• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Cyfryzacja BR 288 ex V188 za pomocą ESU LokSound 5 micro - relacja

Grg

Użytkownik
#1
Witam,

Czytam biernie zwłaszcza dział N-kowy forum już od kilku lat, teraz pomyślałem że coś napiszę skoro udało mi się zrobić coś, czym mógłbym się podzielić.
Co nieco o sobie właśnie napisałem w dziale "Poznajmy się":
http://forum.modelarstwo.info/threads/n-kowicz-wita-modelarzy.49891/


Ostatnio zacząłem uczyć się ucyfrawiania modeli. Planowałem początkowo, że zacznę od czegoś prostego, ale w prostej lokomotywce niestety silnik widowiskowo padł i nici z cyfryzacji bez jego wymiany (na co przyjdzie czas później), więc przeszedłem do kolejnego modelu jaki planowałem ucyfrowić. Tym razem jednak plany były już ambitniejsze, może trochę za ambitne jak na pierwszą cyfryzację bo od razu dekoder dźwiękowy, ale postarałem się dobrze przygotować i finalnie wszystko się na szczęście udało.

Planuję w tym wątku wszystko dokładnie opisać i udokumentować zdjęciami, dzieląc na kolejne etapy, a sporo trzeba było pogrzebać i wybebeszyć w tym modelu by później zamontować wszystko, co planowałem. Będzie to taki trochę pamiętniczek (a może i przy okazji komuś się przyda).


Krótki rys historyczny: lokomotywa to BR 288, przed rokiem 1968 o nazwie V188, a oryginalnie w czasie wojny D 311, zaprojektowana specjalnie do ustawiania ciężkiego niemieckiego działa Dora. Działo jeździło po łuku aby celować, dlatego w lokomotywach zastosowano do przeniesienia napędu silnik elektryczny. Lokomotywy zawsze jeździły w parach po dwie jednostki. Z czasem oryginalne 940 konne silniki zastąpiono 1100 konnymi silnikami Maybacha, takimi samymi jak w spalinowozach V200.0 - dlatego wobec braku projektu dźwiękowego ESU dla V188, zastosowałem projekt dźwiękowy V200.0.

Model to Roco 23267, który w produkcji był 18 lat temu. Udało mi się kupić egzemplarz, który wyglądał jak nowy (ale ktoś na pewno choć raz do niego zaglądał do środka, o czym później napiszę). Model o tyle ciekawy, że w każdej jednostce jest osobny silnik i połączone są one wałem kardana.


Dzisiaj wkleję filmik końcowy jak to ostatecznie działa po wszystkich dotychczasowych etapach ucyfrawiania, czyli dźwięk z LokSound 5 micro i oryginalnego dołączonego głośnika, dodane diody led na światła główne, led smd 0402 na światła czerwone (widziałem takie w większym modelu V188 Maerklina w innej skali, to stwierdziłem że pozwolę sobie) oraz led smd 0603 na oświetlenie kabin. Logicznie wszystkie nowe funkcje działają jak powinny, a wszystko zaprogramowane bez użycia programatora ESU (hardcore'owo ręcznie wpisywałem CV :) )

Podziękowania dla Żony za nagrywanie :) podczas gdy ja mogłem wciskać co chwila te wszystkie funkcje w apce z21.

Kolejny post, jaki wkrótce napiszę, będzie dotyczył relacji z usuwania silnika z jednej jednostki i zrobienia aby jeździła luzem.

Pozdrawiam!
 

pado

Znany użytkownik
KKMK
#2
Witaj na forum i gratuluje zebranej kolekcji ;) Dziel się doświadczeniami z nami. Na pewno komuś się to przyda prędzej czy później. Jakbyś jeszcze pokazał zdjęcia ze środka modelu to by było wręcz idealnie. Samo słowo że zainstalowałem dekoder wielu nie wystarcza.... bo czasami trzeba coś podciąć lub zeszlifować i wielu początkujących modelarzy nie ma o tym pojęcia lub się tego po prostu boi.

Pozdrawiam Szymon.
 

pado

Znany użytkownik
KKMK
#4
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#5
Witaj na forum i gratuluje zebranej kolekcji ;) Dziel się doświadczeniami z nami. Na pewno komuś się to przyda prędzej czy później. Jakbyś jeszcze pokazał zdjęcia ze środka modelu to by było wręcz idealnie. Samo słowo że zainstalowałem dekoder wielu nie wystarcza.... bo czasami trzeba coś podciąć lub zeszlifować i wielu początkujących modelarzy nie ma o tym pojęcia lub się tego po prostu boi.
Dziękuję :)

Tak, postaram się wszystko wkrótce bardzo dokładnie opisać. Zdjęcia ze środka modelu robiłem na bieżąco podczas prac w kolejnych etapach, było szlifowane tu i tam, pokażę to na zdjęciach i opiszę ze wszystkimi szczegółami, które pamiętam. Wcześniej miałem lekkie wątpliwości czy nie za dużo szczegółów planuję tutaj opisać, ale po takiej zachęcie wątpliwości zniknęły. :)

I jak bardzo w twojej ocenie różni się Loksound 5 od Loksound 4.
Chodzi mi o wymiary i słynną "wielkie niesceńscie" wtyczkę w ver.5 :-(
Co do LokSound, to wersji 4 nigdy nie widziałem na żywo. W wersji 5 podoba mi się to, że w końcu dodają głośnik 8 Ohm, i to taki o wielkości mieszczącej się w N-ce. Oficjalna długość V5 to 21mm kontra 25mm w V4, z tym że w V5 jeszcze górna płytka nieco wystaje do przodu, ale sumarycznie chyba jest krócej niż V4. U mnie akurat zmieściło się na długość na styk, więc dobrze że wybrałem V5.
Wersja którą mam to właśnie ESU 58816 ze słynną wtyczką NEM651 na taśmie. Początkowo mieściło się to wszystko w modelu (ale już od początku wyszło że ten NEM651 w tym modelu to trochę bez sensu bo i tak jeszcze były kable U+ wspólny do diód, AUX1, AUX2, AUX5, AUX6 które od razu lutowałem bezpośrednio) ale później, jak dodałem więcej rezystorów, to przestało się mieścić i finalnie odciąłem taśmę i przylutowałem kable bezpośrednio do pól płytki górnej (lutuje się je całkiem wygodnie, pola są dośc duże). Tak więc finalnie wyszło że tak naprawdę mam dekoder ze złączem Next18 i płytką górną, i mógłbym nawet łatwo zmienić dekoder na inny Next18, tylko AUX5 i AUX6 bym musiał odlutować (są tam najmniej ważne funkcje czyli oświetlenie kabin).

Może najlepszą opcją jest kupienie wersji ESU 58823 (lub 58813), która ma tylko kable i nie ma interfejsu NEM651, zwłaszcza że, jak wyczytałem w instrukcji, jeśli usunie się osłonę termokurczliwą na dekoderze, to traci się gwarancję producenta. Ale jeśli chcemy użyć AUX5, AUX6 lub wyjść do kondensatora, to i tak tę gwarancję tracimy, a z tego co porównuję na zdjęciach to płytka górna ESU 58816 jest zgrabniejsza niż ta w ESU 58823.
Kupiłem już drugi dekoder ESU 58816, ale tym razem do modelu który już ma interfejs NEM651 zamontowany fabrycznie, mam nadzieję że się zmieści (a jak się nie zmieści to mam już wypracowane rozwiązanie).
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#6
Etap pierwszy. Przygotowania, usuwanie silnika z jednej jednostki.

Na początku, najlepiej zanim w ogóle zdecyduję się na zakup modelu, przeglądam raporty z ucyfrawiania, które uda mi się znaleźć. Najczęściej przeglądam strony:
1. Konwersje Guntera Wiencirza, chyba największy zbiór, ale to przeróbki mające już ładnych kilka lat (używające starszych, większych, bardziej grzejących się dekoderów), obecnie, po rezygnacji autora z prowadzenia strony, pod adresem:
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/nav_lokeinbau.php
2. 1001 Digital - nowsze konwersje i ładne zdjęcia:
https://www.1001-digital.de/pages/basteln-bauen/decodereinbauten.php
3. 1zu160 - trochę nowszych, trochę starszych konwersji:
https://www.1zu160.net/digital/einbau.php

Z tych wszystkich trzech źródeł, do tej konkretnej konstrukcji Roco V188 znalazłem raporty konwersji jak poniżej:
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/lokeinbauten/Roco/12_Roco.php
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/lokeinbauten/Roco/13_Roco.php
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/lokeinbauten/Roco/14_Roco.php
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/lokeinbauten/Roco/15_Roco.php
https://www.1001-digital.de/pages/b...nbauten/roco/v188-mit-2x-dh10c-roco-23266.php
https://www.1zu160.net/digital/einbaubsp/roc-v188.php

Żadna z tych konwersji nie podobała mi się na tyle, że bym chciał zrobić dokładnie tak samo, ale większością z nich choć trochę się inspirowałem. Jednak na początku przeróbki, najbardziej pomógł mi poniższy filmik, a dokładniej jego część od początku do punktu 10:45, która dokładnie pokazuje jak rozłożyć model aby pozbyć się zębatek (ale efekt końcowy, jaki wyszedł z lampami autorowi filmiku, nie do końca przypadł mi do gustu, jak również sposób ułożenia kabli przechodzących z jednej jednostki do drugiej oraz to że autorowi nie udało się do końca zamknąć "bud" modelu aby nie były "pękate"):

Autorowi z filmiku powyżej nie wyszło za bardzo żeby dolne światła świeciły mocno, światło do nich idzie prowadnicami po bokach żarówki, wywnioskowałem więc, że będę potrzebował diody z szerokim kątem świecenia. Na światła główne wyliczyłem (po otwarciu modelu i zmierzeniu), że powinna zmieścić się mała zwykła dioda, pozamawiałem różne które w parametrach miały wpisany szeroki kąt świecenia, i po testach sprawdzających jak to świeci po przyłożeniu do środka budy zdecydowałem, że użyję diody OSMMD234E1A OPTOSUPPLY, w której obetnę krawędź skalpelem.
https://www.tme.eu/pl/details/osmmd234e1a/diody-led-tht-3mm/optosupply/

Moja konwersja miała polegać na usunięciu silnika z jednej jednostki i usunięciu zębatek tak, aby koła w jednostce bez silnika kręciły się swobodnie. Dzięki temu miałbym nawet "za darmo" części zamienne na przyszłość w postaci silnika oraz zębatek (są raporty że po pewnym czasie zębatki potrafią się uszkodzić w tym modelu - na szczęście mój egzemplarz prawdopodobnie nie był jeżdżony za bardzo). Oprócz tego, już na kupionym modelu, wstępne pomiary suwmiarką po zdjęciu bud potwierdziły, że powinien się zmieścić ESU LokSound 5 micro z dołączonym głośnikiem - w miejscu usuniętego silnika i balastu zakrywającego silnik z góry. Po przymiarkach kupiłem więc ESU 58816, wiedząc też że w razie jak by jednak się nie zmieścił, to i tak planuję w przyszłości użyć takiego dekodera w innym modelu (a przeprogramowanie projektu dźwiękowego to nie problem - wystarczy dać komuś kto ma programator ESU).

Oprócz podstawowych narzędzi (skalpel, pęseta, zestaw małych śrubokrętów krzyżakowych i płaskich) przydała mi się też duża gąbka-stanowisko serwisowe, jako że model po rozłożeniu zajmuje trochę miejsca. Kupiłem sobie akurat wtedy stanowisko ESU 41010
http://www.esu.eu/en/products/accessories/premium-foam-train-service-tray/
i fajnie się sprawdziło, wcięcie do pionowego ułożenia lokomotywy co prawda jest za szerokie jak dla N, ale można tam trzymać lokomotywy kołami w dół, a przednia skośna część i magnetyczny pasek przydają się jak najbardziej. No i nie jest to takie niedorzecznie drogie jak analogiczny (a mniejszy) produkt NOCH'a. Można też oczywiście wyciąć sobie taką gąbkę samemu.

