• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

INFO Boczniaki Lenza

HMG

Użytkownik
club 0
#1
Jakiś czas temu w Lenz zapowiedział produkcję boczniaków Typu B3 i C3 oraz wagonu pocztowego Pw3 Pr 11. Na stronie Lenza zostały udostępnione zdjęcia prototypowych elementów wykonanych z tworzywa:

http://www.digital-plus.de/insight.php#faq210

Obok zwyczajowej wersji DB i DR w III epoce Lenz zapowiedział także wersję specjalną tych wagonów w barwach DRG (II epoka):

http://www.digital-plus.de/spur0-abteilwagen-preuss.php

To będzie chyba bardzo dobra baza do przeróbki na wagony PKP. Do takiego zestawu wagonów oczywiście idealnie pasuje zapowiedziany P8 (do przeróbki na wersję PKP tym razem chyba najlepszy będzie parowóz w barwach DR).
 
OP
OP
HMG

HMG

Użytkownik
club 0
#3
Tego niestety producent tego nie podaje. Tym niemniej sądząc na podstawie informacji z wywiadu z właścicielem (dostępny na stronie SNM), te wagony zapewne są traktowane priorytetowo.
 
#4
Dziękuję za informację. Niestety nie znam niemieckiego, więc muszę opierać się na informacjach od osób które ten język znają. Jak kolega będzie miał jakieś nowsze wieści dotyczące tych wagonów to proszę się podzielić z nami w tym wątku. Mnie interesują wagony z oznaczeniami z II epoki.
 
OP
OP
HMG

HMG

Użytkownik
club 0
#8
No to doczekaliśmy się oficjalnej prezentacji wagonów na stronie Lenza:

http://www.lenz-elektronik.de/spur0-abteilwagen-preuss.php

Znamy też cenę: 295 euro.

I na tym mógłbym poprzestać, ale w sumie chciałbym podzielić się obserwacją natury marketingowej: W momencie jak Lenz na poważnie wchodził w skalę 0 ich strategia była nakierowana na budowie możliwie dużej bazy klientów (oczywiście jak na możliwości skali 0). Służyła temu przede wszystkim "agresywna" polityka cenowa. Ich pierwsze parowozy to wydatek rzędu 800-1000 euro, czyli 2-3 razy mniej niż "tradycyjni" producenci (albo raczej manufaktury specjalizujące się w skali 0). Tak samo korzystne ceny miały też lokomotywy spalinowe, wagony, tory itd. W efekcie takiego podejścia Lenz dość szybko stał się dominującym producentem w skali 0.

Tą drogą próbowała iść chyba też Brawa, ale niezbyt konsekwentnie, w wyniku czego dostaliśmy kilka rodzajów wagonów towarowych oraz niespecjalnie grzeszące uroda lokomotywki manewrowe, ale na tym praktycznie się to skończyło (zapowiedziane platformy oraz wydania specjalne wagonów nie sprawiają wrażenia poważnego wejścia w skalę). Przez chwilę KISS próbował nawiązać równorzędną walkę cenową z Lenzem, wypuszczając na rynek "Ludmiłę" w bardzo przystępnej cenie, ale na tym praktycznie się to skończyło.

Na szczęście dla Lenza, a na nieszczęście dla nas, w skalę 0 jak dotąd nie wszedł żaden duży producent, a manufaktury praktycznie zignorowały rynek "budżetowy", który szczelnie wypełnił Lenz i w jakimś stopniu Brawa. Natomiast w ciągu ostatniego roku wyraźnie widać, że Lenz doszedł do wniosku, że jest bezpieczny w swojej niszy ("tania" skala 0), w wyniku czego zrewidował swoją politykę cenową. Pierwszym tego zwiastunem było podnoszenie cen BR50. Pierwsze zapowiedzi mówiły o cenie rzędu 1300-1500 euro, skończyło się na cenie 1750 euro. Są to moje spekulacje, ale znając strategie cenowe rożnych firm w kilku branżach od podszewki mogę się założyć, że wzrost ceny nie wynikła z żadnych "obiektywnych" przesłanek, tylko z tego, że producent mógł to zrobić. Wynika to z dwóch głównych przyczyn:

1. Rynek 0 to w rzeczywistości bardzo wąska grupa względnie majętnych kolekcjonerów, dla których kilkaset euro w cenie modelu nie robi większej różnicy. Tak więc jeżeli chcą sobie kupić np. lokomotywę, to zrobią to bez względu na to, czy będzie to ich kosztować 1200 czy 1800 euro.

