• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Długość użyteczna torów stacyjnych na makiecie modułowej H0

dany

Aktywny użytkownik
http://forum.modelarstwo.info/threads/maksymalne-długości-składów-na-pkp.21071/#post-347628
Może chciaż zajrzyj .

"I cały mi czas chodzi o to kiedy to nie koniecznie może nastąpić. Czy musi wtedy być odpowiednia długość użyteczna torów aby taki skład zmieścić czy coś innego"
Maszynista musi dostać polecenie żeby z takim składem pojechać.
Nie ma regulaminu na odstępstwa. Z to odpowiedzialność ponoszą ludzie upoważnieni do określonych decyzji.

Przekladając na przykład drogowy. Jest znak b36. Ale możesz za nim zaparkować jeżeli przekonasz zarzad drogi żeby zmienił jednorazowo organizacje ruchu i wydal zezwolenie na zaparowanie. Z jakiego powodu? Nie ma katalogu powodów do odstępstw.. To Ty przedstawiasz powód i jak jest przekonywujący to zgodę dostajesz.
 
P

Paweł Piotr

Gość
I cały mi czas chodzi o to kiedy to nie koniecznie może nastąpić. Czy musi wtedy być odpowiednia długość użyteczna torów aby taki skład zmieścić czy coś innego
Wydaje mi się, że jasno wytłumaczyłem sprawę długości peronów oraz długości kursujących pociągów, ale mogę się mylić..
A więc jeszcze raz. Z zasady nie planuje się kursowania pociągów, które ze względu na swą długość nie mieszczą się w stacjach na danej linii. Z zasady nie planuje się postoju pociągów pasażerskich na stacjach, których perony są krótsze od długości składu pociągu. Z zasady długość składu pasażerskiego jest dobierana do istniejących na linii długości peronów stacyjnych. Jeśli jednak (z różnych powodów) dojdzie do naruszenia tych zasad - a sytuacje takie mają miejsce - podejmowane są różne procedury, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa wsiadania i wysiadania podróżnych oraz bezpieczeństwa ruchu pociągów. Nie wszystkie dowolnie wyimaginowane sytuacje da się ująć w przepisach (nawet próby takiej penalizacji są zupełnie niecelowe), natomiast po to są odpowiednie stanowiska decyzyjne różnego szczebla, aby na bieżąco kontrolować bezpieczeństwo ruchu i w razie powikłań podejmować racjonalne działania i decyzje.
 

mair81

Znany użytkownik
Tak. Doskonale Pan to wyjaśnił, jak zresztą zawsze Pan to czyni. Oczywiście odstępstwa od reguł się zdarzają. Teraz już tylko chciałbym się dowiedzieć, jakie okoliczności decydują, że na jednej stacji dopuści się odstępstwo od zasady a na innej takie same odstępstwo nie może mieć prawa zaistnieć. Chodzi mi o czy układ torowy musi spełniać jakieś kryteria, aby była możliwość zatrzymania się pociągu na stacji gdzie peron jest za krótki.
 
P

Paweł Piotr

Gość
Nie ma czegoś takiego, jak dopuszczenie odstępstw w jednym miejscu, a absolutne niedopuszczenie w innym. I nikt takich kryteriów, które dopuszczają stosowanie odstępstw, w stosunku do układu torowego stacji ani nie ustala, ani nie poszukuje. Nie jest przecież możliwe (a tym bardziej celowe) tworzenie jakiegoś katalogu możliwych odstępstw, bo nie to jest celem przepisów i instrukcji.
Każdy układ torowy posiada swoją własną charakterystykę, zarówno w normalnej eksploatacji, jak i w przypadkach różnego rodzaju powikłań ruchowych, czy technicznych.
Jeżeli zdarzy się sytuacja, że w stacji planuje się zatrzymanie (oczywiście w celu wymiany pasażerów) pociągu dłuższego niż perony, a jednym z powodów jest np. konieczność wzmocnienia składu, które to wzmocnienie również może posiadać różne powody, to wówczas należy na tej stacji zadbać o bezpieczeństwo tych podróżnych, którzy są w wagonach poza peronem, a którzy chcą wysiąść. Sposoby tego zabezpieczenia mogą być różne, w zależności od określonych warunków miejscowych, a określone decyzje w tym zakresie podejmują osoby bezpośrednio odpowiedzialne za bezpieczeństwo ruchu w tym miejscu i przy tym pociągu.
Właśnie takiej sytuacji również (jako sytuacji awaryjnej) dotyczy ust. 5, § 37 instrukcji Ir-1 (R-1). Przepisy i instrukcje ogólne określają zasady stosowane na całej sieci, natomiast wszystkie kwestie związane z określonymi warunkami miejscowymi (konkretna stacja) ujęte są w regulaminie technicznym stacji (rts).
 