Bardzo też pomaga mieć choć prosty owal i zasilacz analogowy do sterowania kolejkami (najlepiej dobry transformatorowy a nie impulsowy), aby sprawdzić czy lokomotywa dobrze jeździ przed i w trakcie konwersji. Specjalnie w tym celu kupiłem ostatnio na olx starą (ale w dobrym stanie) mniejszą wersję zasilacza Buehler "model-eisenbahnen" (ta firma robiła też "regler" Fleischmanna kiedyś). Regulowany zasilacz analogowy + multimetr przydają się też do testowania diód i badania jaki chcemy użyć rezystor.


Po przygotowaniach, zacząłem przerabianie.
Aby rozłączyć dwie połówki ze sobą, trzeba pod jedną połówką wygiąć plastikową wypustkę na dole, która blokuje płytkę łączącą, a następnie rozsunąć tak, aby płytka wyszła i jednocześnie wał kardana się rozłączył z klikiem z jednej strony.
20200103_015238 - Copy.jpg

20200103_015131 - Copy.jpg

20200103_015338 - Copy.jpg


Środkową część wału kardana odłączamy też z drugiej strony, płytkę dolną można zostawić.
20200103_015504 - Copy.jpg


Potem można na dole od środka rozchylić z dwu stron plastikową budę i można podnieść ją do góry. W przypadku jednej z bud wyglądało jak by była zablokowana, ale jak się chwile pokombinuje i podnosi równo przód i tył, to powinna się otworzyć.
Jak otworzyłem, to zobaczyłem że w środku wszystko jest zaolejone (ktoś pewnie nadgorliwie dodał oleju), więc aby nie dostało się do silników jak zdemontuję model bardziej, czyściłem jak tylko zobaczyłem jakiś olej na płaskiej powierzchni.
20200103_015439 - Copy.jpg


Obie jednostki mają identyczną konstrukcję wewnętrzną:
20200103_020237 - Copy.jpg

20200103_020242 - Copy.jpg


Jedna śrubka na płaski śrubokręt na płytce trzyma wszystko, a na końcu jednostki, przy silniku na górze, są jeszcze dwie płaskie śruby, które trzymają balast-pokrywę silnika. Po odkręceniu tych 3 śrub można wyjąć do góry płytkę, balast górny oraz dwie plastikowe prowadnice zabezpieczające styki idące z płytki do kół (zasilanie z torów).
20200103_021306 - Copy.jpg

20200103_021609 - Copy.jpg

20200103_021614 - Copy.jpg


Potem można usunąć silnik wypinając go do góry i wyciągając oś z przegubu
20200103_021720 - Copy.jpg

20200103_021850 - Copy.jpg


U dołu między kołami jest pas trzymający osie, aby go usunąc trzeba odkręcić 3 śruby u dołu. Po jego zdemontowaniu można wyjąć koła.
A następnie można odseparować plastikową część dolną od metalowego "rdzenia" (odczepić 6 zacisków podważając delikatnie śrubokrętem)
20200103_024838 - Copy.jpg


Później powoli, równomiernie rozdzielamy dwie połowy "rdzenia", np. za pomocą płaskiego śrubokrętu.
20200103_025315 - Copy.jpg

20200103_025324 - Copy.jpg

20200103_025505 - Copy.jpg


Ciąg dalszy w następnym poście bo osiągnąłem limit ilości załączników na post (16 zdjęć).
 
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#7
Tak wygląda układ zębatek i ślimaka z bliska, wszystko to wyjąłem i zachowałem w bezpiecznym miejscu jako części zamienne:
20200103_025530 - Copy.jpg


Następnie z powrotem składamy "rdzeń" już bez zębatek i ślimaka
20200103_030100 - Copy.jpg

20200103_030108 - Copy.jpg


A potem złożyłem całość już bez silnika i pomijając balast górny, czyli ten element po lewej:
20200103_023317 - Copy.jpg


płytkę można przykręcić bez tego balastu (dopiero w kolejnych etapach odciąłem część balastu i zostawiłem pod płytką).

Złożyłem całą jednostkę z powrotem aby zobaczyć jak to wygląda:
20200103_034007 - Copy (2).jpg

20200103_034033 - Copy.jpg


Miejsca jak widać jest sporo, po przemyśleniu zdecydowałem, że jednak zostawię w środku plastikowe prowadnice chroniące styki łączące płytkę górną i koła. Alternatywnie można te styki zastąpić przewodami i wtedy mamy jeszcze więcej miejsca, ale nie dało by się tak łatwo rozłożyć modelu w celu np. wymiany zębatek. Poza tym te plastiki ładnie zasłaniały środkowe okno - pionowy styk widać w środkowym oknie na zdjęciach wyżej.

Otworzyłem budę jeszcze raz aby włożyć te plastikowe prowadnice, a przy okazji też przymierzyłem dekoder i jeszcze nie sklejony głośnik ESU z przyłożonym tylko ostatnim dekielkiem komory (potem wyszło że mogłem finalnie jeszcze dodać wstawkę 3mm):
20200103_055018 - Copy.jpg

20200103_055135 - Copy.jpg


Z przymiarki wyszło że wszystko powinno się udać. :)

A więc złożyłem model z powrotem (oczywiście jeden moduł bez silnika i bez połączenia wałem kardana) i wytestowałem na owalu analogowym, że wciąż jeździ bardzo dobrze z tylko jednym silnikiem.
20200103_060558 - Copy.jpg

20200103_060609 - Copy.jpg

20200103_060830 - Copy.jpg


Na tym etapie nadszedł moment, że postanowiłem przeczytać dokładnie całą instrukcję ESU LokSound 5, jest to bardzo ważne aby przygotować swój projekt i wiedzieć jak zrobić ledy oraz zaprogramować dekoder tak jak się chce.
http://www.esu.eu/en/downloads/instruction-manuals/digital-decoders/

W kolejnym etapie pokażę jaki narysowałem projekt połączeń i będę opisywał już zabawy lutownicą oraz działania, aby jak najszybciej zrobić że to będzie świecić i dźwięczeć. :)
 
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#8
Etap drugi. Jednostka silnikowa A z dekoderem i światłami głównymi.

Po przeczytaniu całej instrukcji ESU LokSound 5 (na początku to zadanie wydaje się ciężkie, ale potem okazuje się że jest dość przystępnie napisana i bardzo wiele wyjaśnia) i po przemyśleniach, zrobiłem projekt jak poniżej. Nie chciało mi się go robić w jakimś wymyślnym programie, więc zrobiłem w OpenOffice Draw :) (pomaga program, który ma możliwość wstawiania zdjęć i ma elementy wektorowe, aby móc łatwo przestawiać linie). Projekt przydał się zarówno do planowania, jak i w trakcie lutowania, aby upewnić się który kolor kabla mamy właśnie przylutować (nie mając kolorowej drukarki zerkałem na ten projekt w komórce).

Schemat.png


To jest projekt jaki oryginalnie narysowałem, finalnie zmieniły się 3 rzeczy:
- zamiast czerwonych diód 0201 użyłem większych 0402,
- pozbyłem się wtyczki i złącza NEM651, a 6 kabli przylutowałem odpowiednio do pól na płytce górnej, które widać po prawej (ale o tym dokładniej będzie później),
- dodałem kable zasilania torów (czerwony i czarny) między jednostkami bo na oryginalnej płytce łączącej jednostki i przenoszącej zasilanie nie można polegać, że zawsze będzie przewodzić.

Po zrobieniu projektu, podzieliłem sobie konwersję na części - najpierw zrobię obwody które dotyczą tylko diód i rezystorów R1, zobaczę jak wyjdzie, a potem zrobię R2 i R3. Na tym konkretnym etapie, który teraz opisuję, skupiłem sie tylko na prawej części rysunku.

Zamierzałem wykorzystać oryginalne płytki aby zamocować na nich moje nowe rezystory, więc w projekcie zaznaczyłem sobie fioletowymi znakami X, które ścieżki muszę przerwać na płytce, aby mi się udało zrobić układ jaki chcę.


Najpierw należało "zaprzyjaźnić się" z diodą. Oczywiście dioda zawsze powinna być w układzie, w którym jest rezystor, rezystor może być zarówno na nóżce + jak i na -, ale w przypadku dekodera ESU jest założenie, że dla wszystkich diód mamy wyjście "common pole U+" i do każdego wejścia funkcyjnego można podłączyć taki rezystor jaki nam pasuje do danej diody (np. instrukcja ESU strona 35). Można też podobno nie używać U+, tylko podłączyć + diody do chassis lokomotywy (tak bywa we Fleischmannach), ale instrukcja ESU na stronie 38 mówi że wtedy możemy osiągnąć na wyjściu tylko połowę maksymalnego napięcia, jakie jest możliwe na wyjściu, a do tego podobno mogą być problemy z innymi protokołami niż DCC. W przypadku mojego dekodera kabel U+ był od razu przylutowany i dostępny, więc decyzja była prosta.

Pierwsze użyte diody, do świateł głównych, to były diody OSMMD234E1A OPTOSUPPLY, specyfikacja na stronie i dokumentacja pdf:
https://www.tme.eu/pl/details/osmmd234e1a/diody-led-tht-3mm/optosupply/
https://www.tme.eu/Document/799880f1b6595caa87ca08014152ba82/OSXXX234E1A.pdf

Dobrze jest zrobić tak, aby dioda nigdy nie miała możliwości się spalić. Pozastanawiałem się najpierw teoretycznie. Z dokumentacji diody wyciągnąłem parametry:
1. Maksymalny prąd diody aby się nie spaliła:
I = 20 mA (w pdf'ie podają If = 30mA, ale założyłem wtedy patrząc na specyfikację ze strony www, że 20mA)

2. Spadek napięcia na diodzie:
Vf min = 2.7 V
Vf typical = 2.9 V
Vf max = 3.4 V

Czyli jak mamy Prawo Ohma:
R = U / I (R-rezystancja, U-napięcie, I-natężenie)
to w tym przypadku najbardziej pomocny będzie wzór:
R = ( U - Vf ) / I

Na stronie 34 instrukcji ESU napisano na temat wyjść funkcyjnych, że "the voltage at these outputs is about 1.5V lower than the track voltage". Więc wychodzi na to, że jest problem: w zależności jaką bym miał centralkę, to napięcie na diodzie może być inne. Mam teraz z21start, która niestety nie ma możliwości aby programowo zmienić napięcie na niższe, i jest ono bardzo wysokie jak na skalę N - ok. 18V. Kiedyś może zmienię centralkę na coś, aby ustawić te 14V lub 16V, np. na czarną Z21 z regulacją napięcia i wtedy napięcie na diodach będzie trochę inne. BTW kiedyś zrobiłem własny reduktor napięcia z użyciem układu diód prostowniczych, ale tak go zrobiłem że czasem luty nie stykały na diodach w jedną stronę i wtedy napięcie zmienne DCC (kto to wymyślił aby to tak podobnie nazwać do napięcia stałego DC?) zamieniało się na napięcie stałe i wszystkie lokomotywy z włączonym wykrywaniem trybu "analog" nagle zaczynały jechać na maxa do przodu :) Więc obecnie tego reduktora nie używam.

Wychodzi więc teoretycznie, że aby wyznaczyć najmniejszą rezystację opornika jaki teoretycznie możemy użyć, należy podstawić "Vf min" (tu: 2.7V), a jako U użyć napięcia które maksymalnie będzie kiedykolwiek w planach aby ten model przyjął, minus 1.5V (czyli w moim przypadku 18V - 1.5V = 16.5V). A więc:
Rmin = (16.5V - 2.7V) / 20mA = 13.8V / 0.02A = 690 Ohm

Zmiennych było sporo i dość mocno się nad tymi wyliczeniami zastanawiałem (co było nawet trochę przytłaczające), ale ostatecznie okazało się, że nie wziąłem pod uwagę faktu, że dioda przez większy zakres dozwolonego napięcia świeci maksymalnym światłem, więc obawy że będzie w jakichś warunkach świecić za słabo, były bezpodstawne. Gorzej z ustawieniem mniejszej mocy świecenia, co miało okazać się później.