2. Lenz nie ma żadnego konkurenta w swojej "niszy" cenowej. Ceny lokomotyw produkowanych przez manufaktury zaczynają się z reguły w okolicach 2500 euro, co oznacza, że np. w przypadku BR38 możemy albo kupić parowóz produkcji KISS albo parowóz i kilka wagonów Lenza. Dla większości osób, które nie dysponują nieograniczonym budżetem wybór będzie oczywisty, tym bardziej że produkty Lenza są bardzo dobrej jakości.

Tak więc wniosek jest następujący: jeżeli w skalę 0 nie wejdzie żaden duży producent, możemy się spodziewać jeszcze niewielkiego wzrostu cen produktów Lenza, ale zakładam, że producent będzie starał się trzymać "bezpieczny dystans cenowy" do pozostałych producentów, rzędu 20-30% różnicy w cenie. Czyli albo trzeba przygotować się na większe wydatki, albo ograniczyć nieco apetyty (jeżeli nie planujemy lub nie możemy zwiększyć topionych w hobby środków), albo czekać z wytęsknieniem, aż skalę 0 "zauważy" jakiś większy producent, na co chyba szanse są małe, ale kto wie? W przypadku braku dodatkowych środków można też rozważyć rozwiązania ekstremalne: rzucenie palenia, ograniczenie dziecku kieszonkowego czy oświadczenie małżonce, że idą "ciężkie czasy" i "trzeba oszczędzać" :D

Albo po prostu można poczekać aż boczniaki trafią do sprzedaży, kupić i bawić się do woli, bo to w sumie moim skromnym zdaniem najładniejsze wagony w skali 0, jakie którykolwiek producent raczył kiedykolwiek wyprodukować.
 
#9
Dziękuję za informację. Ja czekam na wagony z II epoki. Co do cen to masz rację. BR 64 kosztował 750 euro, BR 89 jest w cenie za którą ja kupiłem BR 24, parowóz z tendrem czyli 995 euro. Nie zaprzeczę, że chciałbym mieć te dwa pozostałe parowozy które są w sprzedaży, ale mając ograniczone środki może uda mi się uzbierać na BR 50. Wtedy będę miał parowóz manewrowy, parowóz do składów osobowych oraz parowóz towarowy. Jeżeli go oczywiście zakupię. Tak więc mamy wybór, albo kupujemy, albo nie. Ja w zasadzie mam już wagony towarowe które pasują do mojej epoki, czyli początek III epoki, wagony z orzełkiem. Z wagonów osobowych mam 2 donnerbuscheny, dokupię bagażowy i mam skład osobowy. Rzucenie palenia to nie jest rozwiązanie ekstremalne, to jest rozwiązanie prozdrowotne, oraz propniężne, będziesz miał kasę na Twoje ulubione hobby.
 

Baldwin

Znany użytkownik
#10
Wywód kolegi Macieja nad polityką cenową ,jest moim zdaniem jak najbardziej trafny , skoro nie ma konkurencji a skala jest niszowa można z cenami robić co się chce .
Pytanie tylko czy ze skalą 0jest aż tak źle że jest tylko jeden sensowny producent z ludzkimi cenami i jak to się ma do rynku naszego .
 

Konrad 0

Moderator Skala 0 (1:43.5)
Zespół forum
#11
Cieszmy się z tego co mamy, bo w skali 1 czy 2 żadnego takiego Lenz'a nie ma !!!
Lenzowi należy być bardzo wdzięcznym za całą masę tanich wagonów, szczególnie towarowych.
 
#12
Kolego Andrzeju. Ze skalą 0 nie jest tak żle. Mamy Lenza, Brawę, Kiss, tak że wybór modeli w tej naszej skali jest duży. Możemy zakupić BR 50 albo u Lenza lub też model firmy Kiss, różnica cenowa ok. 1000 euro. Wszystkie te firmy robią modele na rynek powiedzmy zachodni,głównie niemiecki, to są ich główni odbiorcy, bo to że Lenz wypuścił model węglarki w malowaniu kolei belgiskich lub Brawa wagony chłodnie w malowaniu kolei francuskim nie czyni zbytniego przełomu dla tamtych modelarzy, my oraz modelarze z pozostałych krajów jesteśmy tylko dodatkiem. Jesteśmy skazani na konwersje modeli zakupionych w tych firmach na tabor jaki występował u nas czyli polski. Problemem nie są ceny tych modeli, bo są różne, małe, średnie i wysokie, problemem są tylko nasze zarobki, i to tyle w tym temacie. A teraz chciałbym Wszystkim kolegom modelarzom życzyć spokojnych świąt, dużo zdrowia oraz radości z prezentów, dużo modeli w kolekcji oraz wszystkiego najlepszego.
 
