• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja nt. przyszłych modeli PKP

CoCu

Znany użytkownik
SU46 tej pseudo czeskiej firmy spowodowało zapowiedz wydania SU46 Piko
Jesteś pewny że tak właśnie było? Raczej stworzenie modelu SU46 przez Piko wisiało w powietrzu, a nawet ptaszki niektóre o tym ćwierkały. Zanosiło się na to. MTB zaś polubiło nasz rynek i jakiś czas temu zastanawiając się co jeszcze można na niego wydać, zapewne wpadli na to, iż SU46 jest pożądana i jest najwłaściwszym wyborem. Wręcz nawet przypuszczam, że MTB również przeczuwało że Piko wcześniej czy później zrobi ten model, więc postarali się być pierwszymi, by odebrać rynek.
 

CoCu

Znany użytkownik
konkurencja jest najlepszym lekarstwem na obniżanie cen oraz poprawę jakości
Teoretycznie tak. A realnie obserwując nasz rynek? Piko podwyższa ceny, nawet nie oglądając się na konkurencję. MTB zaś cen nie obniża, mimo słabszej jakości niż konkurencja. Każdy patrzy na siebie i ustala ceny na poziomie jaki od początku założyło. Zero obniżek, co najwyżej podwyżki, bo ceny modeli Piko i MTB powoli rosną.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
Różne listy na tym forum były tworzone, ale nie pamiętam by któraś faktycznie miała przełożenie na coś realnego. Zawsze chętni są tylko do wpisania się na listę, ale jak trzeba wyłożyć kasę to nagle przydział lub kolor jest zły. Chęci i marzenia wybujałe, realne możliwości już jakby znikome.
Popieram kolegę @CoCu. Samo stworzenie listy nic nie da.

mam propozycje , jeśli jest osoba na forum , która ma dobre "układy " z firmą BRAWA / lub inną . która wypuściłaby takie modele /
to proponuje wysłać zapytanie do BRAWY o możliwość wznowienia produkcji Pt31 lub rozpoczęcia produkcji Pt47
ale wcześniej trzeba oczywiście zrobić rzetelną listę osób , które na pewno wyłożą np. 3-4 tyś za każdy model ..:)
Nie ma co tworzyć listy. Trzeba zebrać chętnych na zakup modelu, ale taką ilość chętnych, żeby producent mógł sprzedać od ręki co najmniej 500 szt. (słownie pięćset sztuk), zebrać pełne wpłaty, żeby było z czego zapłacić za 500 sztuk. Dopiero wtedy można rozpocząć rozmowy z producentem. Przy mniejszej ilości nikomu nie będzie się opłacało rozpoczynać produkcji.
 

piotr66

Znany użytkownik
Nikt nie musi się poświęcać, są sposoby na zbieranie, crowdfundingi jakieś i tym podobne. Ale wszelkie dyskusje o zbieraniu jakiejś kasy na model można chyba traktować w sferze czystej fantazji, Irek przypomniał kilka i jak sie zakończyły. Wystarczy tylko plotka że ktoś a nuż, już już wypuszcza i chętni znikają. Piko kiedyś zrobi pewnie polski parowóz, ale to będzie ich decyzja biznesowa i i ich ryzyko. Tak przypuszczam.
 
Nikt nie musi się poświęcać, są sposoby na zbieranie, crowdfundingi jakieś i tym podobne. Ale wszelkie dyskusje o zbieraniu jakiejś kasy na model można chyba traktować w sferze czystej fantazji, Irek przypomniał kilka i jak sie zakończyły. Wystarczy tylko plotka że ktoś a nuż, już już wypuszcza i chętni znikają. Piko kiedyś zrobi pewnie polski parowóz, ale to będzie ich decyzja biznesowa i i ich ryzyko. Tak przypuszczam.
Tylko kiedy? Bo nie mogę się doczekać...
 

