• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja nt. przyszłych modeli PKP

luc1979

Znany użytkownik
Koledzy - ja jestem daleki od rozpętywania dyskusji na temat poziomu zarobków w PL. Jaki on jest każdy mniej więcej wie i nic poza psioczeniem tu zrobić nie możemy. Mówię to po prostu dlatego, że managerowie PIKO doskonale umieją liczyć. Wiedzą, najlepiej ile zeszło modeli i w jakich cenach, są w stanie oszacować chłonność rynku w perspektywie iluś tam lat w przód, rosnących zarobków, zainteresowania modelarstwem kolejowym na bazie doświadczeń z różnych rynków i na tej podstawie policzyć jaka jest szansa sprzedać w perspektywie 5 lat tyle i tyle modeli typowego polskiego parowozu (nie tylko w PL ale też np. w DE). I wtedy podejmą decyzję. A miejmy na względzie że model parowozu jest dużo droższy w projekcie, produkcji i montażu bo raz że więcej drobnych części, a dwa z uwagi na układ biegowy wymagana jest dużo wyższa kultura i precyzja montażu. Nie bez przyczyny model spalinowozu kosztuje 150€, a parowozów zaczynają się (jak choćby ostatnia nowość Roco S160) od 300€.
Jeśli się doczekamy to raczej obstawiałbym model TKt48...bo jako tendrzak będzie najtańszą opcją...choć jestem raczej sceptyczny co do tego, że kolejnym parowozem będzie typowo polski parowóz. Obstawiałbym raczej albo SU46 albo EP09 albo ET21 (choć to już wiekowa seria).
 
Ostatnio edytowane:

EC45

Znany użytkownik
Mnie osobiście najbardziej marzy się EP09 i EN57. Ale marzy mi się również to, że te modele nie były by od Pi.. ;). Może ACME lub Brawy...
 

Darek1957

Aktywny użytkownik
EN57 stawiałbym na pierwszym miejscu. Jesteśmy od lat spragnieni ukazania się tego modelu, który majestatycznie poruszał się między większością miast w Polsce.
 

garcia ramirez

Znany użytkownik
Panowie,darujcie sobie subiektywne rankingi i co by kto tam chcial.. Ten wątek mial byc dyskusją o przyszlych modelach a nie koncertem zyczen 396 użytkowników forum. Spojrzcie na pouczajacą dyskusje kolegow Luc1979 i SP45-166. To jest wlasnie dyskusja ! I o to w tym watku chodzi .
 

SzymonZ

Aktywny użytkownik
a w czym to przeszkadza ze sobie pomarzymy w formie rankigow? czy kazdy watek musi zawierac tylko super merytoryczne tresci jak w encyklopedii?
jako zbieracz a nie modelarz chcialbym EP09, a rozne detale co jak i le kosztuje jak producent to liczy mnie srednio obchodza - szczegolnie ze i tak tutaj sa to tylko bardziej lub mniej udane teorie, bo ten rynek jest jakis dziwny i roco czy tam brawa wcale nie dzialaja wg. normalnych zasad sprzedazy (przyklad: SM produkt 2 razy lepszy w cenie 100 PLN wyzszej i nie zdobyl rynku, ACME zestaw wagonow Chrobry rozszedl sie w ciagu paru dni i jakos ACME nie kwapi sie ze wznawianiem - kto tak dziala na normalnym rynku no produkcji pieczywa czy butow?) - tutaj smiem twierdzic ze te firmy sa na tyle male ze duze znaczenie ma osobiste zdanie wlasciciela, do tego podaz modeli niest nieduza bo ilosc firm mozna policzyc na palcach obu rak wiec jest mnostwo taboru rowniez zachodniego, ktorego jeszcze nie zrobili albo takiego ktory wypadaloby troche ulepszych bo klepia to samo od 25 lat - no ale po co skoro konkurencji brak a do tego klient w odroznieniu od klienta na buty kupi wszystko, ten od butow jak mu jakosc nie podpasuje to pojdzie i kupi inne
 

J1974H0

Znany użytkownik
Gdyby modelarstwo kolejowe było w Polsce bardziej popularne to progi cenowe modeli wieloseryjnych nie grały by roli ponieważ produkt z każdego cenowego segmentu gwarantował by producentowi zysk.
Progi cenowe są bo nie każdego stać na zakup modelu np. za 1500 pln i nie ma to związku z popularnością modelarstwa. Znam gościa co od lat interesuje się modelarstwem kolejowym i klei modele z kartonu (kolejowe). Produktów wielkoseryjnych nie ma wcale.