W tamtym czasie wydawało mi się słuszne wyliczenie jak poniżej, aby wziąć tak z 15mA jako maksymalny prąd i że kiedyś będę miał tak ok. 15.5V na torach, czyli np.
R = ((15.5V-1.5V) - 2.9V) / 15mA = 740 Ohm

Akurat miałem wtedy rezystory 750 Ohm, więc zdecydowałem że takich użyję (co jak później opiszę, spowodowało, że jasność oświetlenia musiałem potem ustawić na wartość 7/31 aby nie świeciło za jasno i ciężko byłoby zrobić jakieś płynne efekty świetlne, które na szczęście są nie potrzebne do świateł głównych, za to mogłem zrobić później funkcję świateł długich z jasnością 31/31 która na pewno zadziała przy każdym napięciu na torach, ale przez połowę zakresu regulacji CV dioda z tym rezystorem świeci teraz tak samo na maxa).

Ostatecznie wyszło później na to, że warto wyznaczyć sobie maksymalną rezystancję aby nie spalić diody, a rezystor najlepiej chyba dobrać w praktyce patrząc jak to świeci i testując różne napięcia na zasilaczu regulowanym (napięcie jakie jest ustawione na zasilaczu w danej pozycji można zmierzyć multimetrem).

Testując diodę w praktyce (spinając klamrami kable, rezystor i diodę) zauważyłem też to, co byłoby oczywiste jak bym doczytał, ale zobaczyłem dopiero w praktyce - ta dioda jest bipolarna, czyli świeci również kiedy odwrócimy + i -. Co ciekawe, jak poda się odwrotnie + i -, to świeci nie światłem ciepłym, a zimnym (nie wiem do czego można by było to wykorzystać w makiecie? może do oświetlenia okna mieszkania że ktoś ma zapalone światło a potem je gasi i ogląda migające zimnym światłem TV?).
Co ważniejsze, zauważyłem w jednej z diód, że chyba w fabryce została odwrotnie złożona. W standardowej polaryzacji świeciła zimno, a w odwrotnej polaryzacji świeciła ciepło ale trochę inną barwą niż pozostałe diody. Więc warto sprawdzać dokładnie diody zanim się je zamontuje.


Następnie przyszedł czas na prace już nad płytką modelu. Pomyślałem sobie, że najpierw zrobię płytkę na jednej jednostce, a jak wyjdzie, to zrobię podobnie drugą. Pierwszą czynnością było odlutowanie wszystkich starych elementów z płytki.
W tym roku dostałem w prezencie lutownicę Solomon SL-20, jest fajna bo można sobie ustawić temperaturę i widać na lampkach kiedy lutownica ją osiągnie. Nie jestem ekspertem w lutowaniu, więc jak coś można robić lepiej to śmiało poprawiajcie. Pamiętałem o tym aby lutując nagrzewać najpierw oba lutowane elementy, a później dokładać cynę (i starać się aby lutowane elementy stykały się ze sobą jeśli to możliwe nawet bez cyny). Temperaturę ustawiałem 310-330 stopni do płytek bez układów scalonych, a później jak były elementy typu procesory niedaleko miejsca gdzie lutowałem, to ustawiałem poniżej 300 stopni (gdzieś ok. 290) i lutowałem szybko aby nic nie uszkodzić.
Do lutowania kupiłem sobie też "trzecią rękę" ZD-10Y i przydawała się zwłaszcza jak jeszcze mogłem płytkę trzymać poza całym modelem i nie używałem wtedy stanowiska serwisowego. Lupę ZD-10Y można już używać "obuocznie", ale lepsze są większe lupy na wysięgniku.

Tak wygląda płytka po odlutowaniu starych oryginalnych elementów. Wyszło że nie trzeba było odsysarki, a wystarczyło tylko zebrać grotem nadmiary cyny po usunięciu elementów (czyszcząc co chwila grot na gąbce), uważając tylko aby zostawić odpowiednią ilość cyny na blaszkach do torów i silnika bo okazało się, że one po usunięciu cyny odpadają.
20200109_042200.jpg


Następnie przystąpiłem do przecinania obwodów szlifierką z założonym dyskiem, szlifierka jakiej używałem to Parkside PFBS 12 B2, którą też dostałem w prezencie, a można ją kupić w sklepie spożywczym. :) I okazuje się że (moim zdaniem) jest lepsza np. od szlifierki AresaniaLatina (którą też mam), ponieważ można regulować prędkość obrotów i nie ma kabla (za to jest cięższa bo akumulator).

Tak to wygląda jak zrobiłem cięcia-szlify które miałem zaznaczone w projekcie jako fioletowe X, wolałem żeby przerwy między obwodami był ciut za duże niż za małe.
20200109_044546 - Kopia.jpg

20200109_044601 - Copy.jpg


Teraz przygotowałem diodę, ścinając jej krawędź u podstawy (dobrze mieć do tego ostry precyzyjny skalpel typu Olfa AK-5, a nie nóż do tapet jak kiedyś sam używałem), krawędź trzeba ściąć na całym obwodzie bo inaczej buda modelu może się nie zamknąć. Odgiąłem lekko blaszki które wcześniej trzymały żarówkę i dioda weszła, więc dopasowałem nóżki tak aby górna nóżka (dłuższa czyli +) dotykała tylko tej tylnej blaszki (a nie bocznych), zostawiłem ją tez dłuższą i zagiętą do dołu bo w tym miejscu będzie wspólny punkt U+, i będzie przylutowanych wiele kabli. Dolna nóżka z kolei ma dotykać tylko bocznej blaszki i nie powinna móc się przemieścić tak aby zwarła się z blaszką tylną. Po przylutowaniu diody i następnie przylutowaniu rezystora wyglądało to tak:

20200109_055146 - Copy.jpg

20200109_055217 - Copy.jpg

20200109_061105 - Copy.jpg


Następnie przylutowałem kabel wyjścia funkcyjnego świateł tylnych (żółty), kabel U+ (niebieski) oraz kable połączeń torów (czarny i czerwony). Przy okazji okleiłem też tymczasowo głośnik wąską taśmą malarską aby się trzymał.
20200109_064856 - Copy.jpg

20200109_064859 - Copy.jpg


Kable zrobiłem trochę za długie, myślałem że to może się okazać przydatne aby później lutować płytkę trzymając ją za pomocą "trzeciej ręki", ale wyszło na to, że przydało się to tylko częściowo bo pod koniec przeróbek nie wyjmowałem już płytki i lutowałem na modelu w gąbce.

Potem nadszedł czas, aby zamknąć budę tej jednostki silnikowej. Na razie, aby było łatwiej, przełożyłem złącza NEM651 przez tył budy, aby zostały na zewnątrz. W instrukcji ESU napisali, że Pin 1 (kabel pomarańczowy, prawe połączenie silnika) w NEM 651 jest zwykle oznaczony '*', "+", kropką lub "1". Składanie budy jest dość karkołomne, potrzeba dużo cierpliwości i nie wychodzi zwykle za pierwszym razem. Trzeba było uważać, żeby żaden kabel nie trafił na metalowy element (zwłaszcza te przy tyle) i nie zgiął się/uszkodził, kable miały też tendencję aby wędrować po ściankach bocznych i ukazywać się w oknach zamiast być bardziej w środku i na górze (pomagałem sobie pęsetą aby utrzymać to wszystko "w ryzach"). Do tego jeszcze, nawet jak wszystko szło gładko, to nagle prowadnice światła potrafiły się wypiąć i wypaść razem z kabiną i wtedy wszystko zaczynamy od nowa. Można też próbować składać model do góry kołami, ale wtedy wszystko leci w dół, a prowadnice światła też czasami się wtedy wypinały. I tak za każdym razem kiedy zamykałem ten model. :) Ale ostatecznie udało się zamknąć budę.
Przeniosłem więc tę połówkę modelu na makietę cyfrową, odpaliłem prąd, powciskałem funkcje na adresie 3.
I działało! Dźwięczało i świeciło :)

20200109_072344 - Copy - Copy.jpg

20200109_072338 - Copy.jpg

20200109_072743 - Copy.jpg

20200109_072753 - Copy.jpg

20200109_072759 - Copy - Copy.jpg


Dźwięk co prawda jeszcze charczał bo komora głośnika jeszcze nie była szczelnie sklejona, ale wiedziałem że później będzie dobrze.
Na fotach też widać, że światło główne przebija do tyłu i oświetla okna boczne. Jedną z przyczyn jest to, że nie wstawiłem jeszcze metalowego obciążnika pod płytką, ale światło przebijało też górą nad płytką i na to wymyśliłem rozwiązanie później.


W kolejnym etapie opiszę między innymi prace nad drugą jednostką, tą z silnikiem, które trochę się różniły - było szlifowanie w metalu.
 
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#9
Etap trzeci. Jednostka silnikowa B z silnikiem.

Najpierw poprawki do poprzedniego postu - zamiast AresaniaLatina powinno oczywiście być ArtesaniaLatina, a w jednym miejscu napisałem "maksymalną rezystancję aby nie spalić diody", a zawsze chodziło mi o "minimalną rezystancję aby nie spalić diody".


Jeszcze przed zabraniem się za jednostkę B, można zająć się głośnikiem, aby go ostatecznie dopasować i skleić. W tym celu zdjąłem budę jednostki A, złożyłem głośnik dodając wstawkę 3mm (która jak zmierzyłem powinna się zmieścić), skleiłem tymczasowo głośnik zwykłą taśmą jak na zdjęciu poniżej (omijając membranę) i złożyłem budę jeszcze raz, żeby zmierzyć ostatecznie, czy się mieści przed sklejeniem komory.
20200111_191800 - Copy.jpg


Na zdjęciu widać, że żółty kabel się uszkodził przy zamykaniu budy, później to naprawiłem skracając go w tym miejscu.
Końcówki kabli wyjść funkcyjnych AUX1 i AUX2, których w tym momencie jeszcze nie używałem, tymczasowo zakleiłem taśmą malarską (jeśli mamy w pobliżu otwarty silnik, jak bywa we Fleischmannach, to lepiej tak nie robić i zabezpieczyć jakoś lepiej aby nie wlazło do silnika, ale w tym przypadku w pobliżu były tylko płytki i głośnik).

Postanowiłem, że głośnik włożę docelowo tak, aby membrana i kable głośnika były na górze, aby zminimalizować prawdopodobieństwo, że połączenia głośnika zetkną się z chassis lub jakimiś innymi połączeniami - aby nie uszkodzić głośnika.
Udało się złożyć budę i głośnik się zmieścił, więc otworzyłem budę jednostki A, wyjąłem całą elektronikę i zacząłem kleić komorę głośnika.
Według ESU powinno się skleić elementy komory ze sobą tak, aby była w każdym miejscu 100% szczelna i nie używać więcej zwykłego kleju do plastiku niż potrzeba. Pierwszy raz kleiłem taki głośnik i nie za bardzo lubię zwykły klej zżerający plastik - moim ulubionym klejem do plastiku jest Humbrol Clearfix - więc zrobiłem po swojemu i skleiłem głośnik Clearfix'em. Aby być pewnym że ten klej podoła i sklei szczelnie, użyłem go troszkę za dużo, ścisnąłem na początku mocno, wyczyściłem co wyszło na zewnątrz i przez cały czas do następnego dnia trzymałem głośnik membraną do góry - w razie jak by coś spływało w środku to nie spłynie w kierunku membrany.
20200111_210220 - Copy.jpg


Tak wygląda cała elektronika jednostki A wyjęta na zewnątrz, kable wyszły mi troszkę za długie.
20200111_210223 - Copy.jpg



W czasie kiedy głośnik się kleił, mogłem zająć się jednostką B.
Najpierw zrobiłem podobne "operacje" na oryginalnej płytce, jak ostatnio opisałem przy jednostce A, tylko trochę inne cięcia szlifierką (fioletowe X na schemacie) bo w jednostce B są jeszcze połączenia do silnika.
Płytka przed odlutowaniem starych elementów:
20200110_033811 - Copy.jpg


Płytka po odlutowaniu:
20200110_040156 - Copy.jpg


Płytka po szlifowaniu połączeń, przylutowaniu diody i rezystora:
20200110_163051 - Copy.jpg

20200110_163129 - Copy.jpg

20200110_163137 - Copy.jpg


Warto w tym momencie sprawdzić, czy tak przylutowany układ rezystor-dioda świeci po podłączeniu zasilacza analogowego.


