• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dyskusja nt. przyszłych modeli PKP

#1
... wiecie co by jeszcze tak żarło jak stonki-En57, w przyzwiotym wykonaniu i przystępnej cenie żarłoby jak diabli, a i ilość małowanek też by się odpowiednia znalazła, ot takie przemyślenia mnie naszły
 

Marcin Kempa

Aktywny użytkownik
#2
... wiecie co by jeszcze tak żarło jak stonki-En57, w przyzwiotym wykonaniu i przystępnej cenie żarłoby jak diabli, a i ilość małowanek też by się odpowiednia znalazła, ot takie przemyślenia mnie naszły
Też tak myślałem, to wysłało mi kilku forumowiczów do Czech po odlewy od Pana Milosa. Kiedyś była ankieta jakie modelarze chcą lokomotywy i wyszło, że jednak "Byka".
 
OP
OP
Marek Bydgoszcz

Marek Bydgoszcz

Aktywny użytkownik
#5
... no właśnie, histeria, ja myślę, że będzie podobna sraczka jak z pierwszą ciemnozieloną, że spekulanci, że producent-importer-pomysłodawca bebe, i takie tam pierdoły, nie załapię się, trudno, ale Panowie, ze stonkami, byczkami, bipami itp jest tak, że w przypadku niektórych z nas to dzieciństwo, wspomnienia, kurde ja pół życia prawie spędziłem w żółto-granatowej En-ce, a na pierwsze wakacje z wątkiem w tle jechałem bipą i wcale bym się nie zżymał na jakość chińskiego Piko, bo cena itp, czekam, może się uda. Co do zestawu odpowiedniego kolorku loko do pietra, no cóż dla mnie każde zielone będzie radować serce.
 

CoCu

Znany użytkownik
#6
... wiecie co by jeszcze tak żarło jak stonki-En57, w przyzwiotym wykonaniu i przystępnej cenie żarłoby jak diabli, a i ilość małowanek też by się odpowiednia znalazła, ot takie przemyślenia mnie naszły
Mylisz się. Oczywiście że EN57 to bardzo znany pojazd szynowy, ale model raczej nie odniósł by spektakularnego sukcesu z dwóch powodów.
Po pierwsze jest to pojazd elektryczny, a makiet z siecią jest niewiele. Już nawet model lokomotywy elektrycznej nie odniesie tak dużego sukcesu jak lokomotywy spalinowej, a co dopiero zespół trakcyjny.
Po drugie zaś cena nigdy nie będzie przystępna bo model zespołu trakcyjnego zawsze kosztuje więcej niż lokomotywy. Za 400 złotych nikt Ci takiego modelu nie zrobi, zaś za 800 a realnie w okolicach 1000 złotych i więcej kupisz? Może jak uzbierasz to kupisz z jeden model.
Na pewno wielu by ten model nabyło, ale nie byłyby to raczej ilości tak duże jak przy SM42 Piko.
Ale nie ma co spekulować, bo nie miejsce tu na to.
 

mair81

Znany użytkownik
#8
Tak, ale tu wypust EN57 byłby pewnie jeden, a nie jak w przypadku SM42 kilkanaśnie. Więc pewnie by się znalazło 500 nabywców nawet za ten 1000zł. Dla mnie EN57 jest kultowe, a ten dźwiek towarzyszacy zamykaniu się drzwi i ruszania niezapomniany. Dla mnie jest druga obowiązkowa pozycja po EU07.
 

mair81

Znany użytkownik
#10
Mimo wszystko myślę, że spokojnie nabywców by się znalazło. Ale skoro producenci polskiego taboru patrzyli na Nas przez pryzmat zasobności portfela z czym związana była wieloletnia posucha, to obawiam się że na EN57 sobie jeszcze poczekamy lata.
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#11
Myślę, że jak nawet jakiś producent pokusi się o zrobienie EN57 to jego cena wyniesie minimum 1000zł. Tu można posłużyć się przykładem: BR 442 "Talent 2" Piko, zespół czteroczłonowy, cena 934zł w MM. I to jest pewnie cena dla produktu rozbionego w min. 5 tys. sztuk. Także EN57 aby osiągnęło taką cenę musiałoby wyjść w podobnej ilości.
Na razie nie ma co spekulować, czekajmy na to co jest zapowiedziane, czyli m.in. EU07. A dalej, pożyjemy, zobaczymy. Końcówka tego roku jest bardzo obfita w ciekawe nowości.
 

corwin

Administrator
Zespół forum
#12
Jeśli chodzi o EN57 to zapowiadał jej model kolega Modo z Modeli. Może analizuje rynek w związku z SM/SP42 nadchodzącą Bipa i za rok dostaniemy model od niego?
 

paziu1000000

Znany użytkownik
MSMK
#13
Faktycznie, coś właśnie było zapowiadane przez Modelę. Były pokazywane już wizualizacje 3D jak i przewidywane malowania. Myślę, że to kwestia czasu i model najpopularniejszego EZT'a w Polsce się ukaże.
 

piotr66

Znany użytkownik
#15
A kto chce mieć już teraz i ma jakieś modelarskie zacięcie to zawsze może się pokusić o zestaw Milosza. Wyjdzie pewnie trochę drożej niż 1000, ale model na pewno oryginalny i jednostkowy. Nawet pudełko można już kupić:
http://allegro.pl/en-57-pudelko-i3582952559.html:)
Na model wielkoseryjny na razie raczej nie liczę, bo to zbyt duże ryzyko na naszym raczkującym rynku modelarskim. Może za 10 lat?
 

ffox

Administrator
Zespół forum
#16
A kto chce mieć już teraz i ma jakieś modelarskie zacięcie to zawsze może się pokusić o zestaw Milosza. Wyjdzie pewnie trochę drożej niż 1000, ale model na pewno oryginalny i jednostkowy. Na model wielkoseryjny na razie raczej nie liczę, bo to zbyt duże ryzyko na naszym raczkującym rynku modelarskim. Może za 10 lat?
Nie wiem jak inni, ale dla mnie te modele Milosza są zbyt... kartonowe :-( kompletnie bez życia. W dodatku nie widziałem ani jednego z działającymi światłami.
 