Salsa

Moderator Grupy Nostalgia za para
Nostalgia Za Parą
KKMK
Z zasady nie planuje się kursowania pociągów, które ze względu na swą długość nie mieszczą się w stacjach na danej linii. Z zasady nie planuje się postoju pociągów pasażerskich na stacjach, których perony są krótsze od długości składu pociągu. Z zasady długość składu pasażerskiego jest dobierana do istniejących na linii długości peronów stacyjnych. Jeśli jednak (z różnych powodów) dojdzie do naruszenia tych zasad - a sytuacje takie mają miejsce - podejmowane są różne procedury, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa wsiadania i wysiadania podróżnych oraz bezpieczeństwa ruchu pociągów. [...] natomiast po to są odpowiednie stanowiska decyzyjne różnego szczebla, aby na bieżąco kontrolować bezpieczeństwo ruchu i w razie powikłań podejmować racjonalne działania i decyzje.
Oj z moich doświadczeń jako pasażera to chyba zasady sobie a rzeczywistość sobie... Pamiętam 18-19 wagonowe składy pociągu Batory na Warszawie Centralnej. Końcowe wagony zatrzymywały się po prostu w czeluści tunelu i nikt się za bardzo tym nie przejmował... Niektórzy pasażerowie nie do końca nawet wiedzieli czy stoją w tunelu czy to już stacja... I czasem dojechali do Warszawy Wschodniej... A takich pociągów regularnie było na tym dworcu więcej...
Pamiętam osobowy Łódź/Warszawa-Białystok-Suwałki którym regularnie jeździłem na wakacje, z 17-18 wagonów który nie mieścił się na większości mniejszych stacji w krawędziach peronowych i ludzie musieli wyskakiwać po prostu na pole. No, nawet na Warszawie Wschodniej dwa przednie wagony były poza peronem.

Albo dodatkowy sezonowy pospieszny Albatros Gdynia-Warszawa Gdańska, który nie mieścił się na wielu stacjach, choćby na Gdańsku Głównym. Pamiętam tłumy ludzi z walizkami nie wiedzących, co mają robić - czy biec po torach do swojego wagonu, czy wsiadać gdzie popadnie... A tu postój trzy minuty... Żadnego konduktora oczywiście ani widu ani słychu. Podobnie było z 17-wagonowym Neptunem w dni szczytu przewozowego.

I pewnie z wieloma innymi pociągami. Nigdy nie słyszałem żadnej zapowiedzi ostrzegającej pasażerów ani nic podobnego.
To było w latach osiemdziesiątych ale i teraz nie jest lepiej.

Dwa lata temu jechałem pociągiem do z Gdańska do Słupska. W Wejherowie kilka ostatnich wagonów zatrzymało się poza peronem. Po krótkim postoju pociąg ruszył i po znalezieniu się tych ostatnich wagonów przy krawędzi peronowej zatrzymał się. Dopiero wtedy przyleciał konduktor i krzyczał/pytał "czy wszyscy wysiedli". Akurat nikt nie wysiadał, ale gdyby tak było - pewnie skakałby od razu na pole a nie czekał aż wagon "podjedzie" pod peron. Oczywiście nie było żadnej wcześniejszej zapowiedzi kierownika pociągu dla pasażerów, nic. No tylko tyle, że zbliżamy się do stacji itp. Lata minęły a procedury wysiadania i wsiadania nadal zachowane i przestrzegane jak diabli...

Pzdr, Piotr
 

Kris

Znany użytkownik
Patrząc po współczesnych składach pociągów, obecnie takich problemów chyba nie ma, albo jak na lekarstwo. Zobaczmy chociaż obecny skład Kiepury (n)
Echh...
Też pamiętam (chyba już o tym pisałem gdzieś) skład autokuszetki Katowice-Gdynia z 14 pudłami+4 klatki (na auta) i kilka wagonów na Tarnowskich Górach też zostały poza peronem.
 