Teraz przyszedł czas, aby trochę poszlifować w metalu.
Jednostka B ma metalową osłonę nad silnikiem, która łączy się z balastem pod płytką (jeden cały element) i chciałem aby ta osłona cała została i tylko kable miały jak przejść do jednostki A, a tych kabli planowałem całkiem sporo. Myśląc jak to zrobić, aby w miarę łatwo się składało, a kable się nie uszkadzały, najbardziej zainspirowałem się konwersją z linka poniżej, gdzie widać kable idące górą w wyfrezowanej szczelinie:
https://www.digit-electronic.de/wiencirz/lokeinbauten/Roco/12_Roco.php

Mój pomysł różnił się tym, że potrzebowałem trochę szerszej szczeliny bo miałem mieć więcej kabli, chciałem też zrobić aby szczelina miała płynne krawędzie, aby żaden niesforny kabel się nie uszkodził przy zamykaniu.

Jeszcze przed frezowaniem, zastanawiając się jak kable będą wychodzić, stwierdziłem że trzeba obciąć czarne plastikowe pozostałości po wale Kardana, aby nie zawadzały o kable które będą wychodzić z jednostki B. Obcięta połowa:
20200111_195348 - Copy.jpg


Obcięty cały:
20200111_195726 - Copy.jpg


Do szlifowania/frezowania metalu powinno się mieć oczywiście okulary ochronne, a jeśli robi się to w pokoju w domu, a nie na przykład w warsztacie w piwnicy, to warto sobie jakiś karton zrobić (lub coś podobnego), który by najlepiej chronił z każdej strony aby się nie sypało. Zrobiłem sobie karton, który chronił tylko z dwóch stron, to się nasypało i musiałem sprzątać opiłki wszędzie dookoła.
Szlifowałem tą szlifierką co poprzednio, używając tak samo jak poprzednio dysku do szlifowania "bocznego".

Bardzo ważne - jeśli model jest bardzo stary i jego balast wygląda jak by materiałem był ołów, to chyba lepiej ze względów zdrowotnych nie frezować/szlifować w ogóle. Ale mój model ma na szczęście tylko z 18 lat ;) i już wtedy ołowiu nie używano, metal wygląda chyba jak stop cynku lub coś podobnego, więc powinno być bezpiecznie o ile nie wciągamy opiłków nosem. ;)

Szlifując, zakleiłem sobie taśmą malarską ten przedni fragment, którego nie szlifowałem, abym nie musiał go potem czyścić z opiłków.

Jak widać na poniższych zdjęciach, zrobiłem kanał, który dość łagodnie zakręca na końcu 90 stopni w dół, aby potem mogło to wyjść tyłem budy (tam gdzie dawniej był wał Kardana).
20200111_210232 - Copy.jpg

20200111_210237 - Copy.jpg

20200111_210240 - Copy.jpg

20200111_210242 - Copy.jpg

20200111_210257 - Copy.jpg

20200111_210301 - Copy.jpg


Limit 16 zdjęć, więc dalszy opis w kolejnym poście.
 
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#10
Ciąg dalszy poprzedniego posta.
Kolejnym krokiem było dolutowanie do płytki w jednostce A kabelka, który będzie łączył U+ jednostki A z U+ jednostki B (tylne blaszki za diodami).

Na zdjęciach można zobaczyć różnicę w grubości między czarnym kablem Schoenwitz FEP 0.014mm², a kablami ESU jakie są użyte w gnieździe NEM651 model ESU 51951. Kabel Schoenwitz FEP 0.014mm² ma wyraźnie mniejszą średnicę, ale jego rdzeń to tylko ze 3 przewody i trochę bardziej "niesfornie" się układa. Łatwiej też go ułamać/ukręcić ze zdjętą izolacją, co zdarzało mi się kilka razy już jakiś czas po lutowaniu - musiałem zdejmować izolację i lutować jeszcze raz. Na zdjęciach widać, że aby ułożyć kable do lutowania, wymyśliłem sobie aby przyklejać je taśmą malarską, którą potem ostrożnie odklejałem.
20200111_222156 - Copy.jpg

20200111_223238 - Copy.jpg


W tym momencie trzeba było poczekać do następnego dnia, aby mieć pewność że głośnik się skleił.
Następnie zamknąłem jednostkę A
20200111_232631 - Copy.jpg

i zacząłem przylutowywać kable do płytki jednostki B.
20200111_235515 - Copy.jpg

Trzeba było pamiętać aby, zanim się zacznie lutować te kable, przełożyć je przed tylny otwór budy B - bo inaczej później będzie problem ze złożeniem, o czym przekonałem się w praktyce i musiałem wszystko z jednostki B odlutowywać. :)

Kolejno lutowałem kabel lewy do silnika (jasnoszary), prawy do silnika (pomarańczowy), kabel wyjścia funkcyjnego świateł przednich (biały) oraz kabel U+ (cienki czarny).
20200112_000349 - Copy.jpg

20200112_000354 - Copy.jpg

20200112_000400 - Copy.jpg


Tak wyglądało wszystko po lutowaniu:
20200112_000500 - Copy.jpg


I teraz wystarczyło "tylko" założyć budę jednostki B. Kolejny raz było to zajęcie dość mozolne, zwłaszcza żeby uważać aby prowadnice światła i kabina nie wypadły z budy. Na początku zakładania budy starałem się też aby kabelki, które idą przeszlifowaniem, szły ładnie prosto, nie skręcały się ze sobą i delikatnie poprawnie zgięły się w dół na zagięciu przeszlifowania. Ostatecznie, aby to się w miarę trzymało w tym przeszlifowaniu, wspomogłem się trochę zwykłą przezroczystą taśmą aby utrzymać kable "w ryzach" (ale z taśmą trzeba uważać przy silniku i dekoderach bo potrafi ona zablokować oddawanie ciepła).

Za którąś kolejną próbą udało mi się założyć budę B, wepchnąłem za długie kabelki do otworu w budzie A i spiąłem obie jednostki płytką dolną.
Postawiłem na makiecie, nieśmiało włączyłem światła, zmieniając kierunek przód-tył - działało!
Włączyłem dźwięk silnika - działał, brzmiało to głośno i bardzo dobrze!
Wyłączyłem dźwięk silnika i powolutku "dodałem gazu" z niską prędkością, aby pojechał do przodu (silnik jeszcze nie ustawiony w dekoderze więc trzeba było uważać) - ruszył i jeździł!
Potem, jak upewniłem się że silnik zachowuje się dobrze "brzmieniowo", włączyłem również dźwięk - jeździł, świecił i dźwięczał :)
20200112_011820 - Copy.jpg

20200112_011824 - Copy.jpg

20200112_011856 - Copy.jpg

20200112_012803 - Copy.jpg


Jeździłem tylko gdzieś na 1/6 zakresu prędkości dostępnej w z21 bo już w takim zakresie jeździł z dużą prędkością.
Nadchodził więc czas aby wkrótce zaprogramować dekoder.

Problem jaki się uwidocznił podczas pierwszych testów - dwie środkowe osie jednostki A z dekoderem (te luźne bez silnika) kręciły się ciężko, najprawdopodobniej złącze NEM651 po złożeniu budy trafiło tuż nad sprężynowe blaszki zasilania i je docisnęło zbyt mocno - jeden z powodów dla których zdecydowałem później, aby pozbyć się NEM651 w ogóle.
Oprócz tego, można było zauważyć, że oryginalna płytka która miała przekazywać prąd z jednostki B do jednostki A, w praktyce mało kiedy działała - później dorobiłem w tym celu po prostu kabelki.
No i te świecące okna - później znalazłem sposób aby zablokować światło w tył.
Komuś mogą też przeszkadzać kolorowe kable, które widać pomiędzy jednostkami, można zamiast nich użyć czarnych cienkich kabelków. Mnie osobiście to nie przeszkadza, a bardziej można się zorientować który kabel za co odpowiada.

W tym momencie "plan minimum" tej przeróbki został osiągnięty, ale to było dla mnie za mało bo jeszcze chciałem światła kabin oraz światła czerwone.

W kolejnym etapie opiszę dokładnie, jakie CV zaprogramowałem ręcznie przez centralkę z21 (czyli sposób dostępny dla każdego bez programatora ESU), aby ustawić światła i silnik.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#11
Po dłuższej przerwie (spowodowanej również tym, że przerabiałem inne swoje modele), wracam do spisywania.

Etap czwarty. Programowanie ręczne CV w ESU LokSound 5.

Korzystałem z dwóch trybów programowania z tych dostępnych w białej centralce z21 start: "Program Track" i "Program on Main". "Program on Main" przydał się dopiero później, ponieważ nie był w stanie czytać wartości jakie są w danym momencie ustawione na danym CV, a to ważne aby sobie zapisywać aby w razie czego się nie pogubić. Z kolei, aby skorzystać z "Program Track", który nie zważa na adres lokomotywy, musiałem dotychczas zdejmować wszystkie lokomotowy i wagony z dekoderami z "tortu" bo w tym trybie, jak się programuje, to od razu wszystkie dekodery na torach naraz. Zdejmowanie wszystkich lokomotyw/wagonów DCC było już trochę uciążliwe, więc specjalnie do programowania tego modelu przerobiłem trochę swoją makietę-tort. Uznałem, że dobrym miejscem na tor do programowania będzie obrotnica, którą będzie można sobie obracać model sprawdzając oświetlenie, i na której dość łatwo ustawia się koła lokomotywy bez plastikowych wspomagaczy-ustawiaczy taboru. Na mojej makiecie mam też ją zupełnie odizolowaną od reszty torów za pomocą plastikowych złączek (nie licząc torów przy lokomotywowni, które są selektywnie zasilane właśnie z obrotnicy). Do torów w obrotnicy szedł osobny kabel zasilania prosto z z21, zrobiłem więc przełącznik, którym mogłem odłączać wszystkie inne kable zasilające pozostałe tory i spokojnie programować jedną lokomotywę na obrotnicy.

Projekt dźwiękowy V200.0, który nadaje się do BR288, miałem już wgrany na życzenie przy zakupie dekodera, bez programatora ESU nie jest możliwe wgranie schematu dźwiękowego. Mogę w tym miejscu podziękować Panu Sławkowi z Modelmanii, za to, że podzielił się ze mną bardzo pomocną informacją - jest aplikacja ESU LokProgrammer do programowania pod Windows, która bardzo fajnie działa również bez programatora, ponieważ można za darmo ściągnąć dowolny projekt dźwiękowy ESU i podejrzeć wizualnie wszystkie właściwości jakie tam są domyślnie ustawione (a nawet posłuchać jaki dźwięk wydają poszczególne funkcje), wygodnie pozmieniać je (mając wygodne opisy, krzywe i inne bajery do klikania myszką), zapisać swój zmieniony projekt i zlecić aby taki plik projekt+ustawienia zostały wgrane do dekodera. Ja poszedłem jeszcze inną drogą, ponieważ w tym programie można podejrzeć sobie wszystkie wartości CV, jakie są ustawione w dekoderze dla tego projektu, a wszelka zmiana wizualnego parametru w aplikacji zostaje odzwierciedlona na liście CV w aplikacji (jak się poszuka co jest co). W ten sposób mogłem zmieniać po kolei parametry CV i patrzeć od razu co wyjdzie, notując wszystkie wartości poprzednie i nowe, aby się nie pogubić.
http://www.esu.eu/en/downloads/software/lokprogrammer/

lokprogrammer5.png


lokprogrammer3.png


W tym miejscu potrzebne było, aby mieć przeczytaną instrukcję ESU:
http://www.esu.eu/en/downloads/instruction-manuals/digital-decoders/
a zwłaszcza rozumieć rozdział 12. Function Outputs. Oczywiście wszystkich tabelek nie miałem zapamiętanych jakie mają wartości :) więc zerkałem do nich jak chciałem coś ustawić.
Przede wszystkim trzeba było pamiętać, że aby odczytać lub zapisać jakąś wartość musimy najpierw ustawić wartości CV31 oraz CV32 (i oczywiście dekoder zapamiętuje co ustawimy, więc warto sprawdzać co jest ustawione i czy się ustawiło).