A co do tytułu tego wątku i zarzutu, aby nie robić z niego koncertu życzeń to mam pytanie, skąd wiecie, że te, a nie inne modele, o których piszecie, ukażą się? Wg mnie to jeden wielki koncert życzeń :)
 
Ostatnio edytowane:
Mnie też tak jak Wam marzy się model EZT.Obawiam się jednak o cenę.
Czy razem z dekoderem dźwiękowym suma 2.200zł.byłaby wystarczająca?:ostrozny:
 

Phantomiusz

Aktywny użytkownik
Jeśli chodzi o SM to dla mnie całkowitym nieporozumieniem była polityka sprzedaży. W sumie z 10 ich modeli które nabyłem, żaden nie został kupiony w normalny sposób w sklepie. Tylko pokątnie, okazyjnie bo akurat były.

Jeśli chodzi o EP09 z modelem tego elektrowozu jest podstawowy problem wynikający z różnic pomiędzy poszczególnymi maszynami. Od siebie dodam, że ja bym chciał ujrzeć u siebie SM31, SU46. No i oczywiście EN57. Myślę że wyprodukowanie tego ostatniego jest jak najbardziej realne. Prostota i powtarzalność członów EZT oraz mnogość malowań czyni zeń idealny model na nasz rynek w cenie możliwej poniżej 1500 zł. Parowóz, no cóż jeśli się pojawi to pewnie TKt48.
 

Zbigniew Gałczyński

Moderator Działu Tabor
Zespół forum
To może i ja napiszę parę słów w tej dyskusji. Widzę czytając ten temat,że koledzy skupili głównie swoją uwagę na modelach lokomotyw.
Wiadomym jest ,że wyprodukowanie lokomotywy jest znacznie droższe. Ja widział bym sukces producentów w produkcji wagonów.
Wagonów, ale towarowych!
Wyprodukowano ich w ilościach znacznych - przekraczających setki ,lub nawet tysiące egzemplarzy. Wyprodukowanie wagonów takich typów jak np. 202L , 401K,206Se,413S i tym podobnych było by zapewne pewnym sukcesem.
Musicie przyznać sami ,że widok lokomotywy ciągnącej na makiecie po kilka wagonów jest trochę taki nie realny. Jakże pięknie wyglądały by składy towarowe złożone z 20-25 wagonów (lub więcej).
Drugim aspektem sprawy jest oznaczenie modeli w danej epoce. Można zaobserwować ,że na dziś modele w opisach IV epoki modelarskiej sprzedaje się praktycznie na przysłowiowym pniu. Przykładem mogą być wagony z rodziny 23K wydanej przez Rivarossi, czy też ostatnie wypusty firmy PIKO modeli z rodziny 401.
Wiadomym jest, że nie wszyscy dostaną to czego chcą, ale zawsze jest alternatywa zakupu modelu jako bazy do ewentualnej przeróbki (mam tu na myśli zmianę numerów inwentarzowych itp.)
Wspomniane wyżej wagony 202L mogą być również produkowane jako wagony 211-214K, a wagony 401 również jako wagony składów pociągów gospodarczych czy ratunkowych.
Jest w tym potencjał, ale należało by rozważyć taką ewentualną produkcję.