EC45

Znany użytkownik
Panowie, gdzie można odszukać informacje na temat długości torów (np. głównych zasadniczych i dodatkowych) na danej stacji ? Od razu powiem, że wszelkie Geoportale odpadają, bo stacja jest już przebudowana, a mnie chodzi o stan sprzed przebudowy.
 

Tomek K

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Obecnie obowiązuje zasada, że tory dodatkowe powinny mieć min 750m. Czyli tory główne zasadnicze będą miały na pewno więcej. A określenie "stan z przed przebudowy" niczego nie precyzuje. Na niektórych stacjach można by zadać dodatkowe pytanie: z przed której przebudowy(?). Trzeba by odnosić się do konkretnej stacji. Znam stacje z torami o długości 300-400m i na tej samej linii są stacje z dwoma torami 300m i jednym (zresztą dodatkowym) ok 600-700m. Dawniej, w okresie powstawania linii, nie było reguł co do długości torów. Wynikały one z rodzaju linii (główna, boczna, lokalna) i kursujących pociągów oraz (bardzo często) warunków terenowych w danej lokalizacji. Można przyjmować, że na liniach magistralnych i pierwszorzędnych tory główne dodatkowe miały generalnie nie mniej niż 600m, a na liniach lokalnych tyle ile było potrzeba. Jeśli linia była lokalna i kursowały po niej kilkuwagonowe pociągi prowadzone tendrzakami o trzech, maksymalnie czterech osiach to długość toru 300-400m była zupełnie wystarczająca. Co nie zmienia faktu, że na takiej linii też można spotkać stacje z torami 600m - stacja została wydłużona bo takie były potrzeby.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Fajnie, ale tu jest, a przynajmniej ma być mowa o długości użytecznej torów na makiecie H0, a nie w rzeczywistości. Piszę to bo pisząc o 1:1 kolega niejako sugeruje by sobie rzeczywistość dzielić na 87. To byłoby najfajniej i najprościej, ale..... no właśnie...... kto ma na to miejsce? Wybrańcy. Pewnie dlatego ktoś założył ten temat.

A wogóle to padły jakieś konkretne odpowiedzi na ten temat? No właśnie. Chyba takich nie ma. Albo jest skala, albo każdy robi po swojemu, jak mu pasuje.
 

Tomek K

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
Są dwie szkoły. Pierwsza ortodoksyjna mówi przelicz 1:87 z rzeczywistych wymiarów. Wynik: słyszałem o tak zbudowanej stacji przy której właściciel z jednej głowicy do drugiej jeździł na mini hulajnodze!!!! Można, tylko po co? I gdzie to trzymać? Szkoła druga, którą osobiście wyznaję: dobierz długości torów do składów które będą jeździć oraz postaraj się dobrać proporcję tak aby nie wyszła karykatura. Czyli generalnie żeby się nie okazało, że głowica rozjazdowa jest dłuższa niż tory stacyjne. Co do konkretnych wymiarów to na przykładzie mojego Świerkowa który jest uważany za dłuższą stację. Są zasadniczo 4 tory. Na tor Nr 2 dla pociągów towarowych "wchodzi" 22 talboty Kleina (Krótkie) + Ty i jest "na styk" od semafora do ukresu. tor ma ok. 3m. Tory z krawędziami 1 i 3 są trochę krótsze. Rozjazdy są 10st. i wygląda to nieźle (proporcja długości głowicy rozjazdowej do długości torów jest dobra), a 22 talboty to już jest dłuuuuugi skład (jak na warunki makietowe). Tak dla informacji skład DB IC mający 6 wagonów o długości modelowej 303mm + lok 103 ma długość ok 2m10cm. Jeśli chciałbyś jeździć takim składem to poc. towarowe powinny być jednak dłuższe czyli tory towarowe to min 3m. Czyli generalnie zdrowy rozsądek, czyli dobrać długości torów do tego co będzie jeździć. To samo dotyczy rozjazdów. I jeszcze jedno. Jeśli chcesz mieć stację do włączenia w układ na spotkaniach, a nie masz dużo miejsca w domu, to można ja zaprojektować tak, żeby można było z niej usunąć jeden segment (wersja krótka do domu), a po jego wstawieniu mieć wersję dłuższą na spotkania.
 