Najpierw zająłem się ustawieniem świateł, tabelki potrzebne do tego znajdują się na stronach 79 i 82 w instrukcji.
Ustawiłem dla świateł "LED mode" (bo to ledy a nie żarówki) oraz zmiejszyłem jasność z 31 na 7.
headlight
Cv31=16 Cv32=0 CV262 = 7 (domyślnie 31) - brightness
Cv31=16 Cv32=0 CV263 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode

rearlight
Cv31=16 Cv32=0 CV270 = 7 (domyślnie 31) - brightness
Cv31=16 Cv32=0 CV271 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode

Przy okazji ustawiłem też "LED mode" dla pozostałych wyjść Aux, które miałem zamiar użyć, czyli Aux1, Aux2, Aux5, Aux6:
AUX1
Cv31=16 Cv32=0 CV279 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode
AUX2
Cv31=16 Cv32=0 CV287 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode
AUX5
Cv31=16 Cv32=0 CV311 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode
AUX6
Cv31=16 Cv32=0 CV319 = 128 (domyślnie 0) - Special function CV1 / LED mode


Następnie zająłem się ustawieniem silnika. Zauważyłem, że niektóre wartości CV silnika w schemacie V200.0 różniły się od określanych jako wartości domyślne w instrukcji - warto to sprawdzić i spisać zanim się pozmienia. U mnie domyślne wartości CV silnika to było:
CV2 3 - start voltage
CV9 40 - Motor PWM Frequency
CV51 10 - «K Slow» Cutoff
CV52 15 (w instrukcji - 10) - BEMF Param. «K Slow»
CV53 140 (w instrukcji - 130) - Control Reference voltage
CV54 50 - Load control Parameter«K»
CV55 100 - Load control Parameter«I»
CV56 255 - BEMF Influence at VMin
CV116 50 - Slow speed BEMF Sampling period
CV117 150 - Full speed BEMF Sampling period
CV118 15 - Slow speed BEMF Measurement gap length VMin
CV119 20 - Full speed BEMF Measurement gap length Vmax

Najprostszym sposobem na ustawienia początkowe jest skorzystanie z automatycznej kalibracji, opisanej na stronie 66, która ustawia CV51-55. Do tej kalibracji użyłem trybu z21 "Program on Main" i ustawiłem model na prostym, pustym odcinku toru. Ustawiłem CV 54 na 0, wcisnąłem funkcję F1, model pojechał maksymalnie szybko aż do końca prostego toru i dekoder poustawiał parametry według "swojego widzimisię". Za pierwszym razem tak ustawił, że coś nie do końca dobrze jeździło, więc powtórzyłem ten proces i wyszło już całkiem dobrze. Ustawienia jakie wyszły:

CV51 = 32 (domyślnie 10) - K slow up to SpeedStep

CV52 = 18 (domyślnie 15, wart. z instrukcji 10) - K slow gain Cntrl
- później sam jeszcze zmieniłem CV52 na wartość 28
CV53 = 35 (domyślnie 140, wart. z instrukcji 130) - Control Reference voltage

CV54 = 100 (domyślnie 50) - K-load control Strength

CV55 = 73 (domyślnie 100) - I-inertia flywheel


Przeszkadzało mi w schemacie dźwiękowym V200.0, że powyżej pewnej prędkości włącza się na stałe dźwięk sprężarki. Zauważyłem, że jeśli użyje się Forward Trim i Reverse Trim, to zmniejsza się prędkość, ale również dźwięk się obcina. Ustawiłem więc lokomotywę w z21 aby było widać wartości SpeedStep i metodą kolejnych prób ustawiłem te wartości trim, aby obciąć dźwięk tak, żeby nie włączała się sprężarka. Wyszła ostatecznie wartość 64.

Trim = value/128 * voltage
Forward Trim
CV66 = 64 (domyślnie 128)
Reverse trim
CV95 = 64 (domyślnie 128)

Nie zamierzałem tą lokomotywą bić rekordów prędkości, tym bardziej że podobno w tym modelu zębatki potrafią się z czasem zużyć, ustawiłem więc maksymalną prędkość dość nisko, co by się zgadzało z oryginałem, choć w modelu zapewne wciąż jest wyższa niż zgodnie z "rzeczywistością" - ustawiałem tak, aby wizualnie maksymalna prędkość była taka jakiej chciałbym jeszcze użyć na makiecie. Zanim użyłem trim, wartość CV5 miałem ustawioną na 111, po użyciu trim zwiększyłem ją dwukrotnie.

CV5 = 222 (domyślnie 254)

Zwiększyłem też prędkość minimalną aby model już nie szarpał, ale mógł jeździć pięknie baardzo powoli.

CV2 = 6 (domyślnie 3)


Następnie, chciałem sobie dodać swoje własne dodatkowe przyciski funkcyjne.

Domyślna lista funkcji schematu dźwiękowego V200.0 jest taka:

F0 front light
F1 motor #1
F2 airhorn
F3 motor #2
F4 locomotive heating system
F5 compressor
F6 acceleration/brake time, shuting mode/shunting speed
F7 curve squeal
F8 AUX1
F9 compressed air let off
F10 conductor's signal
F11 coupler
F12 sand
F13 locomotive brake release/brake set
F14 station announcement #1
F15 short airhorn signal
F16 open/close door
F17 rail clank
F18 station announcement #2
F19 emergency brake
F20 train brake release/brake set
F21 station announcement #3

Ale nie można tej listy funkcji mylić z logicznymi wierszami mapowania ustawionymi w dekoderze. Wierszy mapowania bywa więcej na daną funkcję i przykładowo w tym schemacie domyślnie było ich łącznie 28.

Na stronie 70 instrukcji ESU LokSound mamy rozpisaną tabelkę gdzie można wyczytać dla danego wiersza mapowania, co musimy wpisać jako CV, aby dobrać się do ustawień określanych przez ESU jako "CV A" - "CV T" (pamiętając o ustawieniu CV31=16 oraz CV32 jak w kolumnie 2. dla "warunków" A-J i kolumnie 13. dla "wyjść" K-T).

W aplikacji LokProgrammer okazuje się, że też mamy widoczne takie wiersze w sekcji "Function mapping":

lokprogrammer1.png


i można nawet sobie sprawdzić, że zmiana jakiegoś parametru w danym wierszu spowoduje zmianę odpowiadającego CV w sekcji "Manual CV Input" w tym programie (tak zweryfikowałem, że na pewno rozumiem co mówi instrukcja).

Sekcja "Function mapping" w tym programie pomogła mi znaleźć pierwszy pusty wiersz programowania, w którym będę mógł programować nowe funkcje. Jak policzyłem wypełnione wiersze widoczne w programie, to wyszło mi że pierwszy wolny wiersz to wiersz 28, z tym że trzeba było uważać bo później jest jeszcze zajęty wiersz 37 na funkcję "losowych dźwięków", więc jak wypełniałem kolejne wiersze to go ominąłem.

Na początek dodałem funkcje "Sound fader" oraz "Volume control", opisane w instrukcji na stronie 75.
Funkcja "Sound fader" obniża głośność na czas wjazdu do tunelu, więc różni się to trochę od funkcji "fade out" jaką widziałem w innych modelach, ale można zmienić wartość tej głośności za pomocą CV133 (0-255, a 128 to normalna głośność, więc może to być też funkcja zgłaśniania).
Natomiast "Volume control" nie jest dobrze opisane w instrukcji - jest to zmiana poziomów głośności w 6 krokach, domyślnie jest najwyższa głośność, potem po jednym kliknięciu najniższa i z każdym wciśnięciem funkcji kolejny wyższy poziom. Jest to całkiem użyteczne.

Ze strony 72 spisałem sobie jaką wartość ma warunek który chciałem (F włączone lub wyłączone, itd.), ze strony 75 spisałem wartość jaką należy wpisać (lub dodać do już istniejącej) żeby włączyła się funkcja logiczna, a następnie na stronie 70 znalazłem w jakie CV wpisać te wartości dla wierszy 28 i 29 (pierwszych wolnych). Wolne, jeszcze nie używane wiersze, z reguły będą miały wartości CV równe 0, jeśli jest inaczej to prawdopodobnie coś nadpisujemy lub źle ustawione są CV31 i CV32.

Pierwszy wolny Mapping Row - 28
Mapping Row 28, F22, "Sound fader"
- Control CV G, Key 22 is on - wartość 1
CV31=16 CV32=4 CV 439 = 1
- Control CV O, "Sound fader" - wartość 32
CV31=16 CV32=9 CV 437 = 32

Mapping Row 29, F23, "Volume control" 6 kroków
- Control CV G, Key 23 is on - wartość 4
CV31=16 CV32=4 CV 455 = 4
- Control CV O, "Volume control" - wartość 128
CV31=16 CV32=9 CV 453 = 128

W ten sposób pojawiły się dodatkowe dwie funkcje - F22 i F23.

Na potrzeby przyszłych testów kolejnych wyjść z jeszcze nie zamontowanymi diodami, zmodyfikowałem też funkcję F8 (nazwaną oryginalnie "AUX1"), aby włączała wszystkie wyjścia Aux jakie miały być w przyszłości: Aux1, Aux2, Aux5, Aux6.

Mapping Row 14, Control CV K:
CV31=16 CV32=8 domyślna wartość CV 465 to 4 (aux1)
aby były wszystkie, musiałem dodać:
Aux2 8
Aux5 64
Aux6 128
= 200
czyli razem z Aux1(=4) wychodzi 204
CV31=16 CV32=8 CV 465 = 204 (Aux1+Aux2+Aux5+Aux6)

Usunąłem też w tym wierszu włączanie funkcji generatora dymu na klawisz F8:

Mapping Row 14, Control CV O, usunięcie smoke generator (odjęcie 16 od wartości, czyli ustawienie na 0)
CV31=16 CV32=8 CV 469 = 0 (domyślnie 16)


Po takim zaprogramowaniu mogłem pojeździć i zrobiłem zdjęcia jak świeciły światła główne.

Tak świeciły przed ustawianiem CV:
20200112_012803 - Copy.jpg


A tak świeciły po ustawieniu mocy świateł:
20200121_001109 - Copy.jpg


Odpowiednio przygotowany, mogłem zabierać się za instalowanie kolejnych diód, tym razem SMD, do oświetlenia kabin, co opiszę w kolejnym etapie.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#12
Właśnie skończyłem przerabianie innej lokomotywy z dźwiękiem, więc szybciej dopiszę pozostałe posty wspominkowe co do tego modelu, aby wkrótce pokazać już ten nowy.

Etap piąty. Instalacja oświetlenia kabin led smd 0603.

Aby było jeszcze więcej bajerów, według planów kolejnych etapów na schemacie, teraz przyszedł czas dorobić następne diody. Na pierwszy ogień poszło oświetlenie kabin - bo prostsze niż światła czerwone (po jednej diodzie na kabinę) a i same diody nieco większe (SMD 0603 w kabinie, a do świateł czerwonych mniejsze 0402), więc będzie je łatwiej przykleić.
Rozłożyłem model i tak to wyglądało:
20200301_230326.jpg


Starając się trochę zapobiec zjawisku, że światło główne przebija w szybach tylnych - i było to bardziej widoczne w jednostce z dekoderem - dodałem w tej jednostce oryginalne obciążenie pod płytką. Najpierw tylko musiałem je przeciąć aby nie było tej połowy gdzie miejsce w tej chwili zajmował głośnik. Okazało się że nie było potrzebne tym razem cięcie szlifierką, wystarczyło mocno ścisnąć szczypcami tnącymi w miejscu którym chciałem i ładnie się przepołowiło.
Cały element:
20200103_023311_obciazenie cale.jpg


i element przecięty (połówka która będzie włożona pod płytkę):
20200301_230335.jpg

20200301_230342.jpg


Cały model z już włożonym tym elementem:
20200301_233424.jpg



Nastał moment, aby dobrać rezystory do diód SMD.

Zamierzałem teraz od razu dolutować oba rezystory w każdej jednostce, zarówno ten do oświetlenia kabiny, jak i ten do świateł czerwonych, więc musiałem dobrać jaka rezystancja by się najbardziej nadawała do obu układów.