Sklejacz

Aktywny użytkownik
Lepiej by Firma MTB zrobiła tańszą miniaturę i ruszyła rynek niż żeby Firma Brawa wystawiła parowóz za 2000 złotych i zepsuła rynek .
COOOOO?:eek::ROFL:
Przepraszam, ale jak internet długi i szeroki tak (dzisiaj) nie przeczytałem takiej bzdury. "Psuciem rynku" określa się działania takie jak np. dumpingowe ceny. Natomiast gdyby Brawa wypuściła polski parowóz w cenie podobnej jak kiedyś Pt31 to byłby to wynik uwarunkowań rynkowych, a nie psucie rynku. A to, że na taki model nie byłoby stać chłopaka przed maturą (jeśli dobrze pamiętam) to o niczym nie świadczy...:mad:
 

Szymon32

Aktywny użytkownik
KSK Wrocław
Tak, a nawet trzy. Ciekawe, że jak jest rozmowa o jakimś modelu jaki jeszcze nie powstał, to ludzie się na forum przebijają wręcz w ilości ile by sztuk kupili. Tylko że jak już faktycznie się pojawi na rynku, to jakoś niektórzy nawet jednej sztuki nie kupują. Dlatego takie sondowanie rynku na forum ma się nijak do faktycznej sprzedaży. Już kilka razy było tak, że to co ludzie krzyczeli że wezmą po kilka wcale nie kupowali, a to co zostało uznane za najgorszy syf sprzedało się w moment.
Chodziło mi o to że gdyby powstała Pt47 z Brawy na takim poziomie jak Pt31 to na bank wziął bym dwie sztuki bo do szczęścia brakuje mi
Pt47-28 i 112 z czasów MD Kłodzko. A z drugiej strony prawda że są tacy co krzyczą ile by to nie nakupili a po ukazaniu się modelu cisza...
Ja akurat nie kupuje chłamu i zbieram bardzo wybiórczy tabor czyli patriotyzm lokalny a głównie to co pamiętam z życia.
Tiak. Czyli skoro Pt31 były po nico ponad 2tys, to znaczy, że masz trzy :cool:.
Ciekawe wobec tego czemu Pt31 nie rozeszły się w 10 dni :obcy:
Mam tylko jedną, a z tego względu, że to nie jest mój temat, lokomotywa została kupiona z myślą o przeróbce na Pt47 :) , a co lubię można przeczytać tutaj:
http://forum.modelarstwo.info/threads/parowozownia-kłodzko-modele-dziuraska-i-szymona32.10328/page-5#post-650463
 
COOOOO?:eek::ROFL:
Przepraszam, ale jak internet długi i szeroki tak (dzisiaj) nie przeczytałem takiej bzdury. "Psuciem rynku" określa się działania takie jak np. dumpingowe ceny. Natomiast gdyby Brawa wypuściła polski parowóz w cenie podobnej jak kiedyś Pt31 to byłby to wynik uwarunkowań rynkowych, a nie psucie rynku. A to, że na taki model nie byłoby stać chłopaka przed maturą (jeśli dobrze pamiętam) to o niczym nie świadczy...:mad:
Ej ej ej, to jest własna opinia i wolność słowa chyba panuje na tym forum... To była opinia.
 

Remaj12

Moderator Forum Tabor i Imprezy
Zespół forum
T M M
COOOOO?:eek::ROFL:
Przepraszam, ale jak internet długi i szeroki tak (dzisiaj) nie przeczytałem takiej bzdury. "Psuciem rynku" określa się działania takie jak np. dumpingowe ceny. Natomiast gdyby Brawa wypuściła polski parowóz w cenie podobnej jak kiedyś Pt31 to byłby to wynik uwarunkowań rynkowych, a nie psucie rynku. A to, że na taki model nie byłoby stać chłopaka przed maturą (jeśli dobrze pamiętam) to o niczym nie świadczy...:mad:
Ej ej ej, to jest własna opinia i wolność słowa chyba panuje na tym forum... To była opinia.
A czy to czyni Twoją wypowiedź mniej oderwana od rzeczywistości?
Szanowni Koledzy! Proszę, tylko spokojnie! Wolność słowa na forum jest, gdyż w przeciwnym wypadku jedna jak i druga wypowiedź mogłaby zostać usunięta, więc nie ma podstaw by tę kwestię podważać. Co do tego co napisał @Pawelec PKP - niestety muszę się stanowczo nie zgodzić. W żadnym razie wprowadzenie do produckji i sprzedaży (względnie) drogiego modelu (o jakości odpowiadającej cenie) nie będzie psuciem rynku. W przeciwnym razie musielibyśmy uznać takie firmy jak UMF, TMF, EFC Loko, TOLOLOKO, itd. za firmy psujące rynek, a to oczywiście byłoby bzdurą (nie bójmy się tego słowa). Powiedziałbym więcej - za psucie rynku należy uznać (z punktu widzenia producentów i sprzedawców) sprzedawanie modeli poniżej ich rzeczywistej wartości - zaniżanie cen i przez to właśnie psucie rynku, gdyż przyzwyczajamy klientów do tego, że produkt powinien być tani, niezależnie co sobą prezentuje, w efekcie czego produkty droższe, ale pełnowartościowe się nie sprzedają, bo rynek nasyca się tanimi produktami. Oczywiście ten mechanizm nie musi działać, jeśli klienci są świadomi lub uświadamiani są przez sprzedawców bądź środki opiniotwórcze. W sytuacji, w której sprzedawca na pytanie klienta czym różnią się teoretycznie "identyczne" produkty odpowiada, że jeden jest producenta x i jest tani, a drugi jest producenta y i jest drogi, ale w sumie to ten tańszy niczym się od tamtego nie różni to nieświadomy klient wybierze oczywiście ten tańszy, który będzie gorszy. Niejednokrotnie sprzedawcy sami "przykładają rękę" do psucia rynku - bardzo często działając krótkowzrocznie.

