• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Auto Service z PRL-u - warsztat Adama

OP
OP
adamwyt

adamwyt

Znany użytkownik
Pierwsza partia całkowicie skończona i w ciągu kilku tygodni modele powinny być już w Polsce. Jutro postaram się wysłać zdjęcia konkretnych modeli ich przyszłym właścicielom.
Przy tylu opcjach do wyboru niestety nie udało mi się uniknąć pomyłek i dwa samochody dotrą nieco później do swoich przyszłych odbiorców, za co serdecznie przepraszam.

Zdjęcia przedstawiają drogę Syrenek z FSM na parking zaprzyjaźnionego Polmozbytu;). To tak na pamiątkę, zanim rozjadą się po kraju.

DSC_9420.JPG
DSC_9422.JPG
DSC_9433.JPG
DSC_9447.JPG
DSC_9450.JPG
DSC_9454.JPG
DSC_9459.JPG
DSC_9460.JPG
DSC_9461.JPG
DSC_9464.JPG
DSC_9466.JPG
DSC_9467.JPG
DSC_9469.JPG
DSC_9471.JPG
DSC_9480.JPG
 

dmvip

Aktywny użytkownik
O rzesz ty w ząbek czesany..... . Masakra !!!!!!!! A na fotkach istny obłęd, same fotki rewelacyjnie zrobione i skrojone ze smakiem. Niemniej złomek powala na kolana !!!! Gratulacje za cierpliwość no i wykonanie !
 
CZYTAM JAKŻE dobre wieści.gif
NIE DOWIERZAM SZOK.gif
HURRA.gif WIDZĘ SYRENKĘ O ZNAJOMYM NR. REJSTR. (chyba druga na platformie za "gagarinem")
CHYBA SIĘ POWTÓRZĘ ,ALE CO TAM:
ADAM JESTEŚ MISTRZEM ŚWIATA !
TAK IDEALNIE OPRACOWANEGO MODELU ( ZROBIONEGO RĘCZNIE OD PODSTAW) NIE WIDZIAŁEM JESZCZE. WIDAĆ WŁOŻONE SERCE W PROJEKT.

W CIEMNO PISZĘ SIĘ NA KOLEJNE MODELE

Pozdrawiam serdecznie gratulując kunsztu modelarskiego
 

Astro

Znany użytkownik
Za wiecie ile panien lekkich obyczajów poszło w eter? Ile włosów spadło z głowy? Ile toksycznych oparów trzeba było wciągnąć? Ile cierpienia to wszystko kosztowało? (Adaś, jak tam bark? U mnie lepiej...)
No ale wyszła pierwsza liga. Głęboki pokłon. Do samej ziemi.
 
OP
OP
adamwyt

adamwyt

Znany użytkownik
Dziękuję Panowie.

Naprawdę miło jest czytać takie komentarze ale ja już to kiedyś pisałem, że Syrenki 105 idealne jeszcze nie są.
R-20 chcę zrobić zupełnie inaczej. Będzie bardziej przemyślana, bo ten model nie miał być do sprzedaży i robiony był bardzo po omacku.

Syrenka jest dosyć droga i tak żeby nie było rozczarowania, to jeszcze przed wysyłką pierwszych egzemplarzy napiszę co mi się osobiście w nim nie podoba. Nie jest za późno źeby się wycofać.
Szczególnie drażnią mnie dwie rzeczy. Nadwozie jest zbyt grube, przez co rozstaw kół jest nieco zmniejszony.

DSC_9490.JPG

Druga rzecz to podwozie. Zrobiłem pewien błąd przy odlewaniu co zaprocentowało później kombinacją z mocowaniem prosto kół i koniecznością prostowania zderzaków. Zdarzają się też drobne mankamenty np: malutkie włókna w lakierze, delikatnie zabielone szybki lub niezbyt idealnie wpasowane przednie i tylne okna. Nie do końca podoba mi się również bryła pojazdu patrząc na nią z boku.

Jeżeli nie przestraszyłem Was tą antyreklamą, to przejdę do kolejnego etapu, czyli jak bezpiecznie wyciągnąć model żeby go nie uszkodzić. Szczególnie delikatne elementy to: lusterka, zderzaki, wycieraczki, listwy boczne i kalkomanie. Po zrobieniu testu "sflustrowanego doręczyciela paczek";) zdecydowałem się nie montować chlapaczy. Umieściłem je na dnie każdego pudełeczka i jeżeli ktoś się uprze to może je zainstalować na małą kropelkę kleju cyjanoakrylowego. Nie zrobiłem niestety żadnego suportu, więc uprzedzam, że odpadają na potęgę.

