• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Dławiki silnika - jaka indukcyjność?

#1
Kolegów elektroników uprzejmie proszę o informację nt. indukcyjności dławików, które łączy się w szereg z silnikiem w modelu lokomotywy. Oglądałem ostatnio parę nowych lokomotyw, niestety w żadnej dławiki nie są podpisane wartością (w jednej był nieczytelny kod paskowy).

Z góry dziękuję za odzew.
 
#2
Witam,
Zgodnie ze zdjęciem fotkom poniżej
brazowy 1
czarny 0
brazowy 10uH
srebrny +/-10%
Razem 10*10uH=100uH no i oczywiście dwa. :grin:
Szczegóły tutaj http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1105979#1105979.

Pozdrawiam
basic_KB
 

Załączniki

KKL

Użytkownik
#3
Teraz nie pamiętam skąd, ale z małymi modelarskimi silnikami kojarzą mi się wartości na poziomie 10-20uH (mikro H).

Sprawdziłem też dławiki wyciągnięte ze starego PIKO-wskiego elektrowozu BR242, które wyciąłem podczas instalacji dekodera. Ich indukcyjność musi wynosi coś około ww. wartości. Piszę około ponieważ "pomiar" wykonałem za pomocą multimetru, który ma zakres tylko w mH, tak więc mierzenie ww. wartości daje wyniki na poziomie błędu pomiarowego. W trakcie pomiaru miałem odczyty na ostatniej pozycji, tj. 0.01 lub 0.02mH, czyli wartość indukcyjnośći na pewno nie przekraczała 100uH, ale czy było to 10uH czy 20uH to nie mogłem ustalić.
 
OP
OP
B

Blue

Użytkownik
#4
Ciekawostka: dławiki o takich rozmiarach jak na zdjęciu powyżej przy indukcyjności 100 uH mają specyfikowany prąd nie większy niż 165 mA, tymczasem silnik lokomotywy ciągnie zwykle ponad 200 mA podczas jazdy ze stałą, średnią prędkością - przy rozpędzaniu sporo więcej. Albo Roco ma jakieś super-dławiki, albo przekracza ich dopuszczalne parametry.

Też mi się wydaje, że klasyczne Pikowskie 15 zwojów na ferrycie raczej 100 uH nie daje.
 

KKL

Użytkownik
#5
Blue napisał(a):
Ciekawostka: dławiki o takich rozmiarach jak na zdjęciu powyżej przy indukcyjności 100 uH mają specyfikowany prąd nie większy niż 165 mA, tymczasem silnik lokomotywy ciągnie zwykle ponad 200 mA podczas jazdy ze stałą, średnią prędkością - przy rozpędzaniu sporo więcej. Albo Roco ma jakieś super-dławiki, albo przekracza ich dopuszczalne parametry.
Może i przekraczają, ale spalić się nie powinny, bo to raptem kilka zwojów to i grzać się raczej nie powinny. Inna sprawa, czy mają wtedy taką indukcyjność. :?:
Moim zdaniem raczej nie, bo przy za dużych prądach rdzeń się nasyca i indukcyjność wtedy maleje.
Może konstruktorzy założyli, że skoro dzieje się tak tylko czasami, to jakoś to ujdzie.
 

cyruss

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#6
Typowy pikowski dławiczek na prostokątnym rdzeniu z otworkami ma 10...15 uH - mierzone przed chwilą. Drugi element filtru - kondensator - zwykle miał 47 nF -20+80%. Wartość - jak widać - krytyczną nie jest. To nie jakiś dokładnie strojony obwód drgań a filtr dolnoprzepustowy mający wycinać zakłócenia głównie w paśmie 0,15 - 30 MHz używanym w radiofonii AM.
Stare dławiki - na walcowym rdzeniu - były w ogóle nieporozumieniem. Ze względu na technologię wykonania (zlutowane razem końcowe zwoje) ich indukcyjność była bliska zeru - efekt zwartego zwoju.
Podobno przy DCC ten filtr przeszkadza, a tu z fotki wynika że jest na stałe włączony między wyjście dekodera a silnik. To jak to w końcu jest - przeszkadza czy nie?
 

martinezo

Znany użytkownik
#7
Może "przeszkadzać" BEMF. "Może" ;)
W starych lokach się je "wywala" bo "stoją na przeszkodzie" przerabiania na DCC.
W nowych - niekoniecznie.
Poza lokami FL'a gdzie kondensatory są też pomiędzy szczotkami a "torami".
Tu deki LENZ'a od rączki mówią "NIE".

Kto używa AM ?
Osobiście nie zauważyłem jakichkolwiek zakłóceń w pracy "czegokolwiek" w domu - wszystkie loki syna są pozbawione "filtrów dolnoprzepustowych".
 

TKK

Użytkownik
#8
martinezo napisał(a):
W starych lokach się je "wywala" bo "stoją na przeszkodzie" przerabiania na DCC.
Mi w bardzo starym FLu po wywaleniu dlawika lecial smrod z silnika - po wstawieniu dlawika problem znikl.
 

KKL

Użytkownik
#11
TKK napisał(a):
nie wydaje mi sie - bo przed wstawieniem deka nic nie smierdzialo
Czasami to zwykły zbieg okoliczności.
Kiedyś dawno temu, gdy byłem "trochę" młodszy, zdarzył mi się ciekawy przypadek w moim pikowskim parowozie BR55, a mianowicie niechcący zrobił mi się generator dymu, tyle tylko, że dym wydobywał się z kabiny :D, a konkretnie z silnika.
Otóż szczotki były OK., nie było żadnego przeciążenia, napięcie zasilania właściwe, a dym leciał. Zagadka?
Podpowiem dla "ułatwienia", że wcale nie paliły się uzwojenia. :D :?: :grin:

Rozwiązanie zagadki: Dopowiem jeszcze jeden mały szczegół, a mianowicie, że "trochę" za bardzo naoliwiłem mechanizmy i dostało się też komutatorowi. Po prostu go zalało, a po włączeniu zasilania zaobserwowałem na nim ciekawy efekt świetlno-dymny. Oprócz zwykłego iskrzenia widać było świecący pierścień plazmy, dym, no i oczywiście smród palonego oleju do oliwienia maszyny do szycia, który podebrałm mamie. :LOL:
 

ciekma

Znany użytkownik
FREMO Polska
KKMK
#12
Może bez dławika bardziej komutator iskrzył.

A ponadto - czy te dławiczki wpływają mierzalnie na kształt impulsów PWM?
Szczególnie przy 8kHz?
Przecież silnik też ma swoją indukcyjność.
 

PawelMa

Nowy użytkownik
#15
Nie jestem elektronikiem, ale kiedyś coś czytałem (w "lengłydżu") o zastosowaniu dławików w silnikach sterowanych analogowo i cyfrowo. Nie mogę znaleźć tego artykułu, ale wydaje mi się, że chodziło mniej więcej o to, że:
- dławiki w silnikach analogowych nie tylko są częścią filtra dolnoprzepustowego, coby coby sąsiad mógł słuchać radia na długich, służą do fitrowaniu pików napięcia, ale przede wszystkim - poprzez "wygładzanie" prądu umożliwiają równiejszy bieg silnika przy niższym napięciu prądu na wejściu.
- w silnikach sterowanych cyfrowo mogą bruździć zniekształcając sygnał PWM. Ale nie zawsze się tak dzieje - w zależności od parametrów dławika i całego układu filtrującego.
No i było też coś o tym, że inne jest zastosowanie dławików w filtrach sieciowych, a czym innym są dławiki silnikowe - ale tego już zupełnie nie pamiętam.
 

Podobne wątki