Niestety jeśli chcemy mówić o psuciu rynku modelarskiego w Polsce to można śmiało wymienić jako dobry przykład firmę Roco, która przez wiele lat wyprzedawała nowe modele (wydane np. dwa lata wcześniej), które nie sprzedawały się tak jak by sobie tego firma życzyła i w ten sposób przyzwyczaiła klientów do tego, że po roku, czy dwóch dany model zostanie przeceniony. Kolejnym zarzutem pod adresem wspomnianej firmy jest "wciskanie" tanich "przemalowanek" nieświadomym klientom, którzy zamiast kupić model typowo polskiego wagonu kupują model obcej konstrukcji w polskich oznaczeniach. Jednym z przykładów takiej polityki jest cios wymierzony w firmy PIKO i Robo, a dokładnie to oferowanie tanich fikcyjnych modeli przemalowanych cystern, które nigdy w Polsce nie jeździły.

Co do modelu typowo polskiego parowozu. Nie wierzę by jakakolwiek firma (z wyjątkiem PIKO) rozważała dzisiaj produkcję modelu typowo polskiego parowozu. Pisane było o tym wiele razy - takie mamy realia naszego rynku - mimo iż jesteśmy rynkiem rozwijającym się, to jednak nadal pozostajemy rynkiem trzeciorzędnym. Tym bardziej powinniśmy się cieszyć, że firma PIKO zdecydowała się zainwestować w ten rynek i go rozwijać, a myślę, że każdy kto obiektywnie patrzy na to co się u nas dzieje, widzi że oprócz zwykłego zarobku, na którym producentowi oczywiście zależy w pierwszej kolejności, są podejmowane działania, które mają wspierać rozwój naszej pasji w Polsce (proszę mnie nie posądzać o gloryfikację producenta z Sonnebergu, ale obiektywnie spojrzeć na ostatnie 3 lata jego działalności). W każdym razie nie spodziewam się modelu typowo polskiego parozowu od żadnego innego producenta - nawet MTB - to chyba jeszcze nie ta "liga", by "rzucali się" na produkcję modelu parowozu (nawet w [tak marnej] jakości ich dotychczasowych modeli!). Obawiam się, że pewien spadek sprzedaży modeli firmy PIKO w ostatnim roku (spowodowany różnymi czynnikami, zarówno tymi zewnętrznymi jak i wewnętrznymi - z punktu widzenia tego producenta) może oznaczać odłożenie w czasie planów produkcji modelu typowo polskiego parowozu, co biorąc pod uwagę malejące z roku na rok grono potencjalnych odbiorców zainteresowanych zakupem takiego modelu i co ważne, mogących pozwolić sobie na taki zakup, będzie niestety oznaczać w perspektywie dwóch-trzech lat zawieszenie jakichkolwiek prac nad modelem typowo polskiego parowozu. Oczywiście bardzo chciałbym się mylić, ale nie wiem jak bardzo musiałby się nasz rynek rozwinąć, a sprzedaż wzrosnąć i jak wielkie (a także w jaki sposób wyrażone) musiałoby być zainteresowanie modelem typowo polskiego parowozu, aby firma PIKO zdecydowała się podjąć jego produkcji. Niewątpliwie byłoby to - sądzę, że nie przesadzę z tym określeniem - kolejne wielkie epokowe wydarzenie w historii polskiego rynku modelarstwa kolejowego. Na razie model typowo polskiego parowozu produkowany wielkoseryjnie pozostaje w sferze naszych marzeń... nie mniej warto marzyć - czasem marzenia się spełniają!