OP
OP
HMG

HMG

Użytkownik
club 0
#13
Już są dostępne (przynajmniej w niemieckich sklepach) pierwsze wagoniki w barwach DB, III epoka (wagon 1 i 2 klasy), prezentują się okazale:

http://www.lenz-elektronik.de/spur0-abteilwagen-preuss.php

I tu mam dylemat: czy kupować od razy czy poczekać na inne wersje. Te wagony planuję "podpiąć" pod BR 38 (zapowiedziany przez Lenza), który oczywiście chciałbym przerobić (czytaj: zlecić przeróbkę) na Ok1. Do tej przeróbki najlepiej chyba kupić parowóz w wersji DR (PKP III epoka) lub DRG (PKP II epoka), tak więc wypadało by też dopasować do nich wagony. Ech, decyzje...
 

Załączniki

OP
OP
HMG

HMG

Użytkownik
club 0
#15
Ta "cena" BR38 to raczej efekt radosnej twórczości właściciela sklepu, nie mającej żadnego pokrycia w rzeczywistości. Modelmania w swojej ofercie wskazuje parowóz, który producent na razie tylko zapowiedział (nie podając zresztą nawet orientacyjnej ceny) ale nie wykazuje parowozu, który niedługo trafi do sprzedaży i jest już wyceniony na stronie Lenza (T3, 995 euro, można już zamawiać w niemieckich sklepach).

W drugiej epoce (DRG) zapowiedziane są wagony 2 i 3 klasy oraz wagon bagażowy, tak samo jak wagony w barwach DR (III epoka), gdzie będzie więcej możliwości konfiguracji składu, ale pewnie do konwersji na PKP najlepiej nadawać będą się wagony DRG.
 

Jan Bednarczyk

Znany użytkownik
#17
Dlatego napisałem że na razie czekam aż ukarzą się wagony zarządu DRG. Wagon 3 klasy to zakupię na pewno oraz wagon bagażowy. Zadzwoniłem również do Modelmani w sprawie ceny tego parowozu BR 38, oraz uaktualnienia stron poświęconym skali 0.
 

Jan Bednarczyk

Znany użytkownik
#18
Wiem że to wątek dotyczący wagonów osobowych, ale o tym parowozie wspomniał kolega HMG żeby go podpiąć właśnie do tych wagonów. Prototyp BR 38
 
OP
OP
HMG

HMG

Użytkownik
club 0
#19
Na niemieckim forum SNM pokazane są pierwsze zdjęcia wagonów robione nie w warunkach studyjnych, tylko "na żywo". Nawet jeżeli ktoś nie zna niemieckiego, to warto obejrzeć dla samych zdjęć:

http://forum.spurnull-magazin.de/fertigmodelle-rollmaterial/die-preu-en-sind-da-16860/

Przy okazji prezentacji produktu niektórzy modelarze narzekali na problemy z jazdą wagonów na "ciasnych" łukach R1 i R2 oraz "wyskakiwanie" osi na zwrotnicach. Z wagonami na pewno nie ma problemów na łukach R10, a wyjaśnieniem kłopotów jest być może zła jakość torowisk. Z dyskusji w sumie nie wynika, czy problem jest rzeczywisty, czy jest to tylko narzekanie modelarzy, którzy po prostu jeżdżą po źle spasowanych torowiskach. Jedno jest pewne - zakres przesuwu bocznego osi środkowej jest nieco mniejszy niż w przypadku wagonów 3yge, co być może tłumaczy problemy napotykane przez niektórych modelarzy. Jak jest naprawdę zapewne i tak trzeba będzie się przekonać na własnej skórze, ja nadal czekam na wagoniki w interesującym mnie malowaniu (czyli DRG).
 
Ostatnio edytowane:

Jan Bednarczyk

Znany użytkownik
#20
Mam nadzieję że zajmą się tym zagadnieniem i w wagonach z oznaczeniem II epoki ten problem już nie będzie występował. Nie chciałbym mieć wagonu za 300 euro który by tylko stał.