J1974H0

Znany użytkownik
Szkoła druga, którą osobiście wyznaję: dobierz długości torów do składów które będą jeździć oraz postaraj się dobrać proporcję tak aby nie wyszła karykatura.
Właśnie dlatego (dla takiej 'szkoły') produkowane są rozjazdy skrócone typu Roco WR/WL15 czy Tillig EW3. Dodajmy, że generalnie mówimy o makietach pełnych stacji, z założenia włączanych do innych układów w formie modułowej makiety. Dodajmy, że nawet jeśli zastosujemy skrócone rozjazdy, to w skali H0 i tak stacja nie może być zbyt krótka, bo karykatura będzie i zwykle mamy w sumie te 3 metry o których wspominał kolega Tomek K. wyżej, to minimum dla stacji na linii jednotorowej (z mijanką i jednym torem bocznicy - przy rozjazdach 15 stopni).
Stosowanie modeli rzeczywistych rozjazdów takich jak Tillig EW6 czy podobne modele Weinerta wymaga już jednak zachowania minimum realizmu w długości torów stacyjnych (na pewno nie 3 metry :) ) --- chyba, że.... ktoś robi nie makietę "otwartą" (modułową) - ale zamkniętą - dioramę pokazującą fragment linii kolejowej (stacji), taki wycinek widoczny w gablocie a'la "akwarium"): KLIK1,
KLIK2.
Wtedy na w miarę krótkiej dioramie można zastosować realistyczne rozjazdy w modelu i karykatury nie będzie. Takie małe, zamknięte makiety w formie prezentacyjnej są coraz bardziej popularne wśród modelarzy, pozwalają bowiem bawić się w domu bez konieczności łączenia się z innymi makietami (skrzynka techniczna + zasadnicza diormaka z "widoczkiem"). Wystawa makiet opartych na takim założeniu organizowana była kiedyś przez kolegów z PMM w Olsztynie. Tu było o tym: http://www.pmmh0.pl/index.php?option=com_k2&view=item&layout=item&id=23&Itemid=188

Zauważyłem, że na targach typu Hobby Model Spiel za zachodnią granicą, czy wystawach we Francji czy Belgii tego typu makiety dominują (a nie otwarte "molochy" w formie modułowej). Dodam też, że widziałem gdzieś normę makiet (chyba we Francji), która pozwala łączyć makiety prezentacyjne (takie 'akwaria') - wtedy tworzy się "moloch" przez który można przejechać składem na długości wielu, wielu metrów, ale jednocześnie po podpięciu skrzynek technicznych można sobie w domu śmigać i cieszyć oko jedna skrzynką :) . Każda skrzynka to oddzielny widoczek z możliwością łączenia z innymi. Przy takim założeniu pociąg jedzie niewidocznym szlakiem by co chwilę pojawiać się w nowej skrzynce (akwarium) z innym zupełnie klimatem (widoczkiem). Nie pamiętam nazwy tej normy. Pewnie kolega Andrzej Harassek wie, bo wydaje mi się , że on gdzieś o tym wspominał.

W każdym razie mi bardziej obecnie podobają się właśnie takie małe, zamknięte makiety - dioramy wykonywane do prezentacji fragmentów linii kolejowych/stacji. Zaleta główna - można się bawić w domu.
Jak ktoś ma stacje 10m długości z możliwością złożenia całości tylko na zlocie, bo w domu nie ma miejsca na całość, to w zasadzie makieta zwykle zalega w szafie w jakichś skrzynkach, czy pudełkach (chyba, że ktoś ma fragment szlaku z profilami zgodnymi z normami makiet modułowych i sobie go wozi na zloty, a w domu z każdej strony dopina skrzynki techniczne) - wtedy w zasadzie może bawić się i w domu. Szlak to jednak nie stacja gdzie dochodzą z każdej strony głowice rozjazdowe, stanowczo wydłużające całość makiety (nawet jeśli zachowamy wymienione wyżej przez kolegę proporcje stacji co do długości składów i krótsze rozjazdy. H0 to jednak nie TT czy N i trochę więcej miejsca na stacje potrzeba.
 
Ostatnio edytowane:
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Makieta i moduł H0 15

Podobne wątki