DSC_9483.JPG


Gąbka celowo wycięta jest bardzo na ciasno a ścianki pudełka działąją trochę jak ścisk. Model trzeba najpierw wyciągnąć razem z gąbką a dopiero później delikatnie i powoli "wysupłać" samą Syrenkę z gąbki. Inaczej mogą odpaść listwy boczne, rejestracje lub mogą złamać się zderzaki.

DSC_9491.JPG


Model z gąbki wyciągamy trzymając za rynienki nad oknami a następnie najbezpieczniejszym punktem do trzymania są okolice klamek drzwi.

DSC_9492.JPG
DSC_9493.JPG


A tak wyglądają same opakowania. Są nieco koślawe i tandetne ale tak to jest, jak się kupiło chińskie pudełka na biżuterie. Zamówiłem całe pudło, więc nie liczcie w najbliższym czasie na coś ładniejszego.;) Za to z naklejki to jestem dumny

DSC_9541.JPG


Teraz trzymajmy kciuki bo wszystko jest w rękach kanadyjskiej i polskiej poczty. Przewiduję, że modele powinny dotrzeć do Maćka tak od połowy do końca kwietnia. Do osób które załapały się na pierwszą partię wysłałem właśnie powiadomienia i zdjęcia e-mailem.
 

Astro

Znany użytkownik
Adaś, mistrzem marketingu to nie jesteś... "Mam do sprzedania produkt. W zasadzie to ma sporo wad. Wręcz nie podoba mi się. Tu i ówdzie niedoróbki... Nie musicie kupować..." Rekinem biznesu już raczej nie zostaniesz :D albo celowo zniechęcasz, bo się do tych syren przywiązałeś...
Ale twoja uczciwość staje się legendarna. Żonę w opiekę bym ci powierzył. Ale nie firmę, bo byś ją z torbami puścił....
Powinno być tak:" Syrena wyszła obłędnie, jestem zadowolony na tyle, że wcale nie muszę sprzedawać, ba, mam kolejkę chętnych, którzy dadzą dwa razy więcej. Owszem, model ma pewne uproszczenia, za to na rynku nie ma, i długo nie będzie nie tyle lepszego, co nawet równoważnego modelu. Jeśli masz inne zdanie, znaczy, że nie masz pojęcia o modelarstwie... "
Świetna robota, super oprawa, fajny poradnik jak wyciągać modele (zwykle obrywam lusterka). Mistrzostwo wszechświata i okolic.
 

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą Grzesiu. Już wiele razy słyszałem od różnych wytwórców, jaki to model piękny, jak obłędnie wyszedł, jaki to jest najlepszy albo unikatowy... Kupiłem i... Wcale nie był taki dokładny, najlepszy, bez wad. Adam jest uczciwy i to jest jego zaleta. Dlatego prognozuję sprzedaż jego modeli na tzw pniu.
 

Astro

Znany użytkownik
Maćku, ale przecież tak działa marketing. Pomijając, że dobry produkt obroni się sam, to jednak sprzedawca na ogół zachwala swój towar. Adam, w swej uczciwości jest wyjątkiem i chwała mu za to. Jednakże majątku na tym nie zbije ;) Jest taki dowcip o słoniu... jeśli go jeszcze nie było to wrzucę w odpowiedni wątek.
Kiedyś, gdy zaczynałem karierę, prezentację jednego z projektów zacząłem od słów: "Nie do końca jestem zadowolony..." To wystarczyło, by odbiorcy nabrali dystansu, a w finale orzekli, że skoro ja jestem niezadowolony, to czemu oni powinni być, że zaczekają na coś lepszego itd... strzał w kolano. Ale nauka niezła.
W kwestii modeli, najgorzej jak byle co sprzedaje się jako coś wyjątkowego. Też kilka razy naciąłem się na słabe modele, gdzie ukrywało się np. krzywiznę Orliczana :D A przecież zrobione przez jednego z popularniejszych modelarzy, który - jak obaj wiemy - sławę zawdzięcza... innym modelarzom.
Tak czy siak wolę oczywiście postawę Adama z wskazaniem niedoskonałości (aczkolwiek wiem, że Adam to perfekcjonista bez górnej poprzeczki i jego niedoskonałości to pułap niemal nie do osiągnięcia - przynajmniej dla mnie - przepraszam Adaś, za tę wazelinkę) . Więc nie zrozum mnie źle. Rzecz w tym, że postawa taka jest rzadko spotykana i raczej koneser ją zrozumie, przeciętny Kowalski się wystraszy. W biznesie jednak jest to droga do nikąd. Na szczęście Adam to nie biznesmen.
 
