• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ASTRO models - Syrena Bosto

OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
No bostonka nie jest wcale słabsza od Zetrosa jeśli chodzi o jakość odlewu. Pamiętajmy że to w sumie duże i obłe powierzchnie bez detali jak zetros ze swoim silnikiem... ale Zetros ma (a raczej nie) tego co musi mieć Bosto - szybki. Masz już patent na nie?
Mam trzy patenty. Szybki cięte i montowane indywidyalnie - czasowo ok 40 minut na egzemplarz... Są trochę wiotkie ale najlepiej wyglądają. Nie próbowałem jeszcze sklejać folii. Szybki z odlewu z żywicy ale słabo przezierne więc odpada. Są to małe pierdy i ciężko je odlać bez bąbli. No i szybki z wypraski ale dopiero dopracowuję urządzenie. Póki co za głęboko siedzą więc nie wygląda to dobrze.
Na następne auta (oczywiscie gdzie będzie to możliwe, chcę opracować patent taki, by szyby, słupki i być może dach lane były z przezroczystej żywicy i malowane, ale nie wiem czy to się sprawdzi..
 
Z tym że patrząc na model z SDV to nie sam wtrysk jest kiepski, a jakoś wykonania formy. Jeśli się ustawi dobre parametry wtrysku odpowiednie do danego tworzywa to na każdej wtryskarce uzyskamy ten sam efekt. Tutaj już w grę wchodzi dokładność wykonania formy wtryskowej. I wracając do wypowiedzi odnośnie żywicznych form czy coś takiego to nie wiem czy zdadzą egzamin w starciu z temperaturą, ciśnieniem i możliwością montażu do wtryskarki. Chyba że kolega @daromaro ma na myśli jakieś mniej przemysłowe wtryskarki.
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
Z tym że patrząc na model z SDV to nie sam wtrysk jest kiepski, a jakoś wykonania formy. Jeśli się ustawi dobre parametry wtrysku odpowiednie do danego tworzywa to na każdej wtryskarce uzyskamy ten sam efekt. Tutaj już w grę wchodzi dokładność wykonania formy wtryskowej. I wracając do wypowiedzi odnośnie żywicznych form czy coś takiego to nie wiem czy zdadzą egzamin w starciu z temperaturą, ciśnieniem i możliwością montażu do wtryskarki. Chyba że kolega @daromaro ma na myśli jakieś mniej przemysłowe wtryskarki.
Rozeznałem trochę temat i @daromaro ma rację. Żywiczne formy dają radę na ok. 30 wtrysków, kompozytowe metalizowane kilkaset. Jest to ciekawy kierunek, ale nie po to by robić kity na sprzedaż jak sdv, bo to się nie opłaci przy tej ilości, ale po to by zastąpić odlewanie przy produkcji modeli, które jako gotowe są znacznie droższe. No i kwestia czy iść w modelarstwo i robić modele malowane jak Tolo czy Piotr, czy w produkcję masową i klepać plastiki a'la Adam.. Dla mnie odpowiedź jest oczywista. :)
 
To jasne że przy modelu takim jak Twoja Syrenka potrzeba by minimum 3 formy, żeby złożyć cały model. Wtedy można ruszać z produkcją kilkuset sztuk. A to co mówisz żeby iśc w produkcję od razu barwionych modeli, to też nie jest takie proste, ponieważ to czy uzyskasz błyszczącą powierzchnię, czy półmatową to też zależy od tego z jaką chropowatością będzie wykonana forma. Nie wiem czy jest możliwe uzyskanie tak niskiej chropowatości przy tych materiałach na formy jakie przedstawiłeś. Nie mniej jest to jakiś kierunek w produkcji modeli. :)
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
To jasne że przy modelu takim jak Twoja Syrenka potrzeba by minimum 3 formy, żeby złożyć cały model. Wtedy można ruszać z produkcją kilkuset sztuk. A to co mówisz żeby iśc w produkcję od razu barwionych modeli, to też nie jest takie proste, ponieważ to czy uzyskasz błyszczącą powierzchnię, czy półmatową to też zależy od tego z jaką chropowatością będzie wykonana forma. Nie wiem czy jest możliwe uzyskanie tak niskiej chropowatości przy tych materiałach na formy jakie przedstawiłeś. Nie mniej jest to jakiś kierunek w produkcji modeli. :)
Podobmo metalizowane można uzyskać gładkie, ale niespecjalnie mnie coś takiego rajcuje. Produkcja jest nudna, modelarstwo ciekawe. A żyć mam z czego :)
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
łojej... ponad rok ciszy...
no ale nie jest tak, że nic nie robiłem przy mojej skarpecie...
trochę pozmieniałem, ale musiałem dojrzeć do pewnych radykalnych modyfikacji:
- po pierwsze primo - wywaliłem tylne drzwi z głównej bryły - albo je wytrawię osobno, albo wydrukuję i odleję, też osobno. Ogromne problemy przy rozformowaniu, zniekształcenie odlewu, brak odpowietrzenia w niektórych miejscach... to tylko kilka problemów, które mam nadzieję, odejdą w zapomnienie.
- po drugie primo - rezygnacja z szyb w formie wytłoczek - siedzą za głęboko, są brzydkie. Szyby będę wycinał w kształcie otworu, po czym wklejał. Do tego celu wykonałem ranty w otworach, by móc ową szybę oprzeć.
- po trzecie primo - zmieniłem całkowicie podwozie, bo było zbyt duże i przy montażu musiałem nie raz szlifować. Poza tym przy odlewach i rozformowaniu nadwozia w poprzedniej wersji deska rozdzielcza blokowała mi silikon i też z tym był problem. Teraz deska jest częścią podwozia
- po czwarte primo - w podwoziu póki co zrezygnowałem ze skrętnej przedniej osi. Wydruk i odlew części mnie wykończył
- po piąte i ostatnie primo - powstanie wersja ze skrętnymi kołami i oświetleniem w oparciu o podwozie będące jednocześnie płytką pcb aby nie bawić się w pajęczyny kabli, a oś skrętna będzie z blaszek - są już przygotowane rysunki.