Przy okazji, mogę dodać, że nie za bardzo polecam urządzonek KSQ1 firmy Schoenwitz:
https://modellbau-schoenwitz.de/navi.php?search=&qs=ksq1
a przynajmniej do tego do czego chciałem ich użyć, czyli do sprawdzania na ile miliamperów najlepiej byłoby ustawić układ diody-rezystor dobierając potem odpowiedni rezystor. Mimo, że kupiłem różne wersje od 2 mA do 20mA to albo jedno z nich - wbrew temu co napisane było na woreczku - miało albo 30 mA, albo było zepsute i miało jeszcze więcej. Wtedy dowiedziałem się, że dioda SMD, oprócz świecenia, może wydać również efekt dźwiękowy... "pyk" jak się spala. ;)
Wygodniej mi było badać ile potrzeba miliamperów za pomocą zasilacza regulowanego.

Diody jakie miałem, to Schoenwitz 0603 ciepły biały, które można kupić w niemieckich sklepach:
https://modellbau-schoenwitz.de/de/...el/LED-SMD-0603-mit-Kupferlackdraht-warmweiss
oraz 0402 czerwony również z kabelkami:
https://modellbau-schoenwitz.de/de/.../led-smd-0402-kupferlackdraht-draht-kabel-rot

Są to diody SMD które same z siebie można kupić taniej, szczegół polega na tym, że te mają już dolutowane przewody, co upraszcza zwykle montaż w "samozwańczych" przeróbkach.

Podobne oferuje też Ostbahn - z tym że za czasów, kiedy to robiłem, nie miałem jeszcze łatwego dostępu do wersji ze światłem "białym ciepłym" (Ostbahn UMK-01) oraz nie widziałem jeszcze w ofercie mniejszych 0402 (już są), a tym bardziej jeszcze mniejszych 0201. Ostbahn różni się też tym, że oba kabelki są koloru przezroczystego, a w Schoenwitz przewód '+' jest koloru czerwonego, a '-' czarnego (co może być zarówno zaletą jak i wadą).

Zastanawiałem się też, czy nie użyć mniejszych czerwonych 0201 bo również miałem, ale zdecydowało to, że jedną z diód 0201 właśnie wtedy spaliłem i zabrakło by mi ich na inne planowane modele - i dobrze że wybrałem tutaj 0402 bo zmieściły się, a mają większą powierzchnię i można łatwiej i pewniej je przykleić.

Aby chociaż testowo połączyć taką diodę z rezystorem i zasilaniem, trzeba zdjąć izolację z tych emaliowanych cieniutkich przewodów, jest z tym trochę skrobania skalpelem, a jak z jednej strony zejdzie, to jeszcze conajmniej z 3 pozostałych trzeba zeskrobać aby nie było widać emalii i było w miarę pewne połączenie po zlutowaniu. Kabelki też łatwo jest ukręcić i są dość sztywne co czasem nie ułatwia ich układania i montowania. Ale zaletą jest że są bardzo cienkie.

Ze specyfikacji z linków wyżej wychodzi, że spadek napięcia na diodzie 0603 ciepłej białej to max. 3 V a na 0402 czerwonej 2 V. Obie mają w specyfikacji maksymalny prąd 20 mA.

W przypadku oświetlenia kabiny miałem układ jedna dioda+rezystor, a w przypadku świateł czerwonych miałem układ szeregowo dioda+dioda+rezystor.
Tym razem przydało się najbardziej sprawdzenie jaka jest minimalna rezystancja dla maksymalnego planowanego napięcia na makiecie (czyli u mnie 16.5 V).
Dla układu dioda 0603 ciepła biała + rezystor:
R = (16.5V - 3V) / 20mA = 13.5V / 0.02A = 675 Ohm

Dla układu dwie diody 0402 czerwone szeregowo + rezystor:
R = (16.5V - 2V - 2V) / 20mA = 12.5V / 0.02A = 625 Ohm
i również, w razie czego wyliczyłem układ jedna dioda 0402 czerwona + rezystor:
R = (16.5V - 2V) / 20mA = 14.5V / 0.02A = 725 Ohm

ale takie diody mają na tyle duży zakres natężenia, przy którym świecą z maksymalną jasnością, że oczywiście można zaczynać od znacznie wyższych rezystancji aby badać jak świeci.

Na potrzeby pomiarów zbadałem multimetrem, w którym ustawieniu pokrętła kolejkowy zasilacz regulowany osiąga 12 V (najmniejsze przyszłościowo zakładane napięcie na mojej makiecie DCC) oraz dobrze by było też móc mieć zakres regulacji aż do 16.5 V (największe zakładane napięcie z dekodera ESU bo ESU pisze że "the voltage at these outputs is about 1.5V lower than the track voltage" a biały z21 ma ok. 18 V na torach), ale mój kolejkowy analogowy "regler" ma tylko standardowo max 14 V.
Następnie do układu "świecącego" używałem różnych oporników z coraz to większą rezystancją i badałem czy wciąż świeci na maksa przy 12 V - wszystko to po to, aby przydał się pełen zakres regulacji jasności, a również i były by możliwe jakieś efekty płynnego rozjaśniania/zciemniania. Ostatecznie wyszło mi, że dla obu różnych układów diód najlepiej mi wtedy pasował rezystor 4.7k Ohm z tych wartości co posiadałem, zwłaszcza do układu 2 diód czerwonych (później, w kolejnym modelu, okazało się że do jednej diody 0603 ciepłej białej jeszcze fajniej pasuje rezystor 5.1k, ale wtedy takiego nie miałem).

Zdecydowany na rezystor 4.7k, przylutowałem łącznie 4 sztuki (to te niebieskie) w planowanych miejscach.
w jednostce z dekoderem:
20200302_010152.jpg


w jednostce z silnikiem:
20200302_010157.jpg


i pogląd na całość:
20200302_010203.jpg


Następnie, zrobiłem testy jak by to świeciło, na razie jeszcze nie klejąc ani nie lutując diód do płytek (zasilając z zasilacza regulowanego). Wyszło że pozycja diody nie ma mocno znaczenia dla efektu, ważne aby było w miarę na środku i świeciło w dół aby nie raziło do przodu.

20200302_020033.jpg

20200302_020118.jpg


Przykleiłem więc ledy w kabinach za pomocą kleju Humbrol Clearfix - w razie jakiejś pomyłki/rozlania ten klej jest przezroczysty i nie będzie przeszkadzał w świeceniu. Przylutowane oryginalnie kabelki sprawiały, że dioda była lekko na skos po przyłożeniu, ale dla finalnego efektu oświetlenia nie miało to znaczenia, więc przede wszystkim starałem się aby kabelki szły jak najkrótszą drogą (bez robienia dziur w plastiku).
Tak przyklejone zostawiłem na noc, aby klej związał.
20200302_234419.jpg


W międzyczasie wyciąłem ostrożnie skalpelem w rurce termokurczliwej, w której jest dekoder, dostęp do wyjść AUX5 i AUX6, do których podłączone będą światła kabin - więc w tym momencie dobrowolnie pozbawiłem się gwarancji na dekoder :) Ostrożnie przylutowałem kabelki, może nie do końca estetycznie bo małe pola i większa presja że coś zepsuję ;)
20200303_005540.jpg


i zakleiłem troszkę taśmą, aby z niczym innym przypadkiem nie zwarło (ale tylko trochę bo ogólnie ESU zabrania zawijania taśmą całego dekodera - może się przez to źle odprowadzać ciepło)
20200303_011640.jpg


Przy okazji zawinąłem też taśmą wciąż obecny w modelu (później obcięty) interfejs NEM651, aby nie zwierał z nowymi rezystorami:
20200303_013214.jpg


I następnie dolutowałem już wszystkie połączenia dekoder->rezystor (AUX1, AUX2, AUX5, AUX6) oraz do rezystora R3 (tak nazwałem go na schemacie w jednym ze wcześniejszych postów) w każdej jednostce dolutowałem czarny kabel '-' z diody do rezystora, a czerwony kabel '+' do wspólnego punktu '+' tuż za lampą oświetlenia głównego.
20200309_035912.jpg

20200309_035923.jpg


Ciąg dalszy w następnym poście bo limit zdjęć.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#13
Ciąg dalszy poprzedniego posta.

20200309_035928.jpg


Jak polutowałem, to mogłem teraz sprawdzić czy działa. Już wcześniej zaprogramowałem funkcję F8, aby włączała wszyskie planowane światła AUX naraz. Wymyśliłem, że dolną część jednej jednostki postawię na obrotnicy, a resztę będę trzymał rozłozoną na gąbce. Niestety, podczas przenoszenia wszystkiego na makietę, urwał się jeden kabelek emaliowany dopiero co przylutowany do rezystora (bo one łatwo się ukręcają), więc mogłem wtedy sprawdzić tylko jedną kabinę jak świeci:
20200309_052536.jpg

20200309_052601.jpg


ale za to, jak przylutowałem oświetlenie kabiny jeszcze raz, to przy okazji przylutowałem z ciekawości również pierwszą parę czerwonych diód led, i wyglądało to tym razem tak:

20200310_030250.jpg

20200310_030256.jpg

20200310_031935.jpg


Robiło się coraz bardziej światełkowo-choinkowo.

W kolejnym etapie opiszę dalsze zabawy z czerwonymi światłami.
 
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#14
Etap szósty. Światła czerwone led SMD 0402.

Kontynuowałem lutowanie i dołączyłem dwie diody czerwone SMD 0402 do układu również w drugiej jednostce:
20200316_025222.jpg

20200316_025226.jpg


Przy lutowaniu diód szeregowo ze sobą (czerwony kabelek do czarnego kabelka), w miejscu lutowania dodałem rurki termokurczliwe. Nie miałem odpowiednio małych, to jeszcze dodatkowo dodałem kleju Clearfix. Trochę obawiałem się wtedy używać zapalniczki w sąsiedztwie wielu elementów modelu, to podgrzałem tę rurkę przykładając na chwilę ostrożnie lutownicę. Po czasie myślę, że lepiej podgrzewać zapalniczką, tylko jak najdalej od modelu i podstawiać zapalniczkę kilka razy tylko na moment, aby nie zapaliły się kabelki emaliowane (bo może się zapalić ta izolacja, przekonałem się później w kolejnym modelu). Może też lepszy pomysł niż rurka termokurczliwa, to ściągnięcie fragmentu izolacji z jakiegoś innego kabelka o większej średnicy co się ma, i nałożenie jej na zlutowane dwa emaliowane kabelki.

Przy okazji lutowania modelu leżącego na gąbce przekonałem się również, że należy pilnować się, by nie trzymać grotu lutownicy zbyt płasko... bo nagle okazuje się, że fragmentu przedniej gąbki już nie ma - stopiony zabrudził grot i unosi się syntetyczny zapach, a grot trzeba potem z tego czyścić. ;)

Na szybko też oprogramowałem w międzyczasie trochę CV, żeby móc zmieniać diody czerwone, co by były włączone tylko w przeciwnym kierunku do jazdy, ale dokładne szczegóły pozostałego programowania CV opiszę już wkrótce na samym końcu, aby było w jednym poście.

Zrobiłem testy, w którym miejscu prowadnic najlepiej umieścić diody i okazało się, że przy umieszczeniu ich po zewnętrznej stronie prowadnic (lewa strona lewej prowadnicy i prawa strona prawej prowadnicy) jest niebezpieczeństwo, że światło czerwone będzie przebijać na szyby w kabinie, tak jak widać poniżej:

20200316_053339.jpg


20200316_053355.jpg


Na szczęście, po wewnętrznych stronach prowadnic było jeszcze idealnie tyle miejsca, aby diody się zmieściły i nie przebijały nigdzie swoim światłem na zewnątrz.

Obie jednostki po przylutowaniu wszystkich kabelków wyglądały jak poniżej. Dolutowałem w tym momencie również kabelki, które przesyłają prąd z lewego i prawego toru z jednostki z silnikiem do jednostki z dekoderem, ponieważ przekonałem się w praktyce, że nie można polegać na oryginalnej złączce łączącej jednostki i mającej za zadanie przenieść też prąd. Te nowe kable "z torów" na pierwszym zdjęciu poniżej to cienki czarny po lewej od lewego niebieskiego rezystora i cienki szary po prawej od prawego rezystora (pod kablem pomarańczowym), biegną one do analogicznych pól lustrzanie w drugiej jednostce.