Pozdrawiam serdecznie
 

michu88

Aktywny użytkownik
Mnie też tak jak Wam marzy się model EZT.Obawiam się jednak o cenę.
Czy razem z dekoderem dźwiękowym suma 2.200zł.byłaby wystarczająca?:ostrozny:
Policzmy więc. Jeśli Kolega ma na myśli EN57, a zakładam, że tak jest, musimy policzyć trzy człony plus dekoder. Wagon środkowy byłby zapewne czymś w stylu lokomotywy, a więc w nim znajdowałby się silnik, płytka, dekoder itp. Cena za sam taki wagon wyniosłaby ok 700 zł (bez dekodera). Wagony pierwszy i trzeci musiałyby zostać połączone elektroniczną złączką czymś w rodzaju połączeń członów w ICE3 od Piko, tak by można było podłączyć światła i oświetlenie wewnętrzne. Koszt ok 300 pln za sztukę. Dekoder ok 450 zł. Ogólnie koszt końcowy EN57 to około 1750 zł. Wszystko liczę po cenach na dzień dzisiejszy od Piko.
 

old_jawa

Aktywny użytkownik
Hmm...odnośnie EN57: EU07 IC będzie kosztować 605 zł, wagony 120A około 190 zł. Myślę, że w 1000 zł (bez dekodera) można się zmieścić, widziałem zespół trakcyjny trójczłonowy za taką kwotę tylko niestety nie pamiętam który producent go oferował. Pamiętajmy, że ceny przy produkcji trzech członów są troche inne niż pojedyńcze wagony a EN57 ma bardzo prostą bryłę.
 

Andrzej Harassek

Moderator For Prawdziwa Kolej Koleje Innych Krajów
Zespół forum
Donator forum
Policzmy więc. Jeśli Kolega ma na myśli EN57, a zakładam, że tak jest, musimy policzyć trzy człony plus dekoder. Wagon środkowy byłby zapewne czymś w stylu lokomotywy, a więc w nim znajdowałby się silnik, płytka, dekoder itp. Cena za sam taki wagon wyniosłaby ok 700 zł (bez dekodera). Wagony pierwszy i trzeci musiałyby zostać połączone elektroniczną złączką czymś w rodzaju połączeń członów w ICE3 od Piko, tak by można było podłączyć światła i oświetlenie wewnętrzne. Koszt ok 300 pln za sztukę. Dekoder ok 450 zł. Ogólnie koszt końcowy EN57 to około 1750 zł. Wszystko liczę po cenach na dzień dzisiejszy od Piko.
Nie rozumiem, dlaczego Kolega michu88 wlicza w cenę modelu dekoder, zwłaszcza tak drogi. 450 zł to cena dekodera dźwiękowego (cena ESU LokSound 4.0 to ok. 100-110 euro). Myślę, że cena 3-członowego ezt w wersji analogowej (bez dekodera) mogłaby się zamknąć w kwocie 1100-1200 złotych, bo z kolei kalkulacja kolegi old-jawa wydaje mi się trochę zbyt optymistyczna. Wagony końcowe zespołu trakcyjnego są jednak nieco bardziej skomplikowane niż zwykłe wagony osobowe.
 

michu88

Aktywny użytkownik
Andrzeju wliczam cenę dekodera dźwięku w cenę, ponieważ Kolega 43domek12, którego wpis zacytowałem, zastanawiał się czy 2200 zł, będzie wystarczającą ceną za EZT wraz z dekoderem dźwięku. Podkreśliłem również na końcu, że swoje obliczenia oparłem na cenach zaproponowanych przez Piko. A sugerowany przez Piko dekoder do lokomotyw kosztuje mniej więcej tyle. Stąd też moje wyliczenia, choć nie ukrywam, że starałem się liczyć ceny sugerowane przez samo Piko. Nie uwzględniam w swoich obliczeniach jakiś rabatów w sklepach, które pewnie każdy z nas ma :)
 

Piotr M.

Znany użytkownik
Mein gott!
W jakich pięknych czasach przyszło nam egzystować!
Producent jeszcze nie wie o modelu, a my już mamy jego cenę :gwizd:
Poczekajmy dwa, trzy dni i już pojawią się warianty malowania i rewizje:LOL:
A jak reflektory? Będą odpowiednie, czy Kamil będzie przerabiać?
:rolleyes:
 

Podobne wątki