Nadmienić pragnę iż pomysłów na modele mam multum, rozgrzebanych tematów huk, że chyba życia mi nie wystarczy...
Syrena_bosto_blaszki_a_0000.jpg

Syrena_bosto_blaszki_a_0001.jpg

Syrena_bosto_blaszki_a_0002.jpg

Syrena_bosto_blaszki_b_0000.jpg

Syrena_bosto_blaszki_b_0001.jpg

Syrena_bosto_blaszki_b_0002.jpg
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
WOOW :cool: taaka Bosto musi u mnie zawitać (y)
Nie może być inaczej ;)
A ja już myślałem, że będę skrzynki z jabłkami i worki kartofli na piechotę nosić:cool:
Trzeba tylko obmyślić zawiasy żeby na tardu postawić :D
Oczywiście, ale nie w tej formie. To jest mój życiowy cel :D ale muszę zrobić własne serwo skrętu (bez obudowy) bo się nie mieści
 

Michal88

Aktywny użytkownik
" Produkcja jest nudna, modelarstwo ciekawe" - Święta prawda, produkcja taśmowa (ciągła monotonia, wszystko to samo, kolory, malowanie, sklejanie, serii np .35szt) z biegiem czasu przeistacza się w obrzydzenie, kochane hobby umiera :( przestaje cieszyć... ponad 20 lat trwa moja przygoda z modelarstwem, całe szafki upchane pucharami, dyplomami, medalami tak było do momentu (ok.8 lat temu) kiedy zachciało mi się właśnie produkcji modeli (głównie były to autobusy marki Jelcz) Na początku to naprawdę cieszyło, że ulubione hobby przynosi zyski :) ale im dłużej to trwało, ciągła monotonia, produkcja jak chińczyk w fabryce, lato, piękna pogoda na zewnątrz a ja w modelarni godzinami wącham opary nitro, acetonu, żywic...
W tej chwili niestety jestem ze wzg. zdrowotnych skazany na zarabianie (bardziej dorabianie) w ten sposób.

Może macie chłopaki jakiś sposób na modelarską psychoterapię :) ???
 

piotr66

Znany użytkownik
Michał dokładnie o tym samym rozmawiałem ostatnio z kolegą z forum, też mamy ten syndrom nudnej produkcji!!
Dla mnie jednak pewnym pocieszeniem i rodzajem psychoterapii jest po pierwsze zadowolenie klientów z modeli, których dotychczas nie było.
Po drugie modelarzy jest od groma a producentów można policzyć na palcach i tylko jako producent nawet niewielkich ilości zostaniesz zapamiętany i przejdziesz do historii modelarstwa mówiąc trochę górnolotnie, he, he, he.
I przy okazji, właśnie zabrałem się za twojego stara 660 z Waryńskim, już sie ciszę na na ten model w mojej kolekcji.
 

Adam66

Znany użytkownik
Dziwne, bo ja też ostatnio rozmowaiałem o tym z kolegą z forum;)
Faza prototypu to jak chodzenie na randki - motyle w brzuchu i szalone noce:cool:
Faza produkcji to jak chodzenie zimą po bułki o 6tej rano - trzeba to zrobić bo ktoś musi;)
 

Michal88

Aktywny użytkownik
Michał dokładnie o tym samym rozmawiałem ostatnio z kolegą z forum, też mamy ten syndrom nudnej produkcji!!
Dla mnie jednak pewnym pocieszeniem i rodzajem psychoterapii jest po pierwsze zadowolenie klientów z modeli, których dotychczas nie było.
Po drugie modelarzy jest od groma a producentów można policzyć na palcach i tylko jako producent nawet niewielkich ilości zostaniesz zapamiętany i przejdziesz do historii modelarstwa mówiąc trochę górnolotnie, he, he, he.
I przy okazji, właśnie zabrałem się za twojego stara 660 z Waryńskim, już sie ciszę na na ten model w mojej kolekcji.
Masz rację, pozytywne komentarze i radość nabywcy z mojej pracy bezcenna to daje kopa do roboty.
Jest jeszcze jedna taka przynajmniej dla mnie, radość: tworzenie prototypów (czy modeli matek jak to nazwać), chociaż w tej chwili to juz wg. mnie nie można nazwać modelarstwem... Projkt 3d =PC (maszyna) , Druk 3d= drukarka (maszyna), blachy fototrawione=PC (maszyna)
Ale są WYJATKI: Adama Syrenka i jego praca RĘCZNA w nią włożona,
zasługuje co najmniej na MODEL ROKU, puchar, medal :) Wybrał tak trudny geometrycznie temat (łuki, wypukłości itp. ) i wyszedł mu piękny model, PO PROSTU CZAPKI Z GŁÓW ! a nie tworzenie wszystkiego na komputerze. Ta Syrena to właśnie taka prawdziwa czysto modelarska robota. Mam też i ja, Syrenkę na półce i jak na nią patrzę to najładniejszy i najcenniejszy w mojej skromnej kolekcji model :)
 
Ostatnio edytowane:
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 103
W robocie 546
W robocie 24
W robocie 50

Podobne wątki