20200316_053644.jpg

20200319_014115.jpg


A tu wszystko razem, jak widać chyba wszystkie kable wyszły trochę za długie - pewnie dlatego że to moja pierwsza przeróbka.
20200318_025318.jpg



Ze względu na to, że brakowało miejsca gdzie indziej (i było niebezpieczeństwo że czerwone światło pójdzie na szyby), zdecydowałem że diody czerwone SMD przykleję do boków prowadnic tak, aby front świecący diody był przyklejony prosto do powierzchni tej prowadnicy za pomocą przezroczystego kleju Humbrol Clearfix. Zrobiłem to dokładnie w taki sposób jak poniżej, dodając również grubszą warstewkę Clearfixa na przedzie, aby jeszcze lepiej przenosiło światło w stronę lampy - co by stworzyć taką dodatkową mini-prowadnicę.
20200319_032157.jpg


Przed przyklejeniem owinąłem prowadnicę i kabelki diody za pomocą taśmy malarskiej, przykleiłem i zostawiłem na kilka godzin.
20200319_032601.jpg


W międzyczasie wymyśliłem jak ostatecznie zapobiec problemowi, że światła główne w obu jednostkach przebijają na szyby tylne. Znalazłem w domu taki element czarnej wytłoczki-pianki, który służył za wypełnienie w jakimś kartonie lub pudełku.
20200801_060808.jpg


Odcięty fragment można bardzo mocno ścisnąć i wypełni całą pozostałą przestrzeń, zapobiegając przebijaniu się światła.
Przygotowałem więc cztery kawałki i przykleiłem Clearfixem tak jak widać poniżej (częściowo naklejone na rezystorze z przodu):
20200319_040648.jpg

20200319_040656.jpg


Następnego dnia sprawdziłem jak się ledy trzymały.

20200320_041101.jpg

20200320_041108.jpg

20200320_041126.jpg

20200321_011550.jpg


Ciąg dalszy w następnym poście bo limit zdjęć.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#15
Ciąg dalszy z poprzedniego posta.

Po odklejeniu taśm, sprawdziłem jak świecą prowadnice.
20200321_171649.jpg

20200321_171704.jpg

20200321_171707.jpg

20200321_171712.jpg


Początkowo wyglądało, jakby wszystkie trzymały się dobrze, można było unosić prowadnicę trzymając za same kabelki. Tylko że, jak później zacząłem nieco bardziej manipulować kabelkami aby wcisnąć te prowadnice do modelu, to zdarzało się, że led odklejał się od prowadnicy. Jak policzę, to łącznie chyba każdą prowadnicę z tego powodu przyklejałem jeszcze raz. Okazało się również, że bardzo duże znaczenie ma aby lewy i prawy led były w tej samej odległości na prowadnicach - jak się nierówno przykleiło, to widać było że jedno ze świateł świeci mocniej. Z tego powodu również odklejałem z raz po diodzie w każdej jednostce. Na tym zdjeciu na przykład widać, że świecą nierówno:
20200321_171725.jpg



Teraz należało wymyslić jak mają iść kable od czerwonej diody, aby można było potem zamknąć model - na środku był oczywiście blok-podwozie modelu i lampa główna, więc kable musiały ze środka przejść jakoś na zewnętrzne krawędzie. Wymyśliłem, że podetnę lekko na skos plastik-kabinę przy załamaniu-mocowaniu prowadnicy, aby było miejsce na bezpieczne przejście kabli na drugą stronę. Widać jak to podciąłem na tym zdjęciu:
20200322_192413.jpg


a tu widać jak te kabelki idą w tych miejscach na skos na zewnątrz:
20200322_213311.jpg


tak w tym momencie wyglądała całość:
20200322_213321.jpg


a tak świeciły światła czerwone po poprawkach odległości led:
20200322_213128.jpg



Zacząłem więc składać model, złożyłem najpierw jednostkę z silnikiem, aby potem złożyć jednostkę z dekoderem i dopchnąć tam niestety znacznie za długie kabelki. Już tradycyjnie, składanie było bardzo mozolne - prowadnice światła lub całe kabiny wypinały się, a niesforne kable nie chciały wleźć do wewnątrz, zamiast tego ciekawsko zerkając to z lewej, to z prawej strony.

20200323_001907.jpg


Ostatecznie, po złożeniu jednostki z silnikiem i wielu próbach pełnego zamknięcia jednostki z dekoderem, okazało się, że po dodaniu nowych niebieskich rezystorów i dodatkowych kabli nie mieści się już rozsądnie wtyczka z gniazdem NEM651 (jak wcześniej zamykałem, to lądowała dokładnie tam gdzie te nowe rezystory), więc z racji tego, że i tak jej do niczego nie zamierzałem używać, podjąłem decyzję że ją ucinam, a kable dolutuję prosto do pól na górnej płytce dekodera, robiąc w rezultacie tak naprawdę model ze złączem Next18.


Usunięcie taśmy i złącza NEM651, dolutowanie kabelków do pól oraz złożenie i pozostałe ręczne programowanie CV wszystkich świetlnych funkcji za pomocą z21, opiszę w kolejnym, ostatnim już etapie.
 
Ostatnio edytowane:
OP
OP
Grg

Grg

Użytkownik
#16
Etap siódmy, ostatni. Usunięcie taśmy i złącza NEM651 oraz pozostałe ręczne programowanie CV wszystkich świetlnych funkcji.

Sprawdziłem w instrukcji ESU LokSound 5 na stronie 19, które pola na płytce górnej są do czego i upewniłem, że można będzie obciąć taśmę z wtyczką NEM651. Na płytce górnej w wersji 58816 jest dokładnie 6 nieużywanych pól - czyli tyle ile pinów w NEM651 - i na wspomnianej stronie 19 można dopasować który kolor kabelka gdzie należy przylutować. Pola do lutowania na płytce górnej są całkiem duże i lutuje się na nich całkiem przyjemnie. Po lutowaniu zauważyłem, że mają nawet małe otwory, które mogą pomóc w zamocowaniu przewodu przed lutowaniem.

Najpierw ostrożnie wyciąłem ostrym skalpelem jeszcze więcej materiału termokurczliwego nad górną płytką dekodera, aby był dostęp do wszystkich pól tej płytki. Zacząłem lutować, wspomagając się taśmą malarską aby ustabilizować kabelki. Odcinałem po kolei po jednym kablu z interfejsu aby się nie pogubić.
Kolejno lutowałem tak, aby było mi wygodnie przykładać grot z prawej strony:
1. Czarny (left track connection)
2. Jasnoszary (left motor terminal)
20200325_225046.jpg


3. Czerwony (right track connection)
20200325_230623.jpg


4. Żółty (rear light)
20200325_235439.jpg


5. Pomarańczowy (right motor terminal)
6. Biały (headlight)
20200326_005506.jpg



Jak wszystko przylutowałem, to sprawdziłem na makiecie czy wciąż model działał tak samo. Działał :) więc kontynuowałem.
Odciąłem taśmę ze złączem NEM651 i zgiąłem ją pod kątem 180 stopni, aby na pewno nie zwierała z niczym, jeśli jakimś cudem ścieżki na krawędzi taśmy przewodziły (alternatywnie można pewnie po prostu obciąć bardzo blisko płytki).

Zawinąłem całość znowu delikatnie i dość luźno taśmą (uważając aby dekoder mógł wciąż dobrze oddawać ciepło)
20200326_010459.jpg


i cały dekoder umieściłem tak jak poprzednio na dole pod głośnikiem.
20200326_010722.jpg


Mętlik kabli wyglądał trochę przerażająco, zwłaszcza jak poskręcały się w wyniku moich poprzednich prób złożenia - ale z kolei jak bym zrobił je za krótkie, a nie za długie, to byłoby trudno model składać (oraz rozkładać tak aby podzespoły mogły być dalej od siebie). Niemniej z obecnym doświadczeniem z tym modelem, teraz bym zrobił te kable chyba trochę krótsze. Podczas usuwania NEM651 również nieco domierzałem długości kabli i każdy z tych sześciu nowych kabli trochę skróciłem, ale zostało jeszcze pare innych kabli, które można było by trochę skrócić.

Dzięki zabiegowi usunięcia NEM651, udało mi się tym razem złożyć do końca drugą "budę" modelu!
20200326_014015.jpg


Wcisnąłem wszystkie kable do wnętrza połówki modelu gdzie jest głośnik i dekoder, złączyłem jednostki za pomocą dolnej płytki łączącej i manualnie model był gotowy!

Pozostało doprogramować CV do końca.
Programowałem już trochę przy okazji posta #11 i poopisywałem jak doszedłem do tego, co w projekcie ESU jest czym, teraz będę kontynuował bazując na tamtym doświadczeniu.

Można przy okazji wspomnieć, że logika w ESU jest taka, że programujemy warunek jaki należy spełnić aby np. jakieś światełko się zaświeciło (nie można zaprogramować warunku aby zgasło) oraz jeśli już zaświeci w jednej konfiguracji mocy świecenia, to nie zadziała drugi warunek włączający inną konfigurację świecenia - więc oba warunki powinny być rozłączne. Przydaje się tutaj doświadczenie z logiką-matematyką.

W razie czego napiszę - oczywiście warto zaznaczyć (jak wspominałem w poście #11) że wartości CV będą inne dla innego projektu dźwiękowego i innego wiersza programowania - jaka CV powinna być można sprawdzić w tabelkach w instrukcji.
Inna rzecz warta wspomnienia nawet kolejny raz - warto zapisywać sobie skrupulatnie wszystkie zmiany CV, aby potem wiedzieć co się ustawiło i gdzie.

W poście #11 korzystałem z tabelki "logicznych wyjść funkcyjnych" ze strony 75 instrukcji ESU, a tym razem korzystałem z tabelki "fizycznych wyjść funkcyjnych" ze strony 74 (Control CV K-M).


Najpierw chciałem zaprogramować obsługę świateł czerwonych.
Kolejnym wolnym wierszem do programowania był wiersz 30, a pierwszym wolnym klawiszem funkcyjnym F24, więc jako F24 i F25 zaprogramowałem wyłączanie czerwonego światła z tyłu oraz z przodu, które, gdy te klawisze są wyłączone, miały świecić razem ze światłami głównymi.

30. Jeśli klawisz F24 jest wyłączony, F0(światło główne) jest włączone, a kierunek jazdy jest ustawiony do przodu, to świecą światła czerwone tylne AUX2
Row30 F24 rear red lights off AUX2
- Control CV G Key 24 is off 32
CV31=16 CV32=4 CV 471 =32
- Control CV A Key 0(light) is on 16
- Control CV A direction is forward +4 = 20
CV31=16 CV32=4 CV 465 =20
- Control CV K Value 8
CV31=16 CV32=9 CV 465 =8

31. Jeśli klawisz F25 jest wyłączony, F0(światło główne) jest włączone, a kierunek jazdy jest ustawiony do tyłu, to świecą światła czerwone przednie AUX1
Row31 F25 front red lights off AUX1
- Control CV G Key 25 is off 128
CV31=16 CV32=4 CV 487 =128
- Control CV A Key 0(light) is on 16
- Control CV A direction is backward +8 = 24
CV31=16 CV32=4 CV 481 =24
- Control CV K Value 4
CV31=16 CV32=9 CV 481 =4

Jak widać w powyższych przypadkach, czasami dwa lub więcej warunków trafi do jednego CV, wtedy sumujemy wartości (w kalkulatorze programisty pod Windows 10 widać że takie dwie wartości ustawiają osobne bity, dlatego są niezależne mimo wspólnego numeru CV).

Przy sprawdzaniu okazało się, że aby działały te funkcje jak w Minitrixach, powinienem jeszcze dodać podobny warunek do wyłączania świateł głównych z tyłu (F24) lub z przodu (F25). A więc policzyłem w windowsowej aplikacji ESU, na którym wierszu jest logika światła głównego przedniego i tylnego (screenshot w poście #11), i dodałem warunek:

5. Dodanie do światła przedniego warunku "jeśli klawisz F25 jest wyłączony"
front/back lights off F25 aby wylaczal tez swiatla biale
- front - Control CV G Key 25 is off 128
Row5 CV31=16 CV32=3 CV 327 = 128

6. Dodanie do światła tylnego warunku "jeśli klawisz F24 jest wyłączony"
- rear - Control CV G Key 24 is off 32
Row6 CV31=16 CV32=3 CV 343 = 32

i teraz działało jak w Minitrixach.


