz producentów modeli, ale nade wszystko być wydarzeniem, którego głównym celem jest promocja naszego hobby i wspieranie jego rozwoju w celu poszerzania grona potencjalnych odbiorców produkowanych modeli - w ten sposób możemy zapewnić zbyt nie tylko dla przyszłych projektów, ale także już posiadanych przez nas modeli, które w przyszłości sprzedamy lub ktoś po nas odziedziczy i prawdopodobnie sprzeda - zapewniając popyt na rynku na modele wcześniej wydane, a przez to podnosząc lub zachowując ich wartość. Trzeba tylko działać, co by było nas coraz więcej :) - pozytywnie zakręconych na punkcie kolei małej i dużej ;) .
SM48 będzie dobrym modelem dla producenta. Istnieje od lat w różnych malowaniach i przeznaczeniach. Nie wspomnę o prywaciarzach których malowania są bardzo ładne.
 

DRACULA

Znany użytkownik
A niby skąd ktoś ma to wiedzieć skoro PIKO nic nie zapowiadało oficjalnie?
Z przecieków ! ... z przecieków hydraulicznych ...
Każdy hydraulik , zanim info dotrze kanałami służbowo informacyjnymi do wiadomości publicznej - zna już je z przecieków
dużo wcześniej ... czasami nawet rok wcześniej.
Właśnie na początku tego tygodnia ...
pękła gruba rura magistralna ! w systemie informacyjnym jednej z firm .
I wypłynęły wszystkie nowości 2020 ! ... :obcy:

Po czym hydraulik wymienił 3 uszczelki , kryzę i zaplombował zawór ...

:D

Ale tak na poważnie już w ramach dyskusji o przyszłych modelach PKP .
Nie wiem ile ukazało się Atlasów Wagonów Towarowych p.Terczyńskiego ?
Jednak bez względu na ilość osób posiadających tą pozycję chyba nikt ich nie analizuje .
Co do mnie to wpadłbym na to na pewno , ale właśnie dział cystern odkładałem na bliżej nie określoną przyszłość ze względu na ilość ! znajdujących się tam typów - 40% zawartości atlasu .

A czekała tam duża niespodzianka ! Na którą nakierował mnie nasz Naczelny Archiwista PKP .

Zwracam UWAGĘ ! na te cysterny w kontekście już produkowanych :
- Do przewozu najcięższych produktów naftowych ( smoły , paku , asfaltu )
401R , 401Ra , 401Rb w liczbie 810szt budowanych w latach 1962 - 1974 .
- Do przewozu stężonego kwasu siarkowego
408R , 408Ra , 408Rc w liczbie 1973 budowanych w latach 1965 - 1981 .


Obie piękne klasyczne cysterny u jednej walczak na siodłach druga ma obniżony imponujący walczak !
Dlaczego na nie wskazuję ? .... Czy ktoś wie ? :obcy:
 
Ostatnio edytowane:

Podobne wątki