OP
OP
adamwyt

adamwyt

Znany użytkownik
Adaś, mistrzem marketingu to nie jesteś... "Mam do sprzedania produkt. W zasadzie to ma sporo wad. Wręcz nie podoba mi się. Tu i ówdzie niedoróbki... Nie musicie kupować..." Rekinem biznesu już raczej nie zostaniesz :D
A kto Grzesiu powiedział, że ja na tym mam zamiar robić biznes. Ta produkcja to po prostu taki mój kaprys i bynajmniej na niej w tej chwili nie zarabiam. W zasadzie to tylko zwrot kosztów a z modelarstwa raczej i tak nie wyżyję.
Poza tym, jak się nastawię na kasę, to skończy się zabawa. Chociaż czasami zdarza mi się zmieniać zdanie, więc może i w tym temacie mi się kiedyś odmieni.
Żonę w opiekę bym ci powierzył. Ale nie firmę, bo byś ją z torbami puścił....
Uważaj z takimi deklaracjami, bo żona przeczyta i Krazy wraz ze Skodami zaczną nie dość że świecić, to jeszcze po pokoju latać. Kobiety są drażliwe na punkcie takich żartów ;). Usłyszysz „To firma jest ważniejsza niż ja?”:D
na tyle, że wcale nie muszę sprzedawać
Trafiłeś w sedno. Najchętniej, to bym wszystkie zostawił w gablotce. To są pierwsze miniatury, jakie idą na handel.

jaki to model piękny, jak obłędnie wyszedł, jaki to jest najlepszy albo unikatowy... Kupiłem i... Wcale nie był taki dokładny, najlepszy, bez wad.
No właśnie, też się nieraz zawiodłem. Mój model jest drogi, czas oczekiwania długi, więc po co mam czarować i robić jakieś niewyraźne ujęcia aparatem i bawić się w ukrywanie baboli? Po co wielkie rozczarowanie? Jak ktoś kupi Syrenkę 105 i zobaczy że coś jest spaprane, to pomimo, że kolejny model będzie bardziej dopracowany to i tak nie uwierzy.
Druga sprawa, to ten akuratnie samochód przez pewne rozwiązania jest bardzo ciężki do składania. Chętnie zabrałbym się już za kolejne projekty.;):)


Adaś, jak tam bark? U mnie lepiej...
Zdezydowanie lepiej. To chyba nawet nie był bark, tylko z przeciążenia odezwał się rozgruchotany 20 lat wcześniej łokieć. Wychodzi głupota ze szczeniackich lat. Po wypadku na rowerze ze dwa lata nie zginałem całkowicie ręki i miałem problem z palcami. To że teraz jestem w stanie dłubać przy modelach to i tak wielkie szczęście.
 
OP
OP
adamwyt

adamwyt

Znany użytkownik
Dziś tylko krótka aktualizacja-informacja.
Wszystkie modele z 1. partii albo dotarły do klientów, lub są już w drodze i będą u nich jeszcze przed świętami wielkanocnymi (oczywiście tego roku:))

Po tygodniowym urlopie i odpoczynku wziąłem się ostro do pracy. Wkrótce znowu odezwę się do niektórych kolegów z listy, bo na warsztacie mam kolejne kilkanaście Syren. Myślę że za 2-3 tygodnie 2. partia poleci do Polski.

Na razie Syreny przygotowane są do nałożenia kalkomanii.

IMG_0090.JPG

W trosce o miły nastrój przy świątecznym stole, nie będę raczej ryzykował i rozkładał warsztatu w pokoju;) Jest za to szansa, że popracuję trochę na komputerze przy kolejnych projektach, które z braku czasu "leżą odłogiem".

Mam już też gotowe prawie wszystkie formy do HSW Ł-34 Mateusza @popowe. Ten model jest dosyć skomplikowany i będzie miał dużo trudnych do odlania elementów. Aż się boję pierwszych, próbnych odlewów.
 

dmvip

Aktywny użytkownik
Modele drugiej serii wyglądają tak jak modele pierwszej, majestatycznie ! Co do form dla Ł-34, na pewno sobie poradzisz. Nie obędzie się na pewno bez słów uznania na K..., H...., P.... itp :), no ale sukces rodzi się w bólach, trzymam kciuki za powodzenie tego i kolejnych projektów !
 

Astro

Znany użytkownik
Ciekawe, że trzon polskiego przemysłu samochodowego jest wytwarzany za oceanem i transportowany do kraju... :niepewny: gdzie tu logika? ;)

Patrząc na kity ostrówka z mm brno stwierdzam, że pewnie się umęczysz z "Ł" no ale ty lubisz się męczyć :)
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 4
W robocie 29
W robocie 116
W robocie 404
W robocie 7

Podobne wątki