Później zaprogramowałem klawisze włączające światła kabin. Nie podobało mi się w modelach Minitrixa, że można włączyć kabinę tylko w kierunku jazdy, więc zaprogramowałem te moje światła kabiny aby były niezależne - i programowanie ich było całkiem proste, "jaki klawisz -> co świeci".
Trzeba pamiętać aby zmieniać CV32! Bo do wejścia i wyjścia wartości CV32 są inne (np. tutaj CV32=4 do wejścia i CV32=10 do wyjścia).

32. Jeśli klawisz F26 jest wciśnięty, świeci kabina przednia AUX5
Row32 F26 front cab light AUX5
- Control CV H Key 26 is on 1
CV31=16 CV32=4 CV 504 =1
- Control CV K Value 64
CV31=16 CV32=9 CV 497 =64

33. Jeśli klawisz F27 jest wciśnięty, świeci kabina tylna AUX6
Row33 F27 rear cab light AUX6
- Control CV H Key 27 is on 4
CV31=16 CV32=5 CV 264 =4
- Control CV K Value 128
CV31=16 CV32=10 CV 257 =128


Na tym etapie ustawiłem również jasność diód we wszystkich AUX (strona 79 w instrukcji). Najbardziej podobało mi się jak wszystkie wyjścia miały ustawioną jasność na 5/31

AUX1 brightness
CV31=16 CV32=0 CV 278 =5
AUX2 brightness
CV31=16 CV32=0 CV 286 =5
AUX5 brightness
CV31=16 CV32=0 CV 310 =5
AUX6 brightness
CV31=16 CV32=0 CV 318 =5


Ustawiłem również, aby światła czerwone oraz oświetlenie kabin nieco płynniej się włączało/wyłączało - "Dimmable light ("Fade in/out")". Efekt bardziej mi się podobał niż nagłe włączanie. Lista efektów świetlnych jest na stronie 82 instrukcji, a numer CV trybu światła ("Mode Select CV") dla danego wyjścia można wyczytać na stronie 79 instrukcji.

dimmable fadeout do oświetlenia kabin
AUX1 red light (Cv31=16 Cv32=0)
CV 275 mode dimmable light fadein/out
domyślnie 1
ustawiłem 2

AUX2 red light (Cv31=16 Cv32=0)
CV 283 mode dimmable light fadein/out
domyślnie 1
ustawiłem 2

AUX5 cab1 light (Cv31=16 Cv32=0)
CV 307 mode dimmable light fadein/out
domyślnie 1
ustawiłem 2

AUX6 cab2 light (Cv31=16 Cv32=0)
CV 315 mode dimmable light fadein/out
domyślnie 1
ustawiłem 2



W zasadzie w tym momencie można było by się zatrzymać i wszystko by pięknie działało - ale chciałem zaprogramować jeszcze parę dodatkowych "bajerów". Te bajery to światła "manewrowe" (świeci naraz białym przód i tył) oraz światła długie (większa moc oświetlenia głównego). W praktyce wyszło, że aby to zrobić musiałem jeszcze doprogramować prawie tyle CV co poprzednio :) ale pobawiłem się i warto było.

Logicznych linii już było dużo, więc musiałem pilnować, aby nie pisać w wierszu logicznym, który jest zajęty przez losowe odtwarzanie dźwięków. Ze screenshota z postu #11 wynika, jak policzyć wiersze, że ten wiersz na losowe dźwięki ma numer 37 (zweryfikowałem sprawdzając wartości CV w aplikacji i modelu że tak było).

Najpierw opiszę światła długie, ponieważ przy światłach manewrowych pojawiły się warunki logiczne związane ze światłami długimi.

Światła długie miały być na klawiszu F28, wprowadziłem więc warunek na światła zwykłe (wiersz 5. i 6.) aby nie świeciły jak F28 jest włączone:
Beam F28 aby wyłączał światła zwykłe
- front - Control CV H Key 28 is off 32
Row5 CV31=16 CV32=3 CV 328 = 32
- rear - Control CV H Key 28 is off 32
Row6 CV31=16 CV32=3 CV 344 = 32

następnie dodałem warunki na światła długie (wiersz 34. póki co teraz ominąłem bo tam wcześniej już kombinowałem z warunkami na światła manewrowe):

35. Jeśli klawisz F28 jest wyłączony, F0(światło główne) jest włączone, a kierunek jazdy jest ustawiony do przodu, to świecą światła główne do przodu w konfiguracji 2
row 35 F28,F0,fwd,Output headlight conf2
- Control CV H Key 28 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 296 = 16
- Control CV A Key 0 is on 16
- Control CV A direction is forward +4 = 20
CV31=16 CV32=5!!! CV 289 = 20
- Control CV M Output Headlight on conf2 16
CV31=16 CV32=10 CV 291 = 16

36. Jeśli klawisz F28 jest wyłączony, F0(światło główne) jest włączone, a kierunek jazdy jest ustawiony do tyłu, to świecą światła główne do tyłu w konfiguracji 2
row 36 F28,F0,bck,Output rearlight conf2
- Control CV H Key 28 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 312 = 16
- Control CV A Key 0 is on 16
- Control CV A direction is backward +8 = 24
CV31=16 CV32=5 CV 305 = 24
- Control CV M Output Rearlight on conf2 32
CV31=16 CV32=10 CV 307 = 32


Jeszcze aby zadziałała konfiguracja 2, trzeba było doprogramować CV jej ustawień świecenia (strona 79 na dole). Jasność świecenia tym razem ustawiłem na maksa (31).

headlight conf2 (Cv31=16 Cv32=0)
CV419 mode dimmable light
ustawienie 1
CV422 brightness
domyślnie 31 OK
ustawienie 31
CV423 Special function Cv1 led mode
domyślnie 0
ustawienie 128

rearlight conf2 (Cv31=16 Cv32=0)
CV427 mode dimmable light
ustawienie 1
CV430 brightness
domyślnie 31 OK
ustawienie 31
CV431 Special function Cv1 led mode
domyślnie 0
ustawienie 128


Na koniec ustawienie świateł "manewrowych" (białe z obu stron). Chciałem aby były one ustawiane za pomocą przycisków tak, jak jest to w Minitrixach, czyli jeśli wyłączymy naraz z obu stron światła funkcjami F24 i F25, to włączą się światła manewrowe.
Można je zrobić prościej razem na jednym wierszu:

34. Jeśli F24 jest wciśnięte, F25 jest wciśnięte, F0 jest wciśnięte (niezależnie od kierunku jazdy), to zapala się światło główne przednie oraz zapala się światło główne tylne
F24+F25 shunting lights front
* row 34 F24 F25 front light rear light
- Control CV G Key 24 is on 16
- Control CV G Key 25 is on +64 = 80
CV31=16 CV32=5 CV 279 = 80
- Control CV A Key 0 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 273 = 16
- Control CV K Value 1 front light
- Control CV K Value +2 rear light, =3
CV31=16 CV32=10 CV 273 = 3

ja jednak chciałem jeszcze zrobić, aby światła długie działały nawet jeśli oświetlenie z danej strony jest wyłączone przyciskiem F24/F25 oraz działało nawet wtedy kiedy włączony jest tryb świateł manewrowych - po to aby tym światłem długim również móc łatwo sprawdzić jaki kierunek jazdy ma obecnie ustawiony lokomotywa (przydatne zwłaszcza że obie jednostki silnikowe wyglądają identyczne i można zapomnieć która strona jest która). Aby to zrobić, musiałem powyższy wiersz rozdzielić na cztery warunki logiczne, wyglądało to więc finalnie tak:

34. Jeśli F24 jest wciśnięte, F25 jest wciśnięte, F0 jest wciśnięte (niezależnie od kierunku jazdy), F28 nie jest wciśnięte (światła długie wyłączone), to zapala się światło główne przednie
F24+F25 shunting lights front osobno aby Beam dzialal
* row 34 F24 F25 front light rear light
- Control CV G Key 24 is on 16
- Control CV G Key 25 is on +64 = 80
CV31=16 CV32=5 CV 279 = 80
- Control CV H Key 28 is off 32
CV31=16 CV32=5 CV 280 = 32
- Control CV A Key 0 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 273 = 16
- Control CV K Value 1 front light
CV31=16 CV32=10 CV 273 = 1


Pamiętając że 37 jest zajęty przez losowe dźwięki, przeszedłem do wiersza 38.

38. Jeśli F24 jest wciśnięte, F25 jest wciśnięte, F0 jest wciśnięte (niezależnie od kierunku jazdy), F28 nie jest wciśnięte (światła długie wyłączone), to zapala się światło główne tylne
F24+F25 shunting lights rear
* row 38 F24 F25 F28off rear light
- Control CV G Key 24 is on 16
- Control CV G Key 25 is on +64 = 80
CV31=16 CV32=5 CV 343 = 80
- Control CV H Key 28 is off 32
CV31=16 CV32=5 CV 344 = 32
- Control CV A Key 0 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 337 = 16
- Control CV K Value 2 rear light
CV31=16 CV32=10 CV 337 = 2

Jak teraz trochę analizuję, to chyba jednak dało by się połączyć wiersz 34 i 38 w jeden wiersz. Podczas programowania eksperymentowałem na bieżąco i ostatecznie tak wyszło, ale najważniejsze aby mój zamysł działał były jeszcze dwa kolejne wiersze:

39. Jeśli F24 jest wciśnięte, F25 jest wciśnięte, kierunek jazdy jest do przodu, F0 jest wciśnięte, F28 jest wciśnięte (światła długie włączone), to zapala się światło główne tylne w zwykłej konfiguracji 1 (nie-długie)
F24+F25 shunting lights rear +F28
* row 39 F24 F25 F28on rear light
- Control CV G Key 24 is on 16
- Control CV G Key 25 is on +64 = 80
CV31=16 CV32=5 CV 359 = 80
- Control CV H Key 28 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 360 = 16
- Control CV A direction is forward 4
- Control CV A Key 0 is on +16 = 20
CV31=16 CV32=5 CV 353 = 20
- Control CV K Value 2 rear light
CV31=16 CV32=10 CV 353 = 2

40. Jeśli F24 jest wciśnięte, F25 jest wciśnięte, kierunek jazdy jest do tyłu, F0 jest wciśnięte, F28 jest wciśnięte (światła długie włączone), to zapala się światło główne przednie w zwykłej konfiguracji 1 (nie-długie)
F24+F25 shunting lights rear +F28
* row 40 F24 F25 F28on front light
- Control CV G Key 24 is on 16
- Control CV G Key 25 is on +64 = 80
CV31=16 CV32=5 CV 375 = 80
- Control CV H Key 28 is on 16
CV31=16 CV32=5 CV 376 = 16
- Control CV A direction is backward 8
- Control CV A Key 0 is on +16 = 24
CV31=16 CV32=5 CV 369 = 24
- Control CV K Value 1 front light
CV31=16 CV32=10 CV 369 = 1


I to tyle programowania. Po zaprogramowaniu świeciło między innymi tak:
20200326_020718.jpg

20200326_020735.jpg

20200326_020751.jpg

20200326_020805.jpg


Na zdjęciach nie widać trybu świateł manewrowych oraz świateł długich, ale można je zobaczyć na filmiku, który wklejałem już w pierwszym poście, światła długie włączam na chwilę już na samym początku (chwilę po 0:13), a tryb świateł manewrowych włączam po 8:45


Zbiorczy widok wszystkich funkcji tego modelu w androidowej aplikacji Z21, jakie mam u siebie:
Screenshot_20200803-032704.png


Wszystkie części, jakie mi zostały z tego modelu po przeróbce, oprócz silnika, który leży bezpiecznie w innym pudełku:
20200525_195622.jpg



I to chyba już wszystko. Przeróbkę oceniam jako fajną zabawę, ciekawe wyzwanie i pozytywne doświadczenie, tym bardziej że udało się :) a model jeździ do dziś :) Trzeba tylko dobrych narzędzi, akceptacji że możemy coś popsuć ;) duuużo cierpliwości i trochę czasu.

A już wkrótce pokażę kolejny model dźwiękowy, który przerobiłem mając już doświadczenie z tą lokomotywą.