CoCu

Znany użytkownik
#18
To zobaczymy czy sprzedaż EU07 będzie mniejsza niż ST44 od Roco.
Szczerze wątpię.
Nie uwzględniasz wielu aspektów, i to bardzo, bardzo istotnych. I dziwi mnie że właśnie Ty, bo pojęcie o modelach masz. Zanim pojawił się seryjny model ST44 z dużymi typowo polskimi reflektorami, przez wiele lat powstawały konwersje modeli z małymi reflektorami. Sam Jan-kol wykonał tego dziesiątki. Cena mała nie była, ale Ci co kasę i chęć na posiadanie mieli, to model mają i to zazwyczaj lepszy niż seryjny. Gdy się ukazał model seryjny, to przy zaporowej cenie trudno o pełny sukces modelu. Do tego dochodziły spekulacje na temat barw poszczególnych modeli. Ci co dotychczas nie mieli kasy, zapewne i teraz nie kupili. Bo kiedyś model bazowy kosztował 500 złotych a do tego dochodziły koszty przeróbki, a teraz model fabryczny to koszt około 800 złotych. Wiele razy podkreślałem, że popularność SM42 od Piko wynika nie tylko z samej popularności maszyny, ale z ceny za jej model. ST44 nie jest raczej wiele mniej popularna (o ile w ogóle) od SM42, chyba się zgodzisz?
Model EU07 jest przygotowywany tak, by cena była znośna. Ale sam fakt że to lokomotywa elektryczna może spowodować, że nawet przy niskiej cenie nabywców może być mniej niż na spalinową, bo Ci co kupują modele do jazdy, gdzie będą jeździć taką EU07 nie mając trakcji na swoim module czy makiecie?
Reasumując, EU07 sprzeda się na pewno znacznie więcej niż ST44, szczególnie że model ma być naprawdę ciekawy, ale raczej sprzeda się ich mniej niż SM42.

Tak, ale tu wypust EN57 byłby pewnie jeden, a nie jak w przypadku SM42 kilkanaśnie. Więc pewnie by się znalazło 500 nabywców nawet za ten 1000zł.
Robiąc wiele wersji malowania można sprzedać większą ilość modeli, a nie mniejszą, bo można zainteresować większe grono odbiorców. Takie też założenia przyjęto przy SM42 od Piko. Zawsze są bowiem tacy, co im nie pasuje a to malowanie, a to przydział. Poza tym, uważasz, że wielkiemu producentowi opłaci się tworzyć formy i całą produkcję na model składający się aż z trzech członów, by wyprodukować tego jedynie 500 sztuk i jeszcze tanio sprzedać? Nierealne!

Jeśli chodzi o EN57 to zapowiadał jej model kolega Modo z Modeli.
Nie wiem co kolega Modo aktualnie porabia w temacie EN57, ale sądzę że niewiele, czy nawet nic. EN57 zapowiedział bowiem kilka już lat temu, nawet po pewnym czasie pokazał na swojej stronie postępy z prac nad matką do odlewów, ale po tym aż do teraz cisza w temacie.

A kto chce mieć już teraz i ma jakieś modelarskie zacięcie to zawsze może się pokusić o zestaw Milosza. Wyjdzie pewnie trochę drożej niż 1000, ale model na pewno oryginalny i jednostkowy.
Model od Milosza mimo swego uroku i głównej zalety że w ogóle jest, ma wiele wad: trzeba go kupować za granicą, koszty samego zestawu nie są małe, trzeba umieć złożyć z tego model, a sam model nie powala pietyzmem, szczególnie jeśli chodzi o podwozie (głównie wózki), we własnym zakresie trzeba kombinować nad napędem i elektroniką, oraz stanowi to dodatkowy jeszcze koszt. Jest to więc propozycja raczej tylko dla tych co naprawdę za wszelką cenę chcą mieć ten model.
 

ffox

Administrator
Zespół forum
#19
Masz rację. Źle mnie zrozumiałeś.
Miałem wyłącznie na myśli to, że model elektrowozu modelowi spalinowozu nierówny.
W wielu sytuacjach spalinowóz będzie na pewno bardziej popularny od elektrowozu, ale czy jest wśród miłośników spalinowozów ktoś, kto nie kupi EU07 lub ET22 w cenie do 600 zł? :) dla wielu w tym mnie, są to ikony polskiej kolei.
 
OP
OP
Marek Bydgoszcz

Marek Bydgoszcz

Aktywny użytkownik
#20
...to co robimy listę chętnych:)

Ja sobie tylko pomarzyłem, a tu od razu gromy, spokojnie, co ma być... Jak dla mnie model może jeździć bez trakcji, też to jakoś wygląda, a cena, hmm, no cóż bipa też nie wychodzi tanio, a może się mylę, nie o tym miała być dyskusja.
 

Podobne wątki