Tak jeszcze na koniec - co do MTB - jeśli miałbym im coś doradzić to po wyprodukowaniu w tym roku modelu ET21, "uderzyłbym" w kierunku EP09. Modele MTB (może z wyjątkiem SN52) mimo swoich niedoskonałości całkiem nieźle się sprzedają na polskim rynku i cieszą się niemałym zainteresowaniem, mimo prowadzonej na naszym forum "nagonki" na modele tego producenta, także jeśli chcieliby jeszcze na czymś zarobić, to zdecydowanie kolejnym modelem po ET21 będzie - w moim odczuciu - właśnie model "Epoki". Im szybciej go zrobią (przed producentem, który teoretycznie pracuje nad modelem tej lokomotywy) tym więcej na nim zarobią, wykorzystując popyt wśród "napalonych" klientów, którym nie przeszkadzają wady modeli produkowanych przez MTB.
Mi chodziło o symulacje rynku.... Nie każdego stać na parowóz który kosztuje około 2000 - 3000 złotych. Dla nas wszystkich ważny jest stosunek jakości do ceny to może Piko. Sorki za MTB ale przykład z rynku to taki - SU46 tej pseudo czeskiej firmy spowodowało zapowiedz wydania SU46 Piko - chodziło mi o stymulacje rynku i konkurencje
Jesteś pewny że tak właśnie było? Raczej stworzenie modelu SU46 przez Piko wisiało w powietrzu, a nawet ptaszki niektóre o tym ćwierkały. Zanosiło się na to. MTB zaś polubiło nasz rynek i jakiś czas temu zastanawiając się co jeszcze można na niego wydać, zapewne wpadli na to, iż SU46 jest pożądana i jest najwłaściwszym wyborem. Wręcz nawet przypuszczam, że MTB również przeczuwało że Piko wcześniej czy później zrobi ten model, więc postarali się być pierwszymi, by odebrać rynek.
Oczywiście, że nie! Firma PIKO zdecydowanie wcześniej miała uwzględnioną produkcję modeli lokomotyw serii SU46 w swoim harmonogramie. Zapewne nawet wcześniej niż firma MTB... jednakże z powodu pewnego zamieszania na rynku modelarskim w Europie (nie tylko w Polsce) i pewnych przetasowań, a także wewnętrznych działań w firmie PIKO termin rozpoczęcia produkcji modeli "Suk" został przesunięty, w efekcie czego (ku szczęściu czeskiego producenta) model firmy MTB ukazał się pierwszy. Może nawet dobrze, że tak się stało, bowiem przyczyniło się to tylko do utwierdzenia się kierownictwa firmy PIKO w decyzji co do produkcji modeli lokomotyw tej legendarnej serii.
 

Tarka

Użytkownik
PKMK
Co do parowozów PKP to kusi mnie jedno podsumowanie.

Z modeli seryjnych mamy maszyny towarowe (Ty, Tw, Tkt, Tp)
osobowe (Oko, Oi, Ok, Okl)
pośpieszne (Pt31, Pd5)

to tak w skrócie i uproszczeniu.

Podsumowując, poza brakiem parowozu typowo Polskiego nie mamy praktycznie żadnych maszyn pośpiesznych. Zarówno Pt31 jak i Pd5 były modelami krótkoseryjnymi, których zakup jest dość trudny. Nie bez powodu wagony osobowe do ruchu pospiesznego leżakują na półkach sklepowych. Jak powiedział mój kolega: "Dajcie mi konia a wezmę cały zestaw wagonów od Rivarossi".

Sam mam piękny skład, czekający tylko na Pt47, Pm2 czy Pu29 (wiem z tym ostatnim to poleciałem). Niestety myślę, że najprędzej doczekamy się spolszczonej Br03 zamiast typowo polskiego parowozu.
 

Podobne wątki