• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

DIY - elektrosadzarka?

tomkowaty

Nowy użytkownik
#3
Pomocy!

Witam,

postanowiłem zbudować taki powielacz korzystając z powyższych rad i schematu ... jednak z racji tego, iż na elektronice znam się tyle, co na robieniu na drutach :D mam kilka pytań i nie zaprzeczam, że mogą być śmieszne.

1. Czy mogę zastosować kondensatory 10nF/3kv w ilości 14 ?

2. Czy przy lutowaniu kondensatorów istotna jest, yhhh nie wiem jak to określić, biegunowość? chodzi mi o te nieszczęsne nóżki :D I to samo przy diodach ... jeżeli mógłbyś mi to bardziej szczegółowo opisać, byłbym Ci wdzięczny.

3. Z transformatorów znalazłem taki http://www.centrumelektroniki.pl/Transf ... 12524.html ... odpowiedni?
Jeszcze prosiłbym o porady, co do czego podłączyć

Ehhh, wybaczcie, ale doprawdy totalnie się na tym nie znam, zawsze jest ten pierwszy raz:D
Za pomoc z góry dziękuję.
 

xendx

Nowy użytkownik
#5
tomkowaty napisał(a):
1. Czy mogę zastosować kondensatory 10nF/3kv w ilości 14 ?
10nF to pojemność więc lepiej się trzymać tej ze schematu
3kv - max napięcie jakie może przepływać przez kondensator (ważne żeby wartość nie była mniejsza niż na schemacie)
tomkowaty napisał(a):
2. Czy przy lutowaniu kondensatorów istotna jest, yhhh nie wiem jak to określić, biegunowość?
Kondensatory dzielimy na:
- elektrolityczne ( w kształcie beczek) na których z boku jest zaznaczony jeden z biegunów
- ceramiczne - nie posiadają polaryzacji +/- więc możesz je wlutować obojętnie w którą stronę
tomkowaty napisał(a):
10nF/3kv w ilości 14 ?
powielacz zbudowany z takich samych segmentów (diody + kondensatory) i każdy powiela w odpowiednim stopniu napięcie więc zastosowanie mniejszej liczby kondensatorów wiąże się z mniejszym napięciem na wyjściu.
tomkowaty napisał(a):
I to samo przy diodach
diody mają na obudowie namalowany pasek - w przypadku symbolu diody jest to ta linia na czubku trójkąta
tomkowaty napisał(a):
Z transformatorów
Nie wiem jakie jest wykorzystanie prądu w tym układzie ale projektant przewidział 1VA 6/230V więc o taki najlepiej pytać w elektronicznym.
Ten transformator w linku ma 6V/0,22A na wyjściu więc jest to 1,32VA więc może być ponieważ ma większą moc niż ten ze schematu.
 

tomkowaty

Nowy użytkownik
#6
Dzięki Ci wielkie :)

Faktycznie przy złym podłączeniu można sobie krzywdę zrobić? Co prawda schemat jest dla mnie zrozumiały, miałem tylko wątpliwości przy tych kondensatorach i diodach ... no ale nigdy nie wiadomo :sad:

Aaa i jeszcze jedno ... xendx, czy jest różnica w pojemności kondensatorów 10nF, a 10n ?
Cholera, jaki człek jest ciemny w tych sprawach :???:
 

xendx

Nowy użytkownik
#7
tomkowaty napisał(a):
czy jest różnica w pojemności kondensatorów 10nF, a 10n ?
Pojemność kondensatorów określa się w faradach (F)
Najczęściej spotykane przedrostki umieszczone przed literką F to pochodne pF- pikofarady, nF- nanofarady μF-mikrofarady
 
OP
OP
pepej

pepej

Znany użytkownik
#8
szelmek napisał(a):
Ad. 3 Ten transformator będzie idealny
0.22A nie będzie za mało ?

Mam jeszcze pytanko, w sklepie nie mieli 20szt 10nF/3kV, ale maja sporo 4,7nF.

Będzie ten układ działał poprawnie z kondensatorami 4,7nF czy lepiej szukać 10nF ?
 

xendx

Nowy użytkownik
#10
tomkowaty napisał(a):
1. 470R 1,0 W

2. 10m 0,25 W x3szt.
470Ω 1-watowy Ω- (om) przedrostki K-kilo M-mega
10 MΩ nie doszukałem się tam na schemacie że 0,25W ale patrząc na zdjęcia to będą te.
Przy rezystorach też nie ma znaczenia w którą stronę wlutujesz. Złoty lub srebrny pasek na jego obudowie oznacza koniec kodu składającego się z kolorowych pasków z których odczytuje się jego wartość choć są też rezystory które zamiast takiego kodu mają napisaną wartość w postaci cyfr.
 

tomkowaty

Nowy użytkownik
#14
Czy kable w takiej elektrosadzarce muszą być jakoś specjalnie izolowane (bo, że w ogóle to wiem:D) do takiego wysokiego napięcia? Na co zwracać największą uwagę jeżeli chodzi o kwestię bezpieczeństwa? Ktoś mi dziś powiedział, że takie urządzenie może "pieprznąć" człowieka z odległości kilku centymetrów, i zaczynam mieć wątpliwości :D

Przydałyby się jeszcze jakieś szersze informacje w tym zakresie.
 

xendx

Nowy użytkownik
#15
Sądząc po pytaniach jakie zadajesz to masz mniej niż 18 lat lub twoja wiedza na temat elektryki i elektroniki jest bliska zeru więc nie baw się prądem A jak już usilnie chcesz to robić to chociaż zapoznaj się z przepisami BHP które możesz znaleźć np. na tej stronie: http://www.ciop.pl/5899.html i nie baw się bez wiedzy rodziców.

Najważniejsze żeby:
- obudowa urządzenia uniemożliwiała dotknięcie znajdujących się w niej elementów podczas pracy a nawet po jej skończeniu ponieważ układ jest zbudowany z użyciem kondensatorów które mają zdolność gromadzenia ładunków elektrycznych (najprościej rozładować zwierając sitko z masą)

- Izolacja połączenia przewodu z sitkiem

- nie dotykać elementów przewodzących które mogą znajdować się pod napięciem
 
OP
OP
pepej

pepej

Znany użytkownik
#16
xendx napisał(a):
- Izolacja połączenia przewodu z sitkiem
Koledze tomkowaty chodziło chyba o jakość izolacji na przewodzie do sitka, a nie czy izolacja ma być lub nie :D

Nigdy nie przepadałem za naprawą telewizorów, a czasami musiałem :razz: i zdarzyło mi sie kilka razy, że WN po wyłączeniu pudła mnie trafiło :D BZZZZZzzzzzzz. Tez się zastanawiam jaki przewód wybrać do podłączenia sita.

Osobiście skłaniam się do wykorzystania jakiegoś przewodu od starego powielacza TV, bo z LGY/LGYs bym chyba nie ryzykował. O ile sie nie mylę to odporność izolacji na przebicia jest około 5KV :roll:
 

tomkowaty

Nowy użytkownik
#17
xendx napisał(a):
Sądząc po pytaniach jakie zadajesz to masz mniej niż 18 lat
Hehe, nie no latuff to ja mam 26, może to wstyd przyznać. Nigdy nie miałem styczności z elektryką w takiej postaci, nie ten kierunek kształcenia. Żarówke potrafię wkręcić, gniazdko wymienić również, i kable polutować mi się zdarza, ale taki schemat będę robił pierwszy raz w swoim życiu stąd wolę się Was dopytać, bo widzę, że się na tym doskonale znacie. Mam kolegę o 10 lat starszego, co nie potrafi lutownicy obsłużyć, więc ze mną chyba tak źle jeszcze nie jest :oops: Wiem, że wszystko winno być zaizolowane, ale zastanawiało mnie, czy w tym przypadku musi być jakaś specjalna izolacja do WN. Że w ogóle musi być, to rzecz oczywista, nie podlegająca dyskusji :razz:

To samo tyczy się całego układu, na który już odpowiednią obudowę przygotowuję, oczywiście, że nie mam zamiaru dotykać żadnych elementów. IMHO to wszystko zdaje się być proste do wykonania, ale skoro człek robi to pierwszy raz lepiej dopytać szczegółów, nawet tych najbanalniejszych.

Dzięki raz jeszcze na wszelkie informacje.
 

A_Tox

Użytkownik
SKMK
#18
Aby ustrzec się solidnego kopnięcia należy pomiędzy kablem do sitka i wyjściem powielacza wstawić rezystory ograniczające prąd zwarcia.
Ja daję np. 2 x 4M7 lub 6 x 1M / 1W.
Lepsza jest większa ilość rezystorów ze względu na to, że w razie zwarcia na każdym rezystorze odkłada się mniejsze napięcie.
Wstawione rezystory nie wpływają na wartość potencjału pomiędzy "ziemią" a sitkiem.
Proponuję ewentualnie zajrzeć do wątku z Forum N-ormy: http://norma.martel.pl/viewtopic.php?t=1155
Uwaga! Kopnięcie z powielacza kaskadowego ma dosyć dużą energię i bywa bolesne.
Energia zgromadzona w kondensatorach zależy prawie wprost od ich pojemności.
Zabezpieczenie jak opisałem powyżej powoduje, że oba "końce": sitko i szpilkę (krokodylek) można trzymać gołymi rękoma.
 

A_Tox

Użytkownik
SKMK
#19
Prąd zwarcia 0,7 mA to bardzo bezpieczna wartość, nawet jak dla prądu przemiennego 50-60Hz.
Dla prądu stałego próg odczuwania to 5-8 mA, tak więc można spokojnie dać dziesieć razy mniejsze rezystory zabezpieczające.
Inna sprawa to faktyczna wartość napięcia na powielaczu.
Czy 22kV to wartość zmierzona miernikiem z sondą WN czy wyliczona?
 

A_Tox

Użytkownik
SKMK
#20
szelmek napisał(a):
Wyliczona.
Mój miernik mierzy do 5kV więc mierzyłem tylko na kilku pierwszych stopniach
Też mam ten problem.
Jeden miernik już spaliłem pracując nad ESM2.
Ale kiedyś miałem w domu oscyloskop i wyszło, że pierwszym problemem jest szacowanie napięcia na uzwojeniu pierwotnym transformatora podnoszącego napięcie.
Było mniejsze niż to wynikało z odwrotności przekładni Up/Uw.
Parametry transformatora w dużej mierze uwzględniają straty i w drugą stronę już nie daje się tzw. przekładni zastosować wprost jako zwykłą odwrotność.
Napięcie na powielaczu też nie wzrasta tak jak to opisuje teoretyczny wzór.
Dochodzi upływność poprzez izolację płytki (czasami drukowanej).
Ja szacuję, że rzeczywista wartość napięcia może być mniejsza i stanowić nawet 70% wartości teoretycznej.
Tak czy owak najważniejsze, że trawka stoi jak należy.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Elektryka 1
Elektryka 6
Elektryka 45
Elektryka 